Ostatnio byłem tu i ówdzie, ale pogoda trochę nie dopisuje ostatnimi czasy. Ptaki pokazują się coraz więcej, ale za to słoneczko pokazuje się rzadziej. Czasami mogłoby być fajne ujęcie, ale bez światła wychodzi ciemna plama. Zdjęcia były robione w dwóch lokacjach i nie w tym samym dniu.
W ostatniej chwili dodałem galerię tutejszych wróbli, ponieważ przypomniałem sobie, że Quackie jakiś czas temu, w którymś z wpisów sugerował, że pasówki są bardzo podobne do wróbli. Wiele lat temu zrobiłem budkę lęgową koło domu, i to w niej właśnie co roku gnieżdżą się wróble. Dlatego miałem dzisiaj bardzo ułatwione zadanie:) Po około 10 minutach miałem stosowną ilość zdjęć, które poniżej przedstawiam, jak wyglądają tutejsze wróble.





Zapraszam do obejrzenia obydwu galerii. I znowu te wstrętne ptaszyska. 🙂
Witajcie!
Tylko się pokłonię i lecę podglądać ptaszyny 🙂
Szlachtary (i — w mniejszym stopniu — rogaty perkoz) pośród statecznych krzyżówek i bernikli sprawiają wrażenie jakiejś młodzieżowej subkultury, coś jak ptaki-kwiaty…
Piękne są ptaki w locie — wydaje się, że unoszą się bez żadnego wysiłku, celebrując wdzięk i elegancję.
„Wróbelków portret własny” zaiste udany! Charakterystyczne, że zarówno panie jak i panowie są puchaci i nastroszeni, znacznie bardziej niż ci wróbelkowie, których czasem widzę za oknem. To pewnie przystosowanie do klimatu…
Miłego śmigusa!
Nadal chore dzień dobry!
Tak, ptaki zawsze są piękne. Szczególnie te uchwycone aparatem Riviera.
Witajcie. Po porannym polewaniu wodą (ach, jakże się przydał pistolet na wodę zamówiony parę lat temu pod choinkę 🙂 ) dotarliśmy do domu mimo uciążliwego dość wiatru i deszczu na autostradzie.
Faktycznie, rozpoczęcie galerii z ptakami od wiewiórki przywodzi na myśl wierszyk z dzieciństwa:
Na wysokim dębie
Śpiewał ptaków chórek,
A jeden nie śpiewał,
Bo to był wiewiórek
🙂
Zirytowany epoletnik wydaje odgłosy, które kojarzą mi się z bardzo upierdliwym alarmem z budzika 🙂
Drozd wędrowny w pełnej krasie, a czapla zaczajona – nad wodą?
Kaczor krzyżówek – nie wiem, czy to oświetlenie, ale wygląda, jakby miał półprzymkniętą powiekę i był zblazowany.
Jak na „sand pond” to dość żwirowy staw?
Perkoz rogaty kojarzy mi się z szalonym naukowcem, zwłaszcza z tymi czerwonymi oczkami.
Nur przepiękny, podobnie jak zdjęcia gęsi i kaczek w locie.
Szlachary trochę jak Daisy Kaczka z tego obrazka:
Te pozy bernikli to może godowe?
Bóbr zadziwiająco głęboko zanurzony w porównaniu ze wszystkimi nawodnymi ptakami! 😀
A jeżeli chodzi o wróble, to zwłaszcza ujęło mnie portretowe zdjęcie z ususzonym kwiatkiem na pierwszym planie, pełne zadumy. Panie wróblowe wydają mi się jakieś bardziej… rzeczowe?
Witaj Quacku powrócony!
Hej hej!
Zapomniałem dodać, że wczoraj też (tzn. tak jak River) przeszedłem się na spacer borem lasem i nad stawy, i widziałem parę ptaszków 🙂 może postawię z tego jakieś nieduże pięterko – ale pewnie nie tak zaraz.
Też byłem na spacerze, posłuchałem wielu ptaszków, ale widziałem niewiele.
Bo to tak jest, że słychać zwykle z 10 x tyle, co widać 🙂
A ja w
Auuuu
No raz odwrotnie (Ty w domu, a ja na spacerze) i od razu auuu 😉
Ale taka była piękna pogoda, takie plany wycieczkowo -świąteczne były.
Dobranocka.
Skoro spacerki (np. po lesie), to taka właśnie.
Snów leśnych (ze ścieżką zapachową!)
Dobrej nocy, Wyspo! Staroleśnych snów!

