Wiersz wybrany na późne lato, żeby jeszcze zachować coś z zieleni, kwiatów i życiem tętniącej przyrody. A poza tym zauważcie, wiersz z 1910 r., a już dzieci i kwiaty obok siebie. Dobre pół wieku wcześniej 😉
_____________________
W przedziwnym mieszkam ogrodzie,
Gdzie żyją kwiaty i dzieci
I gdzie po słońca zachodzie
Uśmiech nam z oczu świeci.
Wodotrysk bije tu dziwny,
Co śpiewa, jak śmiech i łkanie;
Krzew nad nim rośnie oliwny
Cichy jak pojednanie.
Różom, co cały rok wiernie
Kwitną i słodycz ślą woni,
Obwiązujemy lnem ciernie,
By nie raniły nam dłoni.
Żywim rój ptaków, co budzi
Ze snu nas rannym powiewem,
Ucząc nas iść między ludzi
Z dobrą nowiną i śpiewem.
I mamy ule bartnicze,
Co każą w pszczół nam iść ślady
I zbierać jeno słodycze
Z kwiatów, co kryją i jady.
I pielęgnujem murawę,
Plewiąc z niej chwasty i osty,
By każdy, patrząc na trawę,
Duszą, jak trawa, był prosty.





Dobrej nocy, a rano powitajmy Wyspę na nowym pięterku!
A ja powitam już teraz, czyli 57 minut po północy.
Z Krakowa, z domu.
Wiersz przeczytałam, ale jutro będę się nad nim głębiej zastanawiać.
Dobranoc!
Witajcie. Za oknem słońce i jednocześnie pada deszcz
No to do roboty. Aha, ale z kawą będzie niewątpliwie lepiej. Pani Gieniu, poprosimy!
Ładny. Ten wiersz. I ogród. Mam podobny. Tyle, że bez pszczół i murawy.
Mój ogródek w Stróży to raczej taka polana w lesie. Są pszczoły, osy, szerszenie, mrówki, krety, ślimaki. Pojawia się kuna, za parkanem -dziki.
Z kuną uważajcie na kable w samochodzie – lubią podgryzać, podobnie jak izolację pod maską.
Jak mawiała Violet Crawley: Problem z tą całą naturą jest taki, że jest jej wszędzie za dużo.

Ale już np. Gerald Durrell nie miał nic przeciwko! 😀
No ale Durrell to jednak był/jest specyficzny, przyznaj.
Nawet jego rodzina taka uważała!
No ba!
Pszczoły nie zalatują? Jak coś odpowiednio kwitnie?
No jak nie… Lawendę mam przecież… BlueBoy paniki dostaje przy wieczornym podlewaniu ogródka… Jeszcze jaszczurki mamy – psica za nimi gania. Z takiego drobiazgu, to i motylek, i szerszeń się trafia.
Dobra, nieprecyzyjna byłam: pszczoły mamy gościnnie, a ja się tak jakoś pasiekowo zafiksowałam… Pasieki nie mamy. Miód kupujemy od Kulmy. A ty ten ich spadziowy miałeś okazję sprawdzić?
A nie. Odziedziczyliśmy po śp. teściowej taką baterię słoików, że zapotrzebowanie mamy na lata ogarnięte.
Co mnie cieszy, ale i trochę martwi, bo jedyny słoik spadziowego (leśnego) się wziął i popsuł. Tzn. nie wiem, co się z nim stało, miód się wszak ponoć nie psuje w ogóle, ale smakował tak wytrawnie, jak nie miód, i nie szło tego znieść. Więc może jeszcze się zaopatrzę.
Hm… ciekawe… z tym miodem… mnie się nie zdarzyło, ale Madre skisł kiedyś.
Też spadziowy? Nie wiesz może?
Witajcie słonecznie z Krakowa!
Otóż gdzie może być lepsze miejsce do wrzucenia takiej informacji, jak nie wpis z cyklu dedykowanego poezji i Staffowi?
Koleżanka na Facebooku:
„Dowiedziałam się dzisiaj czegoś ciekawego. Nie wiem, czy wiecie, ale chronologicznie świat się tak układa, że Leopold Staff mógłby sobie kupić „Bravo”.”
Grzegorz Uzdański (ten od „Nowych wierszy znanych poetów”) w odpowiedzi, jak to on, pastiszem w stylu Staffa:
„Kupiłem dziś „Bravo”, czytałem je długo.
Deszcz szyby zasnuwal posępną szarugą.
Plac zabaw ku niebu spoglądal pustawo.
Kupiłem dziś „Bravo”, czytałem dziś „Bravo”.”
Dobre!
Witajcie!
Lepiej późno niż wcale. A wiersz świetny 🙂
Czy sugerujesz, że Staff był prehippisem?
No ba!
Po pracy na dzisiaj i na przerwę.
Dobranocka.
Dzisiaj mnie naszło na ten utwór. Ma coś w sobie z późnego lata.
Snów pekińskich jak kapusta 😉
Dobry wieczór.
Dzisiaj u mnie upał. W tej chwili jest 36 stopni. A ja na dodatek miałem dziś robotę na poddaszu:)
Dobry wieczór. Znowu upał? My już chyba nie mamy szansy w tym roku…
Witaj Quacku!
Tutaj teraz non stop ciepło. Temperatury w granicach 30, a jak widać to wyskoczy i więcej.
Pogoda plażowa, znaczy. Czy to normalne o tej porze roku? I jak przyroda reaguje?
Na poddaszu słabo z opalaniem się… 😉
Tak, tutaj to normalne, sierpień i nawet wrzesień, to są stabilne miesiące jeśli chodzi o pogodę. Tutaj długo jest ciepło. Ja jeszcze w listopadzie chodzę w krótkim rękawie:)
Branża futrzarska widocznie nie przeżywa tam u Was jakiejś hossy 😉
Spokojnej wszystkim, umykam!
I ja umykam. Dobrych snów!

