« haszmal Irysy »

Przemówienie.

DYREKTOR: Obywatele pracownicy! Pragnę dziś przemówić do was jak równy do równych! (oklaski) Dziękuję! Stoję tu oto przed wami, aby powiedzieć wam, że jestem z wami! (oklaski) Że byłem z wami! (oklaski) I że będę z wami! (oklaski) I mam nadzieję, że wy będziecie ze mną! (oklaski) Dziękuję. Uważam to za obietnicę z waszej strony, za obietnicę pomocy i współpracy! (oklaski) Bo tylko razem wy, urzędnicy, i ja, wasz wicedyrektor, możemy stworzyć coś pięknego! (oklaski) Dążmy więc razem do wspólnego celu! (oklaski)Nie zrażajmy się przeciwnościami! (oklaski, nagle w połowie przerwane) Nie straszne nam żadne przeszkody… (cisza) Nie straszne nam, powiadam, żadne przeszkody… (cisza) No, co tam jest do jasnej ciasnej??? (kroki) Ej, Macieju, a kto wam pozwolił zabierać magnetofon z oklaskami???

MACIEJ: A dyć muszę, panie wicedyrektorze. Pan dyrektor naczelny także samo chce sobie poprzemawiać…

193 komentarze

  1. Bożena pisze:

    To przemówienie coś mi przypomina.
    Niech będzie przerywnikiem, bo poprzednie pięterko było już za wysokie. Wink

  2. Makówka pisze:

    Oklaski!

    Brawo!

  3. Lena Sadowska pisze:

    Witam.

    Właściwie czemu ograniczać się wyłącznie do oklasków:):


    https:/home/u194284526/domains/madagaskar08.pl/public_html/www.youtube.com/watch?v=-tJYN-eG1zk

    Tupanie i ta znamienna liczba mnoga podmiotu lirycznego też pięknie się w klimat „Przemówienia” wpisują:
    „Poruszymy tłum!
    Rozbujamy was!”

    Pozdrawiam:)

  4. Quackie pisze:

    Dzień dobry po południu, fajrant i zdaje się, że przerwa.

    Byłem u lekarza, stwierdził zapalenie gardła i zapisał antybiotyk. Więc biorę i czuję się na razie coraz gorzej, zamiast coraz lepiej.

    Zobaczę, co dalej.

  5. Alla pisze:

    Happy-Grin
    Taki jeden, z naszych podatków, ma do dyspozycji telewizję i dobrze opłacanych klakierów. I tak pierniczy jak potłuczony Weary

  6. Alla pisze:

    Piękny, ciepły wieczór, mimo to z przyjemnością wyciągnę moje kosteczki, dobranoc I-m-in-love

    • Bożena pisze:

      Dobranoc Skowronku.
      Nie żal Ci takiego wieczoru? Ja bym sobie chętnie posiedziała na Twojej huśtawce Pleasure

      • Alla pisze:

        A żal, Bożenko, tylko jakoś nie za bardzo neurologia dała mi posiedzieć Happy
        Wiesz, często Cię wspominam, zwłaszcza teraz gdy nadciągnęły gorące dni. Mogłabyś się relaksować bujaniem ze swoją nieodłączną krzyżówką Cmok Jak wszystko ułoży się po naszej myśli, to i zadaszenie nad tarasem jesienią stanie.

  7. Bożena pisze:

    Ja też już się pożegnam, a Wam życzę pięknych snów I-m-in-love

  8. Tetryk56 pisze:

    Trochę kurowania się, trochę zmęczenia gorącym dniem, i tak powoli Wyspa zacicha… Pewnie koło północy zjawią się jeszcze Wiedźma z kagankiem, i Makówka po udanej imprezie Wink

  9. Makówka pisze:

    Czas zacząć wracać do domu. Autobus + tramwaj + autobus+ autobus i już będę!

  10. Makówka pisze:

    Brawo! dla powróconej ajw!
    Wróciłaś z wsi sielskiej, anielskiej i spokojnej?

  11. Quackie pisze:

    Dobranocka.

    Esperanza Spalding o czarnym złocie i wcale nie węglu. Rytmicznie, ale dość spokojnie.

    Snów egzotycznych, czyli na Wyspie w sam raz.

  12. Tetryk56 pisze:

    Dobrych snów! Choćby o czarnym złocie! Wink
    W końcu Esperanza to Nadzieja!

