Puszystą, nieskalaną bielą,
Jakby dziewiczych łóz pościelą,
Śnieg pokrył pola głuche, senne,
Aż hen, po bór błękitno-szary.
Pod kwieciem zimy śpią obszary
W zadumę bladej ciszy plenne.
Oczy me błądzą po bezbrzeżnej,
Melancholijnej pustce śnieżnej
I wstaje we mnie dni mych rano
Z popielisk zimnych martwej głuszy,
Gdym na łabędzich skrzydłach duszy
Miał lilij śnieżność nieskalaną.
Niesiony w przeszłość wspomnień falą,
Poję się duszy śnieżną dalą,
Sennie rozpływam się w niej cały…
…Śnię, że ma dusza swą tajemną
Biel rozścieliła tu przedemną
W step nieskończony, śnieżny, biały.
Leopold Staff




Zima zaatakowała nas w realu, więc wiersz wydaje się jak najbardziej pasujący do realiów. 🙂
Dla mnie dziś ten wiersz wyjątkowo na czasie, bo szusując po zboczu góry Chełm cieszyłam się piękną zimą.
Wróciłam do domu, ale najpierw musiałam wygrzać się w
A teraz wskoczyłam
i zajrzałam na Wyspę
Przyglądam się tym epitetom określającym śnieg: „puszystą, nieskalaną bielą”, porównaniom do łabędzich skrzydeł, ale dopiero metafory: „popieliska (…)głuszy”, „na skrzydłach duszy” zimową przestrzeń bieli zamieniają w melancholijne wspomnienia z przeszłości. Być może to były te skrywane sny o wielkości, o potędze poezji, skoro utkano ten wielki jak step dywan z bieli specjalnie dla niego, dla sławy podmiotu lirycznego.
I nie był to sen, gdyż wiersze L. Staffa nawet po latach nie tracą nic z uroku, prawda?
Witaj, Ultro!
Na szczęście melancholia poety dotyczy tu wyłącznie odległej przeszłości 🙂
Witajcie, czas na gorącą kawę, bo pogoda piękna, ale nadal mroźna.
Pani Gieniu, poprosimy!
Witajcie!
Dziś płanetniki przykryły mgłą rozległą biel, przegnały mróz zastępując go nutą szarości. Dobrze, że zdążyłem z tym wierszem!
Witajcie!
Odwilżowo. Tak, dobrze Tetryku, że zdążyłeś z tym wierszem, a ja, że zdążyłam z wyjazdem wczoraj na narty.
Ha, do nas widocznie odwilż (i gołoledź, wedle prognoz) ma dopiero dotrzeć. Na razie bez zmian, pogodnie i zimno.
A ja po pracy i na przerwę.
W ramach przerywnika (zwłaszcza dla Riviera) 🙂 rozwój Chicago od XVIII wieku do dzisiaj w przyspieszonym tempie.
Bardzo ciekawe. Masz takie filmiki o innych miastach?
Jest tego sporo, momencik, najpierw dobranocka.
Na kanale „History Revived” jest sześć filmów.
Cztery na tej liście https://www.youtube.com/playlist?list=PLmOvoTWYuJKhkobJUZClwQFfG_4LNHV1O
I dwa na tej https://www.youtube.com/playlist?list=PLmOvoTWYuJKjBGEfGXp5w_rtvOgsZU3xr
I jeszcze trzy tutaj https://www.youtube.com/@CityEVO
Dziękuję, potem będę oglądać.
Dobranocka.
Grywam od czasu do czasu i dzisiaj właśnie przyszedł ten czas.
Snów pięknych!
Skończyłem sesję Klubu Książkowego. Pora na kolację.
Smacznego!
Dobry wieczór.
U mnie też przyszła odwilż.
Cześć, oby tylko teraz nie przymroziło, przynajmniej dopóki nie wyschnie.
Raczej na razie chyba będzie ok. Przyszły tydzień ma byc pomiędzy 5 a 10 stopni na plusie.
Uff, trzymam kciuki.
Dobrej nocy, Wyspo!
Ale mnie wciągnęło, siedzę i oglądam kanał polecony przez Quackie, coś fantastycznego, nie znałam wcześniej. Dzięki,
Bardzo mi miło 🙂
Ja się dziś nie dam wciągnąć, bo idę spać.

Dobrej nocy, Wyspo!