Dobranoc!
Witajcie, za oknem słońce, a szyby jeszcze mokre po deszczu.
Pani Gieniu, poprosimy!
Witajcie!
U nas też słońce, a i Gienia dopisała
…bry
Aktualnie gubię się w podkoszulkach. Męskich.
Może powinnam raz zacząć pakowanie od MOJEJ walizki?
Nie widzę przeciwwskazań!
Następnym razem muszę to sobie zapisać
Aż o tyle za duże na ciebie? 😉
Nieeee… ilościowo x3
Witam!
Wędruje od gab do gab.Dobra organizacja pracy w tym szpitalu.
Witam, pomyślnego dotarcia do końca wędrówki!
Dużo ich masz?
A takie tam różne badania okulistyczne.
Badania wyszły ok. Dalej nie wiadomo czemu widzę podwójnie.
Po pracy, zaraz zlecenie wędruje do klienta. I teraz nastąpi chwila przerwy, zarówno dzisiaj, jak i do weekendu włącznie 🙂
Dobranocka.
Dzisiaj takie coś. Po edycji: coś innego tego samego zespołu. Wolniej i melodyjniej 🙂
Snów od początku innych.
Witam
Dzisiaj u mnie nawet cieplej niż wczoraj, 38 stopni.
Cześć! Może się podzielimy tym ciepełkiem?
Witaj Quacku!
Nie ma problemu, mogę podzielić się, nawet na połowę:)
Pozostaje kwestia przesyłki 😉
Coś w rodzaju teleportacji? 🙂
Tylko tak, inaczej wystygnie po drodze!
Ja też, ja też poproszę!
Spokojnej wszystkim!
Dobranoc, Quacku!
Dobranoc, Wyspo!

