Wbrew tytułowi zdjęć nie będzie bardzo dużo, ale za to gatunków – w stosunku do liczby zdjęć – całkiem całkiem. To owoc jednego spaceru sprzed tygodnia, kiedy akurat pogoda była piękna i światło w większości odpowiednie, żeby popstrykać. Zapraszam do …
Archiwum autorskie: Quackie |
Lajkonik: Reedycja. Odc. 21
Ten odcinek jest przyjemny co najmniej z trzech powodów: po pierwsze pojawia się w nim pewna tłumaczka (chociaż tylko wspomniana), po drugie można zagrać na nosie pewnemu Wielkiemu Koncernowi, a po trzecie kończy się tak ulubionym przeze mnie autotematyzmem i …
Rozbrat z przedwiośniem
I
Przedwiośnia o smukłych biodrach,
życia marcowe znaki —
biorę dziś z wami rozbrat
w pion wiosny odtrysłym makiem;
oto jest dzień przydrożny
jak wiecha na bramach karczem:
na przerąb słowem jak nożem
siedemnastu zrzekam się marców.
Wy dwuznaczne pory-wielokropki,…
Zimowe ptaszki w Gdyni
Tydzień temu z okładem wybraliśmy się na bliski spacer, na gdyński Skwer Kościuszki i stanowiące jego przedłużenie Molo Południowe. Zimno było, bo zima jeszcze całkiem trzymała (zauważcie jeszcze łaty śniegu na palach łamacza fal na pierwszym zdjęciu z mewami), ręce …
Babel. Nigdy nie będzie wiernie.
Szukając dobrego przykładu do rozważań nad trudnością w przekładaniu recenzowanej poprzednio powieści Babel, znalazłem taki zgrabny fragment, a jednocześnie poniekąd samodzielną całostkę – przypis do tekstu głównego.
„A trap as tricky as false friends is folk etymologies: incorrect etymologies assigned …
Wybudujemy wieżę
Rebecca F. Kuang
Babel
Recenzja

Sięgnąłem po tę powieść zachęcony szumem dobiegającym ze środowisk fanek i fanów fantasy – że w fabule ważną rolę odgrywają tłumacze i tłumaczenia, co …
Rzecz o metodzie: Reedycja
Sam nie wiem, jak mi się to opowiadanie napisało. Miałem w głowie akcję mniej więcej do zebrania radnych i ujawnienia tajnego składnika mikstury, a potem tak jakby ruszyła lawina i dotarła do końca. Ze wszystkimi zwrotami akcji (i narracji 😉 …
Lajkonik: Reedycja. Odc. 20
Ponieważ w ostatnim odcinku nastąpiło zawieszenie głównej akcji, czyli suspens, w tym odcinku (opublikowanym poprzednio tutaj) równorzędnym bohaterem – oprócz obu panów – będzie właśnie ten suspens, od początku do końca.
_________________________________
Pan Ignacy Lajkonik oderwał zafascynowany wzrok od …
Odjadę z tego peronu
Jesiennie, melancholijnie i listopadowo – a jednak z ciepłym, pozytywnym zakończeniem.
Bo przecież „jesień płachtą czerwoną”. I to niedawne listopadowe święto skłania do piosenki/ wiersza o odjeżdżaniu z peronu i podróży.
Odjadę z tego peronu
Odjadę z tego peronu
za …
Lajkonik: Reedycja. Odc. 19
Dzisiaj odcinek trochę smutniejszy niż zwykle. Zdecydowałem wtedy, że trzeba bohaterów przepuścić przez poważniejsze perypetie niż poprzednio.
A przy okazji znowu jest jesień i liście czerwienieją, i Wyspiarze – ci odlatują, ci zostają.
No i w tekście właśnie kilkoro …
Wrześniowe Kaszuby
W ostatni weekend września (tak tak, ten następny był już mieszany, wrześniowo-październikowy, jeżeli piątek liczyć jako jego część) wybraliśmy się w Nasze Miejsce na Kaszuby. Pogoda dopisała o tyle, że nie padało, a to już pewien sukces, ale chwilami bywało …
Żegnaj, Maksiu
Nie mam pojęcia, jak Max trafił na Wyspę – chyba przez forum Onetu? W każdym razie trafił, a jak trafił, to się rozgościł. Zwykle w komentarze wplatał dowcipy, anegdoty i przypowieści, ale najciekawiej zaczynało się dziać, kiedy wspominał swoje doświadczenia …
Torpedownia i okolice
W niedzielne przedpołudnie wybraliśmy się na plażę do Babich Dołów. Pogoda dopisywała, w cieniu może było tuż poniżej 20 stopni, ale w słońcu sporo powyżej. Byliśmy tam już parę razy, w tym raz w padającym zlodzonym deszczu, na szczęście tym …
W sierpniu
Poniższy tekst jest ostatnim rozdziałem z książki (bo trudno nazwać ją powieścią, najwyżej zbiorem opowiadań) Tove Jansson „Lato” (wyd. oryg. 1972), w przekładzie Zygmunta Łanowskiego. Bohaterkami opowiadań z tego zbioru są bezimienna babka i jej wnuczka Sophia, które mieszkają w …
Tydzień, czyli 8 dni
Nad „naszym” jeziorem na Kaszubach mieliśmy być tydzień, ostatecznie byliśmy osiem dni. Wybłagaliśmy u właściciela, żeby przyjechać w sobotę, ponieważ w niedzielę w centrum Gdyni pozamykano większość możliwości wyjazdu, gdyż triathlon.
Nie będę opisywał poszczególnych dni, tak jak na Krecie, …
Siedem dni na Krecie
Otóż tym razem wybraliśmy się na Kretę z przyjaciółmi – państwem Jeżynkami. Miało to ten plus, że lecieliśmy z Okęcia, a dziwnym trafem biura podróży tak układają loty, że z innych lotnisk niż warszawskie zwykle przylatuje się bardzo późno, albo …
Na działce i na przełomie
Na przełomie czerwca i lipca wybraliśmy się z małżonką na kilka dni na rodzinną działkę niedaleko Żnina, nad jeziorem. Pogoda raczej zachęcała, bo poza piątkiem burze omijały nas z daleka i bliska, a jezioro umożliwiało schłodzenie się w upalne dni. …
Skoro pada…
…i mamy 1 czerwca, to wybór może być tylko jeden! 🙂
W czasie deszczu dzieci się nudzą
W czasie deszczu dzieci się nudzą,
To ogólnie znana rzecz.
Choć mniej trudzą się i mniej brudzą się,
Ale strasznie nudzą się w …
Targi Książki w Warszawie
Wersja mini
W weekend byliśmy w Warszawie i był to wyjazd w pewnym sensie służbowy. Mianowicie stowarzyszenie branżowe, do którego należę, wystawiło stoisko na Targach Książki w Warszawie, odbywających się w Pałacu Kultury i Nauki oraz przed nim. Na tym …
Lajkonik: Reedycja. Odc. 18
Nie pamiętam już, czy inspiracją do tego wpisu były faktyczne zawody wioślarskie na wzór tych wspomnianych w opowiadaniu, tyle że przeprowadzone w Poznaniu na Warcie pomiędzy obsadami Politechniki Poznańskiej i Uniwersytetu Adama Mickiewicza, czy tylko mi się wydawało, że takie …





