Do kraju tego, gdzie kruszynę chleba Podnoszą z ziemi przez uszanowanie Dla darów Nieba…. Tęskno mi, Panie…
Do kraju tego, gdzie winą jest dużą Popsować gniazdo na gruszy bocianie, Bo wszystkim służą… Tęskno mi, Panie…
Do kraju tego, gdzie pierwsze ukłony Są, jak odwieczne Chrystusa wyznanie, „Bądź pochwalony!” Tęskno mi, Panie…
Tęskno mi jeszcze i do rzeczy innej, Której już nie wiem, gdzie leży mieszkanie, Równie niewinnej… Tęskno mi, Panie…
Do bez-tęsknoty i do bez-myślenia, Do tych, co mają tak za tak – nie za nie, Bez światło-cienia… Tęskno mi, Panie…
Tęskno mi owdzie, gdzie któż o mnie stoi? I tak być musi, choć się tak nie stanie Przyjaźni mojéj… Tęskno mi, Panie…




C. K. Norwid.
Piękny wiersz, prawda?
Piękny

Dzięki Bożenko
Pięknie dziękuje Bożenko
Nic tak nie koi tęsknoty, jak poezja…
Dziękuję w imieniu Autora za uznanie.
Wstawiłam tu piękny wiersz Norwida, ale to nie wszystko w co On się angażował. Oprócz tego był to…
wybitny twórca romantyczny, poeta, prozaik, dramatopisarz, rzeźbiarz, malarz i rysownik. Urodzony 24 września 1821 roku w miejscowości Laskowo-Głuchy, zmarł 23 maja 1883 roku w Paryżu.
Wietrzne ale słoneczne dzień dobry, Wyspo:)
Witaj Leno 😉 Wietrzne i to bardzo…
Dzień dobry, Bożenko:)
Piękny wiersz.
Chyba jeden z najbardziej znanych utworów tego poety:)
Może warto jeszcze dodać, że znany jest jako „Moja piosnka II” i napisany został w 1854 roku, dziesięć lat po stworzeniu „Mojej piosnki I”.
Utwór stanowił część listu do Marii Trębickiej i przez ponad pół wieku tylko ona wiedziała o istnieniu tego wiersza. Dopiero w 1904 roku odkrył go i opublikował w „Chimerze” młodopolski poeta Zenon Przesmycki:)
Pozdrawiam:)
Dzięki za dodatkowe informacje.
Dzień dobry, rzutem na taśmę. Koniec pracy i przerwa.
Małom na serce nie zeszła



Wracałam spokojnie do domu, gdy wtem obok mnie poderwał się do lotu gołąb karoliński… ten furkot skrzydeł tak mnie wystraszył, że aż odskoczyłam
Potem śmiałam się sama z siebie… bo jak można się wystraszyć takiego milutkiego ptaszka
Dodam tylko, że start do lotu tych gołębi jest bardzo głośny i jak się ktoś nie spodziewa, to faktycznie wystraszyć się można
Dzień po ataku na WTC rankiem koleżanka w sąsiednim pokoju podniosła straszny krzyk. Okazało się, że gdy spojrzała w okno, akurat uderzał w nie gołąb, który zignorował szybę i w efekcie na nią wpadł. Oczyma wyobraźni widziała samolot…
Rrrany!
Trudno się dziwić .
No to też miała przeżycie

