« Bez tytułu Prosto z biblioteki »

Było miło…

Jak w dobrej bajce wszystko szło,
i komu to przeszkadzało…

Tak niedawno temu, 15-go października, czekałem sobie w aucie w samym środku naszego osiedla, wysiadłem więc i zrobiłem trzy zdjęcia. Przypomniałem sobie o nich dziś, gdy narzekamy na szarość, pluchę i ogólny zanik entuzjazmu…
Oto więc – trzy strony świata:

Południe

Zachód

Północ

Od wschodu nie było tak ładnie, więc odpuściłem…

167 komentarzy

  1. Tetryk56 pisze:

    Trochę barw jesieni nie zaszkodzi przypomnieć, czyż nie?
    Piękno jest wokół nas – nawet teraz, w kształtach szarych chmur 😉

    • miral59 pisze:

      Na pewno przypomnienie nie zaszkodzi, Ukratku Happy
      A piękno jest wokół nas i w nas. Nawet w jesienno-zimowej szarości można je znaleźć. Nie tylko w kształtach szarych chmur, ale i w płatkach śniegu. Pleasure

  2. miral59 pisze:

    Dzień dobry Happy-Grin
    U Was już niedziela, a u mnie zaraz też będzie Pleasure
    Miłego niedzielenia się życzę Delighted

  3. miral59 pisze:

    Opowiem Wam o moich spotkaniach Pleasure To tak, przed pójściem spać…
    W piątek, miałam już wychodzić z domu, gdy przez kuchenne okno zobaczyłam siedzącego krogulca. Na wprost okna!!! Nie umiałam się oprzeć i oczywiście go obcykałam Happy-Grin

    Dorosły krogulec zmienny. Pleasure
    A dziś miałam pełne ręce roboty, bo rano byliśmy u rzeźnika i znowu obkupiliśmy się jak głupi. Trzeba było to wszystko rozparcelować… przygotować szynki do wędzenia, posegregować mięso na kiełbasę i na obiady. Ale oczywiście nie uszło mojej uwagi, że za oknem ptasia drobnica poderwała się z karmnika w panice i znikła… kolejny krogulec zmienny!!! Tym razem młodziak. Tegoroczny. Jeszcze pierś ma prawie białą…

    Ani jeden, ani drugi niczego nie złapali Pleasure A to znaczy, że moi podopieczni są zdrowi i czujni. Te drapole odławiają głównie chore sztuki, które są słabe i mniej uważne. Nie potrafią tak szybko zniknąć… „Moje” znikły Happy-Grin

    • Tetryk56 pisze:

      Znakomite portrety! Happy-Grin

    • Quackie pisze:

      Piękne! Czy kolor oczu też się zmienia z wiekiem? Bo ten u góry ma wyraźnie pomarańczowe, a ten na dole – żółtawe z lekko zielonkawym odcieniem?

      • miral59 pisze:

        Tak, kolor oczu też się z wiekiem zmienia. Im starszy, tym bardziej mu te oczęta czerwienieją. U kilkuletnich krogulców są czerwone… i nie wiem, czy dlatego, że ciągną na rezerwie? Wink
        Początkowo miałam ogromny problem z odróżnieniem krogulca zmiennego od krogulca czarnołbistego. Są niemal identyczne. Tak wielkością, jak i ubarwieniem (włączając w to kolor oczu). Dopiero po jakimś czasie nauczyłam się Happy-Grin Krogulec zmienny ma równo zakończony ogon, a czasami nawet wcięty. Krogulec czarnołbisty ma to zakończenie zaokrąglone. I to w zasadzie jedyna wyraźna różnica. Jak nie uda mi się zobaczyć ogona, to nie wiem co to jest (który z krogulców)… Happy-Grin
        Ten krogulec na dolnym zdjęciu, już latem będzie miał oczki żółto-pomarańczowe… To stąd wiem, że jest to tegoroczny młody Happy-Grin

        • Quackie pisze:

          No proszę, całe życie człowiek się uczy!