Spokojnej. Jutro powrót do pracy i wszystkiego, co obok.
Też umykam!
Dobranoc
Witajcie wśród ptaszków!
Praca czeka, więc poprosimy o kawę, pani Gieniu, i do roboty!
Słonecznie witam.Zamiast wycieczki będę dziś biegać po bieżni.
Nie lubię…
Witajcie!
Wirek znów mi wyjął pół dnia…
Po pracy, całkiem udanej 🙂 zwłaszcza jak na dzień po przerwie świątecznej. I na przerwę.
Dobranocka.
Mon Dieu, jaka przepiękna wersja!
Snów porcelanowych 🙂
Piękna. A taki spać się chce…

Dobrych snów , Wyspo! Nietłukących się 😉
Spokojnej. Też zmykam.
Po chorobie myślałam, że pojadę tylko na tą bieżnię, potem kardiolog i do domu.
Tam jakieś zawirowania, zamieszanie przy bieżni, a potem okazało się, że rejestratorki nie wklepały mojej wizyty i dobrze, że panią doktor zaczepiłam na korytarzu.
Na bieżnię wchodziłam na maksymalnej adrenalinie wkur…pewnymi wiadomościami, które przyszły na Whats, więc poszło mi bardzo dobrze.
I jeszcze urocza pani doktor zabawiała mnie rozmową.
A potem na szczęście kolega zaprosił mnie na obiad, a potem musiałam
pojechać do pewnego biura i…
Dobranoc!
No proszę, czyli opłaca się wkur… pacjentów, mają od tego lepsze wyniki 😉
Wkur nie wynikał z tego bałaganu, że pani w rejestracji zawaliła, ale z informacji jaką dostałam na Whats -„polskie piekiełko”personalnie mnie dotyczące.
Natomiast pani doktor w czasie bieżni zabawiała mnie rozmową i jeszcze chwila, a zostałybyśmy przyjaciółkami.A tak serio -czas się nie dłużył i łatwiej się „szło”, ona wiedziała co robi. A potem pani kardiolog też była miła i przeprosiła za rejestratorki.
Więc w obu przypadkach była wymiana uprzejmości „pani doktor taka miła!””Jak pacjent miły to i my mili!”
Przemiło! 😀
Witajcie!
Pogoda taka sobie, na Bliskim Wschodzie rozejm, robota czeka.
Pani Gieniu, poprosimy o kawę, bo bez kawy dzisiaj nie razbieriosz!
Witam!
Witajcie!
Cały ranek na poprawianiu bramy garażowej plus montaż podnośnika. Zmarzłem…
Masz podnośnik w garażu teraz?
Oj, tak, temperatura na zewnątrz wybitnie nie rozpieszcza. Przeniosłem właśnie zmianę opon na tydzień później (czyli na sobotę 18.04).
Podnośnik bramy jedynie 🙂
Aaa, jasne.
Po pracy, dzień trudny, ale owocny.
I na przerwę.
No to zanurzam się w Klub Książkowy. Dzisiejszy temat: „Życie zewnętrzne” Annie Ernaux.
(W przekładzie Anastazji Dwulit)
Prawda! 🙂
Dobranocka.
Dzisiaj niech sobie poplumka.
Snów, których nie widzi nikt (poza śniącą osobą).
Dobry wieczór.
Dobry wieczór.
No i już pora kłaść się spać. Dobrej nocy, Wyspo!

Nawet nie napiszę na czym mi minął dzień.Jedynie Tetryk pewnie się domyśla…i miał okazje (przykrą) poznać na własnej skórze.
Dobranoc!
taaaa…………
To dopiero początek.
Spokojnej spaćidącym!
Ja jeszcze przez chwilę pobędę 🙂
Teraz i ja zmykam. Dobranoc!
Dobrej nocy!
Witajcie!
Pospałem, wstałem, i nawet dotarłem do roboty 😉
Witajcie, pogoda piękna, ale co z tego. Chwilowa przerwa w remoncie, jutro majster będzie kleił wykładzinę, wtedy się zacznie z meblami (tj. skręcaniem, co będę robił już ja, ale w weekend, jak sądzę).
Na razie nie wybiegam myślą dalej niż dzisiaj.
Pani Gieniu, poprosimy kawę, żeby w ogóle wybiegać tą myślą, a nie czołgać.
Witam!
Szaro, buro…
Nie odtrąbiłem końca pracy, bo już nie miałem pary w płucach, wymęczył mnie dzisiejszy dzień, pogoda była, ale robota też – a co gorsza, zaczęło mnie drapać w gardle, gdzieś mnie musiało przewiać. Zaopatrzyłem się już w syrop i tabletki, mam nadzieję, że uda się zlikwidować podziębienie w zarodku.
A teraz już po dobranockę.
Dobranocka.
Dzisiaj będzie nietypowo, bo powtórka z przedwczoraj, ale w innej wersji, a wartej posłuchania również!
Snów powtórkowych, jak telewizja może, to my też! 😉
Dobry wieczór.
Dzisiaj ciepło bardzo, ale wieczorem ma być ostra burza, a nawet tornada zapowiadają.
O, gdyby się dało, rób zdjęcia! (Z bezpiecznej odległości, rzecz jasna!)
Dziś był długi dzień — zaliczyłem po pracy badanie wzroku i obstalowałem nowe okulary…
Sukces.
Też będę musiał to zrobić, bo na odległość coraz gorzej (dc czytania i do pracy już od paru lat noszę).
Wyszłam na chwilę i …ręce mi zmarzły tak zimno. Dobrze, że nie zdążyłam pochować rękawiczek!
Jutro już ubiorę.
Tutaj też paskudnie zimno mimo ładnej na oko pogody. Ledwie do apteki doszedłem i z powrotem.
Dobrej nocy, Wyspo! Już czas 🙂