Trudno nawet się dziwić…
Mam nadzieję, że gołębiowi nic się nie stało po tym uderzeniu w szybę… czasami takie „puknięcie” kończy się tragicznie
Wróciłam. Wycieczka byłaby super gdyby nie to, że co chwilę byłam atakowana przez komórkę:
-sms z e-zdrowie w sprawie testu covidowego
-telefon z sanatorium
-sms z Paradni Kardiologicznej
-telefon z Sanepidu wysyłający mnie na kwarantannę.
A co do pięterka to wiersz piękny, dzięki Bożenko za przypomnienie.
Widać, że troszczą się o Ciebie i Twoje zdrowie.
Wolałabym, aby Sanepid się o mnie nie troszczył, zostawił mnie w spokoju i nie straszył Policją.
Policją Cię straszą? A za co?
Za nie bycie na kwarantannie podobno. To był automat, więc nie było jak się dowiedzieć co, jak i dlaczego.
Ee? Jak to na kwarantannę? Miałaś kontakt z kimś zacovidowanym?
Nic o tym nie wiem. Ostatnio byłam na knuciu w realu, ale już pytałam i raczej nie ma informacji, aby ktoś z tam obecnych był zacovidowany.
Więcej kontaktów sobie nie przypominam oprócz osób, które by mnie wtedy uprzedziły, że mnie zgłosiły.
Mam nadzieję, że to błąd systemu, ale zostałam wywołana z nazwiska i dwóch imion.
Eeeyy. Sprawdziłbym na Twoim miejscu, z tym że nie wiem, czy Sanepid ma jakąś gorącą linię pracującą w weekendy… Bo na samą policję nie ma co dzwonić, oni dostają listę od Sanepidu. Może najwyżej po to, żeby ew. potwierdzili, że rzeczywiście Cię wpisano na kwarantannę.
O, a masz dostęp do konta pacjenta na pacjent.gov.pl? (Co oznacza, że musiałabyś mieć profil zaufany, również przez bank?) Tam na pewno zaznaczają kwarantannę. Co prawda nie dowiesz się, jak i skąd, ale przynajmniej będziesz wiedziała, że to nie błąd, przynajmniej na oko.
A może chcą Cię zamknąć w domu, bo za dużo knujesz?
Pst!
Wam się przyznam. Wymyśliłam udawać, że nie dosłyszałam i nie zrozumiałam co ten automat do mnie mówi. Bo faktycznie nie do końca zrozumiałam, a oddzwonić się nie dało.
Ale na wszelki wypadek trzymajcie za mnie kciuki.
Za dużo knuję? Hm…
No to jestem i pobędę.
Koniec pracy? A jutro uciekasz, jeśli dobrze pamiętam?
No pracę skończyłem akurat równo o 19.00.
A teraz już jestem po przerwie
I tak, owszem, jutro wybywam.
Dobranocka.
Dzisiaj będzie utwór Pata Metheny’ego, ale nietypowy, bo w wykonaniu innych (młodych) ludzi i z dopisanym przez Alana Hsiao tekstem, śpiewanym przez Justine Garcia. Zaskakująco świeże i dobre.
Snów we własnym wykonaniu, ale niechby były z inną obsadą!
Dobranocka była, to mogę iść spać.
Dobranoc Państwu
Spokojnych snów!
Spokojnej!
Dobrej i spokojnej nocy życzę wszystkim, którzy to jeszcze czytają. Już czas…

Nie idę jeszcze spać, ale też już się pożegnam.
Zbyt dużo emocji i stresów jak dla jednej makówki.
Spokojnej wszystkim. A Makówce życzę rychłego wyjaśnienia sytuacji.
Dzień dobry
Sobota, ale jakaś pochmurna…
No właśnie z tą pochmurnością… Prognoza pokazuje, że będę w deszczu jechał https:/home/u194284526/domains/madagaskar08.pl/public_html/meteo.org.pl/radary
Dzień dobry, pakujemy się, więc pośpieszne.
Szczęśliwej podróży, chociaż może w deszczu
Mimo zapowiedzi deszczu, mam nadzieję, że wyjazd będzie udany

