Archiwum autorskie:  Tetryk56

Dwa teatry (a właściwie jeden)

Jak już wspominałem, byłem niedawno w teatrze — obywatelstwo Krakowa zobowiązuje! 😉 Był to oczywiście mój ulubiony Teatr Ludowy, którego zespół bardzo wysoko cenię.


20 maja byliśmy na „Panu Wołodyjowskim”. „Trylogię” każdy czytał, cóż nowego można powiedzieć podczas nawet trzech …

Dzieciństwo

Poezja starych studni, zepsutych zegarów,
Strychu i niemych skrzypiec pękniętych bez grajka,
Zżółkła księga, gdzie uschła niezapominajka
Drzemie — były dzieciństwu memu lasem czarów…

Zbierałem zardzewiałe, stare klucze… Bajka
Szeptała mi, że klucz jest dziwnym darem darów,
Że otworzy mi

Odwiedziny u przyjaciół

W połowie maja wybraliśmy się odwiedzić przyjaciół. Dokąd? Nie będę pisał, wystarczy, jeśli wskażę, że byliśmy tam. Piękne, urokliwe miejsce; kiedyś już wam pisałem o poprzednich odwiedzinach. Dziś chcę tylko pokazać trochę zdjęć i opowiedzieć o dodatkowych atrakcjach.

Wyjeżdżaliśmy …

Wiosna w Krakowie

Strasznie nam urosło Riverowe pięterko, pogoda i u nas nie rozpieszcza, postanowiłem więc przypomnieć nam i sobie, że chwilami — przynajmniej w Krakowie — objawia się wiosna.

Zdjęcia z kwietnia, bez podpisów — bo cóż można tu dodać…

Zdrowia i pomyślności!

Kto potrzebował, pewnie już ma poświęcony koszyczek. Niezależnie czy ma, czy nie ma, życzmy sobie wszyscy Wesołych Świąt, Wspaniałych Jaj i wszelkich przyjemności związanych z Wielkanocą.

Zdrowia, zdrowia i jeszcze raz miłości! Buziak

Pean

Nie ściszajcie mi tłumikiem wielkiego Peanu,
Błagam was: „Nie ostrugujcie ryby z oceanu!”
Dajcie mi szerokie pole, trudno wciąż iść miedzą.
Może to mój wiersz ostatni, a diabli go wiedzą.
Kiedy dzieją się potężne wciąż gusła i czary,
Trudno dziwić

Grzebanie w historii…

Muszę się przed wami wytłumaczyć z mojej małej ostatnio aktywności tu i w innych miejscach. wszystko zaczęło się od odwołania się do jednego z dawniejszych wpisów, jeszcze sprzed zmiany dostawcy usług, czyli sprzed prawie 2 lat. Bezpośrednio po przeprowadzce, której …

Śnieg

Puszystą, nieskalaną bielą,
Jakby dziewiczych łóz pościelą,
Śnieg pokrył pola głuche, senne,
Aż hen, po bór błękitno-szary.
Pod kwieciem zimy śpią obszary
W zadumę bladej ciszy plenne.
 
Oczy me błądzą po bezbrzeżnej,
Melancholijnej pustce śnieżnej
I wstaje we mnie …

Jak wiersze czytać

Siądź z książką na fontanny krawędzi kamiennej,
W której ogród odbija się i błękit czysty,
Połóż przy sobie uschły kwiat, pożółkłe listy,
Wstążkę i mandolinę, instrument piosenny.

I kiedy słońce kończyć będzie bieg swój dzienny,
Najsłodszy ranek szczęścia przypomnij świetlisty

Witaj, Nowy Roku!