Sama poprosiłam i chętnie pooglądam, ale dziś nie dam się wciągnąć, bo grzebię się w papierach medycznych, aby znaleść pewne wyniki, orzeczenia itd .
Z tej rozpaczy już zjadłam całą czekoladę.
Dobranoc!
znalazłam!
Czekolada pomocna na wszystko!
Spokojnej wszystkim, umknę też.
Witajcie!
Pozdrawiam znad szklaneczki z zieloną herbatą. 🙂
Witajcie!
Pani Gieniu, poprosimy kawę na rozruch.
Witajcie!
Zamiast kawy poproszę zieloną herbatę!
Z lekkim opóźnieniem podajemy, może być aromatyzowana na cytrynowo? 😉
Oczywiście, że może. Dziękuję.
A ja z herbatą w sam raz po pracy, jeszcze parę drobiazgów zostało, ale już niewieleee…
I na przerwę teraz.
Dobranocka.
Ponoć od południa Polska powoli rozmarza, więc ja jeszcze rzutem na taśmę taką śnieżną dobranockę…
Snów pod ciepłą pierzynką!
Oj tak, tak. Poproszę o powrót zimy!
Ale takiej przyjemnej, co? Trochę śnieżku, nie za dużo mrozu…
Poczarujcie, kochani, tę zimę, bo ja też nie lubię chlapy…
Może jakoś wspólnymi siłami, na całej połaci, od Krakowa do Gdyni… 😉
Tak śnieżek , słońce i mróz ok 5 stopni.
No to czarujemy: razem! Ej, rup!
Dobrej nocy!

Spokojnej!
Dobranoc!
Spokojnej i Tobie!
Dobry wieczór.
Hej, dobry wieczór!
Hej, hej , witaj Rivierze!
Umykam, dobranoc, do jutra!
Witajcie, tydzień minął jak z bicza trzasł 🙂 praca idzie dobrym tempem, oby tak dalej.
W tym celu według słów pewnej Poetki z Krakowa kawa się nadawa.
Pani Gieniu, poprosimy!
Pochmurne dzień dobry!
Witajcie!
Słabo nam wyszły te wczorajsze ej-rupy…
Możesz jaśniej? Ja blondynka jestem:)
Popatrz tutaj: https://madagaskar08.pl/2026/02/03/snieg/#comment-525361
No tak! Nie dość, że blondynka to ze sklerozą!
Umykam na spotkanie…
Dzień udany, ważne sprawy załatwione, praca wykonana… w 90% normy. Może w weekend nadgonię te 10% (jeżeli uznam za stosowne).
Na wspólne czary czasu zabrakło 🙁 ale u nas też się zrobiło mokro zamiast ślisko.
A teraz na przerwę.
Dobranocka.
Dzisiaj taka samba. A pod muzyką śliczny przekład Filipa Łobodzińskiego. Ten jak tłumaczy, to ma się ochotę stanąć przed szafą i zaśpiewać „Łobo-dobo, łobo-dobo” 🙂
Snów brazylijskich!
Lepsza jest jasna noc niż dzień pochmurny
lepiej jest być radosnym niż być smutnym
radość to jest największy boski dar
lecz żeby stworzyć sambę pełną piękna
to nutka tu smutku jest niezbędna
niezbędna jest smutku odrobina
inaczej nie warto tworzyć samb
To tak, jak kochać kobietę, która jest tylko piękna
w kobiecie musi być coś więcej poza urodą
coś ze smutku
coś z tęsknoty
z cierpienia,
coś z niespełnionej miłości
w kobiecie musi być coś ulotnego, coś niepewnego
jej miłość jutrzejsza musi być inna niż wczorajsza
tak jak samba na niedzielę nie może być sambą na środę
Zamiast samby dowcipu nie opowiesz
lecz możesz w rytm samby się pomodlić
bo samba to również smutku psalm
bo w niej smutek kołysze się i śpiewa
a w tym smutku nutka jest nadziei
zawsze w smutku nadziei odrobina
że jutro opuści smutek nas
To tak, jak z tymi ludźmi, którym wydaje się, że życie to gra w zielone
ostrożnie stary
nie ma się co oszukiwać
życie jest na serio i mamy je tylko jedno
a jeśli ktoś chce mi udowodnić, że ma dwa
to musi przynieść mi zaświadczenie
z własnoręcznym podpisem Pana Boga
potwierdzonym przez odnośne biuro notarialne
życie to sztuka spotykania się
choćbyś się nawet przez całe życie rozmijał
bo zawsze gdzieś czeka na ciebie kobieta
z miłością w oczach
i przebaczeniem w dłoniach
Swej miłości do rytmu samby dodaj
a zobaczysz, że nic już nie pokona
tej urody, co każda samba ma
bowiem samba zrodziła się w Bahia
i choć w rymach jest biała, to jej siła
choć dziś biała w wierszu, to jej siła
kryje się w czarnym sercu każdej z samb
Cudny tekst!
