« Erich Maria Remarque i Marlena Dietrich WYPRAWA.... »

Najserdeczniejsze… Kochanej Jubilatce :)

Nie, to nie było wszystko moi drodzy –
Jeszcze wam więcej pokażę.
To były tylko fiołki, stokrotki przy drodze…
Nie widzicie po mojej twarzy?
 
Jeszcze mi z serca wyrośnie kwiat dziki,
nie znany w żadnym języku –
o płatkach ze słońca, o słupkach z muzyki –
z zapachem podobnym do krzyku! –
 
Tak, to nie było wszystko, moi drodzy,
Patrzałam właśnie do lustra.
To były tylko fiołki,  stokrotki przy drodze –
nie widzicie po moich ustach?
MPJ

 

207 komentarzy

  1. Wiedźma pisze:

    Jubilatko nasza Najmilsza…. uściski i serdeczne życzenia, by Ci się spełniło, to czego pragniesz. Żyj nam długo i szczęśliwie w poziomkowym raju Roses

    Jesteś po to, by kochać Cię :)))

  2. Bożena pisze:

    I ja przyłączam się do tych życzeń, bo sama tak pięknie mówić nie umiem…http:/home/u194284526/domains/madagaskar08.pl/public_html/pu.i.wp.pl/k,ODQwNjkzOTQsNTExOTQwOTQ=,f,01_hu_orig.gif

  3. Bożena pisze:

    No i nie powiedziałam z wrażenia – Dzień dobry Rose Delighted

  4. Alla pisze:

    Słoneczne i najcieplejsze życzenia przyjmij Jubilatko, by Cię szczęście nie opuszczało, zdrówko dopisywało a marzenia zawsze się spełniały. Sto… ileś lat i jeden dzień dłużej żyj nam!!

    f

  5. Alla pisze:

    I takiego…. własnoręcznie przez Pachnącą zrobionego, a co!
    Mniaaaam…
    t

  6. Alla pisze:

    Łaaaj, głodna jestem !!! Shout Aaa Ewa śpi.. Bukiet

  7. Bożena pisze:

    http:/home/u194284526/domains/madagaskar08.pl/public_html/myszkowo.blogan.pl/gallery/14763/bukiet-duzy.gif
    Jeszcze ten bukiet przyniosłam kochanej Jubilatce i zmykam na śniadanie.
    Mam nadzieję, że się na ten tort też załapię…

  8. misiekpancerny pisze:

    Wszystkiego najlepszego z okazji, samego dobrego w życiu 🙂

    Leśmian Bolesław – Zwiewność
    Brzęk muchy w pustym dzbanie, co stoi na półce,
    Smuga w oczach po znikłej za oknem jaskółce.
    Cień ręki – na murawie… A wszystko – niczyje,
    Ledwo się zazieleni – już ufa, że żyje.

    A jak dumnie się modrzy u ciszy podnóża!
    Jak buńczucznie do boju z mgłą się napurpurza!
    A jest go tak niewiele, że mniej, niż niebiesko…
    Nic, prócz tła. Biały obłok z liliową przekreską.

    Dal świata w ślepiach wróbla. Spotkanie traw z ciałem.
    Szmery w studni. Ja – w lesie. Mgłą byłeś? – Bywałem!
    Usta twoje – w alei. Świt pod groblą w młynie.
    Niebo – w bramie na oścież… Zgon pszczół w koniczynie.

    Słońce, co chwiejnie skacząc, źdźbli się w łzach deszczarni.
    Wiara fali w istnienie za drugim nawrotem
    I wołanie o wieczność w jaśminach za płotem.

    Chód po ziemi człowieka, co na widnokresie,
    Malejąc, łatwo zwiewną gęstwę ciała niesie
    I w tej gęstwie się modli i gmatwa co chwila
    I wyziera z tej gęstwy w świat i na motyla.

  9. Incitatus pisze:

    Dzień dobry: )))
    Najpiękniej się uśmiechają kwiaty, niech ten do naszej Drogiej Ewy uśmiechnie się za mnie!

    Sto lat!!!

  10. Wiedźma pisze:

    Dzień dobry słoneczny 🙂 Pięknie, kolorowo, zwiewnie i pachnąco na urodziny Jaśminki… tak powinno być Bukiet

  11. Incitatus pisze:

    Dzień dobry: ))
    Szlag mnie chyba trafi bo tu u mnie awaria za awarią. Net mam sporadycznie i na krótko. Odwaliłem rano sprzątanie niechcianej poczty i tylko się modlę, żeby ten piekielny wynalazek nie nawalił dzisiaj znowu!: (

  12. Quackie pisze:

    Dzień dobry! I najlepszego!