Kochani, dotrwaliśmy do końca kolejnego roku…

Dziś wieczorem zaczynamy całkiem nowy, zupełnie nieużywany rok kalendarzowy, już 2026. w naszym kulturowym środowisku. Jest okazja do składania sobie życzeń, podsumowań roku mijającego, nadziei na wszystkie dobro, które nam może przynieść nowy. Życzę …

Wspomnienie jesieni, złotej Pani…

Gdy za oknem szaro, buro i zimno, miło sobie powspominać błękitne niebo, drzewa we wszystkich odcieniach złota… To minęło, ale wróci. Taka jest kolej rzeczy 🙂

Zanim rzucimy się otwierać szampany, rzućmy okiem na złotą tegoroczną jesień.…

Wesołych Świąt!

Kochani! Wyspiarze i Przyjaciele!

Dziś Wigilia Bożego Narodzenia. Choć wielu z nas różną wagę przykłada do symboliki tych Świąt, przynajmniej jedna tradycja jest stała i powszechna: Kochajmy się! Bądźmy dla siebie życzliwi i przyjaźni, a świat okaże się choć odrobinę …

Zamek w Grodźcu Śląskim

Działo się na zamku w Grodźcu Śląskim w dniu dziewiątym listopada dwa tysiące dwunastego roku, w 23. roku odrodzonej Polski, kiedy Prezydentem Rzeczypospolitej był Bronisław Komorowski, ministrem Kultury i Dziedzictwa Narodowego Bogdan Zdrojewski, wojewodą śląskim Zygmunt Łukaszczyk, starostą bielskim

Jesienna Jura

Tak, nie aura a właśnie Jura — Jura Krakowsko — Częstochowska. Mamy takie ulubione miejsce w Złotym Potoku, obok pałacu Raczyńskich i dworku Krasińskiego, poetycznie zwane Wichrowymi Wzgórzami. Ale nie o tym, nie zamierzam dziś reklamować tego miejsca: tematem wspomnienia …

Wczesna godzina

Śpię jeszcze,
a tymczasem następują fakty.
Bieleje okno,
szarzeją ciemności,
wydobywa się pokój z niejasnej przestrzeni,
szukają w nim oparcia chwiejne, blade smugi.

Kolejno, bez pośpiechu,
bo to ceremonia,
dnieją płaszczyzny sufitu i ścian,
oddzielają się kształty,
jeden od drugiego,…

Wielkie to szczęście

Wielkie to szczęście
nie wiedzieć dokładnie,
na jakim świecie się żyje.

Trzeba by było
istnieć bardzo długo,
stanowczo dłużej
niż istnieje on.

Choćby dla porównania
poznać inne światy.

Unieść się ponad ciało
które niczego tak dobrze nie umie,
jak ograniczać
i stwarzać trudności.

Dla …

Klucz

Był klucz i nagle nie ma klucza.
Jak dostaniemy się do domu?
Może ktoś znajdzie klucz zgubiony,
Obejrzy go — i cóż mu po nim?
Idzie i w ręce go podrzuca
jak bryłkę żelaznego złomu. 

Z miłością, jaką mam dla …

O zajączku i jajeczku — czyli wesołych Świąt!

Pewnego dnia zajączek wystawił nos ze swojej norki, zauważył dość ciepły i słoneczny dzień i powoli, przeciągając się, pokicał na łąkę. Trawa zieleniła się ochoczo, białe chmurki powoli tańcowały na niebie, w oddali kusił zagon marchewki… Wszystko wokół budziło się …

Miłość oczami inżyniera kosmicznego

Może na tym wła­śnie po­lega naj­więk­sze szczę­ście w ży­ciu, że po­tra­fimy roz­po­znać mi­łość w chwili, gdy staje na na­szej dro­dze? To wielki przy­wi­lej zro­zu­mieć w bar­dzo mło­dym wieku, co ta­kiego – jaka pa­sja, ja­kie ma­rze­nia – roz­pala na­sze serce, nie po­zwala spać w nocy, spra­wia, że

Niektórzy lubią poezję

Niektórzy –
czyli nie wszyscy.
Nawet nie większość wszystkich, ale mniejszość.
Nie licząc szkół, gdzie się musi,
i samych poetów,
będzie tych osób chyba dwie na tysiąc.

Lubią –
ale lubi się także rosół z makaronem,
lubi się komplementy i …