Jest fantastycznie…
Po płaskim
Małżonka już od kilku dni planowała, że w sobotę wybierzemy się gdzieś, gdzie jeszcze nie byliśmy („Masz pan wolną chwilę? To kup pan sobie bilet do kina na jakiś film, co pan jeszcze nie byłeś!”). Nadeszła sobota i okazało się, …
O szklanej Górze
O Szklanej Górze (wiersz klasyka)
Jan Kasprowicz
Jedni mówią, że gdzieś na dalekim, szerokim świecie, za siódmą rzeką i za siódmą górą, a inni, że przed wiekami na naszej polskiej ziemi była cudowna Szklana Góra, a na tej górze zaczarowany …
Heidecke Lake i Goose Lake
W sobotę, 16 sierpnia zadzwoniła córeczka z zapytaniem, czy gdzieś się w niedzielę wybieramy, bo chciałaby z nami pogadać. Wybieraliśmy się, ale przecież mamy komórki… I to był powód, że to małżonek usiadł za kierownicą. Od niedawna wprowadzili w naszym …
Legendy rodzinne
Któregoś dnia Zenek wrócił do domu wcześnie, mocno podekscytowany.
– Wiesz, Kryśka, zastanawialiśmy się, co robić z tym zbliżającym się urlopem…
– No tak, miałeś pomalować łazienkę…
– Słuchaj, trafiła się fajna okazja. Pamiętasz Edka Kowala, ode mnie z biura? …
Na włościach
Wpis zawiera najprawdziwszą prawdę, okraszoną tylko z lekka stylistycznie.
W ostatnią środę mieliśmy kilka spraw do załatwienia: musieliśmy pojechać do pewnego Sklepu w pobliżu obwodnicy Trójmiasta, zamówić nowe łóżko dla Juniora (stare odmówiło posłuszeństwa), pojechać do Kuzynki małżonki nad jezioro, …
Spotkanie w bummelcugu
![]()
Józef Wittlin w “Moim Lwowie” opowiada o tym, jak poznał pierwszego w życiu poetę. Zdarzenie to miało miejsce w 1909 roku, w przepełnionym pociągu, tzw. bummelcugu, odwożącym niedzielnych wycieczkowiczów z Brzuchowic do Lwowa.
“ Nawet w korytarzu był taki …
Przyjęcie
Mallard Lake
Jakoś tak na początku sierpnia zadzwoniła do mnie koleżanka – Danka. Była z córką na spacerze, wyprowadzały psy. Po drodze zobaczyły zniszczone gniazdo i wrzeszczącego w trawie pisklaka. Zabrały go do domu i nie bardzo wiedziały co z nim zrobić. …
Rok i Bieda…
Cztery biedy na tym świecie:
Pierwsza bieda – wiosną,
Ale słonko silniej świeci
I kwiateczki rosną.
Drugą biedę lato niesie,
A z nią troski, smutki,
Ale za to w ciemnym lesie
Smaczne są jagódki.
Trzecia bieda idzie za tą,
Trapi …
Wrzesień
Pogoda rozległa, wysoka i wczesny dzień.
Dzień jakiś krągły i szklanny jak bania.
Smugą fioletu, która ze zboczy się słania
W głębie rozpadlin spływa cień.
Dojrzały dzień jesienny, szadzią pokryty jak śliwa,
Mruży świetliste rzęsyw pajęczej plącząc je tkani…..…
Crabtree Preserve.
Jeżdżę często autostradą I-90 do Elgin. Mijam jeziorko z wysepką i za każdym razem aż mnie ssało, żeby tam zajrzeć. Na krzakach pojawiło się więcej białych plam, a to oznacza, że czaple białe mają już młode… Gdy próbowałam namówić małżonka …
O sierpniu…
Stanęły pod mym oknem
jak wiejscy muzykanci
gwiazdy. Zielonooki
sierpień po sadzie tańczył.
Księżycem całowany
sad się rozrzewniał,
lekki był i cygański
taniec sierpnia.
Raz złocistość w korze drzew drżała,
tu cień ją płoszył,
ludzie mrużyli, noc otwierała
oczy.
Zaciemniły …
Wspólnota
Z moim synkiem żyłem kiedyś wygodniej,
Bo jak jeszcze był – o taka – ciupinka,
To się brało jakieś moje stare spodnie
I się szyło z nich nowe dla synka.
Z biegiem czasu zaszły pewne zmiany
I przemiany. Czyli mówiąc …
Kamienne kręgi w Grzybnicy
Poprzedni tydzień spędziłam w ” głuchej puszczy”, u sympatycznych gospodarzy agroturystycznej Manufaktury. Całkiem głucha ta puszcza nie była, bo kryła w sobie nieco tajemnic : a to umocnienia Wału Pomorskiego, budowanego w początkach lat trzydziestych na wypadek agresji Polski …
Czerwiec
Balkon, stół, porcelana zielonawobiała.
Za dziesięć pół do czwartej.To jeszcze za wcześnie!
Jakaś uparta mucha w ciszę się wplątała
I bzyczy nad koszykiem, gdzie się szklą czereśnie.
Dno każdej filiżanki niebieskie od nieba
I łyżeczki po brzegi pełne zieloności…
Jeszcze …
” A mnie wspominaj wdzięcznie, że mało tak się śniłem, a przecież byłem. No, przecież byłem..”.
zamiast odpowiedzieć
na moje pytanie
położyłeś palec na ustach
powiedział Jerzy
czy to jest znak
że nie chcesz
że nie możesz odpowiedzieć
to jest moja odpowiedź
na twoje pytanie
„jaki sens ma życie
jeśli muszę umrzeć?”
kładąc …
Długo oczekiwana zmiana miejsc – część druga
Domek państwa Atamanów jest przestronny i wygodny, bardzo funkcjonalny, z kuchnią, małą łazienką, gabinetem, wielkim salonem i garażem na dole, a sypialniami i wielką łazienką – na górze. Z balkoniku przy jednej z sypialni rozciąga się wspaniały widok na kilka …
Długo oczekiwana zmiana miejsc – część pierwsza
Tegoroczna lipcowa podróż na południe Polski zaczęła się w listopadzie ubiegłego roku. Nie żebyśmy szli na piechotę, na szczęście, ale pierwsze plany powstały właśnie wtedy – podczas jednej z moich zeszłorocznych wizyt w Kielcach. Rozmawiałem wówczas z tamtejszymi znajomymi, (kolega …