Przeczytałem na Facebooku i oko mi zbielało. I pomyślałem sobie, że jak będę duży, to też chciałbym być takim panem Filipem.
Wróciłam do domu z bardzo miłego spotkania.
Udało mi się w końcu trafić, bo najpierw zgubiłam się na placu Centralnym, a potem nie rozpoznałam miejsca gdzie powinnam wysiąść NA MOIM OSIEDLU i pojechałam przystanek za daleko.
Tak napadało, że nie rozpoznałaś?
Coraz gorzej z moją orientacją i pamięcią.
Po szarym dniu zmykam spać… Dobrej nocy, Wyspo!

Spokojnej!
Kochani, nie odzywałem się, gdyż oglądałem ceremonię otwarcia zimowych igrzysk olimpijskich, pod kątem mody strojów sportowych.
Najładniejsze stroje moim skromnym zdaniem mieli sportowcy australijscy, bośniaccy, fińscy i meksykańscy.
Sportowcy krajów, które tak jak Polska korzystały z wzorów Adidasa (np. Turcja, ale nie tylko), wystąpili w jednakowych fasonach, różniących się tylko kolorami, z pionowym napisem z nazwą kraju pod logo Adidasa, co uznaję za despekt.
Dobry wieczór.
No i u mnie odwilż pełną gębą.
Dobry!
Tak, zdaje się, że to wspólny element dzisiejszej pogody u Was i u nas.
Oglądam też rozpoczęcie igrzysk.
I jak znajdujesz kreacje sportowców?
Hmm, zdążyłem na końcówkę, także nie widziałem strojów:)
Ach, no a ja właśnie stwierdziłem, że przemówień nie mam ochoty oglądać ani słuchać.
Niestety nie oglądałam Igrzysk.
Dobranoc Państwu!
Spokojnej!
Dobranoc, Makówko!
Dobranoc, spokojnych snów, umykam w piernaty.
A ja napisałam pewne pismo (wrrr) i teraz „zasłużyłam” na pomarańczę, herbatę, książkę i
Dobranoc!
Witajcie, śnieg mimo prognoz nie pada.
Poprosimy o kawę i sobotnie, rozleniwione śniadanie – albo drugie śniadanie, zależy, co komu o tej porze bardziej odpowiada 🙂
Pochmurne dzień dobry!
Esmeraldę poproszę o dobre śniadanie z mocną, pobudzającą herbatą.
Witajcie!
Tutaj +4oC, szaro i brzydko. Jedyny plus, jak na razie, to śniadanko.
Patrz Pan, u mnie -też. Ale u mnie plus 6 i jeszcze mgła taka, że ledwo widać sąsiednie bloki.
A tu na wysokości naszego IV piętra 0,7 stopnia na plusie, ale przy gruncie raczej poniżej zera, bo nie wygląda, żeby śnieg i lód topniały.
Uff, zmieniamy bank, co się wiąże z przeniesieniem kont kontrahentów, zleceń, pozamykaniem kont w starym banku etc. Na razie mam pokopiowane numery kont ze starego banku (ale chwilę to zajęło).
Ja mam w Santander i nie myślę o zmianie, bo przeraża mnie perspektywa załatwiania tego. Zresztą nawet nie wiem jakie są różnice, gdzie lepiej itd. Natomiast w Santander teraz zamieszanie, bo zmieniają chyba właściciela.
Mieliśmy przez lata w Citibanku, ale teraz Citi sprzedał bankowość detaliczną Velobankowi, co nas nie interesuje.
Współczuję — to spora rewolucja, i ryzyko pomieszania kont u kontrahentów.
Taa, już widać, że część zaczęła przelewać na stare konto, mimo wyraźnych próśb w mailach i na fakturach.
Dzień dobry.
Dzień dobry Rivierze!
Czołem! 🙂
Cześć!
Witaj Quacku!
