Długi czas minął od mojego ostatniego wpisu. Złożyły się na to różne okoliczności. Także jest to pierwszy mój wpis w tym roku. Przechodząc do rzeczy, chciałem pokazać trochę zimowej scenerii. No i oczywiście nie zabraknie tych skrzydlatych.
| « Śnieg | Piękny medal dla pięknych ludzi. » |




Zapraszam na zimowy spacer.
Witaj, obejrzę i odniosę się merytorycznie nieco później 🙂
A na razie tylko poproszę panią Gienię, bo muszę rozruszać głowę i całą resztę.
Poprosimy!
Witam!
Też z przyjemnością obejrzę jak wrócę.
Witajcie!
Obejrzę dopiero w domu…
Czy to gniazdo szerszeni nie zostało już opuszczone?
Czy udało ci się rozpoznać autorów śladów na zamarzniętym stawie?
Ptaszki pozują uroczo, jak zwykle, a już zdjęcia w locie to majstersztyk!
Wróciłam z wiosennego spaceru. Połowa lutego, a śniegu było tylko tyle co na sztucznie naśnieżonym stoku w Podstolicach.
Tym chętniej popatrzyłam na śnieg i zamarznięte jezioro. Czy próbowałeś chodzić po nim?
Zdjęcia oczywiście profesjonalne, a te ptaszków w locie to (jak napisał Tetryk) -majstersztyk.
Gniazdo szerszeni przpomniało mi takie w Stróży na strychu.
Po pracy i dniu pełnym emocji (jednak ten piątek 13 zawsze musi przywalić) na przerwę.
U mnie jak do tej pory nie wydarzyło się nic złego, ale pewien mało miły akcent miałam dziś.
Mhm, no więc tu dość podobnie, może nie to, że mało miły, ale ciąg dalszy perypetii z przenoszeniem kont z banku do banku. I to nie w banku docelowym, tylko źródłowym. Różne rzeczy wychodzą po latach i człowiek tylko bez sensu traci czas.
Strata czasu w związku z funkcjonowaniem banku to nie jest największa możliwa strata… 😉
Masz rację. Zirytowało mnie to jednak w stopniu średnim.
O, a to co? Nie zamieściła się dobranocka? Błąd 504?
No to spróbujmy raz jeszcze.
Snów z egzotycznej kafejki!
Dobry wieczór.
Dobry wieczór. Tu się wreszcie uspokoiło, idę oglądać zdjęcia 🙂
Dobrych snów, Wyspo! Mogą być egzotyczne! 😉