Spokojnej. Też już zmykam, gardło mnie nie rozpieszcza, mam nadzieję, że po lekarstwach jutro będzie lepiej.
Zdrowia, Quacku!
Dobranoc!
Witajcie, nie jest źle, ale też i nie idealnie (zdrowotnie). Praca czeka, więc tylko poproszę panią Gienię i umykam działać.
Witajcie!
Quacku zdrowia!
A dziękuję!
Witajcie!
Udało się dotrzeć do domku 🙂
Rowerkiem?
Coś ty, rano było -1…
Znów się nie odmeldowałem, bo zaraz po pracy wziąłem się za skręcanie mebli – mamy wyremontowany kolejny pokój, a w nim nowe meble – a potem była przerwa.
A teraz idę po dobranockę.
Dobranocka.
Wiele zespołów znanych z ostrego łojenia robi tak, że raz na jakiś czas nagrywa niespodziewanie łagodny utwór.
Tak samo zrobił w 1986 roku Van Halen. Tzn. Eddie Van Halen, lider zespołu. A tytuł to data urodzin jego syna Wolfganga – 3.16 czyli po naszymu szesnasty marca 🙂 1991.
Snów urodzinowych!
Dobranoc! Jutro dalszy ciąg skręcania, zostały jeszcze dwa regały na książki (nareszcie!) i szafa.
Dobranoc, Mistrzu pióra i śrubokręta! 🙂
Dobrej nocy, Wyspo! 🙂

Dobranoc!
Jutro wspieramy braci Węgrów:)
Dobry wieczór.
Dzisiaj trochę chłodniej i oczywiście deszcz.
Tutaj chłodno cały czas, już powoli mam tego dość, temperatura w okolicach 4 stopni Celsjusza
Witajcie, gardło niestety bez zmian, trzeba będzie wprowadzić jakąś mocniejszą amunicję.
A skręcanie za chwilę, gdyż najpierw kawa na rozruch.
Poprosimy!
Witajcie!
Kawa to dobry pomysł na ten raczej senny ranek. Rogaliki też!
O widzisz. Idę zobaczyć do piekarni obok!
Dzień dobry.
Tutaj są polskie piekarnie, ale nie ma takich rogalików, jakie pamiętam z Polski, chociaż mają różne, różniste bułeczki i chleby. Trzeba byłoby chyba samemu zrobić.
Dzień dobry, a robisz czasem?
Witaj Quacku!
Nie, jeszcze takich rogali nie robiłem. Ale wszystko przede mną:) Mogę poszukać przepis na internecie i spróbować zrobić.
Ha! Wyspa inspiruje 🙂
Tymczasem tutaj skręcony jeden regał i 1/10 szafy.
Szafa to jest stopień skomplikowania, którego nie polecam nikomu. Wolałbym już dynię rzeźbić.
1. 15 rodzajów śrubek, wkrętów etc. bardzo podobnych do siebie, wszystkie wrzucone do jednego wora, pół godziny mi zabrało sortowanie, które są które (i tylko dlatego się udało, że którychś jest 6, którychś 24, a innych 12). Jakby każde były w osobnej torebeczce z oznaczeniem – albo nawet w kilku torebkach, ale tak, żeby się nie myliły – byłoby dużo lepiej.
2. Zawias z okuciem wsadzony w opakowanie, spięty razem, na instrukcji pokazują osobno (żeby okucie przykręcić do boku szafy), zanim doszedłem, jak je rozdzielić – znów 10 minut w plecy.
3. Instrukcja niejasna, w niektórych miejscach pokazują każdą śrubkę z osobna, w innych trzeba się domyślać, że jakiś tam wspornik A ze śrubką B trzeba wkręcić 3 x w ten sam sposób.
Generalnie się czuję tak, jakby producent wymuszał na mnie zatrudnienie fachowca do skręcania tego. Nie wprost oczywiście, ale to już widać po tych wszystkich rzeczach wyżej – fachowiec, który w tym siedzi, by się zapewne orientował, co jest co.
Uff wreszcie w domu.
Wspieranie Węgrów, spotkanie w pewnym biurze, kupowanie biletu PKP i koniec spacerów na dziś.
No to pięknie. Ja wciąż wkręcam i skręcam, aż mi ręce odpadają 😉
Użyj jakiejś lekkiej wkrętarki bateryjnej.
No właśnie na instrukcji na dzień dobry jest przekreślona wkrętarka – sądzę, że to dlatego, że te meble są z takich marnych materiałów, że zbyt energiczne przykręcenie czegoś do czegoś mogłoby rozwalić ściankę czy tam inną półkę
To uważaj i zachowuj się cicho i grzecznie. Żadne tam
, bo się meble mogą rozlecieć od krzyku.
Jakby się rozlatywały od krzyków i wyzwisk, to bym już między szczątkami siedział, bo sobie tyle razy ulżyłem podczas montażu, że hej.
Po wszystkich wyżej wymienionych punktach okazało się, że zamiast 4 typów zawiasów i 3 typów okuć/ prowadników są 3 typy zawiasów i 3 typy okuć, ale za to zupełnie inne niż te opisane w instrukcji i w innej ilości i w związku z tym nie wiadomo, które gdzie przykręcić 🙂
Jutro jest organizowana wycieczka w dolinki ( w planach był Turbacz, ale został odwołany ze względu na niebezpieczne i trudne warunki).
Jednak ja jutro śpię do oporu i chyba skorzystam z domowego ciepełka, bo bardzo dziś zmarzłam.Czyżbym się zaczęła robić kobietą domową?
Spanie do oporu w niedzielę jest bardzo fajne!
Regał plus większa część szafy gotowa. Idę po dobranockę.
Dobranocka.
Było już. Powoli i względnie spokojnie – jak na Lady Pank.
Snów tęczowych!
Dobrej nocy i dzisiaj!