  13. Wiedźma pisze:

    z lekka obolała po bliskim acz niekontrolowanym kontakcie z glebą grzecznie mówię : dobranoc !

    • Makówka pisze:

      Obolała, ale nic poważnego Wiedźminko?

      Misio

      Wróciłam, impreza była super!

      kordelka

    • miral59 pisze:

      Mam nadzieję, że to nic poważnego, Wiedźminko? Misio
      Małżonek też padał z pierwszego stopnia drabiny… niby drobnostka, a od dwóch miesięcy nie da rady podnieść prawej ręki… jedynie do wysokości barku. Sad
      Trzeba uważać z tym padaniem Worry
      Ja wiem, że nikt specjalnie nie „zaliczy gleby”… nawet jest powiedzenie… „jakby człowiek wiedział, że upadnie, toby usiadł, a nawet się położył…”, ale czasami nawet niewinne padanie może być paskudne w skutkach Sad
      Zdrówka życzę, bez żadnych komplikacji po tym „niekontrolowanym kontakcie” Misio

    • Alla pisze:

      Dzie Ty łaziłaś?? Pondering
      Hmm, ja po przywitaniu wyspiarskiej braci, już po godzinie na tarasie bęcnęłam, znaczy byłam upadłą kobietą, jak to Bożenka określiła Happy-Grin
      Mam nadzieję Wiedźminko, że uszczerbków na zdrowiu, oprócz stłuczeń, nie ma??

      • Wiedźma pisze:

        Trochę siniaków i trochę boli nadgarstek, ale wytrzymał i się nie połamał. Dzięki za troskę In Love . Starsze panie powinny zwolnić tempo ? Chlip

        • Makówka pisze:

          Skoro nadgarstek wytrzymał to znaczy, że kości w dobrym stanie.

          Oj tam, oj tam …zwolnić tempo? Nigdy! Młodym też się zdarza potłuc.

          Szybkiego gojenia życzę. Nadgarstek nieśmiało sugeruję oszczędzać teraz.

          kiss_a_heart

        • Tetryk56 pisze:

          Z uwagą i z godnością, ale we własnym tempie!
          Misio Buziak

        • Bożena pisze:

          Ważne że kości całe, reszta się zgoi. Ja już o moim upadku zapomniałam. To był test na osteoporozę. Nie mamy jej, huraaa! Overjoy

          • ajw pisze:

            Mam nadzieję, że wszystko ok?
            Tam gdzie byłam na Roztoczu były strasznie strome schody i jedno dzieciątko spadło, ale na szczęscie nic się nie stało, ale tak sobie pomyślałam, że jakby dorosły zleciał, to nie byłoby co zbierać 😉 Także masz dobre kości, kochana Wink

  14. miral59 pisze:

    Dzień dobry Happy-Grin
    Jak widać nic się nie zmieniło… można wynająć klakierów, albo puścić sobie taśmę (oklaski)…
    Te koła, które zatacza historia, jakoś dziwnie się zmniejszyły… Sad

  15. Bożena pisze:

    Dzień dobry Delighted Następny męczący, gorący dzień przed nami Wink

  16. Alla pisze:

    Dzień dobry Delighted
    Się przywitam, szybko się ogarniam i po zakupy lecę, bo i temp. odpowiednia, i zaparkować jest gdzie.

  17. Tetryk56 pisze:

    Witajcie!
    Poranne Wyspiarki dziś w komplecie! Delighted
    Świat ma jednak swoje dobre strony!

  18. Quackie pisze:

    Witajcie, przeżyłem noc, lekarstwa pomogły trochę pospać. Zobaczymy, co dalej, na razie nie wiem nawet, czy i jak dam radę pracować (lekarz odradzał, ale terminy nie słuchają).

  19. Makówka pisze:

    Witam Państwa!

    Ja odsypiałam imprezę, a Gienia też ?

    Koffie

    Kawa, herbata, ziółka na obolałe gardło! Gienia również ma dobre maści na potłuczenia dla obolałych. Zimne napoje -również!

  20. Bożena pisze:

    Zapatrzona w Kanał i Zapatę, zapomniałam o Wyspie i Gieni…
    Niestety, przelot się nie udał, ale za pomysł i odwagę oklaski… Brawo!

