Archive for Lata dedykowane poezji

Wzrok orli drugiej kategorii

W zasadzie to najpierw chciałem wrzucić jakiś wiersz a propos grudnia, ale „Grudzień 1976” był już zajęty (w marcu). Zacząłem więc szukać czegoś innego, o zimie albo śniegu, ale wszystko to było tak ponure, że zdecydowałem się na zupełnie inny …

Napiszcie do nas, co o tym sądzicie

Dzisiaj wiersz może niekoniecznie związany z listopadem (zerknąłem w tomik i te jesienno-pierwszolistopadowe wiersze Patrona są b. depresyjne, żeby nie powiedzieć czasami makabryczne, więc wolałbym oszczędzić ich Wyspiarkom i Wyspiarzom), ale – mimo że osadzony w epoce gierkowskiej (z tomu …

Dziaberliada

Brzdęśniało już; ślimonne prztowie
Wyrło i warło się w gulbieży;
Zmimszałe ćwiły borogowie
I rcie grdypały z mrzerzy.

O strzeż się, synu, Dziaberłaka!
Łap pazurzastych, zębnej paszczy!
Omiń Dziupdziupa, złego ptaka,
Z którym się Brutwiel piastrzy!

A on jął w

Jeżeli porcelana, to wyłącznie taka

Dzień dobry, równolegle do ostatniej części tryptyku Leny publikuję pięterko patronackie – co oznacza, że dyskusja może się toczyć i tu, i tam.

Dlaczego ten akurat utwór? Po części dlatego, że wrzesień to powrót do szkoły, a ten wiersz często …

Sierpień 1988

Wiersz dość oczywisty na sierpień – sierpniowy. W tamtym czasie właśnie wracałem (z lekka oszołomiony) z pierwszej podróży z rodziną po Europie (samochodem – Polska-Czechosłowacja-Austria-Włochy-Francja-Szwajcaria-Austria-Czechosłowacja-Polska), a Szanowny Autor wiersza, jak widać, łączył rzeczywistość amerykańską z wierszem siedemnastowiecznego angielskiego poety.

Tamten …

Łzy w kinie

Łzy w kinie płyną łatwiej.
Łatwiej niż w życiu (pomoc:
zgaszenie na sali świateł)
ale i łatwiej niż w domu,
przed własnym telewizorem:
za wydatek na bilet
pragnie się mieć wieczorem
coś uchwytnego: chwilę
śmiechu lub – zwłaszcza – łez

Zbudzony w jeszcze głębszy sen

Zauważyłem ciekawą sprawę – większość wierszy Patrona do tej pory pochodziła z późnego tomu „Widokówka z tego świata” (1988), stworzonego po wyjeździe do USA. Zapewne dlatego, że wiersze te potrafią być refleksyjne, ale generalnie są pogodne, nie zawierają tego pierwiastka …

Widokówka z tego świata

Barańczak pisał dużo i smacznie, ale – nie wiem, czy się ze mną zgodzicie – nie do wszystkich wierszy chce się wracać i jest to wina samego poety. Albowiem o bolączkach “swoich czasów” pisał tak sugestywnie, że doprawdy odechciewa się

Pan Elliot Tischler


Biorąc do ręki tom ze 150 tekstami nie byłem pewien, czym się z Wami podzielę, bo nie mam jakiegoś jednego ulubionego wiersza, choć przed Barańczakiem zawsze czapka z głowy! To niekwestionowany mistrz w przedstawianiu skondesowanej grozy i absurdu życia w

Grudzień 1976

Kilka słów uzasadnienia, dlaczego właśnie ten wiersz, niewątpliwie polityczny, z etosu i Solidarności (i w ogóle też z amerykańskiego tomu Widokówka z tego świata (1988), ale wspominkowy):

Bo jest zima, tak jak w wierszu (chociaż teraz jeszcze marzec i ogólnie …

Żeby ci czasem nie zaszkodziło

Lepiej nie mów nic – przemęczysz język,
a to organ bądź co bądź niezbędny,
aby dziarski wydobywać z siebie śpiew;

grzbietu też nie prostuj – to zły sposób,
łatwo może ci trzasnąć kręgosłup,
trwaj w zgarbieniu i tyraj za trzech;

Obserwatorzy ptaków

Dzień dobry, tym wpisem zaczynam cykl „lat dedykowanych poezji”, rok 2024 pod patronatem Stanisława Barańczaka.