Spokojnej! Też powoli się wycofuję, dzisiaj montaż, jutro montaż, nie ma to jak weekend, żeby odpocząć.
Dobrej i spokojnej!
Witajcie, jest opór, jest wstawanko.
I robota czeka. Więc musi być kawa do tego.
Poprosimy!
Witajcie! Esmeralda jest niezawodna!
Wyspane (do oporu!)pochmurne dzień dobry!
Dzień dobry.
U mnie chyba pogoda w końcu się przełamała. Dzisiaj ma być 27 stopni i cały następny tydzień tych okolicach.
Tu trochę też.
Wspaniale. Z utęsknieniem czekam, kiedy nad morzem będzie 20+.
Uff, no więc oba regały skręcone, szafa skręcona – z wyjątkiem drzwi, bo są sprzeczności i niejasności w instrukcji dotyczące zawiasów. I jednej szuflady, bo jej dno jest nadwymiarowe (na fabryce nie docięli dykty na wymiar – na szerokość, więc nie można przykręcić prowadnic z boków).
Biurko skręcone już wcześniej i to by było wszystko w kwestii nowych mebli.
W zasadzie mógłbym już przenoscić książki.
Uff. Bigos się gotuje. Trochę czasu to zabrało, aż plecy dają się odczuć:)
Och, a my właśnie dożynamy bigos od bratowej małżonki, jeszcze od świąt!
A plecy też się dają odczuć, po montażu 😉
Przynajmniej wiecie, że macie plecy 😉 A bez pleców, jak żyć?
Przypomina mi się „Film o ludziach stąd” Studia A’Yoy, gdzie śp. Stanisław Tym grał głównego złola, ale pojawiał się na ekranie tylko od tyłu. I jak na końcu padł (na brzuch, plecami do góry) i inna postać go przewróciła na drugą stronę, to dalej leżał plecami do góry. Komentarz: „Ten to miał plecy!”
Dobranocka.
Cat Stevens.
Snów w cieniu, może i księżycowym?
Dobry wieczór.
Namówiłeś Quacku na te rogaliki. 🙂
Oblizuję się zdalnie i zaocznie!

W Budapeszcie Węgrzy na ulicach piją szampana!
Za demokratycznych Węgrów!
A oczywiście że się przyłączę. Egri Bikaver albo tokajem 😉
Zalinkowałabym jakiś przebój węgierskiego zespołu
Omega -np. „Dziewczyna o perłowych włosach” z 1969 roku.
Ale coś mi to linkowanie nie wychodzi.
Może jutro na dzień dobry, bo to mało dobranockowy utwór 😉
Ok, to jutro poproszę!
Dobrych snów, choćby o węgierskiej wolności! :=)

Dobranoc, Tetryku!
Spokojnej, również umykam.
Jutro normalna robota, a potem jeszcze donoszenie książek do nowych regałów 🙂
Dobranoc, Quackie!
Jó éjszakát!
Dobranoc!
Dobranoc, Makówko!
Witajcie. Nie będę się witał po węgiersku, bo to trudny język 🙂
Z nową nadzieją zaczynamy ten tydzień.
A po energię sięgnijmy po kawę. Pani Gieniu, poprosimy!
(Oraz zgodnie z ustaleniami powyżej – Omega i wielki węgierski hit)
Dziękuję.
Dzień dobry!
A tutaj coś do śniadania. 🙂
Raaanyy! Z nadzieniem (jakim?)?
Witajcie!
Rogaliki wyglądają wspaniale.
Witajcie!
Znów mnie wchłonął wirek…
Rzutem na taśmę zaplanowana na dzisiaj praca skończona, a potem jeszcze rozśrodkowywanie książek po nowych regałach (wcale nie tak pojemnych, jak myślałem).
I na przerwę.
Dobranocka.
Nie namawiam deszczu do padania, ale bardzo lubię tę piosenkę, tym bardziej, że jest złożona z dwóch 🙂
Snów dobrze poskładanych!
Trochę mnie wciągnęło poprawianie komentarzy po przeprowadzce. Zatem -Dobrej nocy, Wyspo!

