Zielono mam w głowie i fiołki w niej kwitną,
Na klombach mych myśli sadzone za młodu,
Pod słońcem, co dało mi duszę błękitną
I które mi świeci bez trosk i zachodu.
Obnoszę po ludziach mój śmiech i bukiety
Rozdaję wokoło i jestem radosną
Wichurą zachwytu i szczęścia poety,
Co zamiast człowiekiem, powinien być wiosną.
Kazimierz Wierzyński





Dzień dobry
Aura smętna, przeszkody się piętrzą, więc ja na przekór
ten radosny wiesz ślicznego niegdyś poety !
Witaj Wiedźminko
A mi się tak jakoś skojarzyło …
I słusznie Kopciuszku, bo piosenka tez jest radosna i ż
artobliwa
Też ten wierszyk skojarzył mi się z tą piosenką
Bardzo ją lubię
Wierszyk jest jest znany, ale cóż to szkodzi ? Znacie – poczytajcie czy jakoś tak się kiedyś mawiało
Kawa jeszcze raz
i czekoladki, by dzień był milszy. 
Od razu lepiej. I wiersz cudny, i kawa, i czekuladki… Bardzo dziękuję.
Cieszę się, że tak to odebrałaś
Dzień dobry i tutaj, z kawy i czekoladek chętnie skorzystam.
Wierszyk świetny, od razu lepiej, bo i słońce się przebija
Wczoraj u mnie padało przez cały dzien i było 9 stopni. Dziś nie pada….. ale jest szaro, więc trzeba sie bronić, prawda ?
Prawda.
Prawda

Nie ma sensu walczyć z czymś, na co nie mamy wpływu
Tę mądrość nabywa się na ogół z wiekiem – jesli w ogóle
Ma się pamięć! Znaczy jeden wers pamiętałam! I to jaki cudny:

” O, przyjaciele! Piję wasze zdrowie! ”
Wiosna i wino: dwa płuca oddechem
Młodym wezbrane i w ślepym zachwycie
Wyśpiewujące pogańskim swym śmiechem
Ziemię, panteizm, człowieka i życie.
Wiosna i wino: dwie wargi, co swymi
Pocałunkami mieszają sny w głowie,
Że się zawraca do góry i dymi!…
O, przyjaciele! Piję wasze zdrowie!
A i to jest takie radosne ! Skowronku, ja pamiętałam tylko ” wiosna i wino ”
Proszę kawę mrożoną
Proszę bardzo
I zmykam na interwencję… też nie mieli kiedy… tak przy piątku … 
A co? W policji pracujesz???

Z nimi … to tak jakby też
Czasem pomoc bywa niepożądana, prawda ?
I od razu zrobiło się wiosennie i radośnie;-)
Dzień dobry



Za oknem buro i ponuro, a na Wyspie pięknie i słonecznie
Od razu humorek lepszy
Miłego piąteczku
Dzięki ! i Tobie też… pewnie znów planujesz jakąś ptasią wyprawę ?
Dzięki!
Czyli nasz polski Pułaski ma nie tylko ulicę w Chicago, ale i jezioro
To ładnie ze strony Amerykanów, że tak docenili naszego rodaka 
A jeśli małżonkowi będzie jak zwykle obojętne dokąd, i nie są to Indiana Dunes… może się udać 
Planujemy, ale jak zwykle nie bardzo wiemy dokąd… W niedzielę ma być ładna pogoda, chociaż chłodnowato… co to jest 14C w maju?!!! Prawie ziąb!!!
Może wybierzemy się do tego parku, o którym mówiła spotkana na wycieczce kobieta. Jak sprawdziłam na mapie, to jedno z jeziorek w parku nosi nazwę Pulaski Lake
W tym parku mają gniazdować rybaczki popielate, to i mnie tam ciągnie…
Dzień dobry. Ja dzisiaj ruszyłam pupę i …sprzedawałam truskawki w janku Lindersie. Nogi mi włażą do tej ruszanej pupy ale za to zupełnie mi świat dookoła nie przeszkadza .W Holandii dziś i wczoraj było świeto .Dzsiaj Święto Wolności. Podoba mi się. Pomimo jakoś mało majowej pogody wszędzie dziś radośnie…i to się udziela
Co to jest ” janek Linders” i dlaczego sprzedawałas truskawki zamiast je zjeść ?
O, no właśnie! Zjeść!!!
Tak wyglądał Kraków dziś rano:

Zupełnie jak Poznań!
Tajemniczo 🙂
Dziękuję za Wysockiego. zwłaszcza,że można śledzić tekst !
U mnie własnie też zro
biło się biało od mgły. Ziemia oddaje nadmiar wody ?
Mglisto w tym Krakowie…
Co do Janka Lindersa to jest dyskont . Maximina ma goede doel tzn. coś tam sprzedajemy (np ciasteczka marokańskie ,albo wafle z czego 50 centów Linders oddaje na Maximinę. I właśnie dzisiaj mnie zmontowały do sprzedaży akurt truskawek, ciasteczek i śmietany do tych truskawek. Na sotjąco niestety…. Nawet to lubię czasem. Jakby to powiedzieć – mam sporo trukawek – podzielić się??/
No kurcze, byłam u cię przed chwilą i ANI JEDNEJ TRUSKAWKI NIE DOSTAŁAM!




Ale za to ośmiorniczki czy inne terobaki z sałatą dostałam…. i winko…
Więc wybaczam
Reniu, „smaka” narobiłaś na te truskawki

A u mnie w warzywniaku też już są … tylko jakoś mnie nie przekonują o tej porze
U mnie są w sprzedaży przez cały rok. Prawdopodobnie przywożone z tych stanów, gdzie zawsze jest ciepło…
Niby duże i ładne i większość nawet pachnie jak truskawki, ale koło naszych, polskich, to nawet nie stały. Bo co to za truskawka, która chrzęści pod zębami i kroi się ją nożem. Podusić widelcem się nie da… 
Wystarczyło docisnąć językiem. A te trzeba żuć jak rzodkiewkę… Fuj!!!
Chociaż lubię truskawki, tutaj prawie przestałam je jeść. Są obrzydliwe
Jak pamiętam z Polski, to truskawki rozpływały się w ustach
Ach, fajrant, ale już następne rzeczy się piętrzą
Wracam wieczorniejszą porą.
No to fajrant na dziś, idę pod kordełkę. Miłych snów wszystkim…
Spokojnej!
Jak fajrant to fajrant. też pod kołderkę zasuwam ,nogi układam wyżej
No i spokojnej! Dla nóg również!
Chyba się zdrzemnęłam. Przed snem.

Kordełki są, Mistrz Q ma fajrant, znaczy ja też mogę swoją pościółkę naciągnąć.
Dobranoc.
PS Wiedźminko, przesyłka wyszła z Łodzi 🙂
No to i tu spokojnej!
Też będę się powoli kierował pod kordełkę, bo jutro z rana wybywam połazić po stolicy – będę więc cały dzień poza blogiem.
Dobrej nocy wszystkim!
Spokojnej!
Dobranocka.
Tego chyba jeszcze nie grałem? Po polsku i kontrowersyjnie nieco. Maria Peszek, „Moje miasto”. Płyta „Miasto mania” spodobała mi się bardzo bardzo, jak żadna inna tej piosenkarki. Dlatego dzisiaj ten kawałek z tej płyty – spokojny, z sekcją smyczków i trochę przetworzonym głosem…
Snów o mieście ze światła poczętym.
Maria miejscami brzmi tu jak Anna Maria Jopek !
Coś w tym jest – pewien trans, muzyczne poszukiwanie, może trochę klimatu dodają te smyczki?
Jezu ale miałam wieczór… Jutro opiszę. W Szkicach. A dzisiaj nadaję się tylko pod kordełkę.

Mam nadzieję, że dla jutrzejszych wędrowców pogoda będzie łaskawa.
Spokojnej!
A ja wróciłam niedawno z lasu. Jednak na tarasowe „posiadówki” jest jeszcze za zimno. Zmarzłam jak diabli brrr…
Gorąca herbatka, ciepły prysznic i podusia … 🙂
Dobranoc
Spokojnej herbatki i po herbatce też!
Spokojnych snów !
Dziś wracając z pracy, gdy stałam na światłach, zobaczyłam na drzewie czaplę białą
Wyciągnięcie aparatu, to sekunda… wyostrzenie obrazu – następna sekunda, cyknęłam jedno, jedyne zdjęcie i już nie miałam szansy na drugie. Samochody ruszyły i musiałam jechać… 
Tak wyglądała… moim zdaniem cudna
Przepiękna, jakby na Ciebie czekała, pozując do zdjęcia
One nie tak często aż tak wyciągają szyję. Ta wygląda prawie jak żyrafa

Noo wygląda jak struś pędziwiatr i to podniebny
Robi się późno…


Miłego sobocenia życzę
Tym, którzy się wybierają gdziekolwiek, pięknej pogody, a tym, którzy się nie wybierają poradzę – wybierzcie się gdziekolwiek, bo będzie ładna pogoda
Ogólnie, miłego dnia życzę
Miłego i Tobie Mireczko 🙂
Tak sobie właśnie myślę, że ze mnie żadna organizatorka i nie potrafię sobie czasu dobrze zaplanować. Zamiast wykorzystać weekend na wypoczynek to moje soboty albo w szkole albo na mopach, odkurzaczach itp. Eh…
Dzień dobry
Znów dzień mgłami się zaczyna…
Na szczęście nie mimozami
Dzień dobry.

Podaję kawę i zmykam, bo dziś będzie gorąco.
Dziękuję bardzo, chętnie skorzystam
Jak fajnie jest wypić kawę na tarasie. I to przed godz. 7:00 😀
Ptaki dzioby drą, zero wiatru i nawet na termometrze + 10°C
Dzień musi być pogodny!! Mimo lekkiej mgły i niezbyt pogodnego nieba. Szkoda, że nie mam zadaszonego tarasu, tak jak u Ciebie… chlip.. Który to już rok się przymierzamy do realizacji??
Zgadza się, picie kawy na tarasie wczesnym rankiem, musi być piękne. Mnie to czeka na przełomie maja i czerwca, gdy pojadę do siostry na wieś. U mnie nie mam takich luksusów
Pojedziesz kury doić ??
Dotlenisz płuca i kawkę z mlekiem /prawdziwym/ wypijesz 
Zgadza się, już za dwa tygodnie
Ja zrobiłam zadaszenie rok temu i bardzo jestem zadowolona.
Oczywiście zdjęcia nie wrzucę, bo nadal nie umiem. Ale jakbyco to na Leniwej Ogrodniczce jest.
Kochana, toż ja tam oglądałam ze sto razy


Nawet małżonkowi pokazywałam, że taaaki chcę. Już wstępny projekt robił, znaczy wizje roztaczał, bo sam tego chyba nie zrobi. Chociaż? Zdolną bestią jest, jeno leniwą
PS Tak pozmieniałaś na tej Leniwej Ogrodniczce, że trudno się odnaleźć. A co, myślisz, że nie zaglądam?? To się mylisz
Dzień dobry
Zawsze to mówię…
Dzień dobry. Jak pieknie dzisiaj. Słońce!!! Zaraz jadę troszkę kalorii zniszczyć rowerowo na ile mi baterii starczy. (niedaleko jednak ,bo tam tylko dwie kreski). CIągnie mnie jednak gdzieś więc muszę….
Wypijam kawkę ,zjadam śniadanko i lecę. ..
Dzień dobry 🙂
Czytam Was i wychodzi na to, że chyba wszyscy mamy cudną pogodę 🙂 Ja też 🙂 Pozazdrościłam Skowronkowi i też sobie piję kawkę na tarasie … a grzeje niesamowicie 😀
Niestety, u mnie nie ma cudnej pogody. Jak pisałam, dzień mgłami się zaczął i przeszedł w deszcz. Ale już się rozjaśnia i jest nadzieja na słoneczko
Dzie grzeje??? Na Warmii?? No troszkę za daleko
Dzień dobry! Na termometrze niby „tylko” 13 stopni, ale słońce z niewielkimi tylko chmurkami pozwala mieć nadzieję, że będzie więcej.
Migusiem załatwiam bieżące domowe obowiązki i zaraz biorę się za relację. Tyle że dzisiaj jeszcze w planach nieduży wyjazd, ale mam nadzieję, że w ciągu dnia się zmieszczę (z pierwszą częścią).
Czekam z ciekawością…
Ja też 🙂
Się pisze się, mam tylko problem z doborem treści, bo ich wręcz za dużo.
Może podzielisz na dwa piętra?
Na pewno, tyle że właśnie mam wręcz kłopot, żeby zmieścić się w dwóch, a na trzy już nie chcę dzielić.
No co za dzieñ!!!

Już południe, słoneczko, ja też wkładam trampki i w drogę!
Aj, mój przychówek tarasowy drze dzioby, może im jakiś robaczków nakopię…
Dzień dobry! Proszę, jak pięknie!
No to zapraszam na nowe, czeskie pięterko!