« Piękny medal dla pięknych ludzi. Grzebanie w historii... »

Do muzy

Mam pewność niezachwianą, wierzę uroczyście,

Muzo, com ci nie przestał służyć i hołdować,

Że mi się kiedyś, cudna, zjawisz osobiście,.

Ażeby mi za trudy moje podziękować.


Lub może twa uraza skargę mi wytoczy,

Żem nie był ciekaw ciebie, natchnień mych przyczyno,

Albowiem nie widziałem cię nigdy na oczy

I nie wiem, czy brunetką jesteś, czy blondyną.


Powód jest, ale – przebacz! – nie lubię się smucić.

Chociaż bez ciebie, boska, lecz dla ciebie żyję.

Więc przybądź i jeżeli chcesz mi co zarzucić,

Zarzuć mi ręce na szyję.

90 komentarzy

  1. Quackie pisze:

    Dobry wieczór na nowym pięterku.

    Wybrałem taki wiersz, żartobliwy, ale jednocześnie stawiający muzę – uosobienie natchnienia – wśród ludzi. Bo to chyba tak jest, że w większości przypadków wenę znajduje się w pobliżu, a nie na parnasie, oderwanym od rzeczywistości.

  2. Makówka pisze:

    Kapitalny! Nie znałam.

  3. Tetryk56 pisze:

    Świetny wybór!
    Bardzo mi odpowiada takie podejście do muzy!

  4. Quackie pisze:

    Dobranoc, spokojnej nocy wszem wobec!

  5. Quackie pisze:

    Witajcie, poniedziałek zapowiada się pracowicie.

    Pani Gieniu, poprosimy o kawę dopingującą do działania!

    Koffie

  6. Ewa Łukasik pisze:

    Witam już z autobusu.
    Moje nogi protestują,ale ładna pogoda wzywa.

  7. Tetryk56 pisze:

    Witajcie!
    Mój niestety też, jak widać po porze powitania… 🙁

  8. Ewa Łukasik pisze:

    Jestem w domu.
    Jutro -dzień bez wycieczki, spacerku, kiedyś trzeba odpocząć.
    No i pójść knuć.

  9. Quackie pisze:

    Nie odmeldowałem się po pracy, bo błyskawicznie musiałem ogarnąć pewną sprawę, ale już jestem.

    I od razu dobranocka. Dzisiaj Ella.

    Myślicie, że jak ta będę grał piosenne wiosenki na dobranoc, to szybciej będzie wiosna?

    Snów o nadziei!

  10. Ultra pisze:

    Wspaniały wybór wiersza i jaki humorystyczny z tym rzucaniem się na szyję, a przecież zaczął się poważną apostrofą do Muzy i odwołaniem do starożytnej kultury, ponieważ dawniej istniało przekonanie, że to ona daje natchnienie poetom. Przecież tak naprawdę:
    „Nie wabił mnie spiżowy pomnik,
    Rozgłośne trąby, huczne brawa.
    Zostanie po mnie pusty pokój
    I małomówna, cicha sława.”
    .
    Ella to prawdziwa moja muza, przy której odżywam, bo podsuwa, jak to muza, coraz ciekawsze pomysły na tę wiosnę.

  11. Tetryk56 pisze:

    Dziś bez specjalnych osiągnięć: prace, potem spotkanie, chwila lektury i pora spać… Dobrej nocy, Wyspo!

  12. Makówka pisze:

    Dobranoc!

  13. Tetryk56 pisze:

    Witajcie!
    Noc pożegnała się chowającym się za drzewa okrągłym księżycem, a zaraz potem dzień ogłosiło w pełnym blasku słońce Delighted

  14. Quackie pisze:

    Witajcie, forma taka sobie, bo wczoraj nie mogłem zasnąć. Kawa tym bardziej się przyda, poprosimy!

    Koffie

  15. Ewa Łukasik pisze:

    Słonecznie witam!

  16. Quackie pisze:

    Po pracy. Udany dzień, załatwionych parę spraw poza pracą, w tym odkocenie strychu (kot sąsiada przemknął tam, chociaż bardzo się starałem, żeby nie, i nie chciał wyjść, dopiero dzisiaj poszliśmy z sąsiadem. Kot zgłodniał i łaskawie zgodził się opuścić strych).

    I na przerwę.

  17. Quackie pisze:

    Dobranocka.

    Ciąg dalszy wiosenek piosennych, dzisiaj znana i lubiana Astrud Gilberto (ta piosenka ma wiele wersji, ale ta jest bodaj najspokojniejsza, więc na dobranoc jak ulał).

