Greenbelt Forest Preserve

Dawno nie opisywałam naszych wycieczek, a nazbierało się ich trochę… Postaram się krótko i na temat…
6 maja, sobota. Wypogodziło się i postanowiliśmy się gdzieś wybrać. Oczywiście chciałam do swoich czapli. Na wyspie było aż biało od nich, co widziałam …

Cuda w przyrodzie

Tego się nie robi…

Siedzę oparty plecami o ścianę śmietnika i prawie płaczę…

Cholera! To nie do uwierzenia! Wyrzucili mnie z domu!

Mieszkałem tu odkąd pamiętam… Gdy pierwszy raz zobaczyłem Krzysia, był nieco mniejszy ode mnie. Z początku nawet nie potrafiliśmy się porozumieć! Do …

Prask, prask i po prasku – dodatek niezwyczajny

Motto: Trurl chodzi po pałacu z workiem i wedle umowy coraz jakąś pięknostkę ze ściany zdejmie, z lekka się nią nasyci i pakuje jak swoją. (Stanisław Lem, „Cyberiada”)

W poprzednich dwóch częściach starałem się odtworzyć spacery po Pradze, zachowując wierność …

Ciapek pozdrawia z ogrodu

Piątek po południu. Koszenie trawy w ogródku. Osłabłem od ciepła [i lenistwa]. Wziąłem do ręki telefon (przy dobrym świetle nawet fon daje radę) i cyknąłem parę poniższych fotek:

To powyżej nazywa się chyba Gledicia (czy jakoś tak). Te jasnozielone liście …

Między nami nic nie było

Między nami nic nie było!
Żadnych zwierzeń, wyznań żadnych,
Nic nas z sobą nie łączyło
Prócz wiosennych marzeń zdradnych;

Prócz tych woni, barw i blasków
Unoszących się w przestrzeni,
Prócz szumiących śpiewem lasków
I tej świeżej łąk zieleni;

Prócz tych …

Spacerkiem po wsi. Kieleckiej wsi.

Skoro ostatnio klimaty wiejskie na Wyspie zagościły to i ja  chciałabym Was zabrać na spacer po wsi, a dokładniej po Muzeum Wsi Kieleckiej.

Z początkiem kwietnia (podobno zdjęcia z Kielecczyzny się nie przeterminowują!) zrobiliśmy sobie miłą wycieczkę do Krakowa, ale …

Wiejskie wakacje


Kochanie moje, miejski klimat ci nie służy,
Cerę masz taką – z przeproszeniem – lila róż,
Kochanie moje, spakuj ciuchy do podróży,
Wyłącz żelazko i wraz ze mną w Polskę rusz.
Chłopi są zdrowsi i ładniejsi niż mieszczanie,
I melodyjniej …

Prask, prask i po prasku – cz. II

Wtorkowy ranek zastał nas w drodze na Hradczany. Planowaliśmy dojechać do tego pałacowo-zamkowo-kościelnego kompleksu zupełnie z innej strony, ale małżonka dostrzegła z tramwaju imponującą kolejkę i wysiedliśmy wcześniej – jak się okazało, słusznie. Prowadząca do punktu kontroli bezpieczeństwa (w końcu …

Prask, prask i po prasku – cz. I

Pomysł majowego wyjazdu do Pragi urodził się parę miesięcy temu, a dokładnie taką wycieczkę zaproponowali nam przyjaciele, państwo Jeżynkowie, którzy i tak wybierali się tam sami, a z nami mogli spędzić czas jeszcze milej, nie mówiąc już o rozłożeniu kosztów …

Zielono mam w głowie

f

Zielono mam w głowie i fiołki w niej kwitną,
Na klombach mych myśli sadzone za młodu,
Pod słońcem, co dało mi duszę błękitną
I które mi świeci bez trosk i zachodu.
Obnoszę po ludziach mój śmiech i bukiety
Rozdaję wokoło

Zmory wiosenne

Biegnie dziewczyna lasem. Zieleni się jej czas…
Oto jej włos rozwiany, a oto – szum i las!

Od mrowisk słońce dymi we złotych kurzach – mgłach.
A piersi jej rozpiera majowy, cudny strach!

Śnił się jej dzisiaj w nocy wilkołak

Troszkę po angielsku…

 

Na „przebyłe” już święta byłam u Pierworodnego i jego Prześlicznej, Przemiłej i Przemądrej, (dalej 3xP) w Anglii. Mieszkają sobie w małej mieścince Rusdhen, jakieś 1,5 godziny samochodem od Londynu.  

Pierwsze uniesienia estetyczne 😉 przeżyłam w samolocie. Wyleciałam z …

Wiosna przetykana zimą

W ubiegły piątek wybyłem w sprawach raczej prywatnych, ale nie znaczy to, że miałem oczy zamknięte na otoczenie i porę roku. A ponieważ byłem na południu Polski (Kielce i okolice, a potem Żywiec), to pomyślałem, że moje spojrzenie może uzupełni …

Wiosna, wiosna

Nie wiem jak u państwa ale u mnie w niedzielę deszcz ze śniegiem przeplatał się ze słońcem. Pod koniec dnia około godziny 18ej akurat się rozjaśniło i trochę rozsłoneczniło. Wziąłem aparat do ręki i wyszedłem pofotografować kwiatki w ogródku. Te …

List Stanisława Lema do Sławomira Mrożka


 

Kraków 1 lutego 1963

Droga Sieci!!
(Wyjaśnienie niżej). My Was rozumiemy W domku za to naszym gwar i ruch. Jedno chodzi i numerki, ładnie na papirku wypisane, do szaf przykleja i stołów. Drugie czerwonym ołówkiem znaczy, odkąd się najpirwi

Kwietniowe wycieczki…

O naszych wycieczkach wspominałam, ale jeszcze nie zdawałam dokładniejszych relacji. Zacznę od tej z 1 kwietnia… tak na Prima Aprilis…
Zaczęliśmy jak zwykle – od Zion. W parku ciężko było dojechać, bo zorganizowano jakieś rybackie święto. Zablokowali jedną stronę drogi …

Wesołych Świąt!!!

W pierwszy dzień świąt zając wielkanocny chodzi z koszykiem i zostawia prezenty. Przynosi słodycze i drobne upominki. Zwyczaj pochodzi z Niemiec. Do niedawna obchodzony był tylko w niektórych rejonach kraju, m.in. na Śląsku i w Wielkopolsce. Teraz zając wielkanocny odwiedza …

Szafirowa romanca

Szafirową nitkę wieczór plącze,
szafirowe cienie zwodzą nas,
szafirowy, szafirowy chłopcze,
że mnie kochasz, powiedz jeszcze raz.
Jeszcze raz w sekrecie
szukasz moich rąk,
jeszcze raz jak pierścień
drży księżyca krąg,
jeszcze raz namowy i rozmowy,
jeszcze raz, chłopcze szafirowy …

Wielkanoc Jana Sebastiana Bacha

Rodzina wyjechała do Hagen.
Sam zostałem w tym ogromnym domu.
Po galeriach krokami dudnię.

Bardzo śmieszą mnie te złocenia
i te pelikany rzeźbione jak od niechcenia,
i te chmury mknące na południe.

Ja bardzo lubię chmury. I światło pochmurne.
Jak