Dobranoc Wyspo!
Już czas.
Jo Ty o takiej godzinie już na Wyspie?
Witajcie!
Też już czekam na Gienię…
Witajcie, w związku z zakończeniem II etapu pracy nad zleceniem i jeszczenierozpoczynaniem I etapu następnego zlecenia pozwoliłem sobie pospać dłużej.
Komunikat techniczny: jutro wcześnie rano wybywam i będę z powrotem planowo w sobotę w nocy, więc zapewne jak się dzisiaj pożegnam wieczorem, to odezwę się pewnie w niedzielę. Nie biorę laptopa, tylko telefon.
Przyjemnego wybycia! 🙂
Dzięki!
Też życzę przyjemnego „wybycia”
Witam!
Hej hej!
Kochani, mamy poważną awarię prądu w całym domu. W związku z tym nie wiem, czy jutro gdziekolwiek pojadę, ale też i nie wiem, czy w najbliższych dniach będę mógł wchodzić na Wyspę. Daję znać na wszelki wypadek 🙁
Szybkiego naprawienia życzę.
Uff, ogarnięte. Na razie prowizorycznie, za półtora tygodnia poważniej.
Brawo!
Brawo dla pana elektryka, który przyjechał i ogarnął!
Dobranocka.
Tytuł dzisiejszej dobranocki to w przekładzie: „Włóż na siebie coś wygodnego” 🙂
Snów w wygodnej piżamie!
Jutro pobudka bardzo rano, więc teraz już się pożegnam – spokojnej wszystkim! I do niedzieli!
Szczęśliwej podróży i powrotu
Dobry wieczór.
Ciągle gorąco, dzisiaj trochę lżej, ale nadal ponad 30.
W kwestii Dobranocki ja zawsze ubieram się tak, aby mi było wygodnie, ciepło itd. Żadne obcasy, obcisłe ubrania.Spodnie na gumkach, wygodne luźne sukienki. Nigdy nie byłam elegantką.
A w domu to już totalna wygoda -stare lużne dresy, lużny podkoszulek, koszula flanelowa itd
Spokojnej nocy, Wyspo!

Dobrej nocy w wygodnych pidżamkach lub koszulkach!
dzień dobry!
Chyba już najwyższy czas na Gienię?
Może ona swoim krzykiem zwabi kogoś na Wyspę?
Mnie!
Poproszę porządną filiżankę herbaty. Taką w rozmiarze małego wiaderka.
Witaj, witaj Jo!
Napijemy się razem?
Bo ja też taką herbatę zamówiłam u Gieni.
Dobra herbata nie jest zła
Witajcie!
Niezłe to było wiaderko, skoro Jo piła je od 12 do 19… 😉
Delektowała się.
Ja musiałam wyjść z domu i dopiero dopijam „z wiaderka”.
Byłam na spotkaniu na barce pod Wawelem z Barbarą Labudą w towarzystwie członków Stowarzyszenie Sieci Solidarności.
A potem w ICE z koleżanką z KODu przygotowałyśmy stoisko KOD Małopolskie na jutrzejszy KONGRES KOBIET.
Tak to jest gdy się jest w dwóch Stowarzyszeniach, na szczęście zaprzyjażnionych i blisko współpracujących ze sobą.
No prawie!
Co prawie? Dopiłaś herbatę z wiaderka?
Długo dziś nie mogłem dobrać dobranocki. Ostatecznie zostawiam was z życzeniem dobrej nocy w wykonaniu Barbry Streisand 🙂
Ładna… Warto było długo szukać:)
Dobrej nocy, Wyspo!

Dobry wieczór.
Upał nadal trwa w najlepsze.
Tu ciepła noc, ale to raczej wróży deszcz.
Dobranoc!
Dobranoc, Makówko!
Dziś spokojniej z tą herbatą, mam nadzieję.
Witajcie!
Sobota. Po ryneczku, po śniadanku za chwilę kawa. I ciasteczka.
Witajcie!
Śniadanie, HERBATA od Gieni i wkrótce umykam na KONGRES KOBIET w ICE.
Ja CHYBA skończyłam pakowanie. I padłam na pysk. Na szczęście poza Janka butami, reszta brakujących rzeczy jest w sklepach po sąsiedzku. Chociaż tyle.
Brawo! Nienawidzę się pakować. Zawsze przy pakowaniu odniechciewa mi się wyjazdu.
Jakbyś mi w myślach czytała…
Dzień dobry.
Witaj, Riverze! 🙂
Na Kongresie Kobiet było miło, sympatycznie. Teraz czas pakować plecak
Dziś sobotni wieczór, więc dobranocka może być nieco żywsza i bardziej dynamiczna, nieprawdaż? Niechaj więc słońce będzie uśpione…
Cześć, daję znać, że jestem już, wróciłem bezpiecznie, ale padam na ryjek, więc więcej napiszę jutro. Bardzo spokojnej nocy!
Dobrze, że wróciłeś!
Śpij dobrze!
Dobrej nocy, Wyspiarze! 🙂

