W ubiegłą środę wyszedłem na balkon, zobaczyć, co też tak głośno pieprznęło na ulicy. Nie udało mi się tego ustalić, ale postanowiłem się za to dotlenić. Stałem więc, oddychając, i rozglądałem się po balkonie, aż w pewnej chwili moją uwagę …
Archive for Relacje
Zawiedzione nadzieje
Wbrew pozorom to nie będzie tekst o kilku naszych murowanych medalistach, którzy w Rio okazali się całkiem niemurowani. Tych zawodów w Rio to się naoglądałem, że hej, a wszystko w trakcie tradycyjnego wyjazdu na Kaszuby.
Jak zwykle wszystko rozbiło się …
Dwudziesty, jubileuszowy rejs
To już dwudziesty raz wybraliśmy się na wakacjach pożeglować na Mazurach. Początkowo we dwoje z córką, bardzo jeszcze wtedy młodą, potem dołączył do nas jej chłopak i pozostał w stałej załodze już jako jej mąż. I wciąż, mimo upływu lat …
Z bloga Reni: Wycieczka po najbliższej okolicy
Na prośbę i za zgodą Reni publikuję Jej relację z wycieczki. Zdjęcia pozwoliłem sobie wstawić w odpowiednich miejscach tekstu.
___________
Było ładnie,w miarę słonecznie. Postanowiłam pojeżdzić troszkę po okolicy.. Wyruszyłam spod kościoła katolickiego:

Pojechałam w stronę granicy niemieckiej.
Minęłam …
Szkocja w praktyce – część II
Ponieważ poprzednia część relacji zakończyła się na obiedzie, wypadałoby zacząć tę od kolacji, albo przynajmniej śniadania dnia następnego. Nasze kolacje i śniadania były jednak tak żałośnie tuzinkowe (chociaż smaczne), że nie ma ich co pokazywać – ot, kromki lub bułki …
Ptaki Szkocji i inne. Uzupełnienie wpisu Mr. Q
Jeśli mamy na tapecie Szkocję toteż celem uzupełnienia wrzucam parę fotek poszerzających wiedzę o tej wyspie:-)
Przede wszystkim jak w celu ochrony przed ptakami stosuje się specjalne osłony na głowę. Proszę zwrócić uwagę, gdzie siedzi ptak i proszę porównać tę …
Szkocja w praktyce – część I
Jak być może Wyspiarze się orientują, cały nasz (Juniora i mój) wypad do Szkocji miał charakter rekonesansu. Junior, tegoroczny maturzysta, wymyślił sobie, że najchętniej studiowałby na Wyspach, z czego po pewnych wstępnych działaniach wynikła Szkocja, a dokładnie – uniwersytet w …
Muzeum Kowalstwa i inne atrakcje w okolicy
Długi weekend spędziliśmy w gronie blogowych przyjaciół w Nałęczowie. Jedną z atrakcji pobytu była wycieczka busikiem po okolicach, z której chciałbym wam pokazać dwa miejsca.
Najciekawszym obiektem było niewielkie Muzeum Kowalstwa w Wojciechowie, mieszczące się na najwyższym piętrze Wieży …
Jak się zawezmę, to…
Pamiętacie na pewno relację z wyprawy w deszczu i krupach do starej torpedowni. Otóż pogoda tak mi weszła na ambicję, że w PIERWSZY długi majowy weekend, a konkretnie w samo Święto Pracy zadekretowałem kolejną wycieczkę w to samo miejsce, z …
Rowerowa chętka z pętelką
Kiedy pogoda robi się taka jak dzisiaj – słońce rozgrzewa ulice i domy, ale od czasu do czasu od morza czuć wiaterek i właściwie nic nie chce się robić – fajnie jest wsiąść na rower i pojeździć po mieście, tym …
Nie dzielny heroizm
Wyjechaliśmy na ten od dawna planowany spacer w pięknym słoneczku, z otuchą w duszy i planami, czego to nie zobaczymy i gdzie też nie pójdziemy. Dzięki mapom w Internecie, nawigacji i innym pomocom naukowym dojechaliśmy na miejsce, już jednak nie …
Jak się nie ma, co się lubi, to się chodzi, gdzie się da
Ponieważ od rana lało, jak już rzekłem pod kreską, byliśmy zmuszeni zrewidować plany spacerowe i ograniczyć je do zakupów. Zakupy-śmy wykonali, przywieźli do domu i pogrążyli w ponurym milczeniu. Aliści, jak to w życiu bywa, minęło ono wraz z deszczem …
Pogodny dzień…
W środę wyjątkowo pracowałem w centrum Krakowa – droga do pracy wypadła przez Rynek, kompletnie jeszcze pusty o tej porze. Pierwsze kwiaciarki dopiero wypełniają swoje kramy, pracownicy kawiarni Noworolskiego w Sukiennicach dopiero rozkładają parasole w kawiarnianym ogródku – nic dziwnego, …
Kanary i inne zwierzaki
Tak się złożyło, że cała reszta mojej rodziny w lutym, kiedy ja sobie pilnie pracowałem, odwiedziła Wyspy Kanaryjskie, a konkretnie Fuerteventurę i okolice. Okazało się, że oprócz wulkanów, niektórych czynnych, niektórych wygasłych, i tego, co się z nimi wiąże (zastygłej …
Spacer w poszukiwaniu wiosny
Święta wielkanocne od Wielkiej Soboty do Lanego Poniedziałku spędziliśmy w tym roku u szwagrostwa pod Toruniem. Ponieważ stoły zastawiony były obficie, nic dziwnego, że w samą niedzielę wybraliśmy się na spacer, żeby zgubić po drodze trochę kalorii (chociaż nie widziałem …
Na końcu lądu
Przy pięknej, słonecznej, a nawet wręcz wiosennej niedzieli wybraliśmy się na spacer do Rewy. Tym, którzy może nie wiedzą albo nie pamiętają, przypomnę, że Rewa to miejscowość na północ od Gdyni, położona nad Zatoką Pucką, nazywana czasem „Helem w miniaturze”. …
W ogrodzie świateł.
Z Nowym Rokiem (no prawie, bo zaraz po Epifanii 😉 ) udało mi się wyrwać rodzinę z marazmu i wyciągnąć na zimowy spacer. Mam nadzieję, że to początek Dobrych Zmian. A co? Inni mogą, to i ja 😀
Po sąsiedzku, …
Ognista zima…
Wieczorem w trzeci dzień Świąt pojechałem na cmentarz odwiedzić miejsce spoczynku rodziców. Przy okazji odwiedziłem rodzinę – na miejsce dotarliśmy pod koniec dnia, czyli – jak to w zimie – tuż przed czwartą. Mrozu nie było, śniegu nie było, za …
Wyjątkowo bezśnieżny grudzień
Kłopoty zaczęły się już na starcie. Mimo próśb ścisłego KErownictwa tłumnie przybyli na miejsce zbiórki wyjazdowicze najwyraźniej przegięli z wielkością, jeżeli nie ilością walizek. Dość powiedzieć, że część bagaży – w obie strony! – jechała wewnątrz autokaru, zabezpieczona jak cię …
Mazury 2015
Jeżeli ktoś z P.T. Czytelników chciałby mieć zagwarantowaną optymalną pogodę na urlop, radzę zwrócić się do agencji, z której usług skorzystaliśmy w tym roku. Oczywiście, nie podam tu na nią namiarów – nadmiar sprzecznych oczekiwań mógłby przesycić możliwości i tych …