          • miral59 pisze:

            W swoich zbiorach znalazłam zdjęcie dorosłego, kilkuletniego krogulca. Możesz porównać kolor oczu. Są autentycznie czerwone Happy-Grin
            http://madagaskar08.pl/wp-content/uploads/2017/12/DSC05590.jpg

          • miral59 pisze:

            Wiesz… ja o ptakach, to mogę godzinami… Wink Overjoy
            Dodam jeszcze, że te wiadomości w Polsce nie na wiele się przydadzą. Obydwa krogulce żyją tylko w Ameryce…

            • Quackie pisze:

              A tylko krogulce tak mają z tymi oczami, inne drapieżne ptaki nie?

              • miral59 pisze:

                Nie kojarzę w tej chwili innego gatunku, który by aż tak zmieniał kolor oczu w zależności od wieku… Wiele gatunków zmienia kolor piór (i to nie tylko wśród drapoli) gdy dorośleją, ale oczy czerwienieją chyba tylko u krogulców. Pleasure
                U takich bielików amerykańskich, jeśli widzi się osobnika z białą głową i białym ogonem, to wiadomo, że ma on przynajmniej 4,5 roku i jest już zdolny do rozrodu. Wcześniej są brązowe i nawet jeśli połączą się w pary i próbują budować gniazdo, potomstwa mieć nie będą, bo są za młodzi. Happy

                • Quackie pisze:

                  O, a zdarza się, że się łączą i próbują wspólnie budować gniazdo, nawet jak jeszcze są za młodzi? Bo wydawało mi się, że natura do takich zachowań nie dopuszcza?

                • miral59 pisze:

                  Dopuszcza Wink Przygotowują się w ten sposób do dorosłego życia. Oczywiście nie robią tego roczniaki, a już takie 3-4 latki. Chociaż nie jest to regułą. Tylko część z młodych to robi. Może tak jak u ludzi, zależy od dojrzałości emocjonalnej, a nie tylko fizycznej. Pleasure

    • Jo. pisze:

      Ależ Ty masz sąsiadów!

  4. Bożena pisze:

    Dzień dobry Delighted Miło było gdy słonko świeciło. Teraz jest plucha i zawierucha Wink1

  5. Tetryk56 pisze:

    Witajcie!
    Akurat dzisiaj, jak na zamówienie, bezchmurne niebo. Krogulców żadnych nie zauważyłem… 🙁

    • miral59 pisze:

      Witaj Delighted
      Ja jeszcze nie wiem, czy będę miała pochmurnie, czy nie, bo ciemno za oknem Wink Do świtu przynajmniej godzina…
      Tym bardziej trudno zauważyć jakiegokolwiek ptaka, nie tylko krogulca Wink Happy-Grin

  6. miral59 pisze:

    Dzień dobry Happy-Grin
    Do świąt coraz bliżej… jeszcze dwa tygodnie…

  7. Quackie pisze:

    Dzień dobry. Już jestem w domu, muszę tylko zdecydować, czy jestem podziębiony, czy nie, bo tak się czuję, że nie potrafię określić.

  8. Quackie pisze:

    Pogoda ładna, po drodze prószyło bardzo przelotnie i bez strachu, nie ma już szans na jesienne klimaty 🙁 raczej biało i cukier puder na polach, łąkach i drzewach w lasach. Natomiast jedna ciekawa obserwacja za oknem samochodu: Obwodnica Świecia w tej chwili jest w całości jednopasmowa, z drugiego pasma zdzierają asfalt i pewnie będą jakoś ją przyłączać do reszty ekspresówki S5, o której wspominałem wczoraj. Co więcej, w związku z jednopasmowością jest na niemal całej długości ograniczenie do 50-60 km/h i między dwoma końcami obwodnicy krążył dzisiaj samochód obsługi (Duster chyba), z żółtym kogutem, który, uwaga, WYMUSZAŁ zachowanie ograniczenia! Tam teraz jest wąsko, niemal się nie da wyprzedzać, a ten jechał ściśle wedle limitu, po czym przed samą autostradą (czyli na dobrą sprawę już dobre 10 km za końcem obwodniy Swiecia) zawrócił i pojechał z powrotem. Nic nie pilotował, nic nie ogłaszał, nie miał żadnych oznaczeń poza tym kogutem, więc to chyba jedyne wytłumaczenie. Pierwszy raz widziałem coś takiego.

