Po powrocie z Kordoby następny dzień spędzaliśmy na miejscu. Dokonawszy rekonesansu w niedzielę, we wtorek pewnie obraliśmy kurs na katedrę i Alkazar. Najpierw – katedra. Mimo porannej pory kolejka sięgała już niemal rogu pobliskiej ulicy, ale kiedy zaczęła się sprzedaż, …
Idziemy do kina na film. Może akurat ten dostanie Oscara.
Normalnie to chodzę do kina na tzw. blockbustery czyli wysokobudżetowe produkcje filmowe, adresowane do jak najszerszego grona widzów. Są to prawie zawsze filmy rozbuchane pod względem ilości efektów specjalnych, ilości superbohaterów i przeróżnych gonitw ze strzelankami. Ale czasem trzeba obejrzeć …
And Aluzja. Część druga.
W niedzielę rano zauważony poprzedniego dnia grzyb na kilku nogach stał dalej i zaglądał nam prosto w okna. Ciekawe, czy jego twórca byłby zadowolony z porównania ? (Nawiasem mówiąc, miejscowi też mówią na niego „grzyb”, tyle że oczywiście po hiszpańsku.). …
CK Kuchnia
Uwielbiam czytać książki kucharskie wzbogacone o anegdotę ! Tak pisze, między innymi, Robert Makłowicz i dlatego, na cześć Krakusów, proponuję coś z kuchni CK.
Ambasador brytyjski akredytowany w Wiedniu bardzo nie lubił, gdy wzywano go służbowo do Londynu. Tym razem …
And Aluzja. Część pierwsza.
Piątek zaczął nam się wcześnie. Razem z państwem Jeżynkami i Szlaczkami (znamy się wszyscy jeszcze ze studiów) wstaliśmy o nieludzkiej porze, o trzeciej w nocy, żeby ciupasem zapakować się w taksówki i wyruszyć na Okęcie. Wszystko poszło sprawnie, wylecieliśmy z …
Bochnia i Niepołomice
7 lutego zostawiłam Was z miłą i ładną przewodniczką.
Oraz dylematem czy ładniejsza konduktorka, czy przewodniczka, jak również pytaniem, kogo przypomina nóż na obrazie i czemu bilety ulgowe można kupić jedynie u konduktora w pociągu. W kasie na dworcu Głównym …
Lutowa wiosna
Zanim Makówka się pozbiera, a poprzednie pięterko przebije pułap 300-u komentarzy, zapraszam na króciutką przeczekajkę.
Jak wspominałem, w poprzednią niedzielę byliśmy z przyjaciółmi na miłym spacerze po alejkach Lasku Wolskiego. Tu i ówdzie leżał jeszcze śnieg, pod nogami zdarzał się …
Bochnia
13 stycznia o godzinie 20:13 napisałam w komentarzu:
Jestem!
Nałaziłam się po schodach w górę i w dół i tam i z powrotem…
Jeśli nawet jutro będą mnie bolały nogi to i tak nic, bo dawno się tak nie uśmiałam, …
Czarno biały świat w kinie
Tak się zdarzyło, że obejrzałem ostatnio dwa czarno białe filmy. W kinie obejrzeliśmy „Zimną wojnę” Pawlikowskiego. Pierwsze co uderza bardziej niż czarno białe zdjęcia to ścieżka dźwiękowa. Fantastyczna muzyka. Przy zredukowanej liczbie barw na ekranie dźwięk (przynajmniej dla mnie) bardzo …
Rodzina czarownicy

Przyrzekam wam miłość dozgonną,
siwe dzwonki szaleju, błędna beladonno,
sowo, nowiu,ropucho, puchaczu i hieno,
tytoniu bladolicy
i bzów czarnych posępna, zżółkła walansjeno.
Ja, wiedźma bez ożoga,
z sercem opalonem
tęskniąca za dalekim, ubogim demonem,
wpatrzona w świat jak w …
Rozmowa przyjaciół
Frąckowiaku !
Zawstydziłeś mnie
Pan życzeniami
o których nękana grypą
i cudzymi chorobami
zapomniałam.Życzę Panu nowych
sonetów, równie pięknych jak te sprzed
15 lat..Niech że się Pan nie przerzuca
na wiersz wolny, bo to za łatwe jest jak na
Pański
156 rocznica wybuchu Powstania Styczniowego
Powstanie styczniowe to jedno z najważniejszych naszych powstań narodowych. Ich sens, przyczyny klęsk itd.to temat do szerszej dyskusji.
Pozostawiam to jednak Wyspiarzom. Ja podejdę do tematu „po makówkowemu” i ograniczę się jedynie do rozrywkowo -turystycznego aspektu obchodów 156 rocznicy wybuchu …
Ścieżką króla…
Przyglądając się mapie Hiszpanii zauważymy dziesiątki zbiorników wodnych opisanych jako embalse. Są to zbiorniki retencyjne głównie na rzekach górskich, gromadzące wodę na potrzeby przemysłu, miast i miasteczek na suchym z natury Półwyspie Iberyjskim. Przy budowie zapór wykorzystywane jest naturalne …
O odkurzaniu
Dzisiaj przekład. Czasem dobrze mieć przyjaciela albo przyjaciółkę, który/a da kopa i zmobilizuje do zrobienia czegoś kompletnie niekomercyjnego 🙂 Autorką oryginału jest kompletnie mi nieznana pani Rose Milligan z Lancaster w Lancashire w Anglii. Wiersz zaś opublikowano 15 września 1998 …
Nienawiść
Spójrzcie, jak wciąż sprawna,
Jak dobrze się trzyma
w naszym stuleciu nienawiść.
Jak lekko bierze wysokie przeszkody.
Jakie to łatwe dla niej – skoczyć, dopaść.
Nie jest jak inne uczucia.
Starsza i młodsza od nich równocześnie.
Sama rodzi przyczyny, które …
Nad oceanem…
Nie jest tajemnicą, że nie przepadam za aktywnościami związanymi w jakikolwiek sposób z akwenami wodnymi. I nie jest istotne, czy w grę wchodzi pokonywanie kolejnych długości basenu sportowego na sąsiednim osiedlu, czy rejs pełnomorskim statkiem. Potrafię jedynie machać kończynami dla …
Królowa (śniegu?)
Dobry wieczór, zatem zaczynamy rok Marii Pawlikowskiej-Jasnorzewskiej, poetki kontrastów. Skoro mnie to przypadło w udziale, proponuję Białą Damę – wiersz przewrotny, bo zaczynający się sceną jak z powieści albo filmu grozy (i od razu łup! rym do „zgrozy” – „tuberozy”, samo …
Sylwester!!!
Z tej okazji stawiam państwu Likier naszego (jeszcze!) tegorocznego wieszcza:
Na szafirowym nieba tle,
W seledynowej lekkiej mgle
Księżyc.
Śnieg skrzy się. Słychać chrzęst i skrzyp,
Patrzy przez srebrne kwiaty szyb
Księżyc.
Jeszcze kieliszek! Widzę dno
I myślę …
Święta w górach
W tym roku wraz z Lokatą doszliśmy do wniosku, że nie ma sensu spędzać Świąt w Krakowie. Dzieci wyjechały, dalsza rodzina się powiększyła, a szykowanie świąt na dwie osoby nie ma sensu. Udało się znaleźć w sensownej cenie miejsce w …