Spokojnej! Również się już na dzisiaj pożegnam 🙂
Dobrej!

Witajcie!
Wstać się udało, teraz doczekać do kawy… Do mnie Gienia przychodzi dopiero ok. 9-tej!
Witajcie, dzisiaj wstałem trochę później, ale jednak 🙂
Teraz rozruch, czyli kawusia. Pani Gieniu, poprosimy jak zwykle, dla każdego coś miłego!
Witajcie!
Ja jak zwykle poproszę Gienię o dobrą herbatę.
Zdalnie mogę zaserwować tylko taką 😉
Po pracy, całkiem udanej.
I nareszcie zadzwonili z przychodni z nowym terminem wizyty, tej sprzed 2 tygodni. Nowy termin za 2 tygodnie, czyli w sumie prawie miesiąc obsuwy, no trudno.
I na przerwę.
Reisefieber:)
Będzie dobrze! 🙂
Nie inaczej 🙂
Nie zapomnijcie w czwartek trzymać kciuki!
No ba!
Dobranocka.
Dzisiaj ta pani.
Snów o tym, że się goni króliczka 🙂
Gonić króliczka? Już tylko przez sen…

Dobrej nocy, Wyspo!
Spokojnego gonienia!
Dobry wieczór.
Tutaj już prawdziwe ciepełko. W tej chwili 28 stopni. 🙂
To już nie wiosna, to lato! Dobry wieczór!
Spokojnej wszystkim, i na mnie czas.
Dobranoc, Quackie!
A ja zaczynam się pakować.
Dobranoc!
Witajcie!
Makówka w podróży, ja w pracy, Quackie w okolicy słabego oporu, Tylko River śpi jeszcze spokojnie, objedzony rogalikami 😉
Witajcie.
Jaki tam opór dzisiaj, w powszedni dzień. Praca. Oraz kawa 😉
Pani Gieniu, poprosimy!
Witam!
Jeszcze nie w podróży, ale już na walizce
I w nerwach. I oczywiście nie mogłam spać.
I po pracy…
Dzisiaj nawaliło się zadań ze wszystkich stron, na szczęście większość się udało doprowadzić do pomyślnego końca, ale praca na tym trochę ucierpiała. No nic, najwyżej będę nadrabiał w weekend (oby nie).
I na przerwę.
Dobranocka.
Niestety z tego zespołu ubyła Moya Brennan 🙁
Snów spokojnych i pocieszających.
Smutna wiadomość…
Dla nas zostało wiele wspaniałych nagrań, więc chwała jej za to!
Spokojnej wszystkim, dobranoc!
Dobrej nocy, Wyspo!

Witajcie, kciuki są trzymane! 😉
Co prawda trochę trudno się wtedy pije kawę, ale od czego są słomki?
Pani Gieniu, poprosimy!
No pewnie!
Witajcie! Już po pracy…
A ja jeszcze w pracy, ale chcę dzisiaj skończyć coś, co jakbym odłożył do jutra, to by mi było trudniej, bo bym nie pamiętał tylu szczegółów, ile pamiętam dzisiaj. Ale zaniedługo wrócę, już wtedy z dobranocką.
Dobranocka.
Dzisiaj tak, bo jakiś czas już tej pani nie było.
Snów wspólnych!
Dziś wcześniej idę spać. Dobrej nocy, Wyspo!

Spokojnej, ja jeszcze pobędę 🙂
Dobranoc wszystkim! 🙂
Witajcie w piąteczek!
Witajcie 🙂
Dzisiaj wcześniej z różnych względów. Po południu i wieczorem wybywam do Gdańska, tak że być może będzie potrzebne zastępstwo dobranockowe.
Ale teraz już na horyzoncie (bliskim) praca i kawa. Pani Gieniu, poprosimy!
Witam z pociągu, wracam do KRK
Mam nagranie tego co mówiłam na What’s.
Jak ktoś ciekawy mogę podesłać na What’s priv
15 minut trwa.
Prosto z dworca poszłam na biurowe knucie naszego Stowarzyszenia.
Teraz już jestem w domu, po kolacji. W nocy nie mogłam spać z emocji.
Teraz więc poczułam zmęczenie. I radość na jutrzejszy dzień „robienia nic”
A ja po tymże knuciu wróciłem do domu, coś przegryzłem i zaczynam myśleć o spanku… Dzień był dość długi…
Mój też był bardzo długi, męczący i na dodatek po nieprzespanej nocy.
Ale, ale co z Dobrancką?
Ano, dobranocka! Dziś proponuję nietypową, barwną, azjatycką, dziewczęcą wersję „Brzmienia ciszy”. Brzmi zupełnie inaczej niż w wersji Disturbed…
Cudne…
Dobry wieczór.
A to nie jest wygenerowane przez AI?
Wydaje się, że nie, ale nie przysięgnę:
https://www.miedzyuchemamozgiem.eu/2022/08/nini-music-czyli-metal-z-tajwanu.html
Dobranoc
Dobranoc, Makówko!
Dobrych snów, Wyspo! Już czas…

