Piątek, 7 październik. Potwór na spacerze:

Słoneczko świeciło, ale nie ma ciekawych widoków, tylko jakieś kolorki jesieni z bliska:

Coś szukamy w krzakach:

I powrót ze spaceru. Około 1km od domu:

W sobotę było tak ponuro, że nie było nic …
Piątek, 7 październik. Potwór na spacerze:

Słoneczko świeciło, ale nie ma ciekawych widoków, tylko jakieś kolorki jesieni z bliska:

Coś szukamy w krzakach:

I powrót ze spaceru. Około 1km od domu:

W sobotę było tak ponuro, że nie było nic …
Byliśmy na przyjęciu u państwa Pozłotko. Różne potrawy, napoje, dosyć sympatycznie w sumie. Tylko jeden pan jakby na boku. Niejaki Makarek. Popijał żytnią i nie odzywał się. Widocznie trudny towarzysko.
– Może go jakoś wciągniecie do konwersacji – poprosiła pani …
JAŚ I MAŁGOSIA
Raz Baba Jaga, w silosie
Miała Jasia i Małgosię
I tuczyła ich jak świnki
Żeby z nich porobić szynki
I codziennie zła starucha
Brała Jasia za palucha
Żeby sprawdzić czy Jaś tyje,
A potem mu urżnąć szyję.…
Na wrześniowy długi weekend znowu wybraliśmy się do Kettle Moraine. W planach mieliśmy wejście na wieżę kościoła (z czego zrezygnowaliśmy) i zwiedzanie skansenu Old World Wisconsin.
Jak zwykle wyjechaliśmy w piątek. Ogromne korki na drogach znacznie przedłużyły naszą jazdę. Jak …
Wahaliśmy się do ostatniej chwili: jechać czy nie jechać na weekend w nasze stałe kaszubskie miejsce? Prognozy były raczej nieciekawe, zachmurzenie – według jednych stacji przelotne, według innych stałe, temperatura poniżej 20 stopni… Ale w jednym wszystkie prognozy były zgodne: …
Powitajmy pierwszy dzień jesieni:
Galerię rozpoczyna Gimi****:
Teraz Bożenka:
Od Quackiego:
Od Tetryka:
Od Renaty:
Zoe
No więc jedziemy. Przełom lata i jesieni.
Poniżej boczna droga w mojej wiosce. Jadę po córkę – …
W tę ostatnią niedzielę lata byliśmy na wycieczce w sąsiednim kraju czyli w Czechach. Cel wycieczki był konkretny – Nato Days in Ostrava. Na imprezę był wstęp wolny toteż ilość zwiedzających była ogromna. Organizatorzy przygotowali sporo „eksponatów” do obejrzenia. Były …
Od kilku miesięcy bierzemy udział w spacerach edukacyjnych dla rodzin z dziećmi z autyzmem. Tym razem z sal muzeum przenieśliśmy się do parku – oglądać drzewa. Upał nieziemski, więc moi panowie strasznie truli (na szczęście nie tylko oni – inni …
Byłam ostatnio niezwykle zajęta. Pomimo moich lat postanowiłam być bardziej aktywna. No i zaczęło się. Centrum Maximina ( bo tak to się teraz nazywa, już nie moeder, żeby nie sugerować kobietom, że to tylko dla mam) pochłania mnie coraz bardziej. …
Raz staruszek, spacerując w lesie,
Ujrzał listek przywiędły i blady
I pomyślał: – Znowu idzie jesień,
Jesień idzie, nie ma na to rady!
I podreptał do chaty po dróżce,
I oznajmił, stanąwszy przed chatą,
Swojej żonie, tak samo staruszce:
– …
Wczesne lata osiemdziesiąte. Wakacje. Normalni ludzie, czyli ja i siostra we wakacje śpią co najmniej do godziny dziesiątej. A tu przykra niespodzianka godzina ósma rano mama krzyczy z dołu – dzieci szybko wstawać. Z wielkim bólem zwlekam się z …
Jesień idzie, nie ma rady na to…
Wrzesień mamy wprawdzie rekordowo ciepły, ale poranki są już typowo jesienne. Coraz później wstające słońce ospale podnosi poranne mgły. Poranne widoki tracą ostrość – nawet wtedy, gdy już uda się przemyć ślepka chłodną …
W ubiegłą środę wyszedłem na balkon, zobaczyć, co też tak głośno pieprznęło na ulicy. Nie udało mi się tego ustalić, ale postanowiłem się za to dotlenić. Stałem więc, oddychając, i rozglądałem się po balkonie, aż w pewnej chwili moją uwagę …
Parę dni temu po powrocie z wakacji moje komentarze poszły mniej więcej w tym kierunku, że winę za nienajlepszą pogodę ponosi Mr. Q.:-)
Poniżej parę fotek dowodzących tego, że nie mijałem się z prawdą co do pogody:
Przyjechaliśmy nad Bałtyk. …
Rok temu nierówną walkę z rakiem przegrała Kinga Zygma – w blogosferze znana jako wesoły piesek Bobik, miłośnikom poezji także jako autorka pięknej liryki. O wyjątkowości jej osobowości niech świadczy fakt, że jej blog wciąż żyje, nadal skupia jej przyjaciół …
Wbrew pozorom to nie będzie tekst o kilku naszych murowanych medalistach, którzy w Rio okazali się całkiem niemurowani. Tych zawodów w Rio to się naoglądałem, że hej, a wszystko w trakcie tradycyjnego wyjazdu na Kaszuby.
Jak zwykle wszystko rozbiło się …
Babcia Włada była, nie! wróć! JEST osobą, wokół której wirowała cała rodzina. Mimo, że od prawie pół wieku nie żyje, nieustannie coś ją przypomina, albo ktoś się do niej odwołuje. Rządziła wszystkim i wszystkimi, każdy się z nią liczył i …
To już dwudziesty raz wybraliśmy się na wakacjach pożeglować na Mazurach. Początkowo we dwoje z córką, bardzo jeszcze wtedy młodą, potem dołączył do nas jej chłopak i pozostał w stałej załodze już jako jej mąż. I wciąż, mimo upływu lat …
Dzisiaj kilka fotek z różnych takich tam:-)
Tetryk niedawno wyjechał z Krakowa chyba z powodu trudności komunikacyjnych związanych z tą imprezą
(moje dziecko się załapało z grupą ukraińską na czuwanie):

Kolorystykę zrobiłem w stylu biblijnym. Chyba trochę przesadziłem z odpustowym …