Nie ściszajcie mi tłumikiem wielkiego Peanu,
Błagam was: „Nie ostrugujcie ryby z oceanu!”
Dajcie mi szerokie pole, trudno wciąż iść miedzą.
Może to mój wiersz ostatni, a diabli go wiedzą.
Kiedy dzieją się potężne wciąż gusła i czary,
Trudno dziwić …
Nie ściszajcie mi tłumikiem wielkiego Peanu,
Błagam was: „Nie ostrugujcie ryby z oceanu!”
Dajcie mi szerokie pole, trudno wciąż iść miedzą.
Może to mój wiersz ostatni, a diabli go wiedzą.
Kiedy dzieją się potężne wciąż gusła i czary,
Trudno dziwić …
Dwa tygodnie temu trafiła się piękna pogoda w weekend, więc postanowiłem wyruszyć na fotograficzne łowy. I w 99 procentach wyszło, że ptasie. Zaczynają już powoli wracać do domu. Niektóre przelotem tutaj i dalej, lecą na północ. Także zaczyna być ruch …
Pokażę trochę zdjęć z dwóch ostatnich wyjazdów. Pierwszy był w lutym, lód jeszcze trzymał na stawach i jeziorach, następny na początku marca, tydzień temu, już w miarę było przyjaźniej. Różnica była dwóch tygodni.…
Muszę się przed wami wytłumaczyć z mojej małej ostatnio aktywności tu i w innych miejscach. wszystko zaczęło się od odwołania się do jednego z dawniejszych wpisów, jeszcze sprzed zmiany dostawcy usług, czyli sprzed prawie 2 lat. Bezpośrednio po przeprowadzce, której …
Mam pewność niezachwianą, wierzę uroczyście,
Muzo, com ci nie przestał służyć i hołdować,
Że mi się kiedyś, cudna, zjawisz osobiście,.
Ażeby mi za trudy moje podziękować.
Lub może twa uraza skargę mi wytoczy,
Żem nie był ciekaw ciebie, natchnień mych …
To był wyjazd ze Stowarzyszeniem Sieci Solidarności do Zakopanego .
Na wstępie parę słów o Stowarzyszeniu (kopiuję z naszej strony).
Solidarność to znaczy Razem, nigdy jeden przeciw drugiemu.
Ludzi Ruchu Solidarność wciąż więcej łączy niż dzieli.
Decyzja o utworzeniu Stowarzyszenia …
Długi czas minął od mojego ostatniego wpisu. Złożyły się na to różne okoliczności. Także jest to pierwszy mój wpis w tym roku. Przechodząc do rzeczy, chciałem pokazać trochę zimowej scenerii. No i oczywiście nie zabraknie tych skrzydlatych.
…
Puszystą, nieskalaną bielą,
Jakby dziewiczych łóz pościelą,
Śnieg pokrył pola głuche, senne,
Aż hen, po bór błękitno-szary.
Pod kwieciem zimy śpią obszary
W zadumę bladej ciszy plenne.
Oczy me błądzą po bezbrzeżnej,
Melancholijnej pustce śnieżnej
I wstaje we mnie …
Wybraliśmy się z przyjaciółmi do Aten na tzw. city break, co można przełożyć jako miejski wypad. Samolotem z Warszawy przez Monachium (a w drodze powrotnej przez Wiedeń) dotarliśmy na miejsce, rozpakowaliśmy się w hotelu i ruszyliśmy na zwiedzanie okolic, czyli …
Wbrew pozorom o świętach nie będzie dużo, bo były wcale nieświąteczne. Owszem, w rozległym hotelowym foyer stały choinki, pod nimi „prezenty”, a z boku, w barze, stoisko z pierniczkami, natomiast zamiast kolacji wigilijnej (już nie mówię „wieczerzy”, bo trudno oczekiwać …
Siądź z książką na fontanny krawędzi kamiennej,
W której ogród odbija się i błękit czysty,
Połóż przy sobie uschły kwiat, pożółkłe listy,
Wstążkę i mandolinę, instrument piosenny.
I kiedy słońce kończyć będzie bieg swój dzienny,
Najsłodszy ranek szczęścia przypomnij świetlisty…
Kochani, dotrwaliśmy do końca kolejnego roku…
Dziś wieczorem zaczynamy całkiem nowy, zupełnie nieużywany rok kalendarzowy, już 2026. w naszym kulturowym środowisku. Jest okazja do składania sobie życzeń, podsumowań roku mijającego, nadziei na wszystkie dobro, które nam może przynieść nowy. Życzę …
Gdy za oknem szaro, buro i zimno, miło sobie powspominać błękitne niebo, drzewa we wszystkich odcieniach złota… To minęło, ale wróci. Taka jest kolej rzeczy 🙂
Zanim rzucimy się otwierać szampany, rzućmy okiem na złotą tegoroczną jesień.…

Kochani! Wyspiarze i Przyjaciele!
Dziś Wigilia Bożego Narodzenia. Choć wielu z nas różną wagę przykłada do symboliki tych Świąt, przynajmniej jedna tradycja jest stała i powszechna: Kochajmy się! Bądźmy dla siebie życzliwi i przyjaźni, a świat okaże się choć odrobinę …
Wrzucam ostatnie jesienne podrygi. Jeszcze kolorowo, ale już dużo szarości. Zdjęcia były robione miesiąc temu, także trochę od tego czasu już się zmieniło.…
Część trzecia i ostatnia wakacyjnej wyprawy. Po wyprawie do Camargue i nad morze wróciliśmy do Awinionu, a potem wybraliśmy się prawie na inną planetę (przy odpowiednim kadrowaniu wyglądało jak na Marsie!). Następnie z postojem w Aix-en-Provence przejechaliśmy do Nicei – …
Po powrocie znad zalewu/ jeziora Du Paty (za przeproszeniem) mieliśmy w planach nieco dalszą wycieczkę: górską trasą widokową nad rzeką Ardeche, która płynie sobie przełomem. Wróciłbym tam jeszcze na spłynięcie kajakiem! Potem pojechaliśmy jeszcze do muzeum lotnictwa europejskiego w Montelimar, …
Odkryto nową gwiazdę,
co nie znaczy, że zrobiło się jaśniej
i że przybyło czegoś czego brak.
Gwiazda jest duża i daleka,
tak daleka, że mała,
nawet mniejsza od innych
dużo od niej mniejszych.
Zdziwienie nie byłoby tu niczym dziwnym,
gdybyśmy …
Wybraliśmy się do Prowansji we czwórkę – dwa małżeństwa – z przyjaciółmi, państwem Szlaczkami. Z Polski najpierw samolotem do Nicei, tam na lotnisku odebraliśmy z wypożyczalni zamówiony samochód i pojechaliśmy w prowansalski interior. Mieszkaliśmy dość daleko od szeroko pojętej cywilizacji, …
Wybrałem się jeszcze raz do parku, w którym byłem ponad miesiąc temu pierwszy raz. Teraz byłem drugi raz(zdjęcia są z końca października) i myślę, że ostatni. Tym razem zajechałem od innej strony i doszedłem do wodospadu, który jest w nazwie …