Dobrej i spokojnej!
Witajcie!
Na razie kawa, a za chwilę opowiem coś więcej.
Poprosimy o dostawę!
To było tak: tydzień temu w piątek dowiedziałem się od koleżanki tłumaczki mieszkającej w Berlinie, że autor, którego przekładałem, będzie w tymże mieście na festiwalu literatury. Ponieważ relacja autora z tłumaczem jest zazwyczaj bardzo bliska i kameralna (tłumacz mieszka w głowie autora przez kilka miesięcy, starając wejść w buty tamtego – tylko że w języku docelowym), udało mi się umówić z tym autorem. Pojechałem więc do Berlina, odwiedziłem przy okazji kilka fajnych miejsc związanych ze sztuką współczesną, mimo zwodniczej nawigacji (która poprowadziła mnie w przeciwnym kierunku – na szczęście wyruszyłem na tyle wcześnie, żeby jednak zdążyć na czas) dotarłem na miejsce i mogłem przez kwadrans porozmawiać z „moim” autorem! Miało być dłużej, ale porwał mi go jego berliński asystent, na wywiad do radia czy jakoś tak. Potem poszliśmy z koleżanką na spotkanie z tymże autorem w ramach festiwalu, ale tu już nie było mowy o rozmowie – występował na scenie z prowadzącymi. ALE po tym wystąpieniu podpisywał jeszcze książki i mnie również podpisał z dedykacją. Jeszcze ochłaniam z tego wyjazdu 🙂
Brawo za udaną akcję!
Zaskoczyłeś mnie opisem relacji autora z tłumaczem — sądziłem, że to raczej autor mieszka w głowie tłumacza na czas tłumaczenia! 😉
Chociaż czasem jak o tym myślę, to przypomina mi się ten film „Być jak John Malkovich” i przechodzi mnie zimny dreszcz
Witajcie!
A ja siedzę w domu i żadnych zrywów… Wybywam dopiero w srodę,
Na jak długo?
Nieco ponad tydzień.
Dzień dobry.
Trochę jest przyjemniej na zewnątrz, tylko około 25 stopni na razie. Ten weekend mam dłuższy, jutro jest coś jakby święto pracy.
Cześć! To już dużo lepsza temperatura.
I miło, że w Stanach też od czasu do czasu macie długi weekend.
Dobranocka.
Dzisiaj taki nocny utwór, mimo że zespół z nazwy koszmarny 😉
Spokojnych, całkiem niekoszmarnych snów!
Padam na dziób (jak to Wiecznie Zmęczona Gęś). Idę spać, bo jutro drugi dzień podróży.
Spokojnej!
Grazie.
Dzień dobry!
Takie sobie spacerowanie bardzo miłe.
Teraz usiłuję się rozgrzać.
Herbata? Z imbirem (jeżeli nie z prądem)?
Z imbirem. W plenerze piłam wino, to już na dziś wystraczy %
Niedługo się zacznie sezon na grzane wino!
Tak, tak. W zimie na wycieczce często się tak rozgrzewamy.
Lampka już była?
Lampka już jest.

Dobrej nocy, Wyspo!
Spokojnej, też umykam.
Jak jest to już mogę się pozegnać.
Dobranoc!
Gieniia wzywa!
Witajcie, bardzo się to dzisiaj przyda!
Witajcie, ranne ptaszki! 😉
Ja przez dwa tygodnie się urlopuję i nie będę raczej rannoptaszkował
Dzień dobry!
Słonecznie, chyba więc wyjadę z Krakowa.
A u mnie trochę inna praca dzisiaj, nie przekładowa (jeszcze), ale lista zadań jest (i sukcesywnie wykreślam kolejne załatwione rzeczy).
Dzień dobry.
U mnie w końcu, trochę chłodniej. Teraz jest 22 stopnie o 10 rano, ale nadal słonecznie.
Cześć, no to lepiej niż takie upały.
Z kolei na 2 najbliższe dni zapowiadają upały u nas na południu – więc zapewne krakowscy Wyspiarze będą mieli ciepło.
Dlatego dziś wyjechałam do Stróży.Ale teraz zimno.
No to pod kocyk albo w śpiworek!
Dobranocka.
Dzisiaj kosmicznie i gwiezdnie.
Snów rozgwieżdżonych!
Dziś niestety gwiazd na niebie nie widać.
Tu w mieście to w ogóle kiepsko 🙁
Strasznie mnie dzisiaj morzy. Dobranoc!
Aby się Quackowi dobrze spało: Dobrej nocy, Wyspo!

Dobranoc!
Nowe pięterko się pojawiło:)