Archiwum autorskie:  Quackie

Nuty w kawie

Jakiś czas temu wrzuciłem na dobranockę piosenkę zespołu Manhattan Transfer o kawie, zatytułowaną Java Jive (jako pierwsi śpiewali ją The Ink Spots w 1940 roku). Na tym się nie skończyło, bo wybór podyktował mi Tata Quackie, przypomniawszy sobie utwór ze …

Brdą

Preambuła: zwykle wymyślam tytuły nieco dłuższe, i potem w kolumnie po prawej, gdzie widać ostatnie komentarze, robi się strasznie ciasno i nieporęcznie. No to ten będzie krótki. A teraz już do rzeczy.

– To nie ma sensu, nigdzie nie jedziemy …

Na żywo z Żywca

Na początku myślałem, żeby napisać po bożemu, chronologicznie, „a pierwszego dnia tośmy…” (jedli placki, jak w monologu Krzysztofa Litwina z Piwnicy pod Baranami), ale zaraz mi przeszło. No bo w sumie fajniej zorganizować wpis wokół zdjęć, miejsc czy wydarzeń. Dlatego …

Prask, prask i po prasku – dodatek niezwyczajny

Motto: Trurl chodzi po pałacu z workiem i wedle umowy coraz jakąś pięknostkę ze ściany zdejmie, z lekka się nią nasyci i pakuje jak swoją. (Stanisław Lem, „Cyberiada”)

W poprzednich dwóch częściach starałem się odtworzyć spacery po Pradze, zachowując wierność …

Prask, prask i po prasku – cz. II

Wtorkowy ranek zastał nas w drodze na Hradczany. Planowaliśmy dojechać do tego pałacowo-zamkowo-kościelnego kompleksu zupełnie z innej strony, ale małżonka dostrzegła z tramwaju imponującą kolejkę i wysiedliśmy wcześniej – jak się okazało, słusznie. Prowadząca do punktu kontroli bezpieczeństwa (w końcu …

Prask, prask i po prasku – cz. I

Pomysł majowego wyjazdu do Pragi urodził się parę miesięcy temu, a dokładnie taką wycieczkę zaproponowali nam przyjaciele, państwo Jeżynkowie, którzy i tak wybierali się tam sami, a z nami mogli spędzić czas jeszcze milej, nie mówiąc już o rozłożeniu kosztów …

Wiosna przetykana zimą

W ubiegły piątek wybyłem w sprawach raczej prywatnych, ale nie znaczy to, że miałem oczy zamknięte na otoczenie i porę roku. A ponieważ byłem na południu Polski (Kielce i okolice, a potem Żywiec), to pomyślałem, że moje spojrzenie może uzupełni …

Przetrwamy, panie Wojtku

Dzisiaj o godzinie 20:40 po długiej, ciężkiej chorobie odszedł Wojciech Młynarski. Łatwo nie będzie, ale przetrwamy. Na Wyspie też.

…

Przekład, którego (chyba) nie było

Cała ta historia wzięła się z, że tak nieskromnie zauważę, mojej fascynacji wspartej dociekliwością. Fascynacji światowej klasy opowiadaniami fantastycznonaukowymi, a dociekliwości, nie wiem, może wrodzonej, może nabytej.

Otóż w 1988 roku wydano w zbiorze Twonk. Opowiadania pewne opowiadanie Henry’ego Kuttnera, …

The Kingdom of Balanga

Ten tekst ma już ładnych parę lat. Powstał dawno, dawno temu, myślę, że w okolicach roku 1990-1991 (więc można by go zaklasyfikować jako juwenilia), w ramach korespondencji z pewną przyjaciółką. Wydaje mi się, że opublikowałem go na Wyspie Dnia Poprzedniego …

Czego sobie życzymy (na święta)

Kochani, wpis jest sygnowany moim nickiem, ale tak jak napisałem w komentarzu pod poprzednim pięterkiem: zachęcam wszystkich Wyspiarzy do edytowania i dopisywania własnych życzeń.

To może ja zacznę, bo „na każdym zebraniu jest taka sytuacja, że ktoś musi zacząć pierwszy” …

Z Wielką Stopą na pół gwizdka

Nad tym wyjazdem od początku wisiało jakieś fatum. Najpierw organizatorzy zgłaszali niewielkie problemy związane z zakwaterowaniem w jednym miejscu osób zainteresowanych wspólnym pobytem, a niedługo po przelaniu całości wpłaty za wyjazd coś mi się porobiło z prawą stopą. Z powodów, …

Zakupy z drugą połową. Taktyka przetrwania.

Swego czasu małżonka uważała, że razem z mężem można robić wszystko. Ten niebezpieczny i szkodliwy przesąd rozciągał się na wszystkie dziedziny życia – w tym również na wspólne chodzenie na zakupy. Jak to wyglądało? Jestem pewien, że podobnie jak w …

Savoir vivre na wysokościach

Poniższy fragment pochodzi z memuarów majora Briana Shula, służącego w Siłach Powietrznych USA, obecnie emerytowanego. Shul latał w Wietnamie, został zestrzelony za linią wroga i ewakuowany przez siły specjalne. Przeżył ciężkie poparzenia i – mimo że lekarze zapewniali go, iż …

Wpis o niczym

A właściwie to czymś tylko trochę różniącym się od niczego. Jeżeli ktoś z Was był kiedykolwiek w górach, a może nawet niekoniecznie, na nizinach, tyle że w gęstej mgle albo chmurach, będzie wiedział, co mam na myśli. Niczego nie widać, …

Jeszcze kawałek lata

Wahaliśmy się do ostatniej chwili: jechać czy nie jechać na weekend w nasze stałe kaszubskie miejsce? Prognozy były raczej nieciekawe, zachmurzenie – według jednych stacji przelotne, według innych stałe, temperatura poniżej 20 stopni… Ale w jednym wszystkie prognozy były zgodne: …

Gość, który wisiał

W ubiegłą środę wyszedłem na balkon, zobaczyć, co też tak głośno pieprznęło na ulicy. Nie udało mi się tego ustalić, ale postanowiłem się za to dotlenić. Stałem więc, oddychając, i rozglądałem się po balkonie, aż w pewnej chwili moją uwagę …

Zawiedzione nadzieje

Wbrew pozorom to nie będzie tekst o kilku naszych murowanych medalistach, którzy w Rio okazali się całkiem niemurowani. Tych zawodów w Rio to się naoglądałem, że hej, a wszystko w trakcie tradycyjnego wyjazdu na Kaszuby.

Jak zwykle wszystko rozbiło się …

Z bloga Reni: Wycieczka po najbliższej okolicy

Na prośbę i za zgodą Reni publikuję Jej relację z wycieczki. Zdjęcia pozwoliłem sobie wstawić w odpowiednich miejscach tekstu.

___________

Było ładnie,w miarę słonecznie.  Postanowiłam pojeżdzić troszkę po okolicy.. Wyruszyłam  spod kościoła katolickiego:

 

Pojechałam w stronę granicy niemieckiej.

Minęłam …

Zawłaszczona rzeczywistość

Uwaga: to będzie tekst z cyklu „za moich czasów było inaczej, a teraz idzie tylko ku gorszemu” 😀

Krąży ostatnio po sieci taki oto mem:

Dotyczy on oczywiście najnowszej gry z Pokemonami w tytule – Pokemon Go. Co to takiego? …