    • Bożena pisze:

      Jak ja „lubię” takie zawalidrogi… Worry
      Ale najważniejsze, że szczęśliwie dotarliście do domu. Mam nadzieję, że się nie rozchorujesz Doctor

    • miral59 pisze:

      Ale w sumie to dobrze, że blokował ruch. Każdy przynajmniej musiał jechać zgodnie z przepisami Wink Niektórym kierowcom brak rozwagi i czasami zachowują się tak, jakby byli jedynymi użytkownikami. Worry

      • Quackie pisze:

        Wariaci I TAK wyprzedzali. Np. jeden pan w audi, któremu musiało się bardzo spieszyć, bo w ogóle nie patrzył na zakazy, linie ciągłe etc.

        • miral59 pisze:

          Nie lubię takich kierowców. Są zagrożeniem. Od zawsze powtarzam, że jak taki chce się zabić, to jego sprawa, ale dlaczego przy okazji utłucze jeszcze kogoś Angry

          • Quackie pisze:

            Mam wrażenie, że w USA jakoś szybciej i skuteczniej się takich odławia…

            • miral59 pisze:

              Nie do końca… Pisałam kiedyś o wypadku (spowodował go Polak). Gówniarz jechał po ulicy, gdzie ograniczenie prędkości jest do 30 mil/godzinę, 130m/h (czyli o 160km/h szybciej niż powinien). Sam się zabił i dodatkowo 3 osoby w samochodzie, w który uderzył. Wcześniej był już karany za nadmierną prędkość, ale jakoś go to niczego nie nauczyło… Zabił małżeństwo i ich najstarszą córkę. W domu została dwójka małolatów… Nie pamiętam już dokładnie w jakim te dzieciaki były wieku, ale chyba najmłodszy syn miał 10 lat.
              Także, niby wyłapują i łupią kary, ale niektórym nie wytłumaczysz w żaden sposób, że te ograniczenia prędkości nie są dlatego, że ktoś miał takie widzimisię, ale dlatego, że większa prędkość jest niebezpieczna. Weary

              • Quackie pisze:

                No więc tak, jak połączy się amerykański kult szybkich samochodów z potężnymi silnikami i dowolnej proweniencji bezmyślność, to skutki są zwykle opłakane… Tears

                • Bożena pisze:

                  Takim piratom bym odbierała prawo jazdy, wpierw na rok czy dwa, a w razie recydywy, dożywotnio.

                • miral59 pisze:

                  Akurat ten sobie sam odebrał prawo jazdy, razem z życiem Pondering Szkoda tylko tych ludzi, których zabił Sad
                  A prawo jazdy odbierają, tylko co z tego? Mało piratów jeździ bez „prawka”? Co prawda za taką jazdę można iść do więzienia, ale dla niektórych to nie jest straszne.
                  A bezmyślność za kierownicą, to tutaj niemal norma. Nie ma chyba dnia, żebym jakiegoś głupka nie spotkała. I to nie chodzi tylko o nadmierną prędkość… Brak kierunkowskazów (to znaczy ich używania), czy używanie ich zmyłkowo. To znaczy. Gość ma zamiar skręcać w lewo, to „wrzuca” prawy kierunkowskaz (i odwrotnie). Szczególnie Meksykanie w tym są „niezawodni”. Słyszałam, że u nich włączając kierunkowskaz pokazuje się, która strona jest wolna…
                  Wiele osób ma problemy ze znajomością przepisów ruchu drogowego. Do szkółek jazdy chodzą głównie nastolatki (taki jest wymóg). Dorośli nie muszą. Ich członkowie rodzin, czy przyjaciele są nauczycielami. A wiadomo, jak ktoś nie za bardzo zna przepisy, to czego może nauczyć? Gdy wracam z pracy, dość często skręcam z ulicy Scott w Grand, w lewo. Nie ma tam strzałki, więc normalne, że muszę przepuścić wszystkie pojazdy jadące prosto. Ale niektórzy chcą być uprzejmi staną i czekają. Szlag mnie jaśnisty trafia, bo nie wiem, czy mam jechać, czy też stać i czekać. Bo jeśli ruszymy razem i się „pukniemy” będzie to moja ewidentna wina. Angry

  9. Max pisze:

    Dobry wieczór 🙂 Już wspomniałem , że w Warszawie powstał Społeczny Komitet d/s zburzenia Pałacu Kultury .Wczoraj do tego Komitetu wstąpił Jan Pietrzak ,były popularny satyryk (?) Disapproval

    • Quackie pisze:

      „Były popularny” (tzn. już niepopularny), czy też „były satyryk” (bo już dawno nieśmieszny)?

