« O Piwnicy nie tylko w piwnicy. Zapach jesienny »

Na Zaduszki…

Zardzewiały pąk róży, fiołek purpurowy,
Ziarna maku z uciętej, niegdyś szumnej głowy,
Liść zatrzymany w biegu
I płaczu pokusę
Zalejmy jak łza czystym, mocnym spirytusem.
Jeszcze garść pocałunków –
Zwarzonych jarzębin,
I niech butlę na słońcu wiatr jesienny ziębi,
Byśmy mieli na tydzień krzyżami pocięty
„Zaduszkówkę”,
Bo innej nie widze pociechy…

Maria Pawlikowska-Jasnorzewska 1935

Przy tej smutnej okazji wspomnijmy tych Wyspiarzy, którzy już odeszli na drugą stronę…


Jaśminka…
Senator…
Renia…
Stan Zwyczajny…
Pani Bo…

Pamiętamy o Was… kochamy Was…

181 komentarzy

  1. Tetryk56 pisze:

    Mamy dzisiaj dzień wspomnień… Dodawajcie swoje…

  2. Wyimaginowany pisze:

    • Bożena pisze:

      Smętna melodia, akurat na dzisiaj… Tears

      • Bożena pisze:

        A pięterko piękne, doskonale ułożone…
        Nie wiem jak będzie jutro, bo wcześnie rano wyjeżdżam i wracam wieczorem. Mogę nawet nie zdążyć się przywitać.

      • Makówka pisze:

        Tak faktycznie ta melodia taka w sam raz na chwilę zadumy o tych, których nie ma.
        Pięterko oczywiście pięknie ułożone. Czy ktoś mógłby mieć wątpliwości, że mogłoby być inaczej skoro sam Mistrz budował?

      • Wyimaginowany pisze:

        To chyba kwestia gustu Bożenko, mi ten utwór po prostu się podoba a jego wizualizacja zależy od nastroju w jakim się znajduję. Fakt, moje upodobania muzyczne co nieco odbiegają od „radiowego” standardu. Sam utwór jak już zauważyłaś po prostu pasuje do tego pięterka i nie bez znaczenia jest to iż został użyty w dniu pożegnania. I nie, nie jest tak, że pamiętam tylko to co można uznać za negatywne w pewnych sytuacjach a wspomniany dzień należy do nich zaliczyć. Pamiętam bardzo wiele pozytywnych chwil. 🙂

        • Tetryk56 pisze:

          Podejście jak najbardziej prawidłowe! A Secret Garden po prostu pięknie gra!

          • Wyimaginowany pisze:

            To fakt, nie ma za wiele ich utworów, których bym nie lubił.
            Jedną wielką pozytywną chwilą, którą oczywiście pamiętam jest nasz pobyt w K-wie i nasze wspólne spotkanie 🙂

            Kolejną, którą często mam przed oczami, jest chwila, kiedy spędzaliśmy wspólnie Sylwestra w Poznaniu. Kiedy staliśmy na rynku i przyglądaliśmy się występom artystycznym, tuż po północy, niespodziewanie podeszła do nas trójka młodych ludzi (jeden chłopak i dwie dziewczyny) i nie pytając o zdanie porwali Ją do zabawy, po kolei z Nią tańcząc, nigdy nie widziałem Jej tak radosnej jak wtedy. Miała tę umiejętność, przyciągania do siebie ludzi, nawet nic nie robiąc… 🙂

  3. Makówka pisze:

    Wróciłam zmarznięta i zadowolona, że już nigdzie nie muszę wychodzić na to mgliste zimno.

    Zadumałam się nad wierszem MPJ, zapatrzyłam na lampki i pomyślałam, że szkoda, że nie udało mi się poznać (bodaj wirtualnie) nikogo z tych, których wymienił Tetryk, a Wy nieraz tak ciepło wspominacie.

    Chętnie poczytam Wasze wspomnienia o tych osobach.
    Myślę, że bym ich pokochała jak Wy.