A przynajmniej tego Ci życzę
Pochmurne dzień dobry!
Witaj Makówko. Dzisiaj jesteś chyba domowa?
Jadę teraz na test.
Syn ma odczyn po kleszczu.
Obym nie musiała być domowa przez parę tygodni z powodu kwarantanny.
Mam nadzieję, że test wyjdzie Ci negatywny (a przynajmniej powinien być taki)
Może to tylko zwykła infekcja? Nie musi być coś poważniejszego… w każdym bądź razie – trzymam kciuki 
Synowi współczuję
Gdy jest rumień po kleszczu należy profilaktycznie brać antybiotyk.
Z boreliozą nie ma żartów. Wiem coś o tym, bo leżałam 3 tygodnie na Klinice Zakaźnej z tego powodu.
Wynik testu do 24 godzin.
To faktycznie poważny odczyn. Rumień, jeśli nieleczony, może przeistoczyć się w poważne schorzenie. Życzę zdrówka synowi
Witajcie!
Quackowie już pewnie płyną na południe, Makówka się krząta przy załatwianiu swoich spraw, a ja jestem po zakupach, po śniadaniu i nic mi się nie chce…
Makówka w autobusie. Trudno to nazwać krzątaniem.
Jeśli nic Ci się nie chce, pij dużo wody… zachce Ci się siusiu.
Taaa… a nie masz co robić? to się rozbierz i pilnuj ubrania!
Też dobra rada.
Mnie często nic się nie chce, taki leń we mnie siedzi… ale ubrania nie pilnowałam jeszcze nigdy… jakoś się nie zdarzyło
Dzień dobry


Jeszcze nie widzę jaka pogoda, bo za oknem ciemno (jak to bywa o 5 rano), ale wybieramy się gdzieś na wycieczkę. Też jeszcze nie wiem dokąd
Może na prerię, a może do Moraine Hills… zobaczymy…
Teraz idę jeść śniadanie (mąż już przygotował), a potem w drogę

Miłego dnia Wam życzę
Przemoczona i zmarznięta Makówka życzy Ci ładnej pogody i udanej wycieczki.
Za życzenia dziękuję


