Archiwum autorskie:  Tetryk56

NAGRODA

Baronowa Sołowiejczyk postanowiła ufundować nagrodę literacką własnego imienia.
Myśl wydała się nam słuszna.
– Owszem – powiedzieliśmy. – Nie ma żadnego rozsądnego powodu, żeby czegoś dla kultury nie zrobić.
Zaraz opracowaliśmy regulamin.
Nagroda będzie przyznawana rokrocznie za wybitne osiągnięcia twórcze …

Końca czas…

Przedwczoraj dowiedzieliśmy się, że odszedł Leonard Cohen. Jego łagodne, mądre i pełne refleksji ballady towarzyszyły nam przez całe świadome życie – i będą towarzyszyć nadal, i długo jeszcze będziemy trafiać na nowe, dotychczas nam nieznane i jakże dobrze pasujące akurat …

Modlitwa

Panie, pozbyłem się oporów
I wniosek złożyć chcę paniczny:
Zachowaj nas od Nikiforów
W dziedzinach pozaartystycznych.
Niech żyją wolni i szczęśliwi,
Niech rzeźbią lub malują jaja,
Lecz niech naiwny prymitywizm
Po innych pionach się nie szlaja.
Wiem Panie, wiele już …

Czas ołowiu…

Powróciwszy z cmentarzy, na których wspominamy tych, którzy byli nam najbliżsi w tzw. realu, powróćmy na chwilę na Wyspę aby wspomnieć także i tych, którzy nas opuścili, odchodząc do realu a potem jeszcze dalej…
Trzy i pół roku temu z …

Nie tylko Dylan…

Surfując za skojarzeniem z poprzednich komentarzy, trafiłem na inną piosenkę Jacka Zwoźniaka – Pokolenie, która zainteresowała mnie na tyle. że zdecydowałem się ją zaprezentować… Oto ona:

Jacek Zwoźniak – Pokolenie

Nie ufając matce ani bratu,
nieco lat tylko mając …

Czy istnieje życie pozablogowe?

Otóż, wbrew pozorom, istnieje!

Ponownie spotkaliśmy się z kręgiem przyjaciół z zaprzyjaźnionych blogów pod pretekstem wzmożonej konsumpcji ziemniaków w rozmaitych postaciach. Krótko mówiąc, odbyło się Kartoflisko 2016. Trochę późno, ale kartofli nie zabrakło (zaobserwowaliśmy nawet pewien nadmiar 😉 ). …

UPRZEJMOŚĆ

Byliśmy na przyjęciu u państwa Pozłotko. Różne potrawy, napoje, dosyć sympatycznie w sumie. Tylko jeden pan jakby na boku. Niejaki Makarek. Popijał żytnią i nie odzywał się. Widocznie trudny towarzysko.
– Może go jakoś wciągniecie do konwersacji – poprosiła pani …

Pierwszy dzień jesieni (praca zbiorowa)

Powitajmy pierwszy dzień jesieni:

Galerię rozpoczyna Gimi****:

Teraz Bożenka:

Od Quackiego:

Od Tetryka:

Od Renaty:

 

 

Zoe

No więc jedziemy. Przełom lata i jesieni.

Poniżej boczna droga w mojej wiosce. Jadę po córkę – …

Mglisty poranek

Jesień idzie, nie ma rady na to…
Wrzesień mamy wprawdzie rekordowo ciepły, ale poranki są już typowo jesienne. Coraz później wstające słońce ospale podnosi poranne mgły. Poranne widoki tracą ostrość – nawet wtedy, gdy już uda się przemyć ślepka chłodną …

Rok temu…

Rok temu nierówną walkę z rakiem przegrała Kinga Zygma – w blogosferze znana jako wesoły piesek Bobik, miłośnikom poezji także jako autorka pięknej liryki. O wyjątkowości jej osobowości niech świadczy fakt, że jej blog wciąż żyje, nadal skupia jej przyjaciół …

Dwudziesty, jubileuszowy rejs

To już dwudziesty raz wybraliśmy się na wakacjach pożeglować na Mazurach. Początkowo we dwoje z córką, bardzo jeszcze wtedy młodą, potem dołączył do nas jej chłopak i pozostał w stałej załodze już jako jej mąż. I wciąż, mimo upływu lat …

Mieszkam w mieście

Nie wszyscy mają tak dobrze jak Zoe – wieś, akwen i hawajskie klimaty. Ja mieszkam w mieście – no, może mieścinie, w betonowym bloku. Gdzie mi tam do wiejskich posiadłości… Patrzę przez okno od zachodu – bloki, samochody…

Patrzę przez …

Muzeum Kowalstwa i inne atrakcje w okolicy

Długi weekend spędziliśmy w gronie blogowych przyjaciół w Nałęczowie. Jedną z atrakcji pobytu była wycieczka busikiem po okolicach, z której chciałbym wam pokazać dwa miejsca.

Najciekawszym obiektem było niewielkie Muzeum Kowalstwa w Wojciechowie, mieszczące się na najwyższym piętrze Wieży …

O bajkopisarzach gorszego sortu

Po wielu latach sprawowania władzy przez dobrego króla okoliczności zewnętrzne zmusiły go do abdykacji. Lud zadziwiony rozwojem sytuacji, zaakceptował władzę regenta. Oczywiście tylko na jakiś czas. Bo też odejście dobrego władcy nie było poprzedzone normalnymi okolicznościami, sprawy sukcesji nie zdążyły …

Pogodny dzień…

W środę wyjątkowo pracowałem w centrum Krakowa – droga do pracy wypadła przez Rynek, kompletnie jeszcze pusty o tej porze. Pierwsze kwiaciarki dopiero wypełniają swoje kramy, pracownicy kawiarni Noworolskiego w Sukiennicach dopiero rozkładają parasole w kawiarnianym ogródku – nic dziwnego, …

OPINIA

Jedliśmy kolację w „Kokosie”, kiedy nagle baronowa Sołowiejczyk drgnęła i wbiła oczy w talerz.
– Nie patrzcie w stronę bufetu – powiedziała, dłubiąc widelcem sałatkę w majonezie.
– Bo co? – spytał Bezpalczyk.
Bezpalczyk siedział tyłem do bufetu i miał …

Wielkanocna bajeczka z morałem

Dwa jajka, narodzone przedświątecznym rankiem
czując na sobie ciężar przemożny tradycji,
spierały się, nie mogąc poskromić ambicji:
szlachetniej być pisanką, czy może pisankiem?

Przeczucie nieuchronne zdobienia ubioru
zdominowało przyszłość – sorry, takie czasy!
Lecz górować nad drugim każdy wszak jest …

Jubilatce najlepszego!!!

Pogody ducha, cierpliwości i zanikania wszelkich trosk, które cię dręczą!

No i Martini w najwłaściwszej ilości!
Cheers

Tylko szczęście jest prawdziwym życiem…

[NON OMNIS MORIAR…]

Non omnis moriar – moje dumne włości,
Łąki moich obrusów, twierdze szaf niezłomnych,
Prześcieradła rozległe, drogocenna pościel
I suknie, jasne suknie pozostaną po mnie.
Nie zostawiłam tutaj żadnego dziedzica,
Niech więc rzeczy żydowskie twoja dłoń wyszpera,
Chominowo, …

Pożegnanie Umberto

Wczoraj w Mediolanie zmarł Umberto Eco – człowiek, którego nie da się określić jedną czy dwiema nazwami ról społecznych. Pisarz, naukowiec, popularyzator, felietonista, prześmiewca, autorytet moralny… można by wyliczać jeszcze długo, a i tak nie do końca by się go …