Powrót
W krainy niedorzeczne, krainy nie istniejącego dzieciństwa
wracam znowu
Po gibki pręt , jaki rósł, o tam, na dnie parowu,
Po kalin smak, po grzybów kształt, po stokroć w snach
wyśniony,
Dzieciństwa próg przechodzę znów, niestety , z innej
strony.
Wracam obłoczny sobiepan w świat dawny, w świat
dziecięcy,
I idę tropem marzeń mych za śladem snów zajęczym.
Pochylam się nad tonią wód, dawnego szukam odbicia,
oczu lśniących w krążkach wód pierwiosnki snów
o życiu.
Zegarów koster zrzędny chód godziny zwiewne strąca,
Jak światło pada z cienia lip ma babka miłująca.
Po rydze dziadek idzie znów aleją bożynową,
Kapela muszek szczęście gra śmierć ma ostatnie słowo .
I nie pomoże owczarz nic, co progu domu strzeże,
Ni kłódka mocna, ni sto dziecinnych mych pacierzy.
Śmierć cicho weszła niby kot po zapomnianej rynnie
I w oczy, co nie mogły spać, prychnęła dobroczynnie.
Srebrzysta łuska wody co dzień się w słońcu pręży,
Goni przez wiklin smukły slot drapieżny skręt
ostrężyn.
Odwija lity nurtu pas, przemienna i ta sama,
I trzyma stary domek nasz w żywortęciowych ramach.
Lecz nie ma nas, wczorajszych nas, nie skosztujemy
więcej
Szczęścia, co ma i kształt i smak wiotkiej kapusty
zajęczej.





Witam ponownie
Niespodzianka ! Mistrz zwięzłości i dowcipu jako poeta liryczny ! 🙂 Ale to prawda ! Sztaudynger debiutował jako liryk !
I co też z niego wyrosło…
Witaj Wiedźminko na nowej wycieraczce. Tamta była już rzeczywiście ciężka i zaczęłam rozglądać się za nową bo pisałaś, że jesteś bardzo zajęta. Dziękuję za Sztaudyngera. Pochlebiam sobie, że miałam z Nim kontakt osobisty, bo był naszym sąsiadem w Szklarskiej Porębie. Niestety, byłam wtedy jeszcze dzieckiem i pamiętam Go jak przez mgłę, ale ostatnio odwiedziłam dom, a właściwie miejsce gdzie stał, bo już go nie ma. Postawiona jest tylko tablica pamiątkowa.
Trafiłam na wspomnienia p. Jana o Szklarskiej Porębie…. i kilka wierszy o Poznaniu, Krakowie i Wrocławiu 🙂
Rzeczywiście mam trudny czas… ale Wyspa niesie odprężenie, więc jak ją zaniedbać ???
… jutro… znów mnie nie będzie 🙁
Tak, z tymi miastami też Go coś łączyło, a więc nasze drogi się splatały, choć Go więcej nie widziałam. 🙄
” Zaufaj bańce z mydła,
Na chwilę da ci skrzydła „….
Witam Wyspiarzy deszczowo i sennie :)) Idealnie trafiłaś Czarodziejko ze wspomnieniowym wierszem :)) Równo 47 lat temu o godzinie 12:00. brałem ślub, niebo było błękitne, słońce paliło, w sercu motylki. Ciekawe czy za trzy lata powtórzy się taka pogoda ?
Witaj Stateczku ! Gratuluję rocznicy ! I bardzo gorąco,Tobie i Twojej małżonce życzę, żeby za trzy lata była równie piękna pogoda.
… jak wtedy !
Dziękuję :)) Ja to mam szczęście, że w tym momencie żyć mi przyszło w Kraju nad Wisłą :)))
Moi rodzice, moi dziadkowie, nie mieli luksusu życia bez wojen, rewolucji, cieszmy się z tego co zostało nam dane przez los….
Jakby rzekł pan Jan :
Nigdy nie mów :”Mam pecha”

Mów:” Mam szczęście” – a ono się uśmiecha !
Moje gratulacje Stateczku
Za trzy lata Złote Gody! Piękna rocznica… Życzę doczekanie 75-tej. Jaka ona będzie? Brylantowa?
Dziękuję :)) Ale bez przesady, stuletni facet nadaje się wyłącznie na eksponat w oddziale ufundowanym przez Jurka Owsiaka :)))
Dzień dobry 🙂 Taka piękna, okrągła 37 rocznica, zdarza się tylko raz, my aktyw młodzieżowy, możemy na życzenie jubilata zaciągnąć warty honorowe wokół kociołka z parówkami, musztardę posiadamy bowiem 🙂
Misiu ! 47 ! Chcesz mi ująć dekadę ? :)))
Gratulacje przyjmij Stateczku i dalszych lat

bez burz (!), spokojnych życzę
„Dzieciństwa próg przechodzę znów, niestety, z innej strony”….. takiego pana Jana znamy lepiej…
O. Jakby nie było Autora w tytule, pomyślałbym, że to Leśmian, może nietypowy, ale Leśmian. Zresztą nawet tak pomyślałem, i aż przewinąłem do tytułu, żeby się upewnić, że nie pomyliłem nazwisk.
Chciałam pokazać innego Sztaudyngera… Udało się!
Jak najbardziej, też byłem zaskoczony autorem 🙂
” Fraszki, dodajcie mym lirykom smaku,
Przykryjcie, jeślim nie ustrzegł się braku,
bądźcie mi lekkie, jak na piwie piana,
Chętnie przez tęgich piwoszów spijana,
A jeśli pianą kogoś uszczęśliwię,
Niech smaku dojdzie też i w samym piwie „… 🙂
Ledwo pamiętam smak zajęczej kapusty…. ale jadłam ją na pewno 🙂
Też ją jadłam, była kwaśna jeśli się nie mylę 🙂
W krainy niedorzeczne, krainy nie istniejącego dzieciństwa
wracam znowu…
Niedawno tam byłam i mówię Wam, to niesamowite uczucie widać to wszystko i wspominać po wielu latach…
Kwaśna, zgadza się, słyszałem też, że bardzo dietetyczna, ale ręki bym nie dał.
.. było coś jeszcze … takie małe, okrągłe nasionka…ślazówka ? bardzo je lubiłam 🙂 ale nie były kwaśne 🙂
Tego nie znałam…
W zasadzie były bez smaku :D, ale się dłubało i jadło. Nazywaliśmy je chlebkami, bo były okrągłe jak chleb, tylko maleńkie 😀 i zielony agrest, jak on smakował!! Zrywany po kryjomu oczywiście
przed mamą, bo jak zauważyła, to klaps solidny był pewny 
zielony agrest ? nie….ja lubiłam dzikie czereśnie… małe owocki, trochę cierpkie pod słodyczą….z niczym nieporównywalne.
Trzeba była wspiąć się na drzewo, dosięgnąć gałęzi a nie było to łatwe!
„Aleja bożynowa”… szukałam w Viki co to za rośllna i znlazłam bożynę czarną… tylko, że ona nie rośnie wysoko!
A w Twojej pamięci rosła wysoko?
Naprawdę tak czuję :)))
Stateczku kochany….
„Pozwól pokochać dobry Panie Boże,
Polskę bez złudzeń – od może do może „… 🙂
Od kryzysu do kryzysu… 🙄
Od Japonii po Zieloną Wyspę 🙂
nie, Bożenko, wcale nie wiedziałam co to bożyna 🙂
Dzień dobry 😀 „Sztaudynger jakiego nie znacie” tak winien brzmieć tytuł dzisiejszej wycieraczki. Się Wiedźminka nie burmuszy, se nie mogę??
I zara se po necie pobuszuję, warto kupić 😀
Zawsze mogę coś podrzucić, bo te ” Krople…. mam 🙂
Bardzo lubię mieć własną, którą w każdej chwili mogę do ręki wziąć 😀 Ale serdecznie dziękuję za dobre serducho
Kochani, przywieźlim gości, zaraz się rozkokoszą w swoich apartamentach (okazuje się – za rogiem od nas) i idziemy pokazać im trochę Gdyni wieczornej. W razie gdyby pokazywanie skończyło się zbyt późno – dobranoc.
Przyjemności Quacku i dobrej nocy życzę
Baw się dobrze
Idzie burza, a ja idę spać.
Dobranoc 🙂
No i jeszcze na chwilkę wszedłem, żeby się pożegnać tylko, co prawda. Spotkanie uważam za b. udane, jeżeli taki będzie cały tydzień jak ten początek, to świetnie. Dobranoc Wyspiarzom i snów o współpracy między ludźmi, niekoniecznie całymi narodami, bo to już różnie bywa.
A tak to jest… ludziom łatwiej niż narodom … kto wie dlaczego…:( Powodzenia Kwaku, bo widzę, że jesteś mocno zaangażowany ! I co tu mówić o panu Ignacym???
Dobranoc…. lampka zapalona, małomówna Wyspa zasypia…:)

Dzień dobry
Jaka dziś piękna pogoda od rana! A ja gadałam na Skype i dlatego dopiero teraz Was witam 🙄
Witaj Bożenko 😀 Gdzie piękna, dzieee?? Ponuro i zimno, ale to przecie norma…
Witaj Skowronku 🙂 Była pogoda gdy pierwszy raz się witałam. Teraz już się zachmurzyło, ale czy mogłam to przewidzieć?
Aha, znaczy, była to przechwałka
Dzień dobry 😀 Mało rozgadani?? Chwilowo.. Jak się poodnajdują, to się i rozgadają. Tak myślę 😀
Motorniczego, zwanego Rumakiem brak 😀
PS Wczorajszych życzeń, od Senatora dla Stateczka, nie napiszę!! Nie napiszę i już!! Może Wiedźminka weźmie na swą klawiaturę
Dzień dobry. Pogoda piękna, tylko wypada mieć nadzieję, że się utrzyma.
Po pewnej rozmowie telefonicznej mogę powiedzieć, że zacząłem się zastanawiać nad następnym opowiadaniem o p. Ignacym. Zastanawiać, powiadam.
Przydusili??? 😀 Witaj Mistrzu Q 🙂
Tam od razu przydusili. Rozsądna perswazja sprawdza się o niebo lepiej…
Więc przestań się zastanawiać i go dawaj
Żeby to tak szybko szło!
Witaj Kwaku…. to może raz jeszcze poddaj się owej perswazji
ku zadowoleniu obu stron 🙂
… żeby nie było, jak u Załuckiego :” zastanawiać…. nawiać
….nawiać …”
Poddaję się nieustannie! Co więcej, jestem, jakby napisał Lem, ekscytowany bodźcami przez tego samego perswadującego do Waćpana.
Pozdrowienia od Senatora. Ćwiczy cierpliwość i wszystkim tego samego życzy. Bo w razie choroby jest bardzo potrzebna. Ciągle terminu zabiegu nie zna.. A strach – nie zmalał 🙁
Najgorsza jest niepewność i oczekiwanie. Bardzo Mu współczuję.
Dzień dobry 🙂 Duuuuuużo zdrówka Senatorowi ! Zrobił się niezapowiadany upał 🙁
Jak już wylizie z tego 'hotelu’ uściśnie wszystkie Twe łapy (!) i w kopał nie będzie 😉
Rzekł nieco dobitniej
A niech kopie, trochę ruchu Mu nie zawadzi 🙂 🙂
Dzień dobry !
Znalazłam chwilę i pędzę się przywitać … Misiek ma rację… jest ciepło i słoneczne.. nie wiem na jak długo 🙂
Ani chmurki na niebie, więc dzisiaj chyba do końca dnia 🙂
Nie wiem, jak brzmiały życzenia dla Stateczka…na pewno nieźle, zważywszy skowronkowe opory 🙂 A wersja ocenzurowana, Skowronku ?
Nie pamiętam
Cóż, stwierdziłem, że Stateczkowi się nie dziwię iż tak długo z żoną szczęścia zażywa gdyż trafił na wyjątkową….Jak Ona wytrzymuje tyle lat ze starym piernikiem??: ))))
Przegonisz nas po wszystkich wycieraczkach, Senatorze ?:)
Musi wiedzieć co mówiliśmy o Nim za plecami, no nie?
ciekawski
Lubię być dobrze poinformowany!: )))
Odpowiedzi na me pytanie czekam!!: ))
Znowu pojawię się wieczorową porą, by zapalić lampkę …
Jak zwykle. Leje.
Oby do lata 😀
A tu BYŁO ładnie i zostało tak sobie, jak wczoraj, z chmurami na 3/4 nieba.
U mnie jak rano słońce się schowało, to nie wylazło i chyba nie wylezie… Ciepełka też nie ma jak zapowiadali, bo tylko 16’C.
Narazie wychodzę i wrócę wieczorem. Zajrzę tutaj, może nie będziecie tacy rozgadani jak teraz
Jak nie ? Ja zmierzam powoli w kierunku pieleszy :):)
Jak się jedne papierzyska zostawia o 15, a bierze się za drugie od 16, to się i gadać nie ma czasu 🙁 Dopiero skończyłam. A za oknem bez zmian
U nas się zrobił, oczywiście jak na moje odczucia upał
Powiedzmy, że prawie…. 🙂
Dobry Wieczór Wyspiarzom :)))
Dobry Wieczór, wróciłam
Musiałam wziąć parasol, bo nie byłam pewna, czy padać nie będzie 
Dobry wieczór 🙂 Jak powiedziała pańcia w TV, mam jako mieszkaniec północnego – zachodu, komfort termiczny, więc się komfortuję termicznie 🙂
Jak na tę porę dnia a właściwie wieczoru, 16 stopni to też komfort 😉
W związku z tym, że mam komfort, napiszę ,że rozważam możliwość poszturchania Harpii długim kijem, bardzo długim i wielce koślawym
albowiem ponieważ, czekam na Mistrza i gotuję się na ucztę, zupa ze mnie będzie marna, ale Pan Lajkonik… Czy ja się właśnie wpisałem na opresora Mistrza ? Jeżu !!! 🙁
Dobry wieczór ! Niecnie wykorzystujemy Mistrza Kwaka, ale On jest zbyt udany, żeby Mu tak łatwo odpuścić . Chyba, że się zbiesi
?
Oszczędny się zrobiłeś, Stateczku !
No to i ja się na dzisiaj pożegnam, bo tu tak ciasno się zrobiło, że nie mogę się dorwać do głosu

Słodkich snów życzę
Najlepsze Bożenko są monologi, temat dowolny, cały blog Twój 🙂
Etam, wolę towarzystwo tak do gadania jak i do picia…
Ejjj, no przecież ja dopiero myślę o Lajkoniku, który zresztą zapewne będzie bardzo statyczny… ale nic pewnego nie da się powiedzieć. Kiedy już będę miał TEKST, a nie dopiero mgliste pojęcie o wstępnym zarysie koncepcji, na pewno zawiadomię wszem i wobec, więc nie ma żadnej opresji.
Dobranoc, idę myśleć i przekuwać pojęcie w coś konkretniejszego. Snów – a co tam, niechby i o Harpiach?
Miśku…to może harpie, żeby pan Ignacy spokojnie dojrzał do wizyty na Wyspie ?
Harpie mają swój styl i wiesz, że je bardzo lubimy ! 🙂
Wiedziałem, że jak podskoczę, to twardo wyląduję 🙁
Widzę, że Jaśminki nadal nie ma….
Jaśminka przekazuje ukłony i całuski…. bo neta będzie miała do końca tygodnia i miejmy nadzieję, że na pewno:)
Ale skoro do końca tygodnia, a dzisiaj dzięki Bogu, dopiero czwartek, to dlaczego milczy ? Milczek jeden ? 🙂
To pora na lampkę ? Zapalam,niech świeci pogodnie 🙂

Dobranoc
Dzień dobry
Znów piękne słoneczko, ciekawa jestem jak długo poświeci 
O dziwo, jeszcze świeci
Ale i tak smutno jakoś, bo nie ma tu Senatora… Zawsze się już odzywał 

Rumaku!!! Wróć
Wróci, wróci.. Witaj Bożenko 😀 Nie pakusiaj, może Go już dzisiaj zabiorą z tego „hotelu” i założą szczęśliwie to co mają założyć (?!)
Humor Mu dopisuje od rana, a to dobry znak
To dobra wiadomość…
Tak trudno jest czekać..
Mżawe dzieńdobry bardzo 😀
Witaj Skowronku ! Pakuj manatki i zapraszam… trochę słońca mam dla Ciebie 🙂
Dziękuję Wiedźminko kochana 😀
Dzień dobry ! słonecznie i 17 stopni; ma być 20, ale chłodny wieczór.
O czym to ? 🙂
Jeeest… nowe pięterko !
Ufff… strasznie długo budowane 😀