Miś & Harpie.

Wnet wszyscy zebrali się na podwórcu. Rumak zaczął przemowę :
– Dobra moi drodzy ! – Taki drobny żart sytuacyjny – wiadomo, że niektórzy z was nie są warci funta kłaków – nadejszła wiekopomna chwila, abym powiódł was w bój,

Indulgencja

Widziałaś liście, gdy w późnej jesieni
Zieloną barwę zmieniają w czerwoną
I więdną wtedy, gdy najbardziej płoną;
Jak liść – tak ludzie uczucie się mieni.
 
Widziałaś gwiazdy, gdy na ciemnym niebie
Najżywiej  świecą, gdy się w przepaść miotą ,
Zakreślając

MIĘTUS…


Cd ….
Optymista – powiada mędrzec – to nikt inny jak dobrze poinformowany pesymista. Wedle tej mądrości życiowej po świecie pałęta się potężna grupa oszołomków natchnionych optymizmem po sam czubek głowy, wprost wypełnionych nim po brzegi jestestwa. To wędkarze! Rzeczywiście

Z dziennika Sławomira Mrożka…

Włochy 11 sierpnia 1964
Kto pozbawił mnie ojczyzny – winien jest, a ta słabość dzisiejsza będzie zapowiedzią tej słabości, która niektórym starcom pozwolą łatwo i godnie umrzeć.
W związku z pierwszym – chętnie pojechałbym do Polski na chwilę, na rok,

Pierwszy polski list miłosny

Autorem pierwszego listu miłosnego napisanego po polsku jest Marcin z Międzyrzecza. Żył w XV w. i porzucił dziewczynę dla… kariery – podaje „Gazeta Lubuska”. „Panno ma najmilejsza!” – tak do niej pisał. I obiecywał, że tej miłości nigdy nie zapomni.

Miś i Harpie .

Nie mitrężąc więcej czasu wnet stanęli na progu Kneziowiska,

Strofy o późnym lecie

Zobacz, ile jesieni!
Pełno jak w cebrze wina,
A to dopiero początek,
Dopiero się zaczyna.

Nazłociło się liści,
Że koszami wynosić,
A trawa jaka bujna,
Aż się prosi, by kosić.

Lato, w butelki rozlane,
Na półkach słodem się burzy.
Zaraz

Galena

Po raz pierwszy od długiego czasu mój małżonek wyraził chęć odwiedzenia konkretnego miejsca. Byłam zdziwiona, bo zwykle mówił tylko, że chciałby jechać na wycieczkę, ale sam nie wiedział dokąd i to ja musiałam wymyślać dokąd by się tu wybrać. Oczywiście …

Powidzenie

Ledwieśmy się przepakowali, wróciwszy z weekendu w Ustce i okolicach, a już przyszło znów jechać w Polskę. Tym razem zaprosili nas na swoją działkę przyjaciele z Poznania, przemili ludzie, również mający dwóch synów, z tym że starszy był tym razem …

Sztuka wyboru

Zenek generalnie trzymał się z daleka od polityki.
Nie dlatego, żeby było mu wszystko jedno – miał swoje zdanie na prawie każdy temat, ale brakowało mu wiary w jakąkolwiek skuteczność swoich działań w tej dziedzinie. A silną cechą jego osobowości …

Serendipity *

Jak dobrze, że odebrała pani telefon! Od trzech dni próbuję przesłać faks, ale linia ciągle zajęta!
Nie wiedziałam co powiedzieć. Przyjrzałam się faksowi. No jasne, był wyłączony. Znowu.
Przepraszam za kłopot – przeprosiłam mojego super-hiper-ważnego- klienta. – Już włączyłam faks,

List Franza Kafki

Franz Kafka – płonący z pożądania

„Nie, Mileno, po raz kolejny błagam cię, wymyśl inny sposób na moje pisanie do ciebie. Nie wolno ci chodzić na pocztę na próżno, nawet twój mały listonosz – kto to jest? – nie może

ZAŚPIEWAJMY…

Foty z-Krety-niałe

Zgodnie z ustaleniami biegnę do albumu i już wybieram co smaczniejsze kąski z Krety. Wybaczcie, że nie w formie fotogalerii, jak np. Miral, ale tak już mam, że wolę po swojemu. Mam nadzieję, że nie zawalą strony przy otwieraniu do …

MIĘTUS…

A lato było piękne tego roku….

    Czerwiec był, pamiętam, radosny a przyjazny. W dzień złociutkie słoneczko świeciło jasnymi chmurkami czasami przesłonięte. Pieściło, głaskało, delikatnie otulało ciepełkiem miłym. Wieczorkiem, tak tuż przed zachodem słońca burza czasami się pojawiła. Zwał ciężkich chmur

Pomogłem: )))

Jedyna…….

                                                                                                            Pod Komorą, przeszedłszy Dunaj
                                                                                  5 X 1683
 
                                                                                                          
 
Jedyna duszy i serca
pociecho,najśliczniejsza
i najukochańsza Marysieńku !
 
                                             Niewiele przez tę okazję pisać będę, bo ten list nierychło dojdzie ślicznych rączek mojej jedynej panny; dziś wieczór  albo jutro rano szerzej o

Tam, gdzie każdy zjazd to Exodus

Nie od rzeczy byłoby stwierdzić, że wszystkie odwiedzone przeze mnie na Krecie miejsca były zorganizowane na zasadzie labiryntu – z jednym wyjątkiem, o którym za chwilę. Począwszy od lotniska, na którym starszawy kierowca autobusu, być może śpiący (przylecieliśmy w okolicach …

Ottawa i okolice

 

Na świąteczny dzień – 4 lipca wybraliśmy się do Starved Rock State Park. Miałam nadzieję spotkać jakiegoś nowego ptaszka, a lata ich tam sporo. Niestety poza kolejnymi tymi samymi gatunkami, które mam, nie udało się „upolować” niczego innego. Słońce …

SPÓŹNIONY WIERSZ…

„JAŚMIN”

 

Kwitną jaśminy. Przez gęstwinę

Idę nad Terek skoro świt.

Z dala, spomiędzy gór, w dolinę,

Spogląda lśniący, srebrny szczyt.

 

Szeleści rzeka, w iskrach cała,

Jaśminem pachnie duszny las.

Zima się z latem wymieszała:

Śniegi z błękitem nieba wraz.

 

W