    Snów nadal wiosennych.

  18. Tetryk56 pisze:

    Ledwo dotarłem do domu, a tu już dobranocka… 😉

  19. Ewa Łukasik pisze:

    Jestem w domu, też się trochę „powłóczyłam”, ale jakoś brak we mnie energii i entuzjazmu.

    • Quackie pisze:

      Dałbym bardziej entuzjastyczną dobranockę, ale bałem się, że nie będzie można przy niej zasnąć 😉

  20. Tetryk56 pisze:

    Dobrej nocy! Może lampka rozpali w nas choć trochę entuzjazmu?

  21. River pisze:

    Dobry wieczór.

  22. Quackie pisze:

    Witajcie, dzisiaj nieco zaspane.

    Kawa czym prędzej, bo robota czeka i niecierpliwie tupie nóżką.

    Pani Gieniu, poprosimy!

    Koffie

  23. Ewa Łukasik pisze:

    Witajcie!
    Dziś dzień pełen „atrakcji”-lekarz, dentysta:)

  24. Tetryk56 pisze:

    Witajcie!
    Kończę pracę…

  25. Quackie pisze:

    Praca na dzisiaj skończona, trochę rzutem na taśmę… Ale norma wykonana.

    I na przerwę.

  26. Quackie pisze:

    Dobranocka.

    Pod ten księżyc w pełni, wczorajszy zdaje się.

    Luna i jej dziecko, jak kołysanka.

    Snów księżycowych!

  27. Ewa Łukasik pisze:

    Zginął Floruś.
    Albo zeskoczył z balkonu albo gdzieś wlazł pod jakiś mebel, aby tam zakończyć swoje życie.
    Nie potrafimy go znaleźć…

    • Quackie pisze:

      Tears A na jedzenie się nie da skusić (jakby się schował)? Jakieś wyjątkowe, ulubione smaczki?

      • Ewa Łukasik pisze:

        On co chwilę przychodził do miski i dopominał się jedzenia. Już w południe zaczęliśmy go szukać po różnych zakamarkach.Są tylko dwie możliwości -albo spadł z balkonu, doczołgał się w jakiś krzak i tam
        jeszcze żył trochę albo wlazł w jakiś zakamarek w mieszkaniu czując koniec.
        On był już bardzo stary i całkiem ślepy.
        Już nie wierzę, że żyje, ale chcę znaleźć ciało.

        No i denerwuję się , że gdzieś w jakimś trudno dostępnym zakamarku zalęgną mi się robaki zanim go znajdziemy i wyciągniemy.

  28. Quackie pisze:

    Życzę Makówce, żeby Florek się znalazł.

    A wszystkim życzę spokojnej nocy.

  29. Tetryk56 pisze:

    Dołączam do obu życzeń.
    Spokojnych snów!

  30. Makówka pisze:

    Dobrej nocy!

  31. Quackie pisze:

    Witajcie!

    Dzień się szykuje pracowity, więc kawa jak najbardziej na miejscu.

    Pani Gieniu, poprosimy!

    Koffie

    (Makówko, dawaj znać w sprawie Florka)

  32. Tetryk56 pisze:

    Witajcie!
    jest praca, jest i kawa.

  33. Ewa Łukasik pisze:

    Witajcie!

    • Tetryk56 pisze:

      Co z Florkiem?

      • Ewa Łukasik pisze:

        Nie ma. I to jest najtrudniejsze. Nie łudzę się, że żyje, ale chcę go znaleźć.Ale misek, kuwety, jedzenia, żwirku nie mam jeszcze odwagi wyrzucić dopóki go nie znajdę. Może spadł z balkonu i gdzieś umierał pod krzakiem? Albo w mieszkaniu wlazł pod jakąś szafę, pod wannę itd i tam dokończył swoje życie?
        Wyjątkowo potulny kotek był. NIGDY nie drapał, gryzł, nawet w czasie zastrzyku, u weterynarza wyrywał się, ale nie gryzł , ani nie drapał.

        • Quackie pisze:

          Dopóki nie ma fizycznego dowodu, nie traćcie nadziei.

          A ja idę po dobranockę.