  21. Wiedźma pisze:

    Dzień dobry

  22. Makówka pisze:

    Dawno nie było makówczyne nie na temat. Oto więc malutka relacja z wczorajszej imprezki.

    Było to zadzidzie urodzin Gospodarza (15 lipiec) i jego Imienin (20 czerwiec). Oraz przeddzidzie kolegi z koła PTTK -Imieniny -dziś. Potem dołączył brat Gospodarza, który dziś obchodzi Imieniny i który jest moim kolegą z ZHP.
    Koledzy umówili się na wódkę, ale poprosili mnie…hm …wszak kobiety łagodzą obyczaje i w ten sposób nikt nie wypił za dużo.

    Miejsce było za miastem, wśród kwiatów i makówek.

    W towarzystwie kotów.

    Bożenka i Waligórski wybaczą komentarz odbiegający od tematu?

  23. Makówka pisze:

    Malutki tak kroczył dzielnie za mamą…

  24. Bożena pisze:

    Co tu taka cisza? Już wszyscy śpią? Więc i ja się pożegnam… GoodNight
    kordelka

  25. Alla pisze:

    Dobranoc SzanPaństwu I-m-in-love
    PS Niektóre kwiaty upieczone, a rododendrony zwijają liście Sad

  26. Tetryk56 pisze:

    A ja dopiero dotarłem do domu. Małe spotkanie z kolegami z pracy, a potem demonstracja solidarności z tęczowym Białymstokiem.

    • Makówka pisze:

      A ja dziś :

      -Przychodnia
      -mama
      -z Rynku Głównego pod Urząd Miasta Krakowa.

      Tłum ludzi, dużo młodych z tęczowymi flagami, czyli jak Tetryk napisał

      demonstracja solidarności z tęczowym Białymstokiem.

      http:/home/u194284526/domains/madagaskar08.pl/public_html/krakow.wyborcza.pl/krakow/7,44425,25029381,tlumy-krakowian-na-wieczorze-solidarnosci-z-osobami-lgbt-ten.html?fbclid=IwAR3KK4VT2RbfgXRF

      • Makówka pisze:

        Mimo że wydarzenia w Białymstoku budzą grozę i przerażenie dziś pod UMK było tęczowo i radośnie. Oprócz przemówień była również muzyka, a niektórzy nawet tańczyli.

        • Quackie pisze:

          Coraz wyraźniej rysują się granice dwóch Polsk Pondering

          • Wiedźma pisze:

            Coraz wyraźniej. Własnie obejrzałam zdjęcie pobitego dziennikarza- bo nie podobały mu się homofobiczne napisy jakiegoś faszysty na bulwarach we Wrocławiu.

            • Makówka pisze:

              Też to widziałam i …słów brak.

            • miral59 pisze:

              Nie widziałam i nie jestem pewna, czy chcę zobaczyć Sad
              Homofobów wszędzie pełno. Uważają, że mają prawo „meblować komuś życie” według własnych zasad. Do tępych głów nie dociera, że ktoś może myśleć i postępować inaczej. A jeszcze KK „podbija bębenek” i wspiera bandytyzm, chociaż w swoim gronie mają wielu homoseksualistów… czyżby stara zasada – „łapać złodzieja”? Thinking

    • miral59 pisze:

      Jak sobie przypomnę, co się działo w moim mieście, to aż mnie trzęsie Angry
      Nikt nie każe wszystkim być homoseksualistami, ale odrobina tolerancji przyda się każdemu… a tego właśnie brak. Sad
      Znam osobiście kilka homoseksualnych par i są to przemili ludzie. Bardzo ich lubię. Pleasure
      Także chętnie bym się przyłączyła do tego marszu wsparcia tęczowego Białegostoku. Happy
      Dla mnie nie jest ważne jakie kto ma preferencje seksualne, jaką wyznaje religię (czy żadną), jaki ma kolor skóry, itd, itp… ważne jakim jest człowiekiem i jaki jest jego stosunek do bliźnich i zwierzątek. Pleasure

      • Makówka pisze:

        Miralko otóż to!

        Są niestety tacy, którzy muszą mieć jakiegoś wroga, aby wyładować na kimś swoje frustracje i zwalić winę za własne niepowodzenia.
        A PIS (ze wsparciem części KK niestety) wyzwala, hołubi i daje przyzwolenie na to.