Dobranoc, Tetryku!
Witajcie! Wczoraj byłem w Gdańsku na różnych wydarzeniach festiwalu Europejski Poeta Wolności. Powiew normalności!
Ale już jestem i będę – dzisiaj w kratkę, bo parę rzeczy do załatwienia.
Poprosimy o kawę i śniadanie, mademoiselle!
Witajcie!
Po zakupach, po śniadanku, naturalną koleją jest… drzemka?
Dzień dobry!
I znów jestem. Opony zmienione na letnie (tymczasem w radiu o przymrozkach, co prawda po przeciwnej stronie Polski), zakupy większe i mniejsze zrobione.
Moje jeszcze nie. Ale info mnie zaskoczyło — dziś mamy lato…
Widocznie u nas zaczyna być jak u Rivera – wahania temperatury robią się nieznośne :/
Dzień dobry.
Dzisiaj miałem kiepską noc. Wstałem zaraz po pierwszej.
Co do wahań pogody, to się już ustabilizowało w granicach 20 stopni, ale niestety codziennie są burze i deszcz. Dawno nie było tak mokrej wiosny. Nie ma jak nawet wyskoczyć coś pstryknąć.
W kontekście suszy to chyba nieźle z tymi deszczami…
Oczywiście nie dla fotografa.
Witaj Quackie!
Tak, zgadza się. W kontekście suszy to jak najbardziej. Ostatnimi latami wiosny były bardzo suche. Dużo stawów i małych jeziorek mocno powysychało. Miałem w ten weekend pojechać do kanionów, zobaczyć jak wodospady wyglądają po tych deszczach, ale niestety jest dość pochmurno i plany trzeba odłożyć.
Co się odwlecze, to nie uciecze, zakładam 🙂
Też tak myślę. 🙂
Dobranocka.
No i tak. Stingowo.
Snów nieżądlących 😉
Przed lampką jeszcze mały obrazek z dzisiejszej wycieczki:

A teraz już dobranoc, Wyspo!

Dobranoc, Tetryku!
Spokojnej, umykam takoż.
Dobranoc, Quacku!
Dobranoc!
Też już niedługo idę spać.
Dobranoc, Makówko!
Witajcie o świcie!
Przymrozków nie było, Ulewy nie ma, zobaczymy, co dalej.
Witam!
teraz słońce!
To był doprawdy długi sen 🙂
Ale teraz już po.
Panna Esmeralda dzisiaj w porze obiadowej. Poprosimy!
Dzień dobry.
Niestety u mnie w nocy temperatura spadła prawie do zera. Dzisiejsza noc ma być jeszcze zimniejsza. Ma być przymrozek. Kwiecień, plecień…
Czekaj, w dzień lato, w nocy/ rano zima?
Wariactwo. Kwiecień plecień, no dobrze, ale to już przesada.
Uff, jestem! Taki tam spacerek -wiosna, ptaszki śpiewają, drzewa kwitną, ośnieżona Babia Góra widoczna w oddali.
W ramach równości powinna być po przeciwnej stronie widoczna Chłopia Góra
A Łysa Góra ci nie wystarczy? 😉
A jest taka?
Już wiem! Jest!
Chłopska Góra – szczyt, w południowo-zachodniej Polsce, w Sudetach Środkowych, w Górach Sowich, w paśmie Działu Jawornickiego. Wzniesienie położone jest w południowo-wschodniej części Działu Jawornickiego, około 0,6 km na północny zachód od centrum miejscowości Walim.
No, chociaż tyle.
Ale strasznie daleko od Babiej!
No dzięki temu się nie zeszły! 😉
Hej, ale by było z tego dziecek!
Masz na myśli pagórecki? 😉
Ano!
Dobranocka.
Dzisiaj pod ten piękny dzień.
Snów pomiędzy dwoma pięknymi dniami, mam nadzieję!
Dobrej nocy, Wyspo! Pięknych snów!

Spokojnej. Powoli też będę nurkował w piernaty.
Dobrej nocy Wyspiarze!
Witajcie!
Weekend, weekend, i już po! 🙂
Witajcie na etapie II obecnego zlecenia 🙂
Pani Gieniu, poprosimy o kawę i wszystko, co wzmocni ciało i umysł w poniedziałkowy poranek!
Pochmurne dzień dobry!
Po pracy, zgodnie z planem. I na przerwę.
Po pracy, zgodnie z planem, mała drzemka 😉
Po miłym zebraniu Stowarzyszenie Sieci Solidarności.
A ja po przerwie idę po dobranockę.
Dobranocka.
Taka instrumentalna wersja nieco bardziej dynamicznego przeboju 🙂 wolniejsza i w sam raz na dobranoc.
Snów prosto z oazy!
Kim Waters działa skutecznie!