Dobranoc, Tetryku!
No to do konkretów!
Chmury na pierwszym zdjęciu wyglądają jak namalowane. A w każdym razie ręcznie podkreślone!
Gniazdo szerszeni upiorne z kształtu i konstrukcji, ciekawe, co je rozwaliło (i zapewne wyżarło lokatorów).
Kardynał godny i okazały 🙂 oczywiście, że napuszony, im niższa temperatura, tym bardziej.
Ależ tropów na tym stawie. Sprawdzałeś, co je mogło zostawić?
Wypalony pień już nie czarny, tylko granatowy. Fantastyczny widok.
Drapol też się puszy 😉 widać, że zimno.
Sikorka bardzo elegancka. Ta czarna czapeczka trochę jak plereza.
Kowalik się wydaje czasem antygrawitacyjny 🙂
Ależ kudłate te wiewiórki. Ogony przypominają mi trochę manule, azjatyckie koty, które tak się przystosowały do mrozu, że podwijają bardzo puchaty ogon pod siebie i siadają na nim wszystkimi łapami, żeby je odizolować od zimnego podłoża.
Czyżyk przepiękny, faktycznie na tle ciemniejszych piór te żółte, jaśniejsze wypadają złoto!
Dzięciur przypomina mi zbuntowaną nastolatkę z włosami pofarbowanymi na czerwono.
Jeżeli junko nie siadają zwykle na karmnikach, to co jedzą? To, co spadnie innym ptakom od dzioba?
Spizela i gołąb karoliński najbardziej chyba podobne do naszego wróbelka i synogarlicy.
No i mocna puenta z myszołowem. Przepiękne zdjęcia w locie!
Witaj Quacku!
Gniazdo szerszeni zwykle napoczyna jakiś dzięcioł, bo mniejsze ptaki nie dają rady.
Co do tropów na tym stawie, to nie mogłem tam się dostać, ale podejrzewam, że to chyba sarenki.
Jeśli chodzi o junki, to parę lat mieliśmy karmnik pod domem(do czasu jak szczury zadomowiły się jednej zimy) nigdy nie widzieliśmy junko na karmniku, zawsze zbierały to co spadło na ziemię.
Spizela trochę jest podobna do wróbla, jednak trochę inna. Tutaj są wróble. Kiedyś może pstryknę, to pokażę. Tak, gołąb karoliński jest bardzo podobny do synogarlicy.
Dzięki. Zdaje się, że najbardziej do europejskich wróbli są podobne amerykańskie pasówki (wszak wróbel to po łacinie passer domesticus).
Bardzo ciekawe to o junkach i dlaczego zawsze tylko z ziemi.
W kwestii gniazda szerszeni – być może to jest na nie sposób, zawołać dzięcioła 😉
Zimowe pejzaże udały się, urzekają wieloma odcieniami bieli na ziemi i na niebie, a ptactwo wyróżnia się wśród jasnego tła.
Pierwszy raz widzę sikorkę jasnoskrzydłą, ale na zdjęciu widać, że skrzydła ma ciemne, za to brzuch jasny…
Przeuroczy jest czyżyk złotawy i jaskrawo wyróżniający się kardynał. Myszołów rdzawosterny wygląda jak szachownica, gdy szybuje hen, wysoko w powietrzu.
Ciekawy pejzaż i wcale nie wieje zimowym smutkiem, chociaż sporo śniegu.
Dobranoc!
Jutro chyba pójdę na jakieś człapanie w okolicy Krakowa. Jednak nie mam szans na to, abym mogła zobaczyć śnieg albo różne piękne ptaki takie jak wypatrzył Rivier.
Dobranoc!
Dobranoc, Makówko!
Spokojnej! Umykam również.
Dobranoc, Quackie!
Witajcie, bardzo romantycznie czeka na mnie lista rzeczy do zrobienia 🙂
Poprosimy o kawę, bez niej ani rusz!
Załatwione, co było do załatwienia. Teraz nie wychodzę, chyba że będę naprawdę musiał!
Dzień dobry.
Dzisiaj ładna pogoda ma być, tak więc chyba gdzieś trzeba wyruszyć w plener. 🙂
Dzień dobry, pomyślnych łowów!
Zamarznięty zalew w Kryspinowie , skałki , jaskinia Kryspinów, rozśpiewany walentynkowy tramwaj -to tak w skrócie dzisiejszy dzień.
Dzień dobry!
Hej hej! Fajnie. A tu zakupy – piasek do posypywania chodnika i farby do remontu…
Witajcie!
Chyba mnie coś bierze… Jak wczoraj padłem, to dziś zebrałem się na cotygodniowe zakupy i po śniadaniu znowu padłem…
To walcz z wirusami i CZASEM TROCHĘ ODPOCZYWAJ pracusiu!
Dobry wieczór.
Właśnie wróciłem. Dzień był piękny, cieplutko, około 10 stopni. Jednak na stawach i jeziorkach jest jeszcze spora warstwa lodu. Widziałem wędkarzy łowiących pod lodem.
Ja dziś na zalewie w Kryspinowie -też.
Nie było jeszcze dobranocki?
Już lecę, zasiedziałem się w Walentynki…
Dobranocka.
Dzisiaj można chyba tak.
Snów walentynkowych.
To już mogę zapalić lampkę.

Dobrych snów, Wyspo! Mogą być i walentynkowe 🙂
Spokojnej. Również umykam.
Wracałam do domu padał deszcz. Dwa dni temu było plus 12 stopni.
A teraz patrzę przez okno -biało! Zima wróciła?
Dobranoc!
Zimowo witam!
Cudna zima w Krakowie.
Ja już w drodze na wycieczkę.
Bry, dzisiaj do oporu. Jeszcze bym spał, ale mi się boki do przewracania skończyły.
Poprosimy na drugie śniadanie, brunch czy też lunch, co kto o tej porze jada 🙂
Witajcie!

Rano było tak:
Tutaj nie dopaduje, ale mrozi.
Dzień dobry.
Tutaj ciepło i słonecznie, ma być 14 stopni, tak jakby czuć wiosnę. A ja mam delikatny problem. Muszę nową pralkę sobie sprawić. Jadę chyba zaraz do sklepu.
Dzień dobry, pomyślnych łowów! 😉
Swoją drogą, to chyba spore skoki temperatury. Kiedy ostatnio mieliście poniżej zera?
Witaj Quacku!
Ostatnio poniżej zera było na początku tygodnia. W nocy nadal są przymrozki. W poniedziałek i środę ma być 18 na plusie! Szaleństwo.
No i kupiłem nową pralkę, w piątek przywiozą.
Brawo (w sprawie pralki).
A w sprawie temperatury zaiste szaleństwo 🙁
Miło ze strony pana Dzięcioła, że chciał Ci pozować do fotografii. Inne ptaszki poszły jego tropem i wyszło, jak wyszło. Czyli świetnie! Ukłony z Dublina doświadczanego deszczem, wiatrem, powodziami i innymi biblijnymi kataklizmami.
Wróciłam.Wycieczka była krótka, ale w pięknej zimowej aurze.
Koleżanka obchodziła swoje Imieniny i urodziny.
Poszliśmy do wiaty, gdzie obok był kominek. Koleżanka przyniosła drewno i kiełbaski , zrobiła sałatkę. Jeszcze przyniosła wspaniałą domową szarlotkę.
Wódeczka na mrozie była aż za porządnie zmrożona.
Czyli kolejna impreza plenerowa z kołem PTTK.
Wróciłam do domu i znów położyłam się „na chwilę”, ledwo się dobudziłam przed chwilą.
Dobranocka.
Tak refleksyjnie, by nie rzec melancholijnie.
Snów spokojnych przed nowym tygodniem!
Niby nic konkretnego nie robiłem, a zmęczonym. Znaczy — nieróbstwo męczy!
Tetryku!Pisałeś , że chyba „coś Cię bierze”, ale rozumiem, że zwalczyłeś w zarodku i zdrowy jesteś?
Dobrej nocy, Wyspo!

Spokojnej, odpocznij!
Dobranoc Wszystkim!
Dobranoc, umykam takoż!
Witajcie!
Nowy dzień, nowy tydzień i nawet śnieg prawie nowy 😉
Witajcie.
Coś dzisiaj wstałem lewą nogą
może kawa pomoże?
Pani Eugenio, poprosimy!
Zrób zgrabny przeskok. Może to wystarczy? 😉
Zrobiłem i pomogło, dzięki! 😀
Witam i umykam.
…i frrrr… poleciała! 😉
Żadne rozrywki -kontrola aparatów słuchowych i nauka rozmawiania z komórki poprzez aparaty słuchowe.
Kazda nowość wywołuje u mnie stres.
Coś podobnego, nie wiedziałem, że tego się trzeba uczyć (mnie to zapewne też kiedyś czeka).
Normalnie kumata osoba nie musi się nic uczyć. Po prostu paruje sobie aparaty słuchowe z komórką za pomocą bluetooha. Dla mnie to czarna magia wszystko. I każda nowość wywołuje u mnie strach i stres.
Kiedy ładować, kiedy suszyć, kiedy wyłączyć to wszystko mi się plącze.
A i zakladanie -też nie zawsze mi wychodzi od razu i wtedy paniczny strach, że założę źle i zgubię . Wszak to „drobne” ponad 10 tys z czego NFZ refunduje jedynie 2200.
Parowanie to jeszcze. Ale żeby np. pamiętać o wyjęciu przed prysznicem albo basenem? I strach zostawić na plaży
Albo jak się ustrzec przed zamoczeniem gdy np nie zdąży się uciec przed gwałtowną ulewą? Bo zwykły deszcz ok, ale nagłe oberwanie chmury?
No to już by musiała być doprawdy potężna ulewa, żeby mi się wlać do ucha!
Całkiem udany dzień pracy! A teraz już na przerwę.
Dobranocka
Dzisiaj Mistrz Wodecki sprzed lat. To nowsze nagranie z Mitch&Mitch też fajne, ale to stare spokojniejsze trochę, na dobranoc mi pasuje.
Snów o samym dobrym!
Bardzo pasuje do mojego myślenia ostatnio.
Mistrz Q. potrafi czytać w myślach? To może być niebezpieczne…
Oj, chyba tak. Jakbym tak miała „kosmate myśli”?
Spoko, potrafię zachować dyskrecję
Nie wątpię. Bardziej się boję rechotu „Makówko w tym wieku takie myśli?”. Takiego wewnętrznego rechotu z zachowaniem dyskrecji.
Z wiekiem przekonuję się, że nie ma nieodpowiedniego wieku na takie myśli!
Takie myślenie mi się podoba!
Informacja techniczna: 24.02.2026 (przyszły wtorek) od północy (23 UTC) mogą wystąpić spowolnienia lub chwilowe braki dostępu przez ok. 2 godziny, tj. do 2:00 dnia następnego…
Dziękuję, chociaż w tych godzinach ostatnio b. rzadko korzystam.
Ja bywa ,że w takich godzinach jednak kukam , aby powiedzieć dobranoc, ale dobrze, że Tetryku ostrzegłeś.
Co my byśmy bez Ciebie…
Powoli chodźmy spać. Dobrych snów, Wyspo!

Spać?To ja jeszcze szybko wyskoczę ze śmieciami.
A potem to już DOBRANOC .
Powolutku tuptam w kierunku łóżka… Dobranoc!
Witajcie! Zaraz wybywam na badania (wszystko planowe), ale wolno mi przed nimi coś wypić (zjeść – nie). Niech więc to będzie kawa od Gieni.
Poprosimy!
Dobrych wyników!
Witajcie Wyspiarze!
Witaj, już po badaniu. Wyniki za 3 tygodnie, mam nadzieję, że będą dobre.
Natomiast w drodze powrotnej trafiłem na chodniku na lód schowany pod śniegiem i pacnąłem klasycznie na plecy. Ale CHYBA nic mi nie jest, nawet się specjalnie nie potłukłem. Piszę „CHYBA”, bo czasami mi się takie rzeczy odzywają jakiś czas po fakcie, ale wydaje mi się, że więcej strachu niż faktycznego urazu.
Masz dwa misie.

Jeden na dobre wyniki.
Drugi , aby upadek okazał się CAŁKOWICIE niegroźny.
Bardzo misie podoba i dziękuję!
Dziś Międzynarodowy Dzień Kota!
A prawda. Z tej okazji rysunek (od rysownika podpisującego się jako Ptaszek Staszek):
Po pracy i na przerwę!
Witajcie!
Tak popieprzonego dnia to dawno nie miałem, żeby się witać dopiero o tej porze 🙁
Rany, to faktycznie. Mam nadzieję, że większość popieprzenia – jeżeli nie całe – już się odpieprzyła.
Dzięki! 🙂
A mnie dawno tak nie bolała głowa jak dziś co niestety się objawiło tym, że opiep…łam dziś parę osób, najpierw przez telefon, potem na zebraniu.
Małżonka wróciła z pracy z migreną (ale na szczęście nie opieprzała w domu).
No ja w domu nikogo nie opieprzałam!
Dobranocka.
Dzisiaj saksofon na spokojnie. Względnie. Tzn. wtedy, kiedy nie gra rozemocjonowanego solo.
Snów bardziej spokojnych niż rozemocjonowanych.
Kochani, trochę mnie przeczołgał ten dzień, dobranoc!
Dobrej nocy, Wyspo! Spokojnych snów!

Mnie też bolała dziś głowa, więc może jakiś podły front przechodził…
Na szczęście Dobranocka mnie uspokoiła.
Spokojnych snów!
Mam nadzieję, bo mnie boli coraz bardziej i skoczyło mi ciśnienie.
Oby to była pogoda, nie jakieś wirusy.
Spokojnej nocy Ultro!
Dobrej nocy, Ewuniu!
Dobranoc!
Witajcie, wygląda, że nic się przez noc nie objawiło (jeżeli chodzi o jakieś objawy wczorajszego upadku), co tylko cieszy.
Pani Gieniu, poprosimy kawę i bierzemy się do roboty.
Witajcie!
Śnieg pada…
Tutaj prószy sobie powolutku przez cały dzień
Umykam.
Już po śniegu,temperatura powyżej zera.
Witajcie!
Jeszcze czasem się znajduję bez uszczypnięcia, ale jakby coraz rzadziej…
Może jakąś kartkę przywieś, czy co?
Po pracy, ale na przerwę jeszcze za chwilę.
A teraz już na przerwę 🙂
Tetryk gubi samego siebie, a ja wszystko zapominam.
Ale to gdzie dziś byłam JESZCZE pamiętam.
Otóż przy pysznej domowej szarlotce omawialiśmy szczegóły projektu
MyEuropejczycy.pl
Szarlotka!
Jest zdjęcie tam gdzie wiesz.
A i owszem. Piękne zdjęcie, aż się chce polizać ekran! 😉
Nie pomyślałam o zrobieniu zdjecia jak była cała i jak sobie przypomniałam został tylko ten jeden kawałek.
Mnie tam wystarczy kawałek 🙂 widać przynajmniej, co ma w środku.
I jaki ładny talerzyk, prawda?
Co tam talerzyk, SZARLOTKA!
Dobranocka.
Dzisiaj trochę jazzowo, trochę symfonicznie, a wszystko to na podstawie Bitelsów.
Snów nietypowych 🙂 ale ładnych!
Ładne, ale przecież chyba nie idziemy już spać?
A skąd. Tylko jak będziemy szli, możemy sobie zagrać na dobranoc 🙂
Dobry wieczór.
Uff. Ale ciepło. Słonecznie i 19 stopni.
Dobry wieczór. Wiosna, co?
Swoją drogą mam nadzieję, że przy takich różnicach temperatur zmieniających się tak szybko nie macie dodatkowych atrakcji (wiatr – zmiany ciśnienia – burze, żeby nie co gorsze)?
Witaj Quackie!
Odnośnie tych rzeczy, to akurat wieje:) W tej chwili między 20 a 30 mil na godzinę.
To sporo, ale jeszcze znośnie. Trzymam kciuki, żeby nie wiało bardziej.
Umykam dostojnie, dobranoc wszystkim!
Dobranoc, Quackie!
Wieje za oceanem, a mnie wywiewa do spania. Dobrej nocy, Wyspo!

Dobranoc, Tetryku!
Spokojnej nocki, Wyspo!
Dobranoc!
Witajcie, zaspałem 🙁
Pani Gieniu, w tej sytuacji może podwójna kawa coś pomoże?
Poprosimy.
Witajcie!
Kawka pomaga 🙂
Dzień dobry!
Wyszłam, przyszłam i teraz się pakuję.
Popołudniowy anons, jak zwykle – po pracy (całkiem udany dzień) i na przerwę. Dzisiaj zostało mi do końca 100 stron oryginału.
Jak do przeczytania, to niewiele! 😉
Otóż do przełożenia! 🙂 trochę dłużej.
Dobranocka.
Dzisiaj na bluesowo, ale bez prądu. Eric Clapton melodyjnie.
Snów powolnych i melodyjnych!
Pomalutku czas na spanie. Dobrej nocy, Wyspo!

Małżonka wyciągnęła mnie na oglądanie łyżwiarstwa figurowego pań w telewizorze i tak się zasiedziałem.
Spokojnej wszystkim!
Dobranoc!
Jak się nie będę odzywać przez dwa dni to znaczy, że jestem w Zakopanem ze Stowarzyszeniem .
Witajcie!
Zakopane odcięte od internetu? Baw się dobrze 🙂
Witajcie, ja się będę odzywać, z tym że przez sporą część soboty planuję być na targach książki, pierwszych w historii w Gdyni.
A na razie kawa i do roboty. Pani Gieniu, poprosimy!
Czuję, że wieczorem będziesz nieco potargany…
A oczywiście, że będę! Taki mam najszczerszy zamiar!
Dzień dobry.
Właśnie przywieźli do mnie nową pralkę. No i mam szokową terapię pogodową. Wczoraj było jeszcze 15 stopni, a teraz pada śnieg. 🙂
Cześć. To faktycznie spora amplituda. Oby się skończyło jak najszybszą wiosną! (I udanego prania)
Bardzo udany dzień i tydzień pracy, oby tak dalej.
A teraz już na przerwę.
Kochani, zapomniałem wspomnieć, że Junia miała wczoraj urodziny i świętujemy. Dlatego się już dzisiaj pożegnam, ale zostawiam Was z panem Vollenweiderem.
Snów przyjemnych, podmorskich!
Serdeczne życzenia dla Junii!
Dla Junii uściski!
Dziękuję, właśnie zostawiliśmy ją w mieszkaniu z gośćmi, a przemieściliśmy się gdzie indziej 🙂
Dobrej nocy, cichutka Wyspo!

Witajcie! Niedługo wybywam na targi, ale przedtem z pewnością kawa. Poprosimy, droga Esmeraldo!
Witajcie!
Znowu padłem po śniadanku, ale już jestem w jakiej-takiej formie. 😉
Wróciłem faktycznie potargany 🙂 idzie odwilż, na ulicach ciapa.
Dzień dobry.
W tygodniu było ciepło i słonecznie, a na weekend oczywiście pochmurno i zimno.
Dzień dobry, ciepło i słonecznie przyjmę w dowolnej ilości i w dowolnych dniach 😉
Pochmurno i zimno, czyli tzw. pogoda barowa.
Witajcie!
Jestem już w domu. Pełna wrażeń , niedospana i trochę zmęczona.
Tetryku Zakopane nie było odcięte od Internetu, ale CZASU NIE BYŁO, cały czas się coś działo!
O! Napiszesz, co się działo?
Teraz jestem tak naładowana emocjami, że chętnie bym się z Wami podzieliła. Jednak tak dawno nie robiłam wpisu, że obawiam się czy poradzę sobie technicznie.No i czy te emocje są interesujące dla Was?
No pewnie 🙂 Twoje emocje zwykle są interesujące.
Dziękuję. Spróbuję jak nie polegnę technicznie.
Jakieś zdjęcia są tam gdzie wiesz to możesz ocenić. Choć czy można przekazać te sytuacje , w których niektórym łamie się głos gdy przemawiają, a są to osoby nawykłe do publicznych wystąpień?
No, to już trzeba opisać.
Czy nadal da się zrobić wpis tak jak robiłam to dawniej tzn. nie galeria zdjęć, ale tekst, zdjęcie, tekst itd?
Od sierpnia coś się pozmieniało?
Można tak, jak chcesz. Najprościej: duży plus (dodaj obiekt) i wybierasz „obrazek”.
OK, dzięki, spróbuję.
Dobranocka.
Dzisiaj tak mnie naszło.
Snów jak najlepszych.
Poprawiłem już odnośniki w większości wpisów sprzed przesiadki.

A tymczasem dobranoc, Wyspo!
Dobranoc!
Jeszzcze nie idę spać, ale pewnie wkrótce, bo zbyt dużo nie spałam tej nocy.
Spokojnej! Jutro spanie do oporu, uprzejmie uprzedzam 🙂
Ja chyba też!
Dobranoc!
Wyspane dzień dobry!
Witajcie, kochani. Całkiem dobrze pospane, ani za dużo, ani za mało 🙂
Poprosimy kawę i coś niedużego do kawy!
Ciasteczko i jakiegoś owoca poproszę.
Mandarynkę może?
Może być, dziękuję.
Witajcie!
No, ja też wyspany!
Świetnie. Żeby tak można było codziennie!
Ech…
Dzień dobry.
Mroźno(-5) , pochmurno i śnieg prószy. W plener nie ma co wyruszać, tylko tyle co na zakupy.
Cześć. Co za pogoda, ledwie stopniało, już znów prószy!
Deszcz!
I jeszcze coś mi muli Internet, a właśnie się zabrałam za budowanie
Deszcz może być, o ile nie zamarza.
Zapraszam piętro wyżej. Jakoś, jakoś udało się zmęczyć.
Dobranocka w takim razie jeszcze tutaj. Balladowo.
Snów ciepłych i przytulnych!
To i lampka tutaj. Dobrej nocy, Wyspo!
