Kilka dni temu minęły Mikołajki – tradycyjna okazja do okładania się prezentami. Coraz mniejszy jest w tym aspekt charytatywny, nawiązujący do legendarnego biskupa Miry, coraz więcej cocacolowego konsumpcjonizmu…
Jak to było u Zenka 7 lat temu?
…
Kilka dni temu minęły Mikołajki – tradycyjna okazja do okładania się prezentami. Coraz mniejszy jest w tym aspekt charytatywny, nawiązujący do legendarnego biskupa Miry, coraz więcej cocacolowego konsumpcjonizmu…
Jak to było u Zenka 7 lat temu?
…
Chętnych na włóczenie się, takie co nogi nie rozbolą, zimno nie będzie i biletu kupować nie trzeba zapraszam na parę listopadowych makówczynych spacerków po Krakowie, najbliższej okolicy, albo takiej troszkę dalszej.
Zacznę od spaceru 14.11.20 znaną już Wyspiarzom Drogą Rokadową…
W listopadzie byliśmy na niewielu wycieczkach. Nie tylko dlatego, że pogoda nie dopisała… byliśmy zajęci czymś innym…
Na pierwszą w listopadzie wycieczkę wybraliśmy się do Crabtree. Niby już tam byliśmy wiele razy, ale ptaszki nie są przyklejone do drzew i …
Narodowe Święto Niepodległości 11.11.20 jak na turystów przystało, obchodziliśmy w plenerze.
Z Woli Justowskiej szurając po liściach idziemy przez tajemniczo zamglony Lasek Wolski.

Dochodzimy do Kopca Niepodległości im. Józefa Piłsudskiego na Sowińcu.
Kopiec Józefa Piłsudskiego (Kopiec Niepodległości, Kopiec …
I
Wstęp
Już się dzień jak tragarz pochyla.
Trzeba wyjść na miasto. Wigilia.
Trzeba się trochę powłóczyć
zamglonymi ulicami Krakowa.
A Kraków jest dama fędesjeklowa
w biżuterii świateł sztucznych.
II
Przemówienie do ulic
(w mimowolnej formie piosenki)
Siostry moje, ulice,…
Rzeczywistość ostatnio nas nie rozpieszcza. Każdy ma swoje sposoby, aby jakoś sobie z tym radzić.
Dla mnie jedyną metodą jaką znam jest chodzenie na spacerki w miłym towarzystwie.
W ten sposób mam ruch, życie towarzyskie i jeszcze… pstryczki. Pstrykając, myślę …
Ten wpis bazuje na starej anegdocie, wzbogaconej przeze mnie o kilka elementów: pana Modesta, wzorowanego na właścicielu warzywniaka, który kiedyś stał niedaleko nas (ale już nie stoi, miasto nie przedłużyło właścicielom umowy dzierżawy); poza tym smrodek dydaktyczny dotyczący konsekwencji w …
1 listopada cmentarze były zamknięte.Uznaliśmy, że lepiej wśrod przyrody wspominać bliskich zmarłych niż siedzieć samemu w domu i poddawać się podwójnemu smutkowi w tym szczególnym dla większości Polaków dniu.
Na początku wędrujemy we mgle.



Dochodzimy do Słonecznej Polany, gdzie z …
– Dobry wieczór, panie mecenasie. Mam dla pana ciekawą sprawę, obiecuję, że to zajmie dosłownie chwilę. Mogę? Znakomicie, tym bardziej, że to pana specjalizacja, prawo autorskie. Tak, panie mecenasie, nie wybrałem pana bez powodu. Zebrałem informacje, wiem, że reprezentował pan …

Ponieważ postanowiłem dołączyć do dobrej zmiany w polskich miastach i wioskach, stwierdziłem, że najwyższy czas aby nasze władze zrobiły porządek z pozostałościami po radzieckich czasach i usunęły z polskich ulic patronów kojarzących się nieodparcie z dominacją rosyjską w …
Zapraszam na spacer do miejsc, w których można cieszyć się przyrodą, ale i czasem zadumać nad historią, a dojechać można komunikacją miejską.
Bagry–zbiornik wodny powstały w wyniku zatopienia wyrobisk żwirowni.
Zalew Bagry powstał dopiero w 1945 roku. Wcześniej na …
Czas na kolejny miesiąc naszych wycieczek.
10 października wybraliśmy się do Zion. Często tam jeździmy. Raz, że to jeden z ulubionych parków, a dwa, jest po drodze do sklepu w Wisconsin, gdzie robimy znaczną część zakupów…
W sumie byłoby fajnie, …
Śmierć poety
Nie pomogły zastrzyki,
recenzje i pomniki
ni kwaśne mleko:
Przyszedł szarlatan – szuja,
opukał go, pobujał:
– Dementia praecox.
Toż radość była w domu,
nareszcie koniec sromu,
skończony kłopot !
Dozorca śmiał się setnie:
– Zaraz mu …
| Kiedy szef pośle cię po piwo, To pomyśl sobie: – Niech ja stracę! I kopnij się do kiosku żywo, Bo coraz trudniej dziś o pracę. Szef to tak prawie jak twój tato; Raz skarci, raz pieszczotą muśnie, Gdy |
„Co tam słychać, moi mili,
Czyście dobrze się bawili?
Co u taty, mamy, cioci,
Chciałbym wiedzieć moi złoci!”
„Fajnie było, byczo było,
Bardzo miło nam się żyło:
Zbysio łomem zdzielił Fredzia,
Gdzie są zwłoki, nikt nie wiedział,
Bo gdy Zbysio …
Pisałam już na Wyspie jak jechałam „najkrótszą drogą” z Krakowa do Gródka nad Dunajcem przez Zubrzycę albo z Kołobrzegu do Krakowa przez Wolsztyn.
Ta „Najkrótsza droga” z Kołobrzegu zaprowadziła mnie m.in. do Parowozowni, ale i również do Muzeum Roberta Kocha…
Kolej na wycieczki z września, który już się skończył…
Nasz wyjazd pod namiot do Wyalusing State Park w Wisconsin opisałam, więc nie będę do niego wracać. Weekend po wyjeździe też spędziliśmy w domu. Trzeba było zająć się domowymi sprawami, które …
Idąc przez życie obrastamy w pamiątki. Z niektórych się otrząsamy, innych po latach usilnie poszukujemy. Czy warto? Czasem lepiej pielęgnować samo wspomnienie, niż szukać jego materialnych śladów…
…
Wczoraj widywałem prawie jedynie osobniki gatunku homo sapiens(?), jeden czy dwa razy słyszeliśmy ptaka… – tak napisał kiedyś Tetryk o swojej wycieczce po okolicach Ojcowa.
21 września był ogromny tłum ludzi, zapewne jeszcze większy niż wtedy gdy był Ukratek, gdyż …
Sierpień już dawno minął… wiem o tym, ale jeszcze Wam nie opowiedziałam gdzie byliśmy w weekendy. Opowiem krótko, bo zdjęcia mówią same za siebie…
W parku w Zion byliśmy dwa razy. 1 i 23 sierpnia…
Już 2 sierpnia wybraliśmy się …