Trzy róże

W sąsiedniej studni rdzawi się szczęk wiadra.
W ogrodzie cisza. Na kwiatach śpią skwary,
Spoza zieleni szarzeje płot stary.
Skrzy się ku słońcu sęk w płocie i zadra,
O wodę z pluskiem uderzył spód wiadra.

Spójrzmy przez liście na obłoki …

Warszawa

Sto lat temu byłem w Warszawie. No może nie sto ale ostatnio w zeszłym tysiącleciu. Wymyśliliśmy rodzinną, jednodniową wycieczkę Pendolinem do Centrum Nauki Kopernik

Rozpracowaniem logistycznym zajęła się małżonka. Mnie takie drobiazgi nużą, nudzą i męczą:-). Jedna drobna uwaga warta …

Były sobie wakacje…

Oczywiście te najpiękniejsze wakacje.

Chciałam Wam opowiedziecieć o jednym tygodniu mojego miesięcznego pobytu w Polsce. Kiedy to byłam w Beskidzie Niskim, w rejonie  gdzie ingerencja człowieka w naturę jest zminimalizowana. Gdzie w pełni sezonu, na szlaku spotkać można jedną, dwie …

Smok

Na Wawelu, proszę pana
Mieszkał smok, co zawsze z rana
Zjadał prosię lub barana.

Przy obiedzie smok połykał
Cztery kury lub indyka
Nadto krowę albo byka.

Nagle raz, przy Wielkim Piątku,
Krzyknął: „Coś tu nie w porządku!”.
Poczuł wielki ból …

Dożynki w gminie Tuczępy

W sierpniowy długi weekend odwiedziliśmy przyjaciół na Kielecczyźnie i nieoczekiwanie trafiliśmy na atrakcję, jakiej dawno nie widzieliśmy: gminne dożynki – uroczysty festyn i okazjonalne konkursy i występy. Niedziela była dniem gminnych eliminacji konkursu wieńców dożynkowych. Jeśli komuś wyobraźnia podsuwa wianeczek …

Minimalizm

To jest nowy wpis;-) 

Tu jeszcze nic nie ma ale może będzie:

O tu będzie to. Te góry na horyzoncie to słowacka strona

I tu będzie coś.

To jest marnej jakości fotka ale fajny kadr. Pies patrzy na startującego zająca …

ŁĄKA

 

I
Czy pamiętasz, jak głowę wynurzyłeś z boru,
Aby nazwać mnie Łąką pewnego wieczoru?
Zawołana po imieniu
Raz przejrzałam się w strumieniu –
I odtąd poznam siebie wśród reszty przestworu.

Przyszły do mnie motyle, utrudzone lotem,
Przyszły pszczoły z …

Mazury’2017

Jak co roku zaplanowaliśmy z córą i zięciem ucieczkę od bieżączki choć na 2 tygodnie. Nie ma wszak lepszego azylu niż niepotrzebujący stałego dostępu do cywilizacji jacht i spory obszar urozmaiconej szuwarami wody. Fakt, że wszechogarniający internet co rok coraz …

Krótko

Nie dość, że z powodu upałów źle się robi cokolwiek to jeszcze podczas pisania notki straciłem już 80% tego co napisałem jestem wkurzony. 

Ja wkleję fotki a Wy sobie dopiszcie resztę tekstu:

Brdą

Preambuła: zwykle wymyślam tytuły nieco dłuższe, i potem w kolumnie po prawej, gdzie widać ostatnie komentarze, robi się strasznie ciasno i nieporęcznie. No to ten będzie krótki. A teraz już do rzeczy.

– To nie ma sensu, nigdzie nie jedziemy …

Licha…

Dziś oprócz całej masy różnych rzeczy, kosiłam trawę w ogródku, a przy okazji podrzuciłam trochę krowiego nawozu swoim pomidorkom. Zauważyłam, że jeden z krzaczków jest niesamowicie obgryziony. I to nie tylko liście, ale i pomidorki. Od razu wiedziałam, że to …

Kataklizm

Pachnie maciejką, naftą i serkiem,
Cipritykowscy kopią w ogrodzie,
Dreptak po wódkę idzie spacerkiem,
– Można powiedzieć, że dzień, jak codzień!
W radio referat na temat NEP-u,
Gwiździejkiewiczom skradli dwie dętki,
A Dreptak właśnie wchodzi do sklepu
I się uśmiecha …

Jeden krótki dzień w Gdyni

Wycieczki z małymi dziećmi są nieco inna niż takie bardziej dorosłe. Z części zwiedzania – nieco może zbyt nudnej z poziomu widzenia dzieci- trzeba zrezygnować a w to miejsce zapewnić rozrywkę. Czasem to ma swoje plusy, nie powiem.

Wycieczkę nad …

Na żywo z Żywca

Na początku myślałem, żeby napisać po bożemu, chronologicznie, „a pierwszego dnia tośmy…” (jedli placki, jak w monologu Krzysztofa Litwina z Piwnicy pod Baranami), ale zaraz mi przeszło. No bo w sumie fajniej zorganizować wpis wokół zdjęć, miejsc czy wydarzeń. Dlatego …

Olney

O Olney w stanie Illinois, słynącego z białych wiewiórek, słyszałam już kilka lat temu. Ale zawsze jakoś wydawało się nam to za daleko… szczególnie jak na jednodniową wycieczkę. Ten weekend był bardzo długi. Oboje wzięliśmy poniedziałek wolny i wyszło nam …

Leśmian w lipcu

Jak niewiele ma znaków to ubogie ciało,

Gdy chce o sobie samym dać znać, co się stało…

Stało się, bo się stało! Już się nie odstanie!

Patrzę ciągle i patrzę, jak gdyby w otchłanie,

I ciągle nasłuchuję, czy kto puka …

Wrocław

To się zaczęło od tego, że moje starsze dziecko za rok kończy szkołę – liceum plastyczne. I zaczyna się zastanawiać, którą ASP wybrać.. Córka stwierdziła, że najlepiej pooglądać te szkoły na żywo. Była już w Katowicach teraz padło na Wrocław. …

Psiogłowiec

Nie wiem co to jest psiogłowiec ale na pewno jest coś takiego. Bo jest taka tabliczka:

Ps. Reszta notki w tej albo w następnym wpisie. Jak się trochę ogarnę.…

Boże Ciało w Roermond

Nie dawno było Boże Ciało. Hucznie obchodzone w Polsce, w Niemczech.

W Holandii jakoś inaczej. Przede wszystkim nie było wolnego dnia. Procesja odbyła się w niedzielę…

Mieszkam w katolickim okręgu. W Roermond są dwie katedry i kościołów katolickich chyba z …

Goose Lake

Na Goose Lake Prairie State Natural Area wybraliśmy się bladym świtem. To kawałek drogi, a chcieliśmy wrócić wcześnie, zanim słońca porządnie przyparzy. Bardzo źle się chodzi po prerii w pełnym słońcu, gdy w cieniu jest dobrze ponad 30 stopni C. …