Mów do mnie jeszcze

Jeśli będziesz krzyczał, wielu cię usłyszy; jeśli będziesz mówił cicho wielu cię zrozumie.

List Adama Michnika do Agnieszki Osieckiej….

20 maja 2008

Agnieszko, czy można napisać list pełen wdzięczności w zaświaty? Nie, nie można. To jest błazeństwo i kabotyństwo; to jest wystawianie się na śmieszność. A jednak piszę do Ciebie ten list, Agnieszko, choć jedyne, czego bałem się w

NIEŚ MNIE…

Kraina uśmiechniętych ludzi

Na zaproszenie przyjaciół spędziliśmy tydzień w Dublinie. Irlandia swoje miano Zielonej Wyspy zawdzięcza wyrównanemu klimatowi. Wyspa, z niewysokimi górami, otwarta od zachodu na ocean, a od wschodu na Morze Irlandzkie, szczyci się łatwością utrzymywania trawników, których nigdy(?) nie trzeba podlewać. …

Piosenka filozoficzna

Nie całkiem niepoważna piosenka o filozofii. 🙂

Potkłam się o nią i trochę żal było zostawić. 😉

MEDICE….

…. Na com to ja akurat ostatnio narzekał? Aha, na deskę… No, czort z nią!  Leżę, oczy mam szeroko rozwarte i czekam…. Ekipa spokojnie się rozstawiła, mój ulubiony dr operator powiada: – No, to zaczynamy!  Jak on tak, to ja

Miś & Harpie

– Musimy zejść z drogi w las,

Chwilowy przerywnik muzyczny

Jako wprowadzenie kilka słów o Diwie. 🙂

Cecilia Bartoli ur. 1966 – mezzosopran, jedna z największych współczesnych śpiewaczek operowych, mistrzyni koloratury. Artystka zdobyła sławę w operach Mozarta i Rossiniego, fascynuje ją także muzyka baroku. Szeroka skala głosu i nadludzka sprawność …

Lajkonik i królestwo do wzięcia

Pan Ignacy Lajkonik stał na balkonie i z niepokojem nasłuchiwał odległych jeszcze grzmotów i dudnień nadciągającej burzy. Ostatnie doświadczenia w tym względzie nauczyły go jednego: kiedy tylko słychać, że zbliża się nawałnica, należy w podskokach obiec mieszkanie i pozamykać wszystkie …

MEDICE, CURA TE IPSUM…

   Najlepiej jest ponoć zaczynać od początku…Może i tak, ale gdzie tu do Adama i Ewy sięgać….  Niechże zatem będzie tak…

  – Warknęło, zgrzytnęło i wehikuł ruszył do słynnej lecznicy mając na pokładzie trzy osoby – kierowcę, sanitariusza zaopatrzonego w solidną

Leopold Staff do Ostapa Ortwina…


Karta pocztowa Leopolda Staffa do Ostapa Ortwina (Oskara Katzenellenbogena), dziennikarza i krytyka literackiego

Lwów, 17 kwietnia 1900 roku 

Adresat: Pan Oskar Katzenellenbogen / bez zajęcia (hę! hę!) / Ottynia

[…] Alkohol, wędliny, baby (martwa natura), mazurki, przekładańce, indyki, kapłony, wino,

Sztaudynger – Krople liryczne

                                   Powrót
 
W krainy niedorzeczne, krainy nie istniejącego dzieciństwa
wracam znowu
Po gibki pręt , jaki rósł, o tam, na dnie parowu,
Po kalin smak, po grzybów kształt, po stokroć w snach
wyśniony,
Dzieciństwa próg przechodzę znów, niestety , z innej

Paul Douglas Forest Preserve

Jeżdżąc często autostradą I-90 widziałam w dali jeziorko z wysepką, a na niej, na drzewach białe plamy czapli. W tym roku zauważyłam, że nie ma już tego białego. Ale ktoś mieszkał na wyspie. Któregoś dnia zobaczyłam przelatującego nad autostradą kormorana… …

Piosenka wzruszająca..

                  Choć twej młodości jasny płomień

Iskrami bucha oszołomień,

Zmysły

O Piękna ma,

Nie kusi mnie twych wdzięków wiosna,

Kiedy promienna i radosna

Ku życiu drga…

Spoglądam z dala obojętny,

Jak w żądzy szczęścia zbyt namiętnej

Zatracasz gust —

I patrzę

List Władimira do Grigorija i odwrotnie ;)

Lenin był flirciarzem i kobieciarzem, ale mało kto wie, że miał też kochanków. Z jednym z nich utrzymywał ścisłą relację, a wymieniane przez nich listy ociekały w pikantne i dość szczegółowe opisy schadzek. Pierwsza wzmianka o homoseksualnych skłonnościach wodza pojawiła …

Wpis z fanaberią

 …

Właściwie każdy wiersz

Właściwie każdy wiersz
mógłby mieć tytuł ” Chwila”.
 
Wystarczy jedna fraza
w czasie teraźniejszym,
przeszłym a nawet przyszłym;
 
wystarczy, ze cokolwiek
niesione słowami
zaszeleści, zabłyśnie,
przefrunie, przepłynie,
czy też zachowa
rzekoma niezmienność,
ale z ruchomym cieniem;
 
wystarczy, ze jest mowa

Wszystkim Matkom….


Miś & Harpie

– Że co ? –zaryczał Kneź –

Plątanina delikatnych owadzich śladów zostawionych w piasku

Rodzinna wioska Masy,
autobus wiezie nas tędy znowu;
     
                      nasiąknięty lasek bambusowy
                      kołyszący się ciężko w mżącym deszczu
                      i doskonale proste rzędy sadzonek ryżu
                      błyszczące regularne lustra wody,
                      ciemny gaj namokłych drzewek Sugi
                      u podnóża góry,
 
                      nastroszone wrony,
                      dzieci w żółtych