  4. Max pisze:

    Dzień wspomnień ? Na Forum Onetu dyskutowałem z Kaligulą , Korabiem , Jasyrką , Miśkiem Pancernym , Wariatem , oraz z innymi jeszcze osobami o ciekawych nickach . Wariat zawsze wtrącał swoje trzy grosze , ale zawsze grzecznie i z należną kulturą . Pewnego dnia otrzymałem informację , że właśnie tego dnia odbywa się pogrzeb Wariata i to w Warszawie na Woli i jest prośba, abym coś napisał o tym pogrzebie . Miałem szczęście , za trzecim razem , w drzwiach kościoła spotkałem znajomą i zapytałem o Wariata , bo nie znałem prawdziwego nazwiska … Zachichotała i powiedziała , że jest to zięć znanej nam koleżanki z pracy z tytułem profesorskim . Zmarł nagłe , nie chorując, na zawał . No i w ten niezwykły sposób uczestniczyłem w pogrzebie Wariata , zrobiłem fotograficzną dokumentacje dla nieobecnych . Niech spoczywa w spokoju na przykościelnym cmentarzu na warszawskiej Woli . Amen. Thinking

    • Alla pisze:

      Ileż przyjaźni zawiązało się na Onecie, ile przetrwało? Nie ważne, wszystkie osoby sympatycznie wspominam.
      Dr Wariat – jeden z pierwszych, który przeszedł na błękitną stronę.

  5. Alla pisze:

    Dobry wieczór, niech nam Senator jeszcze raz zaśpiewa 🙂

  6. Quackie pisze:

    Dobry wieczór. Przerwa się przeciągnęła.

    Z Senatorem korespondowałem chwilę w bardzo ważnym momencie życiowym – udzielił mi bezcennych rad, nawet jeżeli z nich nie skorzystałem, z perspektywy czasu oceniam jako niezwykle trafne. Miał naprawdę bogate doświadczenie.

  7. Lena Sadowska pisze:

    Dobry wieczór.

    Niedawno wróciłam z dość odległego cmentarzyka.
    Może dołączę przejmującą muzyką Wojciecha Borkowskiego do niezwykłego wiersza Asji Łamtiuginy w wykonaniu Michała Bajora:

    Pozdrawiam:)

  8. Makówka pisze:

    Witaj Leno!

    Po północy już, a tu ruch się zrobił na pięterku jak dawno nie było!

  9. miral59 pisze:

    Dzień dobry Happy-Grin
    Piękne pięterko. Takie z łezką…

  10. Bożena pisze:

    Dzień dobry Delighted A to się rozgadała nocna zmiana… i Wiedźminka wróciła! Mam nadzieję, że już nam nie ucieknie Happy
    A ja przyszłam się tylko przywitać i zmykam do wieczora. Miłego dnia życzę. Bye

  11. Alla pisze:

    Dzień dobry, Oni tu są ? Oczywiście Pani Bo, Jaśminka, Incitatus, Renia i stan_zwyczajny, który był Stanem Nadzwyczajnym są z nami dopóki Wyspa istnieje.

    W me milczenie niech nie wierzy nikt,
    Bo gdy nawet zabraknie mnie już,
    Nie odejdę ot tak, w szarą ziemię, o nie!
    Ja nie w nią, ale w swą pójdę pieśń.

    Jabłoń jesień spotyka co rok,
    Gwiazdy płyną na ziemię we śnie,
    A gdy piosnkę radosną z was ktokolwiek zanuci,
    Ja ożyję gdy zabrzmi ten śpiew..

    Zbudzę się z mego wiecznego snu,
    Spojrzę w niebo z uśmiechem — i cóż
    Tchnieniem wiatru powrócę, płatkiem śniegu powrócę,
    W echu pieśni znajdziecie mnie znów.

    Spadnie z nieba ciepluteńki deszcz,
    Liście będą na wietrze znów drgać
    I dopóki na ziemi ludzie będą się kochać,
    Wierzcie mi — będę stale wśród was!

    Ku dolinom strumyczek niech mknie
    I słowików rozlega się trel,
    Kocham życie i me wszystkie skromne piosenki
    Wam i jemu śpiewałem co dzień…….