Dobrej nocy, Wyspo!
Dobrej!
(Ja niestety mam „nerwowe ” sny, zawsze czymś się denerwuję w snach)
Spokojnej, jeszcze chwilę jestem.
Dobry wieczór.
U mnie zimny i ciemny był weekend, ale teraz temperatura znowu w górę.
Dobry wieczór. Tu nadal chłodno, mimo że nieco młodsze osoby chodzą wyletnione.
Dobranoc wszystkim!
Witajcie, nieco później, ale jeszcze byłem w banku i załatwiałem parę spraw (zdalnie).
Pani Gieniu, poprosimy!
Dzień dobry Wyspo!
I wkrótce na knucie biurowe.
Kolejny splątany dzień… i tak do północy! 🙁
Dzień zwariowany zupełnie i bez uprzedzenia.
Dobrze, że chociaż część pracy się udało ogarnąć. Poza tym również mnóstwo innych rzeczy (chociaż wolałbym je sobie zaplanować na kiedy indziej, a nie musieć ogarniać teraz).
Na przerwę się udaję.
Dopiero dotarłem do domu, a jeszcze za moment telespotkanie…
Dobranocka.
Dzisiaj taka piosenka 🙂
Snów o marzeniach – albo snach. W sam raz na dobranoc.
Całkiem miły mały sen! 🙂
Knucie było na początku burzliwe, a potem niezwykle zgodne i sympatyczne, ale jednak jestem psychicznie wyczerpana.
Jak dobrze już być
Ale nie do spania, ale tak tylko łóżeczko i laptop.
Idę sprawdzić własne little dreams. Dobrej nocy, Wyspo!

Kochani, to wariackie tempo dzisiaj mnie wyczerpało, dopiero teraz to czuję, umykam już dzisiaj. Dobranoc wszystkim!
Dobry wieczór.
Znowu pada. Ale już sporo cieplej.
To chyba tak jest, że jak pada, to cieplej…
Dobranoc!
Pogodne, słoneczne Witajcie! 🙂
Witajcie! Mam nadzieję, że wszystkie zwariowane rzeczy już się wczoraj zadziały i dzisiejszy dzień będzie bardziej przewidywalny.
Z tą nadzieją poprosimy o kawę, pani Gieniu!
Słonecznie witam!
Po pracy, dzisiaj już bez wariactw, za to z ciekawym obiadem (mojego autorstwa, wg przepisu z sieci) – bataty nadziewane farszem jajeczno-cebulowym z fetą. Ale to było w ciągu dnia, a teraz na przerwę.
No, no! Konkurujesz z Rivierem nie tylko w sprawie ptaszków.
Ech, żebym tak rzeczywiście potrafił. W ciastach i innych takich złożonych potrawach raczej bym poległ 🙂
Dobranocka.
Dzisiaj Irena Kwiatkowska refleksyjnie, z Kabaretu Starszych Panów (jak słychać, nie tylko Panów, Pań również).
Snów szopenowskich. Albo różanych. Albo i takich, i takich.
Ach ta dykcja!
Tak mi jej brakuje u współczesnych aktorów i piosenkarzy.
Dobrych snów, Wyspo! Muzyczno-różanych, jak chciał Quackie 😉

Różane dobranoc!
Spokojnej wszystkim!
Witajcie. W środku tygodnia to mi się dawno nie zdarzyło zaspać
nie mam pojęcia, dlaczego nie zadziałał budzik.
Pani Gieniu, poprosimy kawę na rozruch i ruszam do roboty!!!
I znów się witam dopiero wychodząc z pracy… 🙁
A ja się witam dopiero po powrocie z małego wiosennego spacerku
Po pracy (dzisiaj albo jutro wysyłam do wydawnictwa, a od poniedziałku kolejne zadanie 🙂 ). Jeszcze zdążyłem upichcić obiadek (kurczak, pieczarki, cebula, cukinia, marchew, pocięte, podsmażone, podduszone, a do tego ryż).
I na przerwę!
Mniam. A ja tylko rosół , sznycle i zielona sałata.
Aaaa i jeszcze drożdżówka, której nie zjadłam na wycieczce.
Czasem też tak jadam. Włącznie z drożdżówką 😉
A ja, jak co dzień, dzielnie udałem się na stołówkę (teraz to się nazywa Resto-bar 😉 )
Tam bardziej domowe dania serwują czy takie zwyczajne, jak w barach?
Dobry wieczór.
Dzisiaj ciepło, można powiedzieć gorąco, 28 stopni.
Witaj, Riverze! 🙂
Witaj, Tetryku!
Dobry wieczór! Lato, powiadam!
Witaj Quacku!
Ech, lato. Zaraz znowu w dół.
Tu cały czas zapowiadają przymrozki (w różnych częściach kraju). A właśnie zmieniliśmy opony na letnie!
Dobranocka.
Dzisiaj tak, w miarę spokojnie 🙂
Snów o tych, co są kochani, nawet jak nie próbują (tacy być).
Tak z ciekawości: adorable to „zdolny do kochania”, czy „nadający się do kochania”?
Raczej to drugie, o ile się orientuję.
Słownik: „cudowny, zachwycający, godny uwielbienia”. W każdym razie ktoś, kto może być przedmiotem miłości, nie podmiotem.
Najlepiej byłoby jedno i drugie i wzajemnie!
No dobra, tak to w baśniach albo reklamach.
Pewnie są takie piosenki 😉
A w realnym życiu? Też bywa.
Zatem — kochajmy się i hyc do łóżek 😉