          • Ewa Łukasik pisze:

            To potęguje wyrzuty sumienia, że od razu nie szukaliśmy go na dole i wtedy może możnaby go uratować jeśli spadł, ale ja byłam pewna, że gdzieś się zaszył w mieszkaniu. Co też jest możliwe i to też fatalna wersja, bo w niedostępnym zakamarku znajdziemy go po… zapachu.
            No i ta niepewność…Tyle lat…
            Wchodzę do kuchni i stale mam odruch dołożyć jedzenia, dolać wody…

  34. Quackie pisze:

    Na dobranoc dzisiaj między innymi o kocie Macieju, co całymi dniami śpi w fotelu.

    Snów kocich!

  35. Tetryk56 pisze:

    Dobrej nocy nam i także kotom!

  36. Ewa Łukasik pisze:

    Florusiu ta Dobranocka jest również dla Ciebie…

    Dobranoc Wyspiarze!

  37. Quackie pisze:

    Dobranoc wszystkim.

  38. River pisze:

    Dobry wieczór!

  39. Tetryk56 pisze:

    Witajcie!
    Podobno od jutra smog ma być zastąpiony pyłem znad Sahary… 🙁

  40. Quackie pisze:

    Witajcie, być może zapowiada mi się pracujący weekend.

    W związku z tym do piątku podchodzę bez zbytniego entuzjazmu.

    No ale entuzjazm czy nie, działać trzeba.

    Pani Gieniu, poprosimy o kawę na rozpęd!

    Koffie

  41. Ewa Łukasik pisze:

    Słonecznie witam!
    Póki co nie widzę pyłu znad Sahary:)

  42. Quackie pisze:

    Dobry wieczór, dzień się zrobił trochę zwariowany, mam nadzieję, że będę w stanie zagrać na dobranoc, gdyby nie, poproszę o zastępstwo.

    A na razie na przerwę.

  43. Ewa Łukasik pisze:

    Dziś 100 rocznica urodzin Wajdy. Lubicie jego filmy? Ja -bardzo.

  44. Quackie pisze:

    Dobranocka.

    Dzisiaj trochę żywiej, jak to przy piątku. Steve Wonder, co – jak twierdzą niektórzy – na polski się przekłada jako Stefan Dziwisz.

    Snów cudownych!

  45. Tetryk56 pisze:

    Jakoś mi się dzień dzisiaj dłuży. Dobrej nocy, Wyspo!

  46. Quackie pisze:

    Kochani, dzisiaj będę spał na raty, bo muszę wyprawić małżonkę w środku nocy. Dobranoc!

  47. Ultra pisze:

    O, jak dawno nie słuchałam jego głosu. Stevie Wonder w 1989 roku śpiewał ma Stadionie Dziesięciolecia, pamiętam „My Cherie Amour”. Dziękuję za przypomnienie, zawsze to lepiej będzie się spało.
    Spokojnych snów, Wyspo

  48. Makówka pisze:

    Dobranoc

  49. Quackie pisze:

    Witajcie. Tak jak przewidywałem, to będzie pracowita sobota (i częściowo niedziela).

    Kawa wielce pożądana i zaraz będzie pita.

    Poprosimy!

    Kelnereczka

  50. Ewa Łukasik pisze:

    Słonecznie witam Wyspę!

  51. River pisze:

    Dzień dobry.
    Bardzo ciepło, w nocy nawet powyżej 10 stopni, ale pochmurno i bardzo mgliście.

  52. Tetryk56 pisze:

    Witajcie!
    Popełniłem nowy wpis, aby się wam poskarżyć na problemy techniczne. Ponieważ ma on charakter techniczny, nie ma konieczności przenoszenia tam dyskusji…

  53. River pisze:

    Dobry wieczór.
    Cały czas mokro(choć ciepło), nie ma jak wyruszyć gdziekolwiek, oprócz zakupów.
    Wrzucam takie coś na rozgrzewkę. Dykcja i jeszcze raz dykcja:)

  54. Ewa Łukasik pisze:

    Teatr Stary „Pewnego długiego dnia”. Bardzo ciężka, przygnębiająca sztuka, ale doskonale grana i zrobiona.

  55. Tetryk56 pisze:

    A pod dobranocką tradycyjnie, magiczna lampka.
    Witaj, Riverze! Dobrej nocy, Wyspo!

  56. Quackie pisze:

    Spokojnej wszystkim, to był wymagający dzień. Umykam!

  57. Ewa Łukasik pisze:

    Dobrej nocy!

  58. River pisze:

    Dobranoc, Makówko!

  59. River pisze:

    Nowe pięterko uformowało się.

Skomentuj Ewa Łukasik Anuluj pisanie odpowiedzi

Twój adres e-mail nie zostanie opublikowany. Wymagane pola są oznaczone *

[+] Zaazulki ;)