Czytałem teraz wywiad na onecie z tłumaczką, która była z Tuskiem w Katyniu. Chcieli ją przesłuchać w ramach tego, ale im odmówiła zeznań. Fajny wywiad, pokazuje trochę pracę tłumacza.
Tak, a ci, którzy pracują ustnie, mają jednak dużo trudniej – muszą znajdować rozwiązania w ułamkach sekund. Dlatego konferencyjni pracują zwykle w parach i zmieniają się co 15 minut. Zdaje się, że z Tuskiem w Katyniu była Magda Fitas-Dukaczewska. Z dyplomatami i politykami pracują najlepsi z najlepszych.
Jak Wam minęła sobota?
Bo ja -„spacer” na pocztę, aby odebrać polecony (podatek za Stróżę, wrr) , a potem spotkanie na Zoomie.
Bank przez internet, potem obiad i spacer na plażę, marinę i Molo Południowe (czyli to miejsce, gdzie stoją Dary i Błyskawica). Potem już tylko lenistwo 🙂
Eh! Spacer nad morze…Jak to porównywać ze „spacerem” do Bonarki?
Wszystko zamarznięte, zalodzonoe, w lodzie na plaży i w basenie portowym powmarzane martwe ptaki 🙁 (poza tym oczywiście również żywe). Na niebie chmury od końca do końca. Zimny wiatr. Natura się sroży, nie taki do końca miły ten spacer.
Tu było nie dość, że pochmurno, to i mglisto. No i spacer jednak chodnikiem wzdłuż ulicy (mało ruchliwej, ale jednak)
Dobranocka.
Dzisiaj taki R.E.M. sprzed wielu lat 🙂
Snów o miłości wokoło.
Żeby tej miłości starczyło do Walentynek…
To jeszcze tydzień!
Dobrej nocy, Wyspo!

Spokojnej. Też się wycofam na z góry upatrzone.
Dobry wieczór.
Właśnie wróciłem z wyjazdu w plener. Pierwszy raz w tym roku:)
Dobry wieczór Rivierze!
Dobranoc Wyspo!
Dobranoc, Makówko!
Deszczowo witam!
Jadę na wycieczkę
Witam, dzisiaj do oporu, więc właśnie mam rozruch 🙂
Poprosimy, chyba już powoli drugośniadaniowo-lunchowo!
Witajcie!
U mnie niedziela tradycyjnie do oporu 🙂
Tak trzymać! 🙂
Tutaj tymczasem dopadało nieco świeżego śniegu po wierzchu i teraz mamy fragmenty wcześniej odśnieżone i wcześniej zalodzone przykryte śniegiem, tak że nie wiadomo, który jest który. Czarownie!
A ja melduję, że wróciłam z wycieczki urodzinowej. Dwie koleżanki z koła PTTK obchodziły dzisiaj urodziny. Jedna skończyła 80 lat! Chciałabym tak jak ona wychodzić pod górkę i się nie zasapać.
Było pochmurno , nawet trochę mżawka, ale i tak fajnie.
Ale gimnastyka to Ci wyszła 😉 nawet jeżeli podchodzenie kosztowało trochę wysiłku.
Widziałam, że widziałeś. Dziękuję.
Na przerwę niedzielną wybywam, wracam w swoim czasie 🙂
Miłego „wybywania”, baw się dobrze!
Baw się dobrze! 🙂
Dobranocka.
Trochę cieplej, tak pod 38 stopni Celsjusza, na tę zimową pogodę 🙂
Snów cieplejszych!
Dobry wieczór.
U mnie już chyba po zimie, przez następne dwa tygodnie same plusowe temperatury, w niektóre dni powyżej 10 stopni. Tylko, że tutaj nigdy nic nie wiadomo, co do pogody.
Dobry wieczór. Podesłałbyś trochę tych plusowych temperatur? 😉
Z termometrem? 🙂
Nie nie, termometr niekonieczny, uwierzę na słowo, byle się zrobiło cieplej!
U mnie teraz minus dwa. Mżawka przerodziła się w malutki śnieżek, więc wszystko jest lekko „przypudrowane” na biało.
Na całej połaci.
A ja umykam, dobranoc!
Dobranoc, Quacku!
Ja cały dzień dłubię w Wyspie: wydało się, że migracja w zeszłym roku pozostawiła pewne błędy, które pracowicie usuwam.
Już miałam się pytać, gdzie „nasz kochany Tetryk” (co my byśmy bez niego) się podziewa, zabawia…
Dziękujemy
Niemniej pora spać. Dobrych snów, Wyspo!