      Swoją drogą, jest szansa, że działalność komitetu zakończy się takim samym sukcesem jak ostatni występ p. Pietrzaka w Opolu.

      • miral59 pisze:

        Ja bym powiedziała, że i jedno i drugie. „Były popularny” i „były satyryk”. Popularność miał niemal wieki temu, a przestał być śmieszny, gdy na scenie, z estrady, próbował sobie coś załatwić. Rzucał nazwiskami i bardziej niż kabaret, przypominało to żalenie się beztalencia…
        I jeśli faktycznie działalność tego komitetu zakończy się takim sukcesem jak występ, to ja będę bardzo szczęśliwa z tego powodu Happy-Grin

        • Max pisze:

          Kiedy wczoraj wysłuchałem jego deklaracji o wstapieniu do tego komitetu i zamiarze przekonywania Warszawiaków do poparcia tej totalnej głupoty , to omal nie puściłem pawia… Disapproval

          • Quackie pisze:

            Niestety, dawno już minęły czasy, kiedy mógłbym to potraktować jako element sarkastycznego, satyrycznego poparcia, mającego na celu faktycznie utrącenie jakiejś inicjatywy.

            • miral59 pisze:

              Mój syn nie chciał uwierzyć, że to prawda (z tym burzeniem Pałacu Kultury). Nie jesteśmy Warszawiakami, ale z tego co pamiętam, na budowę składało się całe polskie społeczeństwo. A teraz kilku baranów chce to zniszczyć. Angry (przy okazji, chciałam przeprosić te miłe zwierzątka za porównanie)

          • miral59 pisze:

            Podziwiam, że wysłuchałeś, Maksiu. Nie wiem czy wystarczyłoby mi samozaparcia… Crazy Mam uczulenie na kretynów…

  10. Bożena pisze:

    Jakich czasów się doczekaliśmy… Im większy kretyn, tym ważniejszy… Sad
    Ale teraz idę spać. Dobranoc Spanko

  11. Quackie pisze:

    Dobranocka.

    Piosenka nieco retro, z takimż teledyskiem. Grupa Vox i „Odczaruj mnie”. Cztery głosy na wieczór.

    Snów też nieco retro.

  12. Tetryk56 pisze:

    Taki nieco odczarowany udaję się do spania… Spokojnej i wam 🙂

  13. Bożena pisze:

    Dzień dobry Delighted Wieczorem napadało na biało i to niemało, a w nocy deszcz wszystko spłukał i nic nie zostało Wink1

  14. Zoe pisze:

    Dzień dobry. Nie wiem jak tam u państwa ale u mnie wiało w nocy, teraz wieje i podobno jutro też będzie wiało…

  15. Tetryk56 pisze:

    Witajcie!
    Do Świąt coraz bliżej, lokalnie coraz cieplej – podobno halny się zbliża…

  16. Jo. pisze:

    Ledwo żyję.

    Ale żyję.
    I coś bym zjadła.
    Koffie

  17. Quackie pisze:

    Dzień dobry. Banana już zjadłem, teraz kawa. Od Gieni.

    Aha, jest pierwszy śnieg na zewnątrz. Jeszcze leży.

  18. miral59 pisze:

    Dzień dobry Happy-Grin
    Wielkimi krokami zbliżają się święta Weary
    W tym roku spędzamy je sami z mężem. Pleasure
    Córka w Colorado, syn jedzie do Maine, do swojej dziewczyny…
    Zastanawiamy się dokąd pojechać (o ile będzie ładna pogoda) Happy-Grin W gości iść nie chcę, chociaż mamy zaproszenie. Wolę pełen relaksik Happy Bez patrzenia na zegarek i pośpiechu… chyba się starzeję Wink Happy-Grin

  19. Rena pisze:

    Dzień dobry. U nas też śnieży!. Nie pamiętam kiedy o tej porze roku cós padało białego ( tzn w pierwszej dekadzie grudnia). Daśka nawet bałwana zrobiła na balkonie.
    ALe to mokre jest ten niby śnieg i raczej rower w rowerowni musi zostać hmm..
    I pomyśleć ,że tydzień temu obserwowałyśmy podwójną tęcze … Happy-Grin

  20. Jo. pisze:

    Jestem kompletnie wykończona, a jeszcze synów trza na tenisa odwieźć.
    Jutro krótka przerwa, a od środy znowu lekkie zamieszanie.