    Zdrowia w każdym tego słowa znaczeniu, wymarzonych prezentów, pięknych wakacji, a nade wszystko Internetu całą gębą. To ostatnie oczywiście jest egoistyczne, żeby Jubilatka na Wyspie jak najczęściej bywała…

  13. Incitatus pisze:

    Aha. Jest prawie gotowa III część Wyprawy, gdyby nie było nic lepszego to ja to mogę jutro…

  14. korab1 pisze:

    DzięDobry :)) Ukłony dla Jubilatki :))W czwartek byczyłem się na zalewie w Rogoźniku, podziwiając miejscowego „przedsiębiorcę” mającego wypożyczalnię kajaków, rowerów wodnych i tym podobnych. Wolał by my sprzęt gnił na przystani po 25 zł za godzinę, niż pływał po zalewie np. po 10 zł za godz. Widziałem jak wiele dzieciaków po przeczytaniu cennika machnęło ręką i odchodziło. Piątek byłem na Zielonej pięknym śródleśnym jeziorze zaporowym na Małej Panwi w pobliżu Kalet. Co za powietrze, zapach żywicy, grzybów brak, ryb również, sporo jagód i poziomek. Pogoda była śródziemnomorska, słońce lekki wiatr, jednym słowem pięknie :)))

    • Bożena pisze:

      Dzieńdoberek Stateczku 🙂 Tacy „przedsiębiorcy” pewnie by się chcieli prędko dorobić i próbują zdzierać z potencjalnych klientów, albo już są na tyle „forsiaci”, że nie wiedzą jaką wartość ma pieniądz w kieszeni przeciętnego człowieka. Tak czy owak, tracą na swojej chytrości. Worry

    • Wiedźma pisze:

      Witaj Stateczku.. Delighted ów „przedsiębiorca” był chytry i leniwy. Mam nadzieję, że mały ruch jakoś go oświeci, choć szanse są nieduże….

    • Incitatus pisze:

      Witaj, Stateczku: ))) A kiedyś na Zielonej się łowiło, ho ho!!

  15. Tetryk56 pisze:

    Jubilatko! Cóż mogę dodać do powyżej specyfikowanych życzeń?
    Praliny Buziak1

  16. Jasmine pisze:

    Witam WSZYSTKICH Bardzo Serdecznie. Delighted
    Trochę mnie zatkało z wrażenia. 🙂 Tyle z serca płynących życzeń. 🙂
    Wszystkich Was uściskiwam i wycałowuję mocno w obydwa pultynki. 🙂
    Piękne wiiersze, kwiaty (moje ulubione, skąd wiedzieliście, że właśnie te lubię?) i tort przepyszny 🙂 Oczywiście, że się podzielę. Delighted

    Jesteście Kochani, dobrze, że jesteście i mogę być tu z Wami, Przyjaciele. Delighted
    Serducho Buziaczki

    Się Państwo częstują. Praliny Co tam kalorie. Dziś niech nikt ich nie liczy. Sama wszystkiego nie zjem. Happy-Grin

    • Quackie pisze:

      Pultynki bardzo mi się podobają. Regionalne?

      • Jasmine pisze:

        Nie wiem, być może moje własne. Używam tego słowa od lat. Jeśli zapożyczone to nie mam pojęcia skąd. W mojej okolicy nikt tak nie mówi. Też mi się podoba. Delighted
        Dziękuję za życzenia internetowe, Quackie. Buziak O więcej niż teraz nie proszę, niech tylko przestanie zrywać i będzie dobrze. Delighted

        • Quackie pisze:

          Ha, znalazłem formę pojedynczą w słowniku Doroszewskiego: http:/home/u194284526/domains/madagaskar08.pl/public_html/doroszewski.pwn.pl/haslo/pultynek/ – ale znaczy coś innego.

          Kojarzę jeszcze „poldasy”, znaczeniowo tożsame, a brzmiące nieco inaczej.

          Tak czy inaczej, śliczne.