Dobrej nocy, Wyspo!
Spokojnej, też umykam 🙂 może jutro się obudzę o właściwej porze.
Dobranoc !
I kochajmy się bodaj w snach:)
Witajcie, dzisiaj na szczęście bez obsuwy 🙂
Ale kawa i tak się przyda. Pani Gieniu, poprosimy!
Witam i proszę o herbatę.
I co, dostałaś?
Tak. Z kawałkami pigwy z krzaka ze Stróży.
Et voila! 😀
I po pracy. Ponadto zaczął się remont kolejnego pokoju, więc mamy dziki ubaw ze sprzątaniem.
Na przerwę umykam.
Witajcie!
Dziś wybrałem się do pracy na rowerze. Nie było źle: dojazd zajął mi tyle, co zazwyczaj autobusem. Z powrotem szło mi nieco gorzej. Ale, jak widzicie, dojechałem 🙂
Ze względu na korki? Czy rowerem da się jakoś krócej?
Chwilami brakowało nóżek…
Ale o ile lepiej na kondycję.
Dzień dobry wieczór.
Cześć! 🙂
Dobranocka.
Żwawo (bo piąteczek), ale melodyjnie i łagodnie 🙂
Snów z biglem (takim psem)!
Dobrej i dzisiaj nocy, Wyspo! 🙂

Dobranoc, Tetryku!
Dobranoc .
Jutro nie ma spania do oporu -Walne w Stowarzyszeniu Sieci Solidarności
Dobranoc, Makówko!
Spokojnej. Ja też jutro nie śpię do oporu, bo też mam walne lokalnego oddziału swojego stowarzyszenia 🙂 Dobranoc!
Dobranoc, Quacku!
śpijcie dobrze:)
Dzień dobry:)
Cześć, dzień dobry!
Witajcie!
Ja dziś nie miałem żadnego walnego, więc się walnąłem zdrzemnąć jeszcze po śniadanku 🙂
A ja wróciłem właśnie z Gdańska, zjadłem obiad i też się zastanawiam, czy się nie walnąć po walnym 🙂
A ja po Walnym poszłam coś zjeść do baru sałatkowego i już jestem w domu.
Bardzo było sympatycznie, zgodnie i jednomyślnie. Wybraliśmy fajny Zarząd i inne ciała jak to w Stowarzyszeniu.
Przyjęliśmy na Członka Honorowego Stowarzyszenia Sieci Solidarności Profesora Jerzego Zdradę.
Prof Jerzy Zdrada to bardzo zasłużony człowiek.
https://pl.wikipedia.org/wiki/Jerzy_Zdrada
Fajnie 🙂 i że walne, i że bar.
U nas wyborcze ogólnopolskie za miesiąc, a oddziałowe za rok (nie kandyduję w żadnym tym razem).
Teraz mały Zoomik watrowiskowy i trzeba się zacząć pakować na jutro -wycieczka , a na niej Imieniny prezesa Koła PTTK
Aa, zaczyna się robić cieplej i Makówka wpada w swój tryb szwendacza 😀
A ja idę po dobranockę.
I już nie mogę się doczekać „trybu bagrowania”.
Dobranocka.
Dzisiaj będzie na wrotkach 🙂
Snów dynamicznych, ale relaksujących!
A tu zaczęło padać, zbierało się cały dzień.
Jutro śpię do oporu 😀
Ja niestety nie, auuu. No ale czy muszę? Nie! Ale chcę!
Ale może czasem, tak dla odmiany…
(kusi przewrotnie)
W poniedziałek będę spać do oporu.
Słuszna decyzja!
Dobry wieczór, Wyspo. A ja czekam na ciepłe słońce, bo mam dość tego lodowego powiewu. Zatem życzę dobrej nocy, muszę się przyznać, że przy rolkach jeszcze nie zasypiałam…
Dobry wieczór i dobranoc. Tak, słońce by się przydało!
Tak, tak Ultro. Ten zimny wiatr jest
Dobrej nocki, Wyspo!

Skoro jest lampka to i mogę powiedzieć
DOBRANOC!
Spokojnej wszystkim, również umykam!
Witajcie!
Słońce ☀️,wiatr,ja już w drodze.
Witajcie, jedni w drodze, inni w pieleszach 🙂 ale już nie w piernatach. Całkiem się nawet wyspałem.
Poprosimy w takim razie o lunch, a kawę i inne napoje na ciepło również w termosach, dla wyjechanych 😀
Witajcie! – po pokonaniu silnego oporu.
Brawo! Pokonałeś!
Zapraszam na nowe, nieostentacyjne pięterko 🙂