  21. Max pisze:

    Dobry wieczór 🙂 Bardzo dobry wieczór dla ” Nowego Rządu ” . Bardzo dobry , bowiem odwołani w ub. piątek ministrowie , a dzisiaj powołani – otrzymają trzymiesięczne odprawy za trzydniowe pozbawienie funkcji . Będzie to ponad czterdzieści tysięcy PLN na głowę dla każdego , kto brał udział w tym przedstawieniu . Cholera niezle to wymyślił św. Mikołaj na Gwiazdkę dla Rządu … Disapproval

  22. Ultra pisze:

    Na taki widok uspokajający i odprężający czeka się, kiedy trzeba do czytania zapalać lampkę z powodu burej szarości. Całkiem spokojny i zielony zakątek.
    A krogulec wyjątkowe ma oczy, prawie pomarańczowe.
    Zasyłam serdeczności

  23. Quackie pisze:

    A ja dopiero kończę. Dzisiaj chyba będzie dobranocka, bez żadnych przerw. Chwilę poza tym posiedzę, ale nie wiem, jak długo.

  24. Quackie pisze:

    Dobranocka.

    Dzisiaj z tzw. wielkich hitów, co zresztą w niczym się nie kłóci z dobranockowym charakterem: Norah Jones i „Don’t Know Why”. Spokojna piosenka i w ogóle perełka, zwłaszcza jak się posłucha tła. Pianino niby plumka sobie w tle, a idealnie trafia. Gitara leniwie, leniwie…

    Snów jak wielkie przeboje. Ale spokojnych. Jest parę takich.

  25. Rena pisze:

    To ja powiem dziś dobranoc – chociaż raz zdąże przed lampką. Obejrże sobię „Pamiętnik Henryka Zielonego” i do łóżeczka z prawdziwą rozkosza lulu

  26. Tetryk56 pisze:

    No to ja bieżę z lampką…

  27. Jo. pisze:

    Ciao.
    Wczesne wstawanie mi szkodzi.
    Ale muszę kaszę ugotować dziecku.
    Jak mus, to mus.
    Koffie

  28. Bożena pisze:

    Dzień dobry Delighted Dziś zapowiadają silny wiatr, dostałam ostrzeżenie.
    Pani Gieniu, kawkę proszę…

  29. Zoe pisze:

    Dzień dobry. W mojej części kraju z powodu wichury w nocy źle spałem. Piętnaście stopni na zewnątrz (szok).

  30. Tetryk56 pisze:

    Witajcie!
    Atak wiosny?

  31. Jo. pisze:

    U mnie 7.
    Nie wiadomo jak się ubrać!

  32. Quackie pisze:

    Dźdybyry. Ledwie wstałem, a okazało się, że jest tyle do roboty, że nie wiem, w co ręce włożyć. Najpierw jednak na Wyspę, tradycyjnie z kawą i bananem.

    A propos – jakie jest przeciwieństwo banana?

    NABAB!

    Happy-Grin

  33. Max pisze:

    Quacku , nie wiesz w co włożyć ręce ? Najwygodniej ręce wkłada się do kieszeni , tylko trzeba pamiętać , żeby nie prowadzić rachunków na palcach , bo można się pomylić …( doświadczenia kabaretowe z minionego okresu ) Dzień dobry 🙂 Thinking

  34. miral59 pisze:

    Dzień dobry Happy-Grin
    Zimno, mokro i ślisko Weary
    Wczoraj, w dzień, popadał deszcz, potem śnieg, a potem to wszystko przymarzło Pondering
    Jedyna nadzieja, że jak będę jechała do pracy, to takimi drogami, które są posypane solą i nie będzie tak pierońsko ślisko Weary
    „Solniczki” i pługi śnieżne czekały w zakamarkach na śnieg i na pewno zrobiły co do nich należało, tylko nie jestem pewna, czy wszędzie…

    • Max pisze:

      Jeżeli mogę coś doradzić , to proponuję abyś poprosiła męża , aby upuścił trochę powietrza z kół . Wzrośnie trochę zużycie paliwa , ale poprawi się przyczepność do podłoża . Sprawdza się w praktyce … Approve

      • miral59 pisze:

        Dziękuję Ci Maksiu, ale moje koła nie mają full powietrza. Na zimę zawsze trochę flaczeją. Na szczęście nie miałam po drodze nieoczyszczonych dróg. Bez problemu dało się jechać. Pleasure
        W dzień było trochę mrozu. Na tyle, że jak się szło po śniegu, to skrzypiał pod butami. Rano było ok. -10C, a przynajmniej tyle pokazywał mój termometr. Jutro ma być już cieplej… na plusie Happy-Grin

  35. Quackie pisze:

    Dzień dobry. Farenhajt… Znaczy fajerant. I pewnie przerwa.

  36. Quackie pisze:

    Dobranocka.

    W 1984 była taka piosenka Nika Kershawa, „The Riddle” czyli „Zagadka”. A ta pani nagrała ją w ślicznym stylu renesansowego moteciku. I celtyckiego. I co za głos!

    Snów na nowo tych samych, ale jeszcze lepszych.

  37. Quackie pisze:

    Ale żeby nie było, jeszcze tak zaraz to nie idę spać.

  38. Bożena pisze:

    Ale ja się zasiedziałam… Też mówię dobranoc lulu

    • Quackie pisze:

      Spokojnej. Mam nadzieję, że jutrzejszy dzień upłynie mi jednak pod znakiem przedpremierowego pokazu „Gwiezdnych Wojen”, a nie rocznicy…

  39. Tetryk56 pisze:

    A ja zmykam, bo już zasypiam na siedząco…

  40. Bożena pisze:

    Dzień dobry Hi 13 grudnia, mówi Wam to coś?

  41. Zoe pisze:

    Dzień dobry. 13 grudnia zaczęły się ferie, które trwały do nowego roku. Happy-Grin

  42. Tetryk56 pisze:

    Witajcie!
    …roku paaaamiętnego…

  43. Bożena pisze:

    Na kawę czas! Pani Gieniuuu…! Koffie

  44. Jo. pisze:

    Internet działa. Prąd jest. Telewizji od lat nie używam.
    Dzień dobry.
    Herbatę poproszę. Może być z cytryną.

  45. Quackie pisze:

    Dzień dobry. Dzień zaczyna się nadspodziewanie miło, zobaczymy, z której strony się zacznie sypać. Lecę po kawę do Gieni.

  46. Rena pisze:

    Chyba nikt, kto to przeżył tej daty nie zapomni. Kązdy ma pewnie swoje wspomnienia…
    Tak nawiasem mówiąc – dzień dobry. Hehe, zamknęłi mi konto na onecie…Co wcale mnie nie martwi albowiem i tak miałam bana… Happy-Grin

  47. miral59 pisze:

    Dzień dobry Happy-Grin
    Tak. 13 grudnia, to w mojej rodzinie niezapomniana data… jak z sensacyjnej opowieści. Próbowali internować stryjka, ale im uciekł Happy-Grin Przy okazji rozbierając pół komina i ciskając w napastników cegłami z niego. Wrzasku narobił takiego, że pół dzielnicy się zbiegło. Pewnie gdyby nie to, to by go w końcu odstrzelili. A tak zsunął się z dachu i wmieszał się w tłum. Uciekał polami i nad ranem dotarł do naszego domu. Ojciec go ukrył u jednego ze swoich przyjaciół, a sam poszedł na rozmowę do prokuratora. Wynegocjował nieinternowanie stryjka Delighted Był prawnikiem, więc wiedział jak rozmawiać Wink Ale nerwówka była… Trudno takie coś zapomnieć… nawet po latach Pleasure

  48. Jo. pisze:

    A Madre od tamtego czasu nie obchodzi urodzin

  49. Quackie pisze:

    Dzień dobry. Fajrant. A wieczorem – Gwiezdne Wojny. Pleasure

  50. Quackie pisze:

    No to wybywam postarwarsić!

