Archive for Fotogalerie

Zima nie tylko w ogrodzie

Tamto pięterko już trochę za wysokie, a że wszyscy zajęci świątecznymi przygotowaniami… parę moich zdjątek i to nie tylko z ptakami.
Pierwszy śnieg, kiedy człowiek jeszcze był z tego zadowolony, a mrozy nie były tak sążniste…

Żałuję jednego… jadę do …

Outlet w Roermond

 

Gdyby ktoś przyjechał pociągiem do Roermond to wychodząc z dworca natknie się na stojący od niedawna symbol  Dla informacji -usta czyli mond po ichniemu. Acha i oe czyta się jak u. Czyli przez piękne,czerwone usta jesteśmy poinformowani ,że jesteśmy w Roermond.…

Czy bardzo różnimy się od siebie?

Rozmawiając z Wami o ptaszkach pomyślałam, że może pokażę jak łatwo można się pomylić przy określaniu gatunków. Zacznę chyba od tych podobnych do wróbli. Jest ich trochę, chociaż jak się patrzy na zdjęcie, to te różnice widać od razu. W …

Ptasie opowieści

Dość dawno nie pokazywałam swoich ulubieńców. Lato minęło i duża część z nich odleciała w cieplejsze rejony. Wrócą wiosną…
Ale wróbelki zostają. Introdukowane do Ameryki w 1852 roku do New York City, rozprzestrzeniły się na cały kontynent (według tego co …

Czy istnieje życie pozablogowe?

Otóż, wbrew pozorom, istnieje!

Ponownie spotkaliśmy się z kręgiem przyjaciół z zaprzyjaźnionych blogów pod pretekstem wzmożonej konsumpcji ziemniaków w rozmaitych postaciach. Krótko mówiąc, odbyło się Kartoflisko 2016. Trochę późno, ale kartofli nie zabrakło (zaobserwowaliśmy nawet pewien nadmiar 😉 ). …

Wpis o niczym

A właściwie to czymś tylko trochę różniącym się od niczego. Jeżeli ktoś z Was był kiedykolwiek w górach, a może nawet niekoniecznie, na nizinach, tyle że w gęstej mgle albo chmurach, będzie wiedział, co mam na myśli. Niczego nie widać, …

Zion po raz kolejny…

Dwa weekendy z rzędu nie byliśmy na żadnej wycieczce i aż nas ssało, żeby się gdzieś wybrać. Co prawda z racji gości w sobotę, zostało mi trochę zajęć domowych, ale odłożyłam je na później… musieliśmy się „przewietrzyć” ze względu na …

Długi weekend w Kettle Moraine.

Na wrześniowy długi weekend znowu wybraliśmy się do Kettle Moraine. W planach mieliśmy wejście na wieżę kościoła (z czego zrezygnowaliśmy) i zwiedzanie skansenu Old World Wisconsin.
Jak zwykle wyjechaliśmy w piątek. Ogromne korki na drogach znacznie przedłużyły naszą jazdę. Jak …

Dwudziesty, jubileuszowy rejs

To już dwudziesty raz wybraliśmy się na wakacjach pożeglować na Mazurach. Początkowo we dwoje z córką, bardzo jeszcze wtedy młodą, potem dołączył do nas jej chłopak i pozostał w stałej załodze już jako jej mąż. I wciąż, mimo upływu lat …

Z bloga Reni: Wycieczka po najbliższej okolicy

Na prośbę i za zgodą Reni publikuję Jej relację z wycieczki. Zdjęcia pozwoliłem sobie wstawić w odpowiednich miejscach tekstu.

___________

Było ładnie,w miarę słonecznie.  Postanowiłam pojeżdzić troszkę po okolicy.. Wyruszyłam  spod kościoła katolickiego:

 

Pojechałam w stronę granicy niemieckiej.

Minęłam …

Roermond i Pierre

Przedstawiam Wam moje miejsce do życia

Mieszkam w Roermond. Małe miasto w Nederlandach, w prowincji Limburg.
Mam wszędzie blisko – do Niemiec po tańsze produkty żywnościowe i alkohol, do Belgii po tańszy tytoń. Lubię tę prowincję.
Jest tu zielono (największy …

Mieszkam w mieście

Nie wszyscy mają tak dobrze jak Zoe – wieś, akwen i hawajskie klimaty. Ja mieszkam w mieście – no, może mieścinie, w betonowym bloku. Gdzie mi tam do wiejskich posiadłości… Patrzę przez okno od zachodu – bloki, samochody…

Patrzę przez …

Szkocja w praktyce – część II

Ponieważ poprzednia część relacji zakończyła się na obiedzie, wypadałoby zacząć tę od kolacji, albo przynajmniej śniadania dnia następnego. Nasze kolacje i śniadania były jednak tak żałośnie tuzinkowe (chociaż smaczne), że nie ma ich co pokazywać – ot, kromki lub bułki …

Szkocja w praktyce – część I

Jak być może Wyspiarze się orientują, cały nasz (Juniora i mój) wypad do Szkocji miał charakter rekonesansu. Junior, tegoroczny maturzysta, wymyślił sobie, że najchętniej studiowałby na Wyspach, z czego po pewnych wstępnych działaniach wynikła Szkocja, a dokładnie – uniwersytet w …

Kettle Moraine – długi weekend (sobota)

Nasz wyjazd na długi weekend bardzo długo stał pod znakiem zapytania. Od ponad dwóch tygodni zapowiadali deszcz i chłód… potem tylko deszcz. Myślałam, że małżonka utłukę, jak mi powiedział, że chyba nie pojedziemy… skoro ma być chłodno i deszczowo… Ja …

Jak się zawezmę, to…

Pamiętacie na pewno relację z wyprawy w deszczu i krupach do starej torpedowni. Otóż pogoda tak mi weszła na ambicję, że w PIERWSZY długi majowy weekend, a konkretnie w samo Święto Pracy zadekretowałem kolejną wycieczkę w to samo miejsce, z …

Rowerowa chętka z pętelką

Kiedy pogoda robi się taka jak dzisiaj – słońce rozgrzewa ulice i domy, ale od czasu do czasu od morza czuć wiaterek i właściwie nic nie chce się robić – fajnie jest wsiąść na rower i pojeździć po mieście, tym …

Wzdłuż Lake Michigan (5)

To ostatnia wycieczka do Zion z moim stary aparatem. Chociaż trudno go nazwać starym. Miał tylko 2,5 roku…
Nie przeczuwając niczego złego chodziłam i pstrykałam. W wizjerze widziałam w miarę wyraźne ptaszki… jedynie udało mi się ustrzelić drozda wędrownego, bo …

Deszczowy wtorek…

We wtorek lało od rana. Dzień smutny i senny. Ja wiem, że deszcz jest potrzebny, ale nie mogłoby tak padać w nocy, a w dzień żeby słoneczko przyświecało? W ten dzień byłam w Elgin… u Holly i Johna.
Holly ma …

Wzdłuż Lake Michigan (4)

Znowu mijał tydzień. W piątek (15 kwietnia) małżonek zapytał mnie jakie mam plany na weekend. Odpowiedziałam, że się dostosuję do niego. Tylko się uśmiechną i stwierdził, że na pewno chcę jechać do Zion. Oczywiście miał rację!!! No i w sobotę …