Dobranoc, Tetryku!
Dobranoc!
Dobranoc, Makówko!
Witajcie!
Zimowy chłód nie zachęca do wstania, ale trzeba, po prostu trzeba 🙂
Przyda się mały, legalny doping.
Pani Gieniu, poprosimy!
Witajcie!
Chlapa przymarzła, szklanka na chodnikach…
O rany!
Uważajcie na się!
Zanim zauważyłem, że trzeba uważać, to już rozważałem, czy zdołam się podnieść!
Udało mi się dotrzeć na spotkanie i wrócić bez „glebowania’, ale było parę momentów, że niewiele brakowało.
Bardzo boję się upadku.
Pochmurnie witam!
Stopniało, teraz przymarzło i jeszcze na to popruszyło śniegiem
Po pracy i załatwieniu paru ważnych spraw online i we własnej osobie. Pracowo bardzo udany dzień!
I na przerwę.
Trochę powalczyłem z plikami i za chwilę zatonę w Teams…
Dobranocka.
Mam wrażenie, że tego jeszcze na dobranoc nie grałem, co byłoby dziwne.
No nic, snów ciepłych, podszytych nutką melancholii.
Wróciłam ze spotkania. Przy winku dobrze się słuchało wspomnień ze stanu wojennego. Choć to były trudne, dramatyczne chwile dla opowiadających starali się robić to tak, aby było i wesoło.
Drugim tematem spotkania była inicjatywa europejska.
Zapraszam na nowo powstającą stronę MyEuropejczycy.pl
https://www.facebook.com/profile.php?id=61587991851503
Zaobserwowane!
Kochani, darujcie, że będzie mnie trochę mniej przez najbliższe (miejmy nadzieję) trzy wieczory, poza dzisiejszym, wrócił do mnie jeszcze jeden przekład po nareszcie przyzwoitej redakcji i muszę go przejrzeć, na raty. Ale generalnie i tak zerkam na Wyspę 🙂
Też zerkam 😉

Ale na razie — dobrej nocy, Wyspo!
Dobrej Wszystkim!
Spokojnej, kończę pracę i umykam!
Witajcie!
Dziś, dla odmiany, marznący deszcz zglazurował okolice mojej pracy 😉
Brat Quackie z Katowic donosi o tym samym, zdaje się, że powszechniejsza rzecz na południu
Witajcie, tu jeszcze zimowo, biało-czarno i szaro. Kawa też biała (a po południu dla odmiany czarna).
Pani Gieniu, poprosimy!
Dzień dobry!
Dziś dla odmiany „spacerek” po Muzeum, a potem do smoka w Parku Jordana
Odważna dziewczyna! 😉
Odwaga to w Muzeum (wszak ten budynek w czasie wojny był kasynem)?
Czy takiego malutkiego smoczka miałam się bać? On był malutki. Z latawcem, bez broni.
Po pracy i przeniesieniu kolejnej części danych z banku do banku…
I na przerwę.
Dobranocka.
Kotki i Nina Simone.
Snów kocich (a koty śpią ponoć 16 godzin na dobę!)
A ja oddalam się jedną nogą pracować, a drugą na Wyspie 😉
Dobry wieczór.
Dzisiaj tutaj bardzo słonecznie i ciepełko. Około 8 stopni i wszystko zaczyna płynąć.
Dobry wieczór, oby tylko nie zamarzło. Tutaj na odwilż jeszcze zaczekamy, przynajmniej w Gdyni, bo w Krakowie chyba szybciej przyjdzie – naturalnie, na południu.
Uf, koniec na dzisiaj, reszta jutro. Padam na dziób tej czapli na profilowym, dobranoc!
Nadal dłubię w Wyspie. Dobrej nocy!

Dobranoc, Tetryku!
Dobranoc Wyspiarze!
Dobranoc, Makówko!
Witajcie. Zaraz idę na pobranie krwi, kolejne badania.
Jak wrócę – koniecznie kawa i takie tam 🙂
Pani Gieniu, poproszę już teraz!
Witajcie!
Quacku, nie daj sobie zabrać za dużo! 😉
Na szczęście wzięli tylko parę kropelek.
Edit: ale pielęgniarka wyraźnie się oblizywała!
Słodka krew?
Nie wiem, nie próbowałem 🙂 w sumie mogłem podejrzeć, czy zęby jej rosną 😉
Witajcie!