Poety szczególnie mi bliskiego, bo – podobnie jak ja – absolwenta poznańskiego Uniwersytetu im. Adama Mickiewicza; co prawda nie miałem okazji go poznać, czy choćby …

Zielnik do wypełnienia

A na pierwszą kartkę wkleił się złociście zapach letnio pszczelny
(czasami się zbiera słów bezprzyczynowych i rozmarzeń zielnik).

A na drugiej kartce strzępi się pytanie zielem tajemniczym:
„Czemu zwykle w bajkach mają złote włosy wszyscy królewicze?”

A na innych kartkach

Listopadowe refleksje

Halloweenowe strachy za nami, czas na poważniejsze refleksje związane z dzisiejszym świętem. Aleja Zasłużonych nad Wyspą powiększa się nieubłaganie, choć miniony rok był dla nas łaskawy wciąż bolą wcześniejsze straty. Wciąż zaskakuje brak reakcji Miralki przy fotografiach ptaków, brak dobrotliwego …

Canticum canticorum

Pie­nią się win­ne ja­go­dy,
Pach­ną­cy nard
Cięż­ko za­le­wa sady —
Pa­słam bra­ciom mym trzo­dy
W sło­necz­ny skwar —
Dla­te­go je­stem śnia­da;
Szu­mi noc gra­na­to­wa.
Od żół­tych gwiazd
Gore, po­pie­li się nie­bo.
Oczy pło­ną­ce cho­wam
W rzęs cy­pry­so­wy las,
Jako sa­dzaw­ki …

Żar-Ptak

Nie znam spełnienia swego, jak nie znam śmierci swojej.
Wśród jakich drzew sandałowych i pośród jakich aniołów,
mądrym żądłem języka struny wspierając gardłowe,
Żar-Ptak o piórach z płomieni tokuje i niepokoi?

Pod niebem zoologicznym zwierzęcy zziajany park
łączy gwiaździsty znak …

Żyzność sierpniowa

O blade matki rumianych dzieci, o żyzne, dumne, radosne matki,
pójdziecie zrywać soczystość wiśni w dłonie od pieszczot dziecięcych gładkie,
pójdziecie w skwarze święcić sierpniowo serc urodzajnych żyzne pokłosie,
pójdziecie boso rzeźbić stopami rozpuchły, tłusty, skibny czarnoziem.
Widziałam usta (jak

Uczta wakacyjna

Na ta­le­rzu sza­rym zie­mi, ma­lo­wa­nym w zie­leń tra­wy,
Mam sa­łat­kę, przy­rzą­dzo­ną z kwia­tów won­nych i ja­skra­wych,
I z na­czy­nia w kształ­cie słoń­ca, któ­re for­my swej nie zmie­ni,
Leje lato na nie cie­pły i zło­ci­sty miód pro­mie­ni.

W in­nej mi­sie z

Gramatyka

(— a wrosnąć w słowa tak radośnie,
a pokochać słowa tak łatwo —
trzeba tylko wziąć je do ręki i obejrzeć jak burgund pod światło).

Przymiotniki przeciągają się jak koty
i jak koty są stworzone do pieszczot
miękkie koty ciepłe …

Medytacje

Pegaz dziś się na mnie dąsa
i beze mnie zwiał w zaświaty,
jestem sama i roztrząsam
świata tego problematy —
uwikłałam się w oploty
scholastycznych wątpliwości:
czy miłuję cię z głupoty,
czy głupieję od miłości?