Rzadko kiedy biorę tę bezpłatną gazetę. Jest ona wydawana co tydzień i utrzymuje się głównie z ogłoszeń. Muszę też przyznać, że często mają ciekawe artykuły… informacje na temat bieżących wydarzeń, zmian w prawie, czy przedruki z tutejszych gazet. Co tydzień …
Roermond i Pierre
Przedstawiam Wam moje miejsce do życia
Mieszkam w Roermond. Małe miasto w Nederlandach, w prowincji Limburg.
Mam wszędzie blisko – do Niemiec po tańsze produkty żywnościowe i alkohol, do Belgii po tańszy tytoń. Lubię tę prowincję.
Jest tu zielono (największy …
Legenda o Janie z Kolna

Wiek piętnasty nad światem przetaczał się z wolna,
był rok tysiąc czterysta siedemdziesiąty szósty,
Gdy słynny polski żeglarz, niejaki Jan z Kolna
Prowadził swe okręty pośród morskich pustyń.
Pokłócony na amen z królem Władysławem
Jagiellończykiem, cudem uszedłszy na morze,
Nie …
Widok z okna.
W ramach wymiany wycieraczki pokażę Wam Dzikie Pola.
Pola są dzikie, bo mieszkają na nich sarny, dziki, bażanty, zające i lisy. Nie wymieniłam ptactwa zatrzymującego się przelotem, bo nie rozróżniam. Poza mewami i bocianem. Wracając do Pól – są to …
Serwus madonna
Niechaj tam inni księgi piszą. Nawet
niechaj im sława dźwięczy jak wieża studzwonna,
ja ksiąg pisac nie umiem, a nie dbam o sławę –
serwus, madonna.
Przecie nie dla mnie spokój ksiąg lśniących wysoko
i wiosna też nie dla mnie, …
Poznański czerwiec 1956
Czytając Stommę :)
Czytam sobie “Stommowisko”. Bardzo dobrze napisane, z mnóstwem ciekawostek. Lubię czytać Ludwika Stommę, ale tego „Stommowiska” do tej pory nie czytałam, więc polecam tym, którzy tego też nie poznali.
Zacytuję malutki fragment, który mnie szczerze rozśmieszył, bo przyda się nam …
Mieszkam w mieście
Nie wszyscy mają tak dobrze jak Zoe – wieś, akwen i hawajskie klimaty. Ja mieszkam w mieście – no, może mieścinie, w betonowym bloku. Gdzie mi tam do wiejskich posiadłości… Patrzę przez okno od zachodu – bloki, samochody…

Patrzę przez …
Mieszkam na wsi.
Urodziłem się się na wsi. Dorastałem na wsi. Mieszkam na wsi. Trochę przez ostatnie lata pozmieniało się u nas;-) Dzisiejszy spacer po mojej wsi wyglądał tak:
To był parę lat temu jeden z większych stawów z karpiami:

Miejscowy biznesmen (producent …
Szkocja w praktyce – część II
Ponieważ poprzednia część relacji zakończyła się na obiedzie, wypadałoby zacząć tę od kolacji, albo przynajmniej śniadania dnia następnego. Nasze kolacje i śniadania były jednak tak żałośnie tuzinkowe (chociaż smaczne), że nie ma ich co pokazywać – ot, kromki lub bułki …
Ptaki Szkocji i inne. Uzupełnienie wpisu Mr. Q
Jeśli mamy na tapecie Szkocję toteż celem uzupełnienia wrzucam parę fotek poszerzających wiedzę o tej wyspie:-)
Przede wszystkim jak w celu ochrony przed ptakami stosuje się specjalne osłony na głowę. Proszę zwrócić uwagę, gdzie siedzi ptak i proszę porównać tę …
Szkocja w praktyce – część I
Jak być może Wyspiarze się orientują, cały nasz (Juniora i mój) wypad do Szkocji miał charakter rekonesansu. Junior, tegoroczny maturzysta, wymyślił sobie, że najchętniej studiowałby na Wyspach, z czego po pewnych wstępnych działaniach wynikła Szkocja, a dokładnie – uniwersytet w …
Kettle Moraine – długi weekend (sobota)
Nasz wyjazd na długi weekend bardzo długo stał pod znakiem zapytania. Od ponad dwóch tygodni zapowiadali deszcz i chłód… potem tylko deszcz. Myślałam, że małżonka utłukę, jak mi powiedział, że chyba nie pojedziemy… skoro ma być chłodno i deszczowo… Ja …
Muzeum Kowalstwa i inne atrakcje w okolicy
Długi weekend spędziliśmy w gronie blogowych przyjaciół w Nałęczowie. Jedną z atrakcji pobytu była wycieczka busikiem po okolicach, z której chciałbym wam pokazać dwa miejsca.
Najciekawszym obiektem było niewielkie Muzeum Kowalstwa w Wojciechowie, mieszczące się na najwyższym piętrze Wieży …
Blisko, bliżej, no jeszcze bliżej
Nie mam szans z ptakami na madagaskarze:-)
Nie mam szans z morzem na madagaskarze;-)
Ale może mam szansę pokazać parę kolorków z bliska:
W galerii są trochę większe rozmiary – komu się chce to może sobie tam zajrzeć i ściągnąć …
Jak się zawezmę, to…
Pamiętacie na pewno relację z wyprawy w deszczu i krupach do starej torpedowni. Otóż pogoda tak mi weszła na ambicję, że w PIERWSZY długi majowy weekend, a konkretnie w samo Święto Pracy zadekretowałem kolejną wycieczkę w to samo miejsce, z …
Spotkanie z matką
Ona mi pierwsza pokazała księżyc
i pierwszy śnieg na świerkach,
i pierwszy deszcz.
Byłem wtedy mały jak muszelka,
a czarna suknia matki szumiała jak Morze Czarne.
Noc.
Dopala się nafta w lampce.
Lamentuje nad uchem komar.
Może to ty, matko, …
Rowerowa chętka z pętelką
Kiedy pogoda robi się taka jak dzisiaj – słońce rozgrzewa ulice i domy, ale od czasu do czasu od morza czuć wiaterek i właściwie nic nie chce się robić – fajnie jest wsiąść na rower i pojeździć po mieście, tym …
Wzdłuż Lake Michigan (5)
To ostatnia wycieczka do Zion z moim stary aparatem. Chociaż trudno go nazwać starym. Miał tylko 2,5 roku…
Nie przeczuwając niczego złego chodziłam i pstrykałam. W wizjerze widziałam w miarę wyraźne ptaszki… jedynie udało mi się ustrzelić drozda wędrownego, bo …
Wzrok orli drugiej kategorii
Życie w wieku średnim jest pyszne i naprawdę lubię je wieść.
Ale w końcu przychodzi dzień, kiedy oczy są w najlepszym
porządku, natomiast ramię chyba się skurczyło, bo nie
może odsunąć książki telefonicznej tak daleko, żeby cyfrę
5 dało się …