  51. Max pisze:

    Dobrze czasami przenieść się świadomie w świat fantazji , ale bywały czasy , kiedy minister od przemysłu , podczas pierwszej wizyty w zakładzie TEWA produkującym półprzewodniki powiedział : „Najwyższy czas skończyć z półprzewodnikami i zacząć produkcję pełnych przewodników ” Dobry wieczór 🙂 Thinking

  52. Bożena pisze:

    Czas spać, dobranoc… kordelka

  53. Quackie pisze:

    Dobry wieczór, wróciłem ustarwarsowiony do szpiku kości.

    I spokojnej tym, co już się udają do snu.

  54. Quackie pisze:

    Dobranocka.

    Dzisiaj nie może być inna. Łagodny i spokojny symfoniczny temat z „Gwiezdnych wojen” – „Luke i Leia”. Trudno opowiedzieć, jak się rozwija, trzeba posłuchać.

    Snów o tym samym, co od 40 lat, ale na nowo!

  55. Rena pisze:

    No i ja się udam w kierunku łóżeczka. Czekają mnie pacowite dni – jutro sprzedaje wafelki, potem trzeba się zabrać za jakoweś porządki bo mnie latorośl nawiedza świątecznie a ona nie pali ,więc dom musi pachnieć światecznie a nie papierosowo. A mnie czekają paruminutowe wypady na balkon…
    Poza tym czekam na nią jak na zbawienie, bo mi ktoś musi w końcu jakiś porządek zrobić w komputerze i może w końcu coś z tymi zdjęciami mi wyjdzie…. I tyle jeszcze do uporządkownia. GoodNight

  56. Tetryk56 pisze:

    Snów jak najbardziej pokojowych i nieimperialnych. Wafelki mogą być, choć wolę (szczerze mówiąc) być drugą stroną transakcji…

  57. Bożena pisze:

    Dzień dobry Delighted śnieg sypie…

  58. Zoe pisze:

    Dzień dobry. Nie sypie. Wink

  59. Tetryk56 pisze:

    Witajcie!
    Pozdrowienia z krajowego centrum upału – ma być aż 7 st.! Delighted

  60. Jo. pisze:

    …bry
    Gienia potrzebna od zaraz!
    Koffie

  61. Quackie pisze:

    Dzień dobry, dzień dobry. To ja się grzecznie ustawiam w kolejce do Gieni po kawusię.

    Melduję, że tu nie sypie, ale chmurska takie, że w każdej chwili może zacząć. Plus trzy z groszami.

  62. Zoe pisze:

    Wtem.
    Naszła mnie taka refleksja. Jak byliśmy mali i chodziliśmy do szkoły to chyba każdy się musiał nauczyć recytować alfabet.
    Pytanie: czy w Chinach dzieci też muszą umieć recytować chiński alfabet???

    • Tetryk56 pisze:

      Sadysta! Overjoy

    • Quackie pisze:

      Jestem przekonany, że tak. Tylko kwestia, w jakim wieku i której klasie. Natomiast wyobraźcie sobie, jakim wyzwaniem jest dla nich nauka angielskiego! (najbliższe, co mi przychodzi do głowy, to nauka rosyjskiego w PRL w sensie innego alfabetu, ale tam dochodzą różnice między literami oznaczającymi mniej więcej dźwięki, a ideogramami oznaczającymi sylaby).

  63. miral59 pisze:

    Dzień dobry Happy-Grin
    Aby do świąt… potem będzie luźniej Tired
    I aby do wiosny… dni będą dłuższe. Delighted Nie lubię tych króciutkich dni Conceited Kiedy wyjeżdżam do pracy – ciemno, wracam – ciemno, a wcale nie pracuję dłużej niż zwykle Sad

  64. Jo. pisze:

    Pożegnam się do jutra.
    kordelka

  65. Quackie pisze:

    Dobranocka jeszcze tutaj.

    Wracam do polskiej klasyki poezji śpiewanej. Elżbieta Adamiak i „Jesienna zaduma”, przynajmniej dopóki mamy jesień. Jedna z najlepiej znanych wokaliz w tym gatunku, no i prześliczna harmonia z chórkiem.

    Snów przytulnych niezmiernie!

  66. Tetryk56 pisze:

    Harmonijne ballady – to lubię! Czuję się ukołysany 😉

Skomentuj Bożena Anuluj pisanie odpowiedzi

Twój adres e-mail nie zostanie opublikowany. Wymagane pola są oznaczone *

[+] Zaazulki ;)