    W me milczenie niech nie wierzy nikt,
    Bo gdy nawet zabraknie mnie już,
    Nie odejdę ot tak, w szarą ziemię, o nie!
    Ja nie w nią, ale w pieśń pójdę znów…….
    Tłum.Incitatus

  12. Alla pisze:

    A tera tak sobie, bez żadnego trybu Wink
    Seweryn zaśpiewa, jak za starych dobrych lat Delighted

    • Alla pisze:

      Zmykam na rodzinne spotkanie póki jeszcze jesteśmy po tej stronie.
      Do popotem Bye

      PS Wiedźminko!! Pamiętasz Jaśminkowe ” nie chce mi się z wami gadać ” ? Happy-Grin
      Też Cię kocham Buziaczki

  13. Quackie pisze:

    Dzień dobry. Ledwie wstałem, dowiedziałem się, że jedziemy uzupełnić zapasy i jeszcze po to i po tamto i….

    Odezwę się po powrocie.

  14. Makówka pisze:

    Witam!

  15. Makówka pisze:

    Towarzystwo rozgadane, Bożenka wyjechała …
    Przywitałam się i czegoś (kogoś) mi zabrakło.Gieni!

    Koffie

    Przy kawie, herbacie, ciasteczkach lepiej się wspomina.

  16. Tetryk56 pisze:

    Witajcie!
    Czas refleksji, ale i czas radości! Pleasure

  17. Ultra pisze:

    Świeczki rozstań z każdym rokiem przybywają i ten stukrotny żal także…
    „Smutek to jest mrok po zmarłych tu,
    ale dla nich są wysokie, jasne światy.
    Zapal świeczkę.
    Westchnij.
    Pacierz zmów.
    Odejdź pełen jasności skrzydlatej.” J. Kulmowa

  18. Quackie pisze:

    Dzień dobry, jestem z powrotem. Sporo spraw pozałatwianych.

  19. Wyimaginowany pisze:

    Dzień dobry.

    Pasujące do tego jak i poprzedniego pięterka.

  20. makowka9 pisze:

    Witaj Lordzie W.
    Dziękuję,że zobaczyłeś wspólna cechę między obama pięterkami i znalazłeś ładne muzyczne podsumowanie.
    Pozdrawiam z chatki w Stróży.
    Tu lepiej myśli nam się o moim ojcu ( dla syna dziadku) niż wczoraj przy grobie.
    Więc wspominamy,spuszczamy wodę i żegnamy się z chatką do wiosny.

  21. Eliza F. pisze:

    Dzięki Lordzie W. Tego utworu nie znałam a jakiś rok temu szukałam JEJ grobu na Rakowicach i wtedy się dowiedziałam ,że jest pochowana w Olkuszu w grobie Rodzinnym z Mamą i Siostrą .Lordzie serdecznie dziękuję za Secret Garden- Adagio Buziaczki Roses-are-red

  22. Tetryk56 pisze:

    Wróciłem ze spaceru, żeby nie było zbyt poza tematem, byliśmy na terenie byłego obozu Płaszów. Aż dziwne, ale byłem tam pierwszy raz!

    • Quackie pisze:

      Ha. Mnie przez lata Płaszów (Kraków-Płaszów) kojarzył się tylko z końcową (lub początkową) stacją kolejową pociągów, zwykle jadących do Kielc lub przez Kielce.

      O tym, że był tam obóz, dowiedziałem się dużo, dużo później.

    • Quackie pisze:

      Ale z tego, co widzę, obóz się tylko nazywał Płaszów, właściwa dzielnica Płaszów jest nieco dalej na wschód?

    • Makówka pisze:

      Tetryku Ty pierwszy raz,a ja niezliczoną ilość razy.Od różnych stron. A cóż to Cię wywiało akurat tam?
      To miejsce na tyle ciekawe, że zasługuje na więcej jak jedno zdjęcie.
      To by nawet pięterko mogło być.

      • Eliza F. pisze:

        Droga Makówko bez przesady ,nie możemy się bez przerwy katować za nie swoje grzechy ale szanować takie miejsca powinniśmy i to robimy Tears

      • Zocha pisze:

        Akurat dzisiaj z cyklu krakowskich spacerów po miejscach nieoczywistych wybraliśmy kamieniołom Liban z sąsiadującym rezerwatem przyrody i terenem byłego obozu. I niekoniecznie fotograficznie.

    • Makówka pisze:

      Byłeś Tetryku tam na dole?
      Pozwolę sobie pokazać trzy zdjęcia (bez martyrologii) z 28.09.2014, gdy zwiedzałam kamieniołom Liban. Ten komentarz miał być pod pierwszym zdjęciem Tetryka, więc wyjaśniam, że chodziło mi o miejsce, które Tetryk pokazał z góry.

  23. Makówka pisze:

    To miejsce to nie tylko obóz w Płaszowie Elizo.
    To miałam na myśli pisząc, że zasługuje na więcej zdjęć, gdyż spodziewam się, że Tetryk zrobił ich więcej.

    • Tetryk56 pisze:

      Zrobiłem niewiele zdjęć, niekoniecznie wartych publikowania. Mogę zamieścić 2 z nich:

      Widok na Pomnik Ofiar Faszyzmu na szczycie wzgórza

      Osamotniona kępa klonów z Kopcem Krakusa w tle

      • Makówka pisze:

        Dla porównania dodam dwa zdjęcia tego miejsca, ale na wiosnę (22.04.2014).

        Też Kopiec Kraka w tle.

        Tetryku, to (chyba?) te same kamienie co na zdjęciu z klonami. Tylko z trochę innego miejsca.

        • Tetryk56 pisze:

          Tak, te same, nawet z prawej strony widać gałęzie tych klonów…

          • Makówka pisze:

            Musiałam wyciąć trochę prawą stronę, bo była tam nasza grupka powracająca z Kopca Kraka.
            A na innym zdjęciu (tfu, tfu) mogłaby się nawet trafić Makówka.

    • Eliza F. pisze:

      Wiem ale na tych fotkach akurat nie było Ciebie ? a na tych co prezentujesz zawsze jesteś :). Wink

  24. Eliza F. pisze:

    Byłam ,widziałam ,wiem i dalej trzymam się swojego zdania a TY masz prawo do innego -ja się wycofuje -pokazuj foty o martyrologii ,tylko czemu ma to służyć ? Znów w imię polityki kto ma racje ? NIE !!!

    • Tetryk56 pisze:

      Elizo, to nie są foty o martyrologii… Pokazuję piękne miejsce w mieście, a refleksja o jego historii wiąże się z atmosferą święta szacunku dla zmarłych…

    • miral59 pisze:

      Nie wiem, Elizko, ale albo Ty źle zrozumiałaś, albo ja…
      Wydaje mi się, że Makóweczce nie tyle chodzi o martyrologię, ile o ciekawość miejsca. Piękny pejzaż, skały (o ile zdążyłam zauważyć na zdjęciach Ukratka) i las. Uroczy zakątek… pomimo martyrologii…

      • Eliza F. pisze:

        Przepraszam wszystkich Wyspiarzy i inne osoby które przez moje wypowiedzi poczuły pewien dyskomfort … Nie to miałam na myśli ale jeszcze raz przepraszam Cry

        • miral59 pisze:

          Wydaje mi się, że nie masz za co przepraszać, Elizko Cmok
          Każdy ma prawo do własnych myśli, czy refleksji…
          Co do katowania się za nie swoje przewiny, zgadzam się z Tobą. Powinniśmy znać naszą historię, wyciągać z niej wnioski, ale myśleć głównie o przyszłości. Nie ma sensu ciągle wracać i „wałkować” co kto komu zawinił. Pleasure
          Ten rozdział jest już zamknięty, a życie płynie dalej… Happy

        • Makówka pisze:

          Wróciłam uff . Ze spaceru również, ale innego, jak Tetryk. Dziecko przegoniło mnie w nocy po Zarabiu. Ciemno, wiatr wiał, deszcz kropił, ale jak dziecko mówi, że trzeba się dotlenić to…trzeba.

          A tu na Wyspie w tym czasie ożywiona dyskusja.

          Brawo!

          Elizo, uważam, że nie masz za co przepraszać, bo przecież wyraziłaś tylko inne zdanie, a przecież dopiero wtedy jest ciekawa rozmowa.
          Miralko, słusznie napisałaś, że Makóweczce  nie tyle chodzi o martyrologię, ile o ciekawość miejsca.

          Widać stąd nie tylko pomnik wg projektu Witolda Cęckiewicza co i Kopiec Krakusa (fotki Tetryka).
          Spacerując możemy spoglądać na skały ale i też znaleźć się na erozyjnym dnie morza górnokredowego zwiedzając Rezerwat Przyrody Nieożywionej, który tam się znajduje.

  25. Bożena pisze:

    Wróciłam, spotkanie się udało, było pięknie i pogoda też dopisała Happy

  26. Eliza F. pisze:

    Pomnika Ofiar Faszyzmu trudno nie zauważyć jadąc tą trasą a za misia dziękuję Worry

  27. Quackie pisze:

    Dobranocka.

    Może dzisiaj Mistrz Jan Sebastian, aria z Wariacji Goldbergowskich. Na tę melodię i harmonię nie można się napatrzeć.

    Snów spokojnych i harmonijnych.

  28. Tetryk56 pisze:

    Wkrótce niedziela. Kto chce i może – idziemy za Bożenką… 😉

  29. miral59 pisze:

    A ja w końcu wróciłam z warsztatu samochodowego Weary
    Mało mnie szlag nie trafił Angry
    Rano odstawiłam samochód, bo coś mi strasznie blachy dzwoniły. I to już od środy. Małżonek mówił, że to rura wydechowa…
    Mieli sprawdzić co jest i powiadomić ile będzie kosztowała naprawa. Samochód zostawiłam o 7:30. Zadzwonili dopiero ok. 16, że to faktycznie rura wydechowa. Muszą zamówić część (tę rurę) i wymiana będzie kosztowała coś ok. ośmiu stów. Zdziwiłam się, bo Jeff w swoim pikapie wymieniał i zapłacił niecałe cztery… u mnie dwa razy drożej?!!! Zabrałam samochód. Niech się ukąszą w odwłok Conceited Po drodze zajechaliśmy do jakiegoś „meksyckiego” warsztatu. W 10 minut (słownie dziesięć) było naprawione i kosztowało coś trochę ponad $90. Czy nie może człowieka szlag jaśnisty trafić?!!! Po co trzymali mój samochód przez cały dzień? I jeszcze chcieli skórę zedrzeć Angry Żebym wiedziała, pojechałabym do tych Meksyków od razu i nie traciłabym całego dnia. Worry
    A tu bez samochodu jak bez ręki…

    • Makówka pisze:

      Hej, hej Miralko!

      Widzę, że nie jestem sama na nocnej zmianie.

      Fala

      • miral59 pisze:

        Sorry Makóweczko… ale ja tylko tak z doskoku, bo mam jeszcze co nieco do zrobienia Pleasure
        Muszę koniecznie wyjąć z wanny swojego hibiskusa (wielki)… ciężko się będzie myć z nim w środku, bo niewiele miejsca zostało w tej wannie Wink Overjoy
        A trułam na nim mszyce…
        Gdy zabierałam do domu patrzyłam, czy nic go nie oblazło. Musiało być kilka, których nie zauważyłam. Ciepło w domu, to się rozmnożyły. Kupiłam specjalny preparat. To pryskałam, to myłam (kilka razy)… i mam nadzieję, że wytrułam wszystkie Pleasure

  30. Wiedźma pisze:

    Już niedziela. Chciałam utulić Wyspę do snu z nadzieja na pogodny ranek. Lampka zapalona, więc tylko dobranoc. lulu

  31. Bożena pisze:

    Dzień dobry Delighted Już niedziela, ma być ciepła i chyba słoneczna.

  32. Bożena pisze:

    Komu kawy na rozbudzenie? Koffie

  33. Tetryk56 pisze:

    Witajcie!
    Dziś znów cieplejszy dzień. Może to te gwałtowne zmiany temperatur tak nam spać przeszkadzają?

  34. Tetryk56 pisze:

    Czy zauważyliście, że piękny wiersz MPJ, otwierający ten wpis, przemknął prawie niezauważony?

    • Makówka pisze:

      Też o tym pomyślałam. Rozmowa skupiła się na wspomnieniach o Waszych cudownych wyspiarskich Przyjaciołach. Zbiegły się wszak 1 listopada i MPJ.
      Potem zeszła na miejsce Twojego Tetryku spacerku.
      Kto tu jest gospodarzem pięterka i zna się na poezji, hm?
      Chętnie poczytam jak mądrzy ludzie pogadają o poezji i wreszcie zamilknę.
      Zamilkne

      Do 200 komentarzy jeszcze trochę brakuje, jeszcze zdążycie i o wierszu mam nadzieję.