      • Wiedźma pisze:

        Popatrz, ja też chciałam o tych pultynkach…. Delicious Bardzo lubię takie dziwne słówka 🙂

      • Tetryk56 pisze:

        Hihi.. a moja Lokata mawia: fafle 😉

        • Jasmine pisze:

          Możesz przetłumaczyć Tetryku ❓ Happy-Grin

        • Quackie pisze:

          Hmm, fafle to u buldoga, boksera, albo innego jeszcze bassetta…

          • misiekpancerny pisze:

            Spotkałem się już z tym określeniem, w sensie policzki, ale drążyłem troszkę i w różnych starych enklopedyjach, znalazłem takie wyjaśnienia : 1.Pultynek — mały pulpit do robót kobiecych. W Vol. legum (IV, f. 80) czytamy: „Płacić mają od koronek, szkatuł, pultynków, perspektyw”. W „Monitorze” czytamy:
            „Bonończyk w izbie, a kubeł do psiarni,
            Śpilka w pultynku, a widły w masztarni”.
            2.Rodzaj szkatułki:
            – Kupiłęm nanie [trzewiki] umyslnie w Poznaniu Pultynek Specyalny Sztukwartową robotą Hebanem y Perłową Macicą naSadzany Adamaszkięm karmazynowęm podkleiony.
            – Wywiodł dosyc ładnie pierwey nizeli pokazał co tam iest intus w Pultynku.
            – Oni tez biorąc Miarę z Pięknego Pultynka spodziewali się że to tam cos dziwnego y drogiego obaczą.
            Cudny XVII wieczny język 🙂 🙂

  17. Jasmine pisze:

    Kto rano wstaje… A co z tymi, którzy rano idą spać ❓ Wink
    Po 4-ej skończyłam poprawianie tekstu dla znajomego Zaoceannika. Ze skanów, nie bardzo wyraźne, nie bardzo po polsku pisze. 40 lat temu wyjechał do USA. Wcześniej robiłam to, ale za drobną opłatą, bo nieznajomym. 😆 Na szczęście skończyłam, bardzo męczące zajęcie. Jak to będzie z prawami autorskimi do tekstu ❓ Częściowo jest mojego autorstwa przecież, chociaż utrzymany w stylu Autora głównego ofkoz. 😆 Wink

    • Quackie pisze:

      Noo, przy redakcji raczej nie ma mowy o prawach autorskich. Czasem aż złość bierze, jak autor kiepski i grzdyka tak, że wszystko trzeba poprawiać. Masz z nim jakąś formalną umowę? Są takie formułki o przeniesieniu praw autorskich, ale przy redakcji – nie spodziewałbym się.

      • Jasmine pisze:

        Jedyna umowa taka, że obiecałam, iż poprawię. Znajomy przecież. 🙂 Nie żałuję, mimo, że namęczyłam się jak nigdy wcześniej. Ciągu dalszego współpracy jednak nie będzie. Tym bardziej, że przy moich problemach z internetem mogło się skończyć niewysłaniem poprawionego. 😆 Właśnie przed chwilą znowu mnie rozłączyło. 🙁 Nic to, ważne, że łączy ponownie. 😆 Odpukać w niemalowane. 😉

        • Jasmine pisze:

          PS: Z prawami autorskimi żartowałam. 😆 Opowiadanie do ichniego polonijnego czasopisma, pisane ręcznie, z tym był największy problem. 🙂
          Nigdy więcej aż tak. 😆

          • Quackie pisze:

            Oj, popieram. Raz dostałem do „redakcji” (bo taniej niż przekład) kilkudziestostronicowy tekst „przełożony” jakimś translatorem w stylu Gugla. Oj, była niezła awantura. W końcu musiałem przekładać z oryginału, wyrenegocjowawszy inną cenę.

            • Jasmine pisze:

              Wyrazy przesyłam, Quackie. Misio
              Negocjować nie mogłam czegoś, czego nie było. Angielskiego nie znam, w niczym by mi nie pomógł, bo tekst „po polsku”. 😆
              Dobrze, że znajomy tego nie czyta a co się wyżaliłam, to moje. Wink

        • Bożena pisze:

          Jasminko, Ty się kładłaś spać o godzinie, o której ja wstawałam. Zamieniłyśmy się miejscami Delighted No ale spać poszłam wcześniej niż zwykle, bo po godz. 22. Dlatego nie mogłam dospać do rana. Wink

          • Jasmine pisze:

            W moim wstawaniu jest plus dodatni Bożenko. Wink Oszczędzam na jedzeniu. Jak już jestem wstanięta na dobre to wołają mnie na obiad. Śniadań nie jadam. Delighted

  18. miral59 pisze:

    Też bym się chciała dołączyć do życzeń Roses Spełnienia wszystkiego czego pragniesz Jasminko Bukiet Niech Cię wiedzie dobry wiatr i słoneczko świeci nad Tobą Buziak1

  19. miral59 pisze:

    A tak w ogóle, to dzień dobry Happy-Grin

  20. Jasmine pisze:

    Wasze zdrowie Kochani. Cheers Raz jeszcze Bardzo. Delighted
    A teraz muszę się na czas jakiś oddalić. Do popotem zatem. Bye

  21. Jasmine pisze:

    Wiecie co… Niby nie ma się z czego cieszyć, bo kolejna 18-ka, ale… Łza się w oku kręci, że tyle osób pamięta. Na Wyspie, mailowo i telefonicznie też. Wzruszonam bardzo. Delighted THANK-YOU

    • Bożena pisze:

      To znak, że masz przyjaciół, a to by z kolei oznaczało, że jesteś tego warta. Ten ma przyjaciół, kto sam potrafi być przyjacielem Buziak1

      • Jasmine pisze:

        Jeszcze chwila i się popłaczę. Wink Mientka jestem aż za bardzo. Happy-Grin Buziak1 Nie śmiem tak o sobie myśleć Bożenko. To inni mogą stwierdzić, nie ja. Ashamed

        • Bożena pisze:

          Po wyrazach pamięci z wszystkich stron, możesz poznać co o Tobie myślą inni. PukPuk

          • Jasmine pisze:

            Życzliwość trwa cały rok, Bożenko. Delighted Nie tylko w deklaracjach słownych. Wyspiarze bardzo mi pomogli. Wybaczą, że nie będę wymieniała Kto, bo wiedzą. Delighted Wydawać by się mogło, że zupełnie obcy mi ludzie, bo poza Tetrykiem nikt z Was nie zna mnie osobiście, Wiedźminka tylko głos a jednak. Delighted
            Wszystkim Wam dziękuję za wszystko. Serducho

            • Bożena pisze:

              To masz rację, okazjonalna życzliwość niewiele znaczy. Nie na próżno mówi przysłowie, że prawdziwych przyjaciół poznajemy w biedzie. Niestety nie znam Cię tak dobrze jak reszta Wyspiarzy, bo dołączyłam do Was stosunkowo niedawno, ale widać że jesteście zgrani. Znacie się i nawzajem cenicie. To mi się podoba. Ja dotychczas poznałam osobiście pięć osób z sieci. Stwierdziłam, że to naprawdę zbliża ludzi. Dlatego chciałabym Was wszystkich poznać osobiście, ale to niestety niemożliwe… Ale się rozgadałam…

        • Jasmine pisze:

          A poza wszystkim to powinnam się dziś przymknąć. Zaczynam bredzić jak Piekarski na mękach. Amazed Zmęczenie wyłazi ze mnie. Lampka wina do obiadu nie pomogła na orzeźwienie. To może jeszcze jedna ❓ Wink Na drugą nogę. Delighted Zdrowie Wasze. Cheers

  22. Quackie pisze:

    Zdrowie, ale w moim przypadku lekko strzemienne – bo mnie porywa tutejsza rzeczywistość.

    • misiekpancerny pisze:

      A ja sobie nie odmówię, od dzisiaj oficjalnie zaczynam urlop 🙂
      Cheers

      • Jasmine pisze:

        Nareszcie odpoczniesz Miśku. Delighted Mam nadzieję, że od Wyspy urlopu nie bierzesz. Delighted Cheers

        • misiekpancerny pisze:

          Biorę urlop od netu, fonów, TV i wszelkiej elektroniki, będę siedział w idealnym trójkącie bermudzkim w którym nie działa dosłownie nic, nawet radio samochodowe jest martwe, wezmę jakąś książkę i wystarczy 🙂

      • miral59 pisze:

        Chyba Ci Miśku tego urlopu zazdraszczam Wink U mnie na razie bez szans na wolne. Dopiero we wrześniu będę miała długi weekend na Święto Pracy. Delighted

        • misiekpancerny pisze:

          To mój pierwszy wolny tydzień od 6 lat Miralko, jak znam siebie, to wytrzymam, maksymalnie do środy i zacznę nękać pracowników, jestem beznadziejnym przypadkiem 🙁

          • Jasmine pisze:

            Zlituj się nad nimi i nie rób tego. Amazed Pracownik wypoczęty pracuje wydajniej. A chyba na tym Ci zależy. Sobie też daj czas na wypoczynek. 6 lat bez urlopu to dużo za długo. Sad

    • Jasmine pisze:

      A przecież mi żal. Delighted Strzemiennego zatem, Quackie. Cheers

  23. Incitatus pisze:

    Dobry wieczór. Raz jeszcze donoszę uprzejmie, że ryb nie ma! To znaczy, że nigdy nie było i stąd wniosek, że już nigdy ich nie będzie, a wszystkie jakiem dotychczas spotkał to fatamrugana czyli apteczne złudzenie oka! O! I jeszcze raz o!! i o!!
    I tyle!: ((

    • miral59 pisze:

      Dobry wieczór Senatorze Happy-Grin Jeśli spotkane przez Ciebie ryby były tylko złudzeniem aptecznym, to jak mogłeś je jeść Overjoy Czy to też było tylko złudzenie? Ale już chyba nie mrugana ta fata Overjoy

    • Jasmine pisze:

      Witaj Senatorze. Delighted Nie smutaj Buziaczki
      Ryby są, jeszcze ich nałapiesz, o tyyyyyyyyyyyle i taaaaaakie wielkie. Delighted

      • misiekpancerny pisze:

        U nasz w pewnej knajpie wisi za ogon ze 3 metrowy rekin, nieruchawy taki, pewnie da się zanęcić 🙂 🙂

  24. Bożena pisze:

    Nie bądź takim pesymistą, jeszcze znajdziesz dobre łowisko. I to nie będzie fatamrugana Hihihi!

  25. Alla pisze:

    Strasznie pracowite te urodziny Pachnącej.. ledwie zipię..
    Jeszcze raz wszystkiego najlepszego Jubilatko Buziak
    Dobranoc i do juuutra .. s

  26. Jasmine pisze:

    Chyba nadszedł już czas na dobranockę. 🙂

    Bardzo Ją lubię od zawsze. 🙂

  27. Wiedźma pisze:

    Dobranoc….

  28. Bożena pisze:

    Dzień dobry Delighted Czy ktoś ma dziś kaca?
    Najlepsze ponoć na to jest piwko Beer

  29. Alla pisze:

    Dzień dobry!!! Łaaaa, ależ błękit nieba, będzie piękny lipcowy dzionek!!! Jak na lipiec przystało, zresztą…
    To ja se w domowe spa.. i na tarasik 😀
    Kochani zapraszam Wszystkich na poranną kawę… na taras. Z widokiem /nie na morze, niestety/ale..na przeciwko: skoszona działka, za nią górski potok /zwany szumnie rzeką ;)/, za nim ścieżka rekreacyjna, którą to Wiedźminka z Ami doskonale znają :D, a za ścieżką już tylko skaliste „góry” 😉 z lasem… Czyściutkie powietrze, ptaki świergolą, sąsiadka nie zakłóca ciszy, bo wyjechała zarobić na naprawę samochodu, co to przez miesiąc pobytu na ojczyzny łonie, zdążyła rozbić Happy-Grin
    Co prawda już przed wyjazdem uspokoiła się po otrzymaniu stosownego pisma… No naprawdę nie jestem wredna Wink u
    Aha, u mnie duchoty nie ma. Jest po prostu ciepło 😀

  30. Tetryk56 pisze:

    Witam w słoneczny niedzielny poranek!

  31. Wiedźma pisze:

    Dzień dobry ! Niebo lazurowe, a ja marzę o deszczu…. bezskutecznie. Wink

  32. Jasmine pisze:

    Dzień, zapowiada się upalny. Hi
    Na razie TYLKO +25 i ani jednej chmurki. 🙂 Cieszy mnie to. Narzekać zacznę za chwilę, jak zrobi się gorąco. Happy-Grin
    Ostatnio dokuczył nam listopad deszczowy, za opadami zatem nie tęsknię. Delighted

  33. Quackie pisze:

    Dzień dobry. Wczoraj – jak to w sobotę wieczorem – łącze ze światem wzięło i padło. Na szczęście dzisiaj już wszystko w porządku.

    Ponieważ wieczorem wylatujemy, to mamy niedzielę pod znakiem reisefieber. Nie lubię tego, ale postaram się jakoś przeżyć.

  34. Incitatus pisze:

    Dzień dobry: )))
    Ufffff!!: ((

  35. Alla pisze:

    Lody, lody owocowe… 😀 Wcinam. Z bitą śmietaną, a jakże Delicious

  36. Quackie pisze:

    Kochani, zjechali Goście, co będą nam pilnowali mieszkania, w czasie, gdy my będziemy tamże. Na chwilę albo dwie się odmeldowuję.

  37. Tetryk56 pisze:

    Senator cichcem pięterko nadbudował! Delighted

  38. Incitatus pisze:

    Wyprawa dobiegła końca.

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Wymagane pola są oznaczone *

[+] Zaazulki ;)