Archive for Opowieści, rozważania etc.

Spotkanie w bummelcugu

Wink
Józef Wittlin w “Moim Lwowie” opowiada o tym, jak poznał pierwszego w życiu poetę. Zdarzenie to miało miejsce w 1909 roku, w przepełnionym pociągu, tzw. bummelcugu, odwożącym niedzielnych wycieczkowiczów z Brzuchowic do Lwowa.
“ Nawet w korytarzu był taki

Ja tam w duchy nie wierzę – chociaż są!

To były dawne czasy… Wakacje między trzecią a czwartą klasą liceum zapowiadały się ciekawie – przynajmniej staraliśmy się wypełnić je w całości, bo po cóż siedzieć w domu? Miałem wtedy przyjaciela, z którym się bardzo dobrze rozumieliśmy. To był właściwie …

Rajd im. Filipa z Konopii. Literatura faktu

Od autora: Zazwyczaj opisuję wydarzenia fikcyjne, tym razem jednak rzeczywistość wyprzedziła naszą wyobraźnię. A może to wyobraźnia Najjuniora wyprzedziła naszą?

PS. Nazwy części niekoniecznie zgadzają się z faktyczną zawartością fragmentów wpisu.

EKSPOZYCJA

W piątek po południu Najjunior odkleił się od …

Mgła …

564_czerwone_tulipany

Jest mgła. Ona ogranicza widoczność. Nie wiesz, co jest dalej, choć przecież idziesz znajomą drogą. Jest wilgotna, a przecież to nie deszcz. Mokry jest chodnik. Wilgoć osiada na twarzy. A przecież to nie łzy.

Mgła jest jak tęsknota. Czekasz na …

Chwile …

Chwila

„Zawsze trzeba podejmować ryzyko i tylko wtedy uda nam się pojąć, jak wielkim cudem jest życie,gdy będziemy gotowi przyjąć niespodzianki, jakie niesie nam los” – Paulo Coelho

Codziennie rano wstaję. Noszę się czysto i o wszystko staram się dbać. Ze

Wieczór w Mieście Aniołów

Miśkowi pancernemu, z podziękowaniem za (mimowolną) inspirację

Okazały odrzutowiec kołował po pasie do miejsca postojowego, w którym już czekało na niego kilka limuzyn i autobus. Kontroler z wieży właśnie zakończył uprzejmą pogawędkę z pilotem, informując go na koniec, że jeszcze …

(Ze)skok cywilizacyjny

Słowem wstępu: tekst oryginalnie dedykowany Markizowi de Mumia i lzis, pochodzący ze stycznia 2011, traktujący o Konkursie Czterech Skoczni 2012/13, więc w tym roku nieaktualny… byłby, gdybym przewidująco nie zmienił daty na daleko wyprzedzającą obecną. Był również na poprzedniej Wyspie, …

I jeszcze posiedzi! Etapy drażnienia

Z różnych względów państwo Quackie są zmuszeni do utrzymywania stacjonarnego numeru telefonu w tej firmie, co to nikt jej nie lubi, i to wcale nie ze względu na francuski kapitał. Wiąże się to z odpowiadaniem na telefony nie tylko od …

Antoni Czechow „Komik”

Komik Iwan Akimowicz Worobiow–Sokołow wsunął ręce w kieszenie szerokich

Wartość kolekcjonerska

Model był perfekcyjny. Leżał na dłoni, jakby za chwilę miał zerwać się do lotu, zatoczyć krąg nad głowami ich obu i śmiertelnie wystraszyć stado wróbli urzędujące pod niedalekimi krzakami bzu. Jego ciężar, wyważenie i wykończenie były po prostu idealne. Po …

Przyciąganie jest piękne

Nie wiem, może za rzadko chodzę do kina… albo za dobrze zadziałały efekty 3D… albo nie powinenem pić kawy na godzinę przed seansem… dość, że w kinie siedziałem jak pięciolatek, trzymając się fotela i klnąc pod nosem, a czasem i …

Sous le ciel de Paris

Z podziękowaniami dla
żyjącego Michela Calonne
za „Piłeczkę do golfa”,
nieżyjącego Borysa Strugackiego
za „Poszukiwanie przeznaczenia albo 27 twierdzenie etyki”
i Edith Piaf – za tytuł, klimat i całokształt

Kiedyś to był piękny dom. Zalotna, smukła sylwetka, stojąca w ogrodzie …

Lajkonik i skrzyżowanie wątków

Pan Ignacy Lajkonik w doskonałym humorze zerknął w lustro, wiszące na ścianie w przedpokoju. Odświeżony, uczesany, ogolony, w świeżej koszuli i granatowej, klubowej marynarce prezentował się znakomicie, i o to właśnie chodziło. Spojrzał na zegarek; miał jeszcze dwadzieścia minut, żeby …

Dąb (dedykowane Bożence)

Przysiadła na chwilę w kuchni czekając aż zagotuje sie woda w czajniku. Gapiła się bezmyślnie w cieknący kran. Kap..kap…kap… Pomyślała, że to jej czas przeciekający przez palce. Nie za darmo. Za wszystko przecież zawsze płaci. Z nawiązką.

Spojrzała na zegar

Dyptyk marketingowy: Marketing e-moll

Autor już na wstępie pragnie zaznaczyć, że nie był jego intencją stuprocentowy realizm, a opisywane poniżej wydarzenia nigdy nie miały miejsca. Niemniej ma autor nadzieję, że czytelnicy przeczytają poniższy tekst z przyjemnością.

Ogromne, rzeźbione drzwi otwierają się, a gromki, nosowy …

Grzybobranie, pisane „na kolanie”

Kocham las, co już wszyscy zapewne od dawna doskonale wiedzą. Nawet gdy udając świetniesięczującą nie pozwalam zostawić się w domu. Wtedy biorę zamiast koszyka wiaderko, odwracam do góry dnem i na nim siadam, napawając się lesistością.

Ale… nie o tym …

Życie i literatura

Motto:
Krzyś zauważył od razu, jakie tu kryją się niebezpieczeństwa.
- W tym miejscu - wyjaśnił - może być Zasadzka.
- Posadzka? - szepnął Puchatek do ucha Prosiaczka.
- Drogi Puchatku - rzekła Sowa tonem wyższości - czyżbyś nie wiedział,

LOTA LOTA….

Cd.

…. Miętus może i nie jakiś rekordowy, ale tak koło kilograma trzyma. No, może koło trzech czwartych, ale już jest co do ręki wziąć! Wymiar ochronny tego draba to 25 cm. Szwagrowy ma sporo więcej. Powędrował do siatki. Szwagier …

Dyptyk marketingowy: Market Polo

Działo się to na Dalekim Wschodzie, dawno temu – za panowania cesarza Xiao Pu, zwanego Kuzynem Niebios, syna cesarzowej Miao Fu, znanej także jako Nefrytowa Kotka, i wnuka cesarza Lu – Księżyca Nad Rzeką Kiang.

Pewnego słonecznego poranka, okraszonego jednakże …

Lajkonik i wizyta starszego pana

Pan Ignacy Lajkonik zszedł z taboretu i popatrzył na swoje dzieło. Ozdobna arabska (a może perska?) strzelba, podarunek od pana Szeherezada, wisiała na dwóch haczykach, wkręconych w ścianę tak chytrze, że prawie nie było ich widać, no chyba że podeszło …