Cukiernia w kamienicy obok czynna jutro od piątej (?!!!) Coś czuję, że też będzie wczesna pobudka…
Lubię pączki , ale nie aż tak.
Dzisiaj w południe widziałam dwie ogromne kolejki na ulicy Królewskiej w cukierni Śliwy i drugą na Krupniczej u Michałka, godzinne stanie po pączki murowane.
Ja kupiłam drożdżowego obwarzanka bez kolejki pod Biprostalem, ale cena mnie zaskoczyła: całe 6 zł. Może robił za pączka?
Specjalnie zadzwoniłem do tej cukierni obok na zwiady. Ceny się tam zaczynają od 6 zł za pączka, a kończą gdzieś koło 10 zł (pączek z mascarpone i płatkami kwiatów – ???!!!). No nic, trzeba będzie spróbować.
Na drugim biegunie są pączki oferowane przez różne dyskonty i sieci – 67 groszy za sztukę, ale – tak jak w żydowskim dowcipie o przemówieniach pogrzebowych – tych najtańszych to bym nie polecał 😉
Śliwa -cukiernia , z którą mam wspomnienia z dzieciństwa . Chodziliśmy tam z ojcem „na ciastka” , każdy zamawiał inne i potem dzieliliśmy się „połówkami”
Też tak czasem robimy, tylko z małżonką. I niekoniecznie ciastkami, daniami w restauracji też.
Też mi się zdarza w restauracji z kimś wymieniać.
Dobranocka z lamusa 🙂
Pod ten jutrzejszy tłusty czwartek
„Przyszedł Józio i przyniósł pączki
Całuje rączki, całuje rączki
Wiadomo, damy bywają głodne
Chcesz zdobyć serce, z pączkiem wal!”
Snów o obniżonym cholesterolu!
Dobrej nocy, Wyspo!

Zmykam już spać. Trochę dużo tego dłubania…
Spokojnej!
Śpij spokojnie i wydajnie Tetryku!
Umykam, dobranoc, jutro rano w blokach startowych po pączki!
Dobranoc!
Teraz opycham się czekoladą, a pączki jakieś jutro pewnie zjem, ale w kolejce nie planuję stać.
Witajcie. To było doprawdy łatwe: wstałem przed szóstą, poszedłem po pączki, nie było żadnej kolejki 😉 wróciłem do domu, dospałem jeszcze trochę i wstałem o normalnej porze.
No to do pączków przydałaby się kawa. Pani Gieniu, poprosimy! (A jakby pani miała na stoliczku pączusie, przyjmiemy z dobrodziejstwem inwentarza 😉 )
Słonecznie (bez pączków „póki co”) witam!
No cóż, pora się przyznać: w tym roku zaszaleliśmy, nabyłem 30 pączków w sześciu odmianach nadzieniowych (tradycyjne różane, mango, banan z czekoladą, słony karmel, advocat i mascarpone z jadalnymi płatkami kwiatów). Spora część tego poszła do dzieci, poza tym po południu mamy gości, z myślą o których zrobiłem te zakupy.
A teraz jeszcze do pracy.
Ja jeszcze nie jadłam pączka, wolałam korzystać z wiosennej pogody niż iść do sklepu.
Plus 12 stopni!
Zaraz idę na spotkanie z Dubois i Tuleya.
Witajcie!
Zjadłem już 2 pączki, a trzeciego -deser po obiedzie – zaniosę do domu. Ale nie tylko przez obżarstwo nie zdążyłem wcześniej zajrzeć na Wyspę…
A ja dzisiaj jem WYŁĄCZNIE pączki. Da się 🙂
Dobranocka.
Tak mi się dzisiaj zrobiło sentymentalnie. Stanisław Sojka.
Snów z najlepszymi wspomnieniami z dzieciństwa.
Wróciłam z bardzo ciekawego spotkania Tuleya & Dubois . Promocja książki „Mogłem milczeć”.
Dwaj „nasi niezłomni”, inteligentni, dowcipni. Ale niestety w odpowiedziach na pytania z sali nie wiało optymizmem.
Na pociechę zjadłam dwa pączki.
Dobrze, że jest jakaś pociecha!
Dobrej nocy, drodzy napącznieli Wyspiarze!

Spokojnej! To ja też się toczę w kierunku łóżka 😉
A ja jeszcze jem trzeciego pączka.
Dobranoc!
Nowe pięterko powstało.