Jesień

SAKARTWELO…

Wybuch!!

….I wtedy ruszył czas…

Przez eony wędrował przez pustkę gaz to łącząc się w chmury, to rozpraszając. Ściskany niewidzialnymi siłami tworzył gwiazdy, ogniem atomowym je zapalał…..Rozjarzały się, gasły, niektóre w kolejnym paroksyzmie znowu wybuchały, burza płomienistych gazów znów ruszała

Zaświaty, zakończenie

Co się zdarzyło, w krótkich punktach, z ewentualnymi podpunktami.

  1. Dzięki Boeufowi Strogonoffowi trafiłam do miejsca, gdzie obozowali prawdziwi bohaterowie  (zupełnie jak  Robin Hood lub Wilfred z Ivanhoe). To była Ziemiajestpłaska. Jeszcze dalej, niż Oida.
  2. Wysłuchałam pieśni sławiących czyny królów dynastii

SMUTNO WAM?

Miś i Harpie .

Celnie wymierzony kop posłał misia pod przeciwległą ścianę, to był tak zwany strzał kończący, Miś poszorował bezwładnie jak szmaciana lalka po podłodze, odbił się z hukiem od ściany i wywrócił białka .
Zapachniało jaśminem i znikąd zmaterializowały się trzy panie.

JESIEŃ

TO TA JARZĘBINA, KTÓRĄ WIEDŹMINKA ZNA!: )))

Zapadł cichy wieczór , już ucichł wiatru wiew
Gdzieś w oddali słychać , harmonii tęskny śpiew.
Biegnę wąską dróżką , co pośród gór się pnie,
Bo pod jarzębiną dwóch chłopców czeka mnie!

Jarzębino czerwona , któremu serce dać,
Jarzębino czerwona

ZEGAR

 

Na urodziny synkowi przyniósł w prezencie kolega

Zabawkę do zmontowania, ścienny rosyjski zegar.

Gdy otworzyłem pudełko, zacząłem urągać i biadać
Bo już wiedziałem z góry, że będę to musiał składać.
A była tam załączona w pudle nieduża książeczka
Z …

MOI MILI

Niestety, nie będzie nowej wycieraczki, ponieważ gdy wydaje mi się, że już coś umiem tu zrobić, okazuje się, że tego jednak nie umiem. Milknę zatem do czasu aż się nauczę!

Joseph Heller „Paragraf 22”

 „- I nie mów mi, że Bóg działa w sposób dla nas niepojęty – mówił Yossarian nie zwracając uwagi na jej protesty. – Nie ma w tym nic niepojętego. On nie działa. On się nami bawi. Albo w ogóle o

List Kazimierza Rudzkiego do dyrektora „Orbisu”

Warszawa, dnia 4 września 1958 roku
P.T.
Dyrektor Naczelny
CZPU „ORBIS”
w miejscu
Szanowny Panie Dyrektorze!
Proszę darować mi pełen nerwowej niepewności charakter pisma, ale trudno zdobyć się na opanowanie, jako że w okresie 12 VIII—l IX br. brałem razem

BALLADA O WOJNIE TROJAŃSKIEJ

Żył raz Menelaj, mężny bogaty,
Miał  piękne żone Helenę,
Jej nie żałował ciastków, herbaty,
A ona miała migrenę.

Na brak miłości wciąż nażekała,
Sen nie dał skleić jej powiek.
A z Menelajem wciąż nic nie miała,
Z powodu starszy był …

„Rozebrana ballada” C.K.Norwid

I
Ani jej widzieć wieczorem, ni z rana,
Bo rozebrana…
Więc śpi zapewne! – niech raz rzekną szczerze
Służebne panny,
Lub że, gdy wstawa i nim się ubierze,
Używa wanny.
II
Tymczasem szwaczek trzy stoi z pudłami
I szewców sporo,

Miś i Harpie .

Dziadek pomykał po lesie jakby nie dotykając ziemi ,wężowym ruchem omijał przeszkody ,o które oczywiście Miś się potykał ,wpadał w wykroty ,wywalał się na zmurszałych pniach i plątał się gałęziach .
– Daleko jeszcze ! Spytał jak osioł ze Shreka

Nadzieja

Jeżeli nam sie uda to cośmy zamierzyli
i wszystkie słońca które wyhodowaliśmy w doniczkach
naszych kameralnych rozmów
i zaściankowych umysłow
rozświetlą szeroki widnokrąg
i nie będziemy musieli mówić że jesteśmy gniuszami
 
bo inni powiedzą to za nas
i aureole
tęczowe

LIST

Działo się to w onych czasach zamierzchłych, gdym to swą zacną personą Śląsko  ozdobiwszy, latek już parę na nim pomieszkiwał, a dzień, co to go dziś wspominam, pamiętać będę po wiek wieków, wnukom o nim już opowiedziawszy. Drobiazg ten, wrzaskliwy

„Zaręczyny Kmicica” A.Waligórski .

Pewnego  razu był na Żmudzi ród możny Billewiczów – od Mendoga się co prawda wywodzący, ale w ostatnich czasach ograniczony  już tylko  do  panny Oleńki Billewiczówny, jej ciotki, która nazywała się Kulwiec – Hippocentaurus i tak też wyglądała oraz do

Ponowna próba.

dsc00922dsc00992dsc00957dsc00959dsc00985dsc00914dsc00917dsc00968dsc00986dsc00995Czy mi się uda?

Antoni Słonimski, Kronika tygodniowa..

„Wiadomości Literackie”, nr 16, 20 kwietnia 1930 roku”
[…] Mało kto zdaje sobie z tego sprawę, że najpoczytniejszym autorem w Polsce nie jest wcale ani Ossendowski, ani nawet Zarzycka, ale p. Z.M., autor Sennika egipskiego. Nakłady senników u nas biją

Z chłopa król

Nie umiem jeść widelcem. Gniecie mnie korona.
Po diabła mnie ubrali w te ich aksamity.
Kobieta w długiej sukni to jest moja żona,
Jakbym nie dość miał dziwek z mojej dworskiej świty.
 
Szepty wkoło mnie. Pląsy i parle franse.
Co