  27. Quackie pisze:

    Dobry wieczór. Mimo gardła w stanie agonalnym zdecydowałem się dzisiaj iść na spotkanie ze znajomymi, z którymi nie widzieliśmy się od zimy. było warto, mam nadzieję. Gardło opatuliłem.

    Zaraz dobranocnę.

  28. Quackie pisze:

    Dobranocka.

    Taka przyjemna niespodzianka, spodziewałem się jakiejś (wcześniejszej?) wersji hardrockowego utworu grupy Kiss, a tu całkiem spokojny i dobranocny kawałek. Marlena Shaw – „Feel Like Makin’ Love”, z 1974 roku, więc całkiem szacowny utwór.

    Snów przyjemnie zaskakujących.

  29. Wiedźma pisze:

    Północ minęła, pora na lampkę – tym razem całuśną ! I żeby nikomu nic nie dolegało, a sen był głęboki i regenerujący …

  30. miral59 pisze:

    Dzień dobry Happy-Grin
    Czy już kiedyś wspominałam, że nie lubię dni wolnych od pracy? Zawsze się urobię jak koń dorożkarski Tired

  31. miral59 pisze:

    Moje wróbelki w budce lęgowej wyprowadzają już kolejny lęg Happy I bardzo się z tego cieszę Fala
    Dwa zdjęcia pani wróbelkowej…

    Tak trochę zalotnie…

    Czymś zainteresowana…

    I ważka. Latała po moim ogródku. Przysiadła na paliku od papryki. Dopiero na zdjęciu zauważyłam, że ma wiele pasożytów… szkoda jej… Sad

    Jakby ktoś nie wiedział, pasożyty, to te żółto-pomarańczowe kulki przy jej skrzydłach…

    • Bożena pisze:

      Słabo je widać…

    • Alla pisze:

      Ten zalotny cudnie nastroszył na głowie piórka!!

      „Wróbelek jest mała ptaszyna,
      wróbelek istota niewielka,
      on brzydką stonogę pochłania,
      Lecz nikt nie popiera wróbelka

      Więc wołam: Czyż nikt nie pamięta,
      że wróbelek jest druh nasz szczery?!

      kochajcie wróbelka, dziewczęta,
      kochajcie do jasnej cholery!”
      No przecież, że Mistrz KIG

      • miral59 pisze:

        Ta zalotna… gwoli ścisłości Wink
        A wróbelki bardzo lubię, chociaż dziewczyną już nie jestem Overjoy
        W moim malutkim ogródku mam dla nich 4 poidełka. Nie tylko piją, ale i się kąpią. Nie tylko one z resztą Happy-Grin

    • Quackie pisze:

      Zdjęcia wróbelka wyglądają tak, jak robione w studiu filmowym, jakoś tak w latach 50′. Kompletnie nierealne oświetlenie!

      • miral59 pisze:

        Prawda, Mistrzu Q? Między innymi dlatego nie umiałam się opanować i je pokazałam Pleasure
        Chociaż to nie moje pięterko i trochę się wcięłam nie na temat…

    • Makówka pisze:

      Cudne te zdjęcia Miralko!

  32. Bożena pisze:

    Dzień dobry Delighted Nocne Marki jeszcze śpią, to ja sobie kawkę zaparzę. expresso
    Dzień wstaje gorący…

  33. Tetryk56 pisze:

    Witajcie!
    Niektóre nocne Marki już dotarły do pracy. przy kawce Bożenki kończąc śniadanie 🙂

  34. Bożena pisze:

    Zakupy zrobione. Trzeba się spieszyć przed upałem. A Nocne Marki jeszcze śpią? Happy

  35. Quackie pisze:

    Dzień dobry, chyba jeszcze działają „nocne” leki, bo jakoś chwilowo lżej na gardle, ale powracający kaszel rozwiewa złudzenia :/

    • Alla pisze:

      A może ból się już zmniejsza? Czyli leki zaczynają działać. Dzień dobry zdrowiejący Panie Q Delighted

      • Quackie pisze:

        Bardzo bym chciał, ale jestem raczej nieufny, to znaczy dostałem antybiotyk „trzydniowy” i to może być za mało (za krótko) jak na moje gardło. Zobaczymy. I dzień dobry.

        • miral59 pisze:

          Najprawdopodobniej dostałeś silny antybiotyk o wydłużonym działaniu. Trzy dni może być wystarczające, bo będzie działał przynajmniej przez tydzