Poniższa galeria to owoc fotołowów w okolicach Wielkanocy (tradycyjnie z Bydgoszczy i okolic Torunia), a także z ostatniego weekendu, kiedy odwiedziłem Park Oliwski. Będą – jak zwykle – ptaki, ale też różne czworołapce i bezłapce, znaczy roślinki. Zapraszam do oglądania, …
Wielkanoc
Nie pracuję, o Panie, a przeciem strudzona!
Nie dźwigam snopa kłosów, ani wody dzbanka;
Anim ja Ruth kłosiarka, ni Samarytanka,
Jakoż Ty ku mnie, Panie, wyciągniesz ramiona?
I jakoż — gdy Cię zwróci skruszona mogiła,
Kiedy już Ciebie spotkam, Świętego …
Lajkonik: Reedycja. Odc. 22
Pomysł na to opowiadanko urodził się, kiedy przypomniałem sobie metaforę „wulkan emocji” – i oczywiście, jak to w przypadku panalajkonikowych opowiadań, głosik w głowie szepnął: „A jakby tak potraktować ją dosłownie?”. No a jak wulkan, to klęska żywiołowa, ale skoro …
Interwencja
Każdemu zdarzyło się mieć sąsiada. Taki specjalny gatunek: sąsiad-wiecznie robię remont, sąsiadka-wycieraj te buciory, sąsiad-zamykaj te drzwi, bo śniegu nawieje…
Uciążliwi to ludzie, ale cóż?
Żyj i daj żyć innym.
My też mieliśmy sąsiadkę.…
Być kobietą…
Drogie Panie… opowiedzcie nam, nieoświeconym, co to dla was znaczy być kobietą? Jak postrzegacie się w opozycji do nas? I czy ta opozycja to stan niezbędny, czy może punkt startowy do wspólnoty?
Bo jakie jest nasze wyobrażenie o waszym stanie?…
Z cyklu „Trzy kobiety, trzy ptaki”
Opowieść trzecia: Agata i sowa
Maturę Agata zdała celująco, ale to nie znaczy, że spoczęła na laurach. Uczyła się nadal, chciała bowiem zdać egzamin na swoje wymarzone studia. Czuła się humanistką, dlatego wybrała filologię polską. Wiosna przechodząca w pełne lato …
Życie to jest teatr…
Przy okazji poprzedniego wpisu o Teatrze Ludowym, wspominałem, że mam jeszcze w planach kilka spektakli. Chciałbym dziś o nich krótko opowiedzieć.
„Śmierć komiwojażera” Arthura Millera w reż. Małgorzaty Bogajewskiej.
Klasyczna sztuka Arthura Millera, z 1949 roku, mogłaby być …
Narzekanie, ptaki, ryby i Egipt
Wszelkie znaki na niebie i ziemi zapowiadały, że to nie będzie udany wyjazd ☹
Najpierw, dwa dni przed wyjazdem (czyli w czwartek) przyszedł e-mail: hotel zawiadamia, że w związku z nagłą awarią rozpoczął się remont całej strefy basenowej. Do tej …
Z cyklu „Trzy kobiety, trzy ptaki.”
Opowieść druga: Kasia i kawka
Co roku wiosną na przykościelnych kasztanowcach kawki darły się wniebogłosy. W kwietniu, gdy trawa już dobrze zielona, a liście na kasztanowcach jeszcze nie są zbyt duże, w gniazdach pojawiają się młode. I co roku miejscowy …
Makówka z KOD-em w Sejmie
Kto chce jechać do Sejmu?- padło kiedyś pytanie na zebraniu naszej Grupy Lokalnej KODu.
Oczywiście nie przepuściłam takiej okazji i się zgłosiłam.
Koleżanka Małgosia (chwała jej za to!) zorganizowała zaproszenie dla nas. Kolega Michał wynajął 9-osobowego busa i sam dzielnie …
Z cyklu „Trzy kobiety, trzy ptaki”
Opowieść pierwsza: Zuzanna i papuga
Kiedy schorowany pan Zygmunt zmarł w podeszłym wieku, jego mieszkanie odziedziczyła Zuzanna, studentka ostatniego roku architektury. Wprowadziła się do nowego lokum zanim jeszcze dopełniono formalności prawnych, właściwie w dwa dni po pogrzebie. Chodziło między innymi …
Jak poznawać nowych ludzi? Jeździć na nartach.
W jakąś sobotę lub niedzielę byłam z synem na nartach na górze Chełm.
Na górę wyjeżdża się 4-osobowymi kanapami, wyjazd trwa ponad 10 minut, więc Makówka zazwyczaj zagaduje do „współkanapowców”.
I tak się kiedyś „zgadałam” z pewnym panem, że bywa, …
A może by… do teatru?
Fundusz socjalny w firmach ma teoretycznie służyć pracownikom, umożliwiając im ponoszenie wydatków, na które z bieżącej kasy wydawaliby mniej chętnie. Głównym celem powinny być rekreacja i kultura. A w praktyce… często głównym beneficjentem są piony kadrowo-płacowe, jeśli uda im się …
Bo madka to stan umysłu…
Jeden z moich Profesorów zwykł był powtarzać, że nieszczęścia chodzą stadami.
Inny dodawał, że w każdym splocie tragicznych wydarzeń musi pojawić się nieco komizmu – choćby dla lepszego ukazania tych pierwszych.
Zima była piękna tamtego roku…
Chmurna, wietrzna, temperatury oscylowały …
Happy New Year!
[…]Jeśli przestanę pędzić w przód w dni ludzką męką nieczłowiecze,
tysiąc tysięcy białych dni przeze mnie ciszą się przewlecze –
a jednak chcę na każdy cios w boleści w przód się rwać wieczyście
miast czekać w mgle ogłuchłych cisz aż …
Gwiazdka na skrzydłach
Tym razem udało się kilka razy wyrwać na sesję z ptakami: wśród ogródków i sadów w willowej dzielnicy niedaleko teściowej (Bydgoszcz), potem w zagajniku/ parczku również niedaleko, a potem jeszcze koło szwagra pod Toruniem. Efekty całkiem niezłe, z czego najlepsze …