  35. Quackie pisze:

    Dzień dobry. Ale sobie pospałem. I nikt, ale to nikt mnie nie budził w żadnym Ważnym Celu.

    • Max pisze:

      Już nie warto wstawać . Jest już godzina 20 05 trzeba przewrócić się na drugi bok i dospać do poniedziałkowego ranką . A w poniedziałek znów harówa aż do fajrantu ! Przyjemnych snów Quackie ! kordelka

  36. Tetryk56 pisze:

    Cicho się tu zrobiło…

  37. Quackie pisze:

    Ale dobranockę wrzucę już teraz.

    Była już jakiś czas temu. Z „Marsjanina” – temat „Making Water”, czyli tworzenie wody. Główny bohater, żeby przeżyć na Marsie, musi faktycznie zrobić wodę z tlenu i wodoru.

    Snów dobrze natlenionych.

  38. Bożena pisze:

    Ale przeleciał ten dzień… Teraz jednak paszcza mi się rozrywa, więc mówię dobranoc i idę spać kordelka

  39. Quackie pisze:

    I ja zemknę…

  40. Tetryk56 pisze:

    To i ja się odmeldowuję! Dobranoc!

  41. Bożena pisze:

    Dzień dobry Delighted Znów poniedziałek, zapłakany ale ciepły.

  42. Makówka pisze:

    Dzień dobry!

  43. Tetryk56 pisze:

    Witajcie!
    Kolejny miesiąc pracy ogłaszam otwartym… 🙁

  44. Quackie pisze:

    Dzień dobry. Mokro. Zimno. Listopad w pełnej krasie!

  45. Makówka pisze:

    Gdzie jest Skowronek?

    Thinking

  46. Max pisze:

    Cisza , bo wszyscy miłośnicy przyrody oczekują na nowe informacje dotyczące losu włoskich tygrysów . Wszystkie obrazkowe portale opisują tragiczna podróż 10 tygrysów z Włoch do Dagestanu . Jeden z tej grupy na granicy z Białorusią zakończył żywot , a reszta znalazła przytułek w poznańskim ZOO . Losem tygrysów byli tak przejęci niektórzy uczestnicy tego wydarzenia , że popłynęły nawet łzy nad losem tych zwierząt . Ach , gdyby tak przenieść emocję tygrysie na homo -sapiens , może byli byśmy trochę lepsi dla swoich bliskich ,kiedy popadną w kłopoty ? Dobry wieczór 🙂 Thinking

    • Tetryk56 pisze:

      Tygrysy ponoć mają się już lepiej, o czym pewnie będzie mógł poświadczyć niejaki T. Bengalski – o ile tu zajrzy 😉
      Ponoć najbardziej koszmarne porzekadło wśród tygrysów brzmi: Tygrys tygrysowi człowiekiem

  47. Quackie pisze:

    Jestem, po przerwie, bez ogłaszania fajrantu. Prawdę mówiąc, obecne zlecenie trochę mi daje w kość, tyle chociaż dobrze, że nieźle płatne.

  48. Quackie pisze:

    O, to może jeszcze przed dobranocką wyniki pewnego filologicznego śledztwa w sprawie pewnej lektury – http://www.poznajgrenlandie.pl/kim-byl-anaruk.html

    • Tetryk56 pisze:

      Faktycznie fascynujące! Swoją drogą, czy ktoś kiedyś dojdzie prawdziwych imion Kajki czy Kokosza?

      • Quackie pisze:

        Och, to akurat wiadomo, prototyp Kajka to Kajtek (czyli Kajetan Wink1), a Kokosza – Koko (i tu oczywiście nie wiadomo, co było najpierw, jajko czy kokosza).

  49. Quackie pisze:

    Dobranocka.

    Jedna z wielkich dam jazzu, Melody Gardot, w takiej oto melancholijnej piosence, bardzo udanym mariażu jazzu i muzyki latynoamerykańskiej (nie wiem, jakiej, piszą, że bossa nova, co całkiem możliwe, ale nie taka typowa na septymach dodanych, tylko rzewna całkiem).

    Snów o spotkaniach.

    • Makówka pisze:

      Pamiętasz Q co odpowiedziałeś, gdy zadałam kiedyś pytanie „za czym tęsknisz”?

      Otóż wróciłam właśnie z takiego spotkania towarzyskiego w gronie przyjaciół, kiedy ani przez chwilę nie musiałam się zastanawiać co mogę powiedzieć, jak się zachować, gdyż czułam, że wszyscy nadajemy na tej samej fali.
      Był i śmiech i poważne rozmowy i wspomnienia z czasów szkolnych.

      Jak dobrze, że mam TAKICH przyjaciół.

      Dziś sobie takie spotkanie wyśniłam na jawie. Wystarczyło wykonać parę telefonów i zarezerwować stolik. Pretekstem był kolega z jednej klasy z LO będący 10 dni w Polsce.

      Z tą Dobranocką dziś dla mnie nie mogłeś lepiej trafić.

  50. Tetryk56 pisze:

    No, jak już Makówka mówi „Dobranoc” to czas zapalić lampkę i dołączyć do życzeń…

  51. Lena Sadowska pisze:

    Bardzo pośpieszne dzień dobry:)

    I umykam służbowo, mając nadzieję, że wieczorem będę już z powrotem.

    Pozdrawiam:)

  52. Bożena pisze:

    Dzień dobry Delighted Wtorek, następny ciepły dzień tej jesieni…

  53. Makówka pisze:

    Bryyyy!

  54. Tetryk56 pisze:

    Witajcie!
    Dziś witało mnie przez okna autobusu ostre poranne słońce. Niestety, nie było warunków aby utrwalać widoki… 🙁

  55. Quackie pisze:

    Dzień dobry. A ja zaspałem, niedużo, ale jednak. Ale nie mam z tego powodu jakichś potwornych wyrzutów sumienia.

  56. Alla pisze:

    Dzień dobry Delighted
    Lecę, bo się troszkę spraw do załatwienia skumulowało.
    Przydałby się nowy wątek, Bożenko masz troszkę czasu? Weź, dziecko drogie, wymyśl coś Wink
    Buziak1

    • Makówka pisze:

      Racja przydałoby się nowe pięterko, bo teraz 175 komentarzy.
      Bożenko -myśl !

      A wiersz MPJ nadal nie został skomentowany!

      A tu tyle znawców i miłośników poezji…

      • Zocha pisze:

        Czyż nie była zamysłem zaduma i wspomnienia o przyjaciołach, którzy nie usiądą już z nami przy stole z zaduszkówką wg przepisu MPJ, czy bez w dłoniach? To cenniejsze od potoku słów, tak sądzę…

        • Makówka pisze:

          Skoro Bożenka już budowała nowe pięterko jeszcze na tym odniosłam się do komentarza tego co to pięterko postawił.

          Czy zauważyliście, że piękny wiersz MPJ, otwierający ten wpis, przemknął prawie niezauważony? -Tetryk 3.11.19 godz. 10:28.

          Przepraszam Wszystkich, już Zamilkne

      • Lena Sadowska pisze:

        Witaj, Makówko.

        Pozwolę sobie nie zgodzić się z Tobą i Tetrykiem w kwestii nieskomentowania:)
        Odebrałam ten wiersz jako zaproszenie do wzniesienia toastu za Tych, którzy już do wspólnej biesiady zasiąść nie mogą i każda kolejna pieśń wydała mi się do tego toastu dołączeniem, mentalnym wychyleniem kieliszeczka „zaduszkówki”:)
        „Zaduszkówki, którą ja, nawiasem mówiąc, nazwałabym raczej „zaduszówką”, bo poszerza znaczenie od trunku „na Zaduszki” również do trunku „na za dusze”:)

        Pozdrawiam:)

  57. Bożena pisze:

    Zobaczę co się da zrobić, poczekajcie.

Skomentuj Bożena Anuluj pisanie odpowiedzi

Twój adres e-mail nie zostanie opublikowany. Wymagane pola są oznaczone *

[+] Zaazulki ;)