Kościeliska

 

Oto tatrzańska sielanka
Łagodną wabi ponętą,
Jak dziewczę, co uśmiechniętą
Twarzyczką wita kochanka…
Przez skał rozdartych podwoje
Przegląda wąwozu łono,
Gdzie szumią srebrzyste zdroje
Melodię głazom nuconą –
Przez skał rozdartych podwoje
Świerk zwiesza konary swoje,
I słońca blask …

Mazury 2015

Jeżeli ktoś z P.T. Czytelników chciałby mieć zagwarantowaną optymalną pogodę na urlop, radzę zwrócić się do agencji, z której usług skorzystaliśmy w tym roku. Oczywiście, nie podam tu na nią namiarów – nadmiar sprzecznych oczekiwań mógłby przesycić możliwości i tych …

Wrzesień

Pogoda rozległa, wysoka i wczesny dzień ,
Dzień jakiś krągły i szklanny jak bania.
Smugą fioletu, która ze zboczy się słania
W głębie rozpadlin spływa cień.
Dojrzały dzień jesienny szadzią pokryty jak śliwa,
Mruży świetliste   rzęsy w pajęczej plącząc je

Żal…

Kochani, wybaczcie, że pierwszy wpis po powrocie z Mazur zamieszczam przed przeczytaniem jak wam się wiodło przez te dwa tygodnie… Jak zwykle na urlopie urządziłem sobie możliwie pełne odcięcie od cywilizacji, w tym sieci. I już w drodze powrotnej sieć …

Jubel w Upicie

Pewnego razu wszyscy nasi znajomi przyjechali do Upity, by
wziąć udział w uroczystym zakończeniu szwedzkiego potopu.
Łyczkowie upiccy cieszyli się jak dzieci, że to właśnie ich mias-
teczko ów honor spotyka, a już szczególnie gorąco oklaskiwali
pana Andrzeja Kmicica, wybaczając …

Opowieść spod znaku miecza i żagla

Jak się przez dłuższy czas nie wykonuje jakiejś czynności, to człowiek zapomina, co z czym, jak i dlaczego. Niestety, powyższa zasada sprawdziła się również podczas wyjazdu nad kaszubskie jezioro. Tak się starałem, żeby nie zapomnieć przegubu, łączącego pędnik (żagiel, maszt …

Festival of the Horse & Drum

Prawie rok temu, na Indian Summer w Milwaukee (Wisconsin) dostałam zaproszenie na Festival of the Horse & Drum. Myślałam wtedy, że to strasznie daleko w czasie, a to już… Na zaproszeniu pisało, że dzięki tej kartce, parking mam za darmo… …

To też Jan Sztaudynger

x

Ona i jabłko

Ona wiosną się rumieni,
a jabłko na jesieni.
Tu rumieniec przychodzi,
Tam odchodzi z wiekiem.
Chyba lepiej być jabłkiem
Niżeli człowiekiem.

Zapach wiosny

Nie jestem trawą, kwiatem ni ptakiem.
Ale uczonym, starym bydlakiem.
Świństwo niejedno mam na

Trochę prywaty…

Kochani, mam prośbę. Grupa miłych mi studentów rozważa koncepcję firmy usługowej, wspomagającej ludzi w opiece nad starymi a oddalonymi bliskimi.
Jeżeli ktoś z was potrafi wyobrazić sobie siebie w roli klienta takiej firmy, albo zna kogoś, kto mógłby być zainteresowany, …

Przeznaczenie ?

Jak się spotkali ? Przypadkiem, jak wszyscy. Jak się zwali ? Na co wam ta wiadomość? Skąd przybywali? Z najbliższego miejsca. Dokąd dążyli? Alboż kto wie, dokąd dąży ? Co mówili ? Pan nic, Kubuś zaś, iż jego kapitan mawiał,

O zgubnych skutkach synergii

Wygodne, szerokie, miękko wymoszczone przez rodziców gniazdko było całym jego światem od zawsze. No może coś było wcześniej – kojarzyło mu się niekiedy zamknięcie w małym, obłym i twardym pudełku, ale sam nie wiedział, czy to wspomnienie prawdziwe, czy warte …

Strategia przetrwania

dedykuję Mireczce w uznaniu pasji i relacji, zdawanych nam na Wyspie
a także Lucy i Donaldowi, którzy
a) wcale nie obserwują ptaków,
b) najpewniej tego nie przeczytają 😉

Lucy oparła się na łokciu i jęknęła w duchu. Już ponad trzy …

Promienie

g
 

Powietrze aniołów pełne
a ich przejrzysty trzepot
jest jak natchnione ciepło
nad ognia złotą wełną.

Dziewczynko, która fruwasz ,
na ptaki rozmnożona.
Biały pył? Jasny potok ?
Promień ścieżek jak złoto
na skrzydłach ? Na ramionach ?

Kim mi

Ballada o trzęsących się portkach

Posłuchajcie, o dziatki,
bardzo ślicznej balladki:

Był sobie pewien pan,
na twarzy kwaśny i wklęsły,
miał portek z piętnaście par
(a może szesnaście)
i wszystkie mu się trzęsły;

włoży szare: jak w febrze;
włoży granatowe: też;
od ślubu: jeszcze lepsze!

Wielkie i małe ryby

– Z drogi, parchu! – wchodzący do gospody mężczyzna w pysznym stroju nie ma najmniejszych skrupułów. Z rozmachem kopie obszarpanego żebraka, który nie dość szybko odczołgał się na bok. Elegant wybucha chrapliwym śmiechem i rozgląda się zwycięsko naokoło, jak gdyby …

W sprawie zakonu o.o. regulantów

 Fala
Strasznie różne faceci
regulują kulturę:
starcy, baby i dzieci
i wdowy poniektóre,
 
dyrektorzy, posłowie,
milion przykładów dam ci,
wprost zakon, że tak powiem:
Ojcowie Regulanci.
 
N lądzie i okręcie,
na Nowiku i Lesznie
konferują, zawzięcie
regulują pospiesznie –
 
jedni mówią,

Plastycy i trunki…

„Wydaje mi się, że artystów-alkoholików (i artystów – potencjalnych kandydatów na alkoholików ) – twierdził karykaturzysta Zdzisław Czermański – trzeba przyjąć z całym ich obciążeniem. Bo ile i jak pijacka mania w ich twórczości nabroiła i broi, w tym się

Modrosójka błękitna i epoletnik krasnoskrzydły

Dawno nie opowiadałam o swoich ulubieńcach… Postanowiłam zrezygnować z czysto naukowych informacji. Możecie je znaleźć na internecie…
Jako pierwszą dzisiaj, chcę przedstawić modrosójkę błękitną. Cudny niebiesko-biały, z czarnymi paseczkami ptaszek. Samiec nie różni się niczym od samicy, także nie rozróżniam …

Cytaty z Madagaskaru.

mem+krol+julian

Uważam, że to bardzo nie fair, że ofiara ma fanaberie się nie składać. Gdyby się składała, życie byłoby o wiele prostsze. Dla nieofiar.…

FALSYFIKAT

Przyszedł na kolację do Pataszońskich niejaki Stojak. Brat żony artysty Rdzawicza czy narzeczony, już nawet nie bardzo wiedzieliśmy, więc zdania były podzielone.
Z pierwszą wizytą jakby.
Wszedł spóźniony o pół godziny, rozejrzał się i zaczął wycierać zabłocone buty w dywan.…