Było niesamowicie gorąco i w sumie dobrze, że pojechaliśmy do Moraine Hills, a nie na prerię. Tu chociaż częściowo szliśmy w lesie, a i tak przypominamy kogoś z plemienia indiańskiego. Oboje czerwonoskórzy
Te miejsca na dłoniach, które mam objęte bielactwem i normalnie są białe, zaróżowiły się i sama nie wiem… bardziej swędzą, czy pieką
A tu burza, wicher się zerwał i zaczyna padać deszcz. Siedzę w domu…
Przychmurzone zaokiennie dzień dobry, Wyspo:)
Projekt „półkoszyki” w pełnym rozkwicie, a że daje mi się już nieco we znaki – życząc udanych wypraw wszystkim Wędrownym Duszom i Duszkom – też na trochę wybywam:)
Pozdrawiam:)
Dzień dobry, Bożenko:)
Tęsknota za Ojczyzną nękała wielu romantycznych twórców, więc pozwolę sobie przytoczyć równie piękny „Hymn” Juliusza Słowackiego:
I.
Smutno mi Boże! Dla mnie na zachodzie
Rozlałeś tęczę blasków promienistą,
Przedemną gasisz w lazurowéj wodzie
Gwiazdę ognistą,
Choć mi tak niebo ty złocisz i morze,
Smutno mi Boże!
II.
Jak puste kłosy, z podniesiona głową,
Stoję roskoszy próżen i dosytu,
Dla obcych ludzi mam twarz jednakową,
Ciszę błękitu:
Ale przed tobą głąb serca otworzę,
Smutno mi Boże!
III.
Jako na matki odejście się żali
Mała dziecina, tak ja płaczu bliski,
Patrząc na słońce, co mi rzuca z fali
Ostatnie błyski,
Choć wiem, że jutro błyśnie nowe zorze,
Smutno mi Boże!
IV.
Dzisiaj na wielkiém morzu obłąkany,
Sto mil od brzegu i sto mil przed brzegiem,
Widziałem lotne w powietrzu bociany
Długim szeregiem.
Żem je znał kiedyś na polskim ugorze,
Smutno mi Boże!
V.
Żem często dumał nad mogiłą ludzi,
Żem prawie nie znał rodzinnego domu,
Żem był jak pielgrzym co się w drodze trudzi
Przy blaskach gromu,
Że nie wiem gdzie się w mogiłę położę,
Smutno mi Boże!
VI.
Ty będziesz widział moje białe kości
W straż nie oddane kolumnowym czołom:
Alem jest jako człowiek co zazdrości
Mogił, popiołom…
Więc że mieć będę niespokojne łoże,
Smutno mi Boże!
VII.
Kazano w kraju niewinnéj dziecinie
Modlić się za mnie codzień… a ja przecie
Wiem, że mój okręt nie do kraju płynie,
Płynąc po świecie…
Więc że modlitwa dziecka nic nie może,
Smutno mi Boże!
VIII.
Na tęczę blasków, którą tak ogromnie
Anieli twoi w niebie rospostarli,
Nowi gdzieś ludzie w sto lat będą po mnie
Patrzący — marli.
Nim się przed moją nicością ukorzę,
Smutno mi Boże!
oraz fragmencik Scherza h-moll op.20 Fryderyka Chopina:):
Myślę, że tę tęsknotę najbardziej słychać od 3.20:)
Pozdrawiam:)
3:20 to najlepsza pora dla tęsknoty…
🙂
Dzień dobry, Tetryku:)
Lecimy, bo jedna z nas już drobi w uprzęży i trąca tę drugą nosem w łydkę:)
Dziękuję Leno. Piękny wiersz.
Pozdrawiam cieplutko
Dzięki za wiersz Leno
Dzień dobry 🙂 Nie mam poetycznego talentu , ale lubię poezję z dawnych lat ,bo dzisiejsza ,jest trochę zachachmęcona w tym informacyjnym morzu . Zainspirowany wpisem Bożenki , znalazłem na YT , piękny filmowy materiał o Poznaniu . Bywałem w Poznaniu , ale zawsze były do załatwienia jakieś sprawy , a nie turystyczne zwiedzanie miasta . Przedstawiony materiał , to historia tego miasta od jego początku ,włącznie z historią rogali Św. Marcina . Zdjęcia wykonane z powietrza i indywidualnie wybranych obiektów z komentarzem . Autorami tego sympatycznego materiału jest para Rezydentów z Rosji . Polecam , bo jestem tym filmem zachwycony i oczywiście Poznaniem .
Cześć, Maksiu!
Podaj link, to osadzę w twoim komentarzu.
Film nakręcony w kwietniu tego roku . Jeśli go odnajdę , to przekażę linka .
Witaj Maksiu! Miło, że tak pięknie wspominasz Poznań. Może następnym razem jak tu będziesz, to wstąpisz do mnie? Niestety, po mieście Cię nie oprowadzę, bo ze mnie marny piechur.
Dziękuję za zaproszenie . Będę o nim pamiętał .
Zapraszam do wyboru częstotliwości spotkań na zoomie – ankieta oczekuje 🙂
Już wybrałam 😉
Ale nie zagłosowałaś…
Rzeczywiście, już poprawiłam.
Ja też.
Tęcza teraz.
Tu słońce, ale wiatr nie ucicha. Chciałabym tęczę…
Quacka dziś nie ma, więc zaproponuję dobranockę nieco wcześniej niż zwykle, bo nietypową. Jest to wirtualnie zmiksowane nagranie połączonych chórów akademickich z Krakowa, a śpiewają tam także dwa najlepsze głosy z naszego chórku 😉
Słowa dostępne są w napisach.
Muszę przyznać, że pięknie śpiewają
No to idę spać.
Dobranoc
Spokojnej nocy!
„Poczerwieniał wiatr
nad pagórkami z płomieni,
a na wodzie
zielono się zazielenił.
Wkrótce stanie się żółty,
przystroi się w fiolety…”
(„Trzy historyjki o wietrze” – F.G. Lorca
tł. I. Kuran Bogucka)
Przemarznięte dobry wieczór, Wyspo:)
Gorące utulenia, Leno! 🙂
Dziękuję:)
Pomogły – przysnęłam pod pledzikiem:)
Makówka wciąż wpatrzona w tęczę?
Makówka po tęczy na zmianę komórka, laptop itd. przerzucałam się od e-zdrowie do strony su.krakow.pl poprzez pacjent.gov.pl a profil zaufany.
Tym razem to już nie automat do mnie gadał tylko sms czarno na białym:
„Jesteś na kwarantannie.Masz ustawowy obowiązek używania aplikacji Kwarantanna Domowa”.
No masz Maczku przechlapane 2 tygodnie .Kilka m-cy temu w Technikum u mojego wnuka w W-wie nauczycielka była pozytywna i cała klasa poszła na kwarantannę wraz z osobami z którymi mieszka .Policja sprawdzała przez kilka dni osobiście ,potem wystarczyło ,że pokazali się w oknie .Na szczęście o ile wiem nikt inny nie zachorował ale około 100 osób przebywała na kwarantannie .Trzymaj się ,przytulam i pozdrawiam
To tylko dlatego, że robiłam test wymagany przed wyjazdem do sanatorium, a do otrzymania wyniku z automatu skierowali mnie na kwarantannę.
Więc od wczoraj nerwy.
W końcu przyszedł sms, że jest wynik, ale ja nie umiałam wejść na IKP.
No dobra, uff! Wynik jest ok.
Natomiast koleżanka opowiadała, że wynik miała dobry, a po 3 dniach Sanepid zadzwonił do kadr, że powinna być na kwarantannie i ma opuścić miejsce pracy.
Ale ja i tak jutro jadę na wycieczkę!
Tylko miałam trochę „atrakcji” od wczoraj.
Przy samym teście też były problemy, bo pani powiedziała, że oni nie robią testów do sanatorium.
Dziękuję za misia, dziękuję za przytulenie.
Nerwów było sporo, bo brałam jednak pod uwagę ewentualność, że ktoś z moich znajomych „złapał” covida i podał mnie jako „kontakt”.
Dobrej nocy!

To i ja się pożegnam, dobranoc:)
Dobrej nocki, Wyspo:)
Zagłosowałam
Jest takie powiedzenie, że za gęsty sos łatwiej się przypala…
i dlatego zagłosowałam w ten sposób.
Wydaje mi się, że lepiej nie narzucać ram…
Witam!
Dzień dobry
Niedziela na razie słoneczna,,,
Cisza na Wyspie, a ja za chwilę uciekam na ok. 3 godziny…
Witajcie!
Trochę się wyspałem, wypluskałem, teraz pora na śniadanko…
Ktoś się poczęstuje?
Śniadanko? Ja już o obiedzie myślę
Wyspane dzień dobry



Dziś ma być chmurzasto, więc na żadną wycieczkę się nie wybieramy
Ale czy będę „domowa” – tego nie wiem. Mąż coś mówił o planowanych zakupach, czyli o czymś, czego nie znoszę
Ale jak mus, to mus…
Współczuję, bo ja też nie lubię zakupów, ale bez tego się nie da
No nie da się…


Kiedy mogę, wypycham męża samego po te zakupy, ale czasami się nie da i wtedy też muszę jechać…
Na razie odwlekło się. Mąż robi ciasto na naleśniki, chleb rośnie do pieczenia, więc mam chwilę wolną
Co prawda wstawiłam pranie, ale samo się pierze i nic nie muszę przy tym robić. Potem tylko przełożyć do suszarki i z głowy
No, Miraloko – teraz to pojechałaś wbrew wszystkim feministycznym publicystkom, które stale powtarzają, że „pranie samo się nie robi!”
Może one muszą stać przy balii i naginać na tarze, ale u mnie pranie samo się robi
Tyle co muszę włożyć do pralki, a potem przełożyć do suszarki – żadna robota 
Dzień dobry, jestem z powrotem w domu i na Wyspie.
Witam serdecznie. Dobrze że jesteś. Czy wyraziłeś już swoje zdanie na temat spotykania się na ZOOM-ie?
A nie. Ale teraz już tak
Czołem, Powrócony!
Czołem!
Dobranocka.
Dzisiaj taka elektroniczna, z lekkim dreszczem.
Snów o dużych ilościach tlenu!
Pandemiczna sugestia!
Oranyboskie.
A mnie chodziło tylko o to, żeby sypialnię przed spaniem dobrze przewietrzyć!
Moja sypialnia wietrzyła się przez cały dzień, więc teraz mogę iść pod kordełkę
Dobranoc.
Spokojnej!
Śpij dobrze! 🙂
Wróciłam trochę zmoknięta, trochę głodna oraz bardzo niewyspana.
Susz się, jedz, a potem… no, wiadomo
Najpierw wanna, potem obiad…
Wanna? Chyba suszarnia?!
No! Już się zastanawiałem, gdzie zaginęłaś!
Beskid Mały, góra Żar itd.
Wspominałam, że jadę na wycieczkę. Miałam zamiar to zrobić nawet gdybym nie doczekała się wyniku testu.
Mimo deszczu zrobiliśmy ognisko i piekliśmy kiełbaski.
Miłych, świeżopowietrznych natlenionych snów!

Tak jest! I dobranoc!
To ja też -DOBRANOC!
Słoneczne dzień dobry
Dzień dobry, tutaj też słońce, nie przymierzając – letnie.
Witajcie!
Uśmiechnijmy się w ślad za słoneczkiem i Bożenką!
Słonecznie witam!
Czyli dzień zaczął się wszędzie słonecznie i taki ma zostać.
Żeby tak było, Gienia częstuje…
Do tego
i 
Kto się skusi?
Oczywiście ja chętnie.
Do kardiologa wkrótce umykam, wizyta „normalna”, nie teleporada.
Dzień dobry
Zmieniło się i deszcz ma tam padać dopiero we wtorek
a to już mnie nie interesuje, niech sobie pada 
Pogoda zmienia się jak w kalejdoskopie… kto wie, może i pojedziemy do tego Olney?
Jak na razie zbieram się do pracy i wcale mnie to nie cieszy

Wrócę pewnie późnym wieczorem…
Miłego dnia Wam życzę
Miłego dnia również Tobie
Miłego Miralko!
A ja kardiolog,poczta załatwione.
Teraz zakupy i coś czego b.nie lubię-pakowanie.
Jakoś przez to pakowanie przejdziesz… ostatecznie to nie pierwszy, ani ostatni raz
W każdym bądź razie powodzenia życzę
Pierwszy to oczywiście nie, a czy ostatni?
Zawsze gdy się muszę pakować postanawiam, że to już OSTATNI raz.
Pakowanie, czyli wycieczka. Ale czy wiesz, że nie będzie ładnej pogody, że będzie deszcz i znów zmokniesz?
Cały czas może nie?
Tym razem 25.05 -15.06 -Horyniec, sanatorium.
Może być ciepło, może być zimno -jak się spakować na każdą pogodę i sytuację tak, aby to udźwignąć? Jadę PKP.
Właśnie wyczytałam, że nie będzie tak źle. Przelotny deszcz i 20 st.
Życzę udanej wycieczki.
I po pracy, bardzo owocnej, poniedziałek dobrze zaczął tydzień.
I przerwa.
Gratuluję
W zasadzie po przerwie… ale mam jeszcze spotkanie na Zoomie (poniekąd knucie, ale nie takie jak Makówka i inni). Będę miał Wyspę w podglądzie.
Miłego knucia.
Ja będę mieć spotkanie na Zoomie jutro pod wieczór. Lubię te spotkania.
Dzięki bardzo!
Ho ho! A jak zaknujesz, to zagrasz?
Już biegnę!
Dobranocka.
Może pod to lato, taka nienachalna samba.
Snów o lecie, byle nie za upalnym!
Ładna samba… Teraz mogę się pożegnać…
Dobranoc
Spokojnej!
Snów falujących! 🙂
Romantycy umieli tak pięknie tęsknić… aż się wzruszyłam tym wierszem.
Widać blisko mi tej epoki, skoro pamiętam zbieranie okruszków chleba. 🙂
Nawet, gdy kromka upadła na podłogę, mama kazała podnieść i zjeść, przecież nie leżał ani minutki, bakterie nie zdążyły wejść – tłumaczyła – a marnować chleba nie wolno.
Moja babcia miała stosowne porzekadło:
Lepiej zjeść i odchorować, niżby miało się zmarnować!
Już czas na sen… Dobrej nocy wszystkim, którzy czytają te słowa! 🙂

Spokojnej. Dopiero teraz się spotkanie skończyło, po ogólnym było jeszcze jedno krótsze szczegółowe…
W sumie czuję się wykończony, chyba też za długo nie posiedzę.
A ja usiłuję się spakować, wrrrr
Bardzo późne, popracusiowe dobry wieczór, Wyspo:)
Pewnie będzie to jednocześnie życzenie dobrej nocki, ale zanim się pożegnam, spytam, czy chcecie okolicznościowe wspomniątko na Dzień Matki, bo mogłabym wstawić. Jutro, ponieważ dziś już ledwo litery rozróżniam po całym dniu przy monitorze. Nawet krótki nocny wypad za miasto niewiele pomógł:)
Jeśli macie ochotę mnie poczytać, to dajcie znać:)
I… dobrej nocki, Wyspo:)
Ja chętnie, ale poczytam pewnie jutro wieczorem dopiero.
DOBRANOC!
Ja też chętnie poczytam, Leno.
Pewnie, że chcemy!
Dzień dobru
W nocy popadało, jeszcze stoją kałuże…
Witajcie!
Norwegowie obiecali, że od 6-tej przestanie padać. Sprawdziło się!
Ale u nas czy u nich?
W Krakowie.
Dzień dobry. A Norwegowie coś mówią, kiedy przestanie padać w Trójmieście?
Spytaj Norwegów: https:/home/u194284526/domains/madagaskar08.pl/public_html/www.yr.no/en/search?q=gdynia%2C+Poland
Dziękuję Tetryku, skopiowałam sobie, to jest wspaniała prognoza.
Witam z peronu
Jak przejezdna – to z peronu,
Pływającą całuj z łódki,
Przewoźnika całuj z promu,
Wuja całuj z dubeltówki!
Jak ja nie lubie czekać na pociąg.
A na co lubisz czekać?
Cud się stał z samego rana,
Makóweczka spakowana!
Taaaa.Spakowana o 2 w nocy.
Wystartowalismy z opóźnieniem.Dojezdzamy do Tarnowa.
Chyba faktycznie na nic nie lubię czekać.
Cierpliwe czekanie to nie coś co Makówki lubią najbardziej.
Chyba nikt nie lubi czekać, więc Ci się nie dziwię.
Stoimy w polu,czekamy na jakichś pociąg .Ten nie pojedzie,bo kobieta rzuciła się pod nasz pociag i zginęła na miejscu.
Będziemy się przesiadać chyba za ok.godziny.
Straszne…
Nie było gwałtownego hamowania.Konduktor powiedział „rzuciła się”, więc chyba samobójstwo?
Próbuje o tym nie myśleć,ale nie potrafię.
Nie myśl, to był jej wybór. Pomyśl lepiej o Waszej wycieczce. Tej kobiecie już nie pomożesz…
Ten wyjazd coś źle się zaczyna…
Oby dobrze się skończył…
Współczuję, Makóweczko
Całe szczęście nie widziałaś tego wypadku…
To, że nie było gwałtownego hamowania nie dziwi. Maszyniści mają zakazane. I tak nie zdąży zatrzymać się, a przy okazji mógłby natłuc ludzi jadących w pociągu. Według tego co mi mówił Jasio (białostocki maszynista)w zależności od długości składu i prędkości pociągu, droga hamowania może wynosić nawet kilometr i nie da się zatrzymać na kilku metrach…
Współczuję też maszyniście. Dla niego to na pewno silne przeżycie, bo chociaż nie było w tym jego winy, to wyrzuty sumienia będą go prześladować.
I dlatego w takiej sytuacji maszynista,motorniczy,kierowca nie może jechać dalej.
A może nie usłyszała pociągu?Tam był ekran akustyczny.
Dzień dobry

Kolejny dzień pracy… a tak mi się nie chce
Ołowiane dzień dobry, Wyspo:)
Pogoda wybitnie anty-spacerkowa, gwałtownych protestów też brak, więc biorę się do roboty:)
Po nostalgicznym pięterku Bożenki zapraszam na majowe wspomnienie o Święcie Tych Najukochańszych:)