W czwartek dałem sobie duży luz. Część ekipy pojechała na Ścieżkę Króla (jak wygląda, opisała tutaj Zocha; wobec przeżyć gibraltarskich uznałem, że gdybym tam pojechał, lęk wysokości popsułby mi całą przyjemność z wycieczki), a część, w tym ja, została w …
Archiwum autorskie: Quackie |
And Aluzja. Część czwarta – Gibraltar.
Tym razem wyjechaliśmy na tyle wcześnie, by dotrzeć do celu jeszcze przed południem. Miało to jednak o tyle nieprzyjemne skutki, że wpasowaliśmy się w poranny szczyt komunikacyjny w Sewilli. Po wyjeździe z miasta było jednak już przyjemniej, tym bardziej, że …
And Aluzja. Część trzecia.
Po powrocie z Kordoby następny dzień spędzaliśmy na miejscu. Dokonawszy rekonesansu w niedzielę, we wtorek pewnie obraliśmy kurs na katedrę i Alkazar. Najpierw – katedra. Mimo porannej pory kolejka sięgała już niemal rogu pobliskiej ulicy, ale kiedy zaczęła się sprzedaż, …
And Aluzja. Część druga.
W niedzielę rano zauważony poprzedniego dnia grzyb na kilku nogach stał dalej i zaglądał nam prosto w okna. Ciekawe, czy jego twórca byłby zadowolony z porównania ? (Nawiasem mówiąc, miejscowi też mówią na niego „grzyb”, tyle że oczywiście po hiszpańsku.). …
And Aluzja. Część pierwsza.
Piątek zaczął nam się wcześnie. Razem z państwem Jeżynkami i Szlaczkami (znamy się wszyscy jeszcze ze studiów) wstaliśmy o nieludzkiej porze, o trzeciej w nocy, żeby ciupasem zapakować się w taksówki i wyruszyć na Okęcie. Wszystko poszło sprawnie, wylecieliśmy z …
O odkurzaniu
Dzisiaj przekład. Czasem dobrze mieć przyjaciela albo przyjaciółkę, który/a da kopa i zmobilizuje do zrobienia czegoś kompletnie niekomercyjnego 🙂 Autorką oryginału jest kompletnie mi nieznana pani Rose Milligan z Lancaster w Lancashire w Anglii. Wiersz zaś opublikowano 15 września 1998 …
Królowa (śniegu?)
Dobry wieczór, zatem zaczynamy rok Marii Pawlikowskiej-Jasnorzewskiej, poetki kontrastów. Skoro mnie to przypadło w udziale, proponuję Białą Damę – wiersz przewrotny, bo zaczynający się sceną jak z powieści albo filmu grozy (i od razu łup! rym do „zgrozy” – „tuberozy”, samo …
Mongolia 1980
Skąd się
Z prądem
Właśnie odwieźliśmy Najjuniora i jego dziewczynę na pociąg, którym pojechali w swoich sprawach na kolejny fantastyczny konwent i wracaliśmy na Swoje Miejsce (chociaż wynajęte) na Kaszubach, kiedy przyszło nam do głów, żeby skręcić tam, gdzie dotąd jechaliśmy prosto, i sprawdzić, …
Mewychowanie
Swego czasu napisałem tekst o mewach z punktu widzenia samej mewy. Występowały w nim między innymi mewie pisklęta, uciekające po dachu przed człowiekiem – na piechotę, ponieważ absolutnie były jeszcze zbyt małe, żeby robić to inaczej. Ponieważ jednak mewi rodzice …
Co się komu gdzie przelewa
Przy okazji rozważań na temat gwałtownych burz i opadów deszczu, który musi wszak gdzieś spłynąć, przypomniał mi się taki mój tekst sprzed ośmiu lat na temat metod kontrolowania tego przepływu, czyli retencji:
Przez kilka miesięcy słowo „powódź” odmieniane było w …
Wyspa sobie i innym
Mimo że mieszkam w Trójmieście od blisko ćwierć wieku, to jest tu jeszcze parę miejsc, których nie odwiedziłem. Jednym z nich była do tej niedzieli Wyspa Sobieszewska. To część delty Wisły i dzielnica Gdańska (od 1973 roku), zresztą jako wyspa …
Wyspa Wielkanocna 2018
Kochani Wyspiarze, Goście i cała reszto ludzkości!
Myślę, że będę wyrazicielem opinii wszystkich tu obecnych, jeżeli napiszę następująco:
Z wiosną (która, miejmy nadzieję, zaraz nadejdzie) oraz Wielkanocą życzę Wam wszelkiej pomyślności i zdrowia, odrodzenia wewnętrznego, żywszego krążenia, zajęć ciekawych i …
Współcześnie. Wierszem.
Lajkonik i zmiana dystansu
Pan Ignacy Lajkonik po raz kolejny zaparkował samochód na podwórzu gospodarstwa pani Moniki. Po raz kolejny, bo tak się złożyło, że przez kilka ostatnich miesięcy często podróżował między swoim blokiem, a domem siostry: a to zawoził większą ilość dietetycznej karmy …
2018 tuż tuż!
Kochani!
Życzę Wam i sobie, żeby nowy rok, 2018, przywitał i pożegnał nas w równie dobrej formie, a jeżeli się da, to i w lepszej. Żebyśmy utrzymali stare przyjaźnie, nawiązali nowe i zawsze przebywali między ludźmi nam życzliwymi. Czyli między …
Prosto z biblioteki
Czy zdarzyło Wam się kiedykolwiek pomylić, zwłaszcza pisząc na komputerze? I w pośpiechu? Mnie ostatnio udało się napisać o pewnej książce, że stała „w bibliotece, tuż za słowikami” (Miral na pewno potrafiłaby to pięknie zilustrować stosownym zdjęciem 😉 ). Ale …
Nuty w kawie
Jakiś czas temu wrzuciłem na dobranockę piosenkę zespołu Manhattan Transfer o kawie, zatytułowaną Java Jive (jako pierwsi śpiewali ją The Ink Spots w 1940 roku). Na tym się nie skończyło, bo wybór podyktował mi Tata Quackie, przypomniawszy sobie utwór ze …
Brdą
Preambuła: zwykle wymyślam tytuły nieco dłuższe, i potem w kolumnie po prawej, gdzie widać ostatnie komentarze, robi się strasznie ciasno i nieporęcznie. No to ten będzie krótki. A teraz już do rzeczy.
– To nie ma sensu, nigdzie nie jedziemy …
Na żywo z Żywca
Na początku myślałem, żeby napisać po bożemu, chronologicznie, „a pierwszego dnia tośmy…” (jedli placki, jak w monologu Krzysztofa Litwina z Piwnicy pod Baranami), ale zaraz mi przeszło. No bo w sumie fajniej zorganizować wpis wokół zdjęć, miejsc czy wydarzeń. Dlatego …





