Wybrałem ten wiersz z kilku powodów – po pierwsze, trwają jeszcze mistrzostwa świata w piłce (co prawda nożnej, a w wierszu niemal na pewno nie jest to futbol), po drugie zaś, jego letni charakter idealnie pasuje do pogody (chociaż pogoda …
Archive for Poezja
Dwie małpy Bruegla
To jest wiersz o egzaminie dojrzałości. Czy go zdajemy na co dzień?
_____________________
Tak wygląda mój wielki maturalny sen:
siedzą w oknie dwie małpy przykute łańcuchem,
za oknem fruwa niebo
i kąpie się morze.
Zdaję z historii ludzi.
Jąkam się …
Głos w sprawie pornografii
Nowy cykl zacznę od mojego ulubionego wiersza; ulubionego, bo podoba mi się przewrotna metafora przewodnia wiersza. Myślenie, dyskusje, refleksje i dzielenie się nimi porównane do porno, konsekwentnie pociągnięta lista analogii i zakończenie wspaniałym zgrzytem, dysonansem, bo też to podchodzenie i …
Co dwa przekłady, to nie jeden
Wpis ma być niedługi, bo i wiersz jest krótki, a jak wyjdzie, zobaczymy.
Dzisiaj chciałem Wam pokazać, jak próbowałem przełożyć króciutki wiersz jednego z moich ulubionych poetów, jak zrobiłem to nawet dwa razy – i nadal nie byłem pewien, czy …
Odjadę z tego peronu
Jesiennie, melancholijnie i listopadowo – a jednak z ciepłym, pozytywnym zakończeniem.
Bo przecież „jesień płachtą czerwoną”. I to niedawne listopadowe święto skłania do piosenki/ wiersza o odjeżdżaniu z peronu i podróży.
Odjadę z tego peronu
Odjadę z tego peronu
za …
Ballada jarzynowa
W tym sklepiku gdzie świeże jarzyny
sprzedawały dwie młode dziewczyny.
Jedna klęła i czosnek lubiła –
a ta druga pachnąca i miła.
Więc tę pierwszą odłóżmy na bok –
a o drugiej niech toczy się tok.
Dwóch ich weszło do …
Jak bezpartyjny – bezpartyjnej
Z twórczością Jeremiego Przybory (oraz oczywiście Jerzego Wasowskiego) zetknąłem się już jako dziecko – podobnie jak w przypadku wielu innych autorek i autorów. Rodzice kolekcjonowali twórczość Przybory w formie książek i płyt winylowych (tzn. jednej płyty akurat, z piosenkami z …
Agnieszka o śmierci…
Ja nie chcę spać
Ja nie chcę spać, ja nie chcę umierać,
chcę tylko wędrować po pastwiskach nieba,
białozielone obłoki zbierać,
nie chcę nic więcej, nie chcę nic mniej.
Są jeszcze brzegi na których nie byłam,
są jeszcze śniegi, których …
Sierpień 80
W czasach, kiedy staniały łzy,
Bo nas byle kto na siłę rozczulał,
Nowym blaskiem zalśniło spod rdzy
Wyświechtane ongiś słowo „postulat”.
I już nie brzmi dla młodych jak szyfr
Stary wiersz o współczesnej nam treści:
„Są w ojczyźnie rachunki krzywd,…
Rozbieliły się…
Dzień dobry, w miarę szybko po powrocie – wiersz Patronki. Wybrałem ten, bo pasuje nam do wiosny, rozciągniętej gdzieś między grudniem (te wszystkie śnieżne okazje) a majem (teraz, dobrze, że tylko deszcz, a nie gorzej, chociaż w prognozach był również …
Przed zapaleniem choinki
I
Wstęp
Już się dzień jak tragarz pochyla.
Trzeba wyjść na miasto. Wigilia.
Trzeba się trochę powłóczyć
zamglonymi ulicami Krakowa.
A Kraków jest dama fędesjeklowa
w biżuterii świateł sztucznych.
II
Przemówienie do ulic
(w mimowolnej formie piosenki)
Siostry moje, ulice,…
Śmierć i poeta
Śmierć poety
Nie pomogły zastrzyki,
recenzje i pomniki
ni kwaśne mleko:
Przyszedł szarlatan – szuja,
opukał go, pobujał:
– Dementia praecox.
Toż radość była w domu,
nareszcie koniec sromu,
skończony kłopot !
Dozorca śmiał się setnie:
– Zaraz mu …
Kariera
| Kiedy szef pośle cię po piwo, To pomyśl sobie: – Niech ja stracę! I kopnij się do kiosku żywo, Bo coraz trudniej dziś o pracę. Szef to tak prawie jak twój tato; Raz skarci, raz pieszczotą muśnie, Gdy |
Ballada o trzęsących się portkach
Posłuchajcie, o dziatki,
bardzo ślicznej balladki:
Był sobie pewien pan,
na twarzy kwaśny i wklęsły,
miał portek z piętnaście par
(a może szesnaście)
i wszystkie mu się trzęsły:
włoży szare: jak w febrze;
włoży granatowe: też;
od ślubu: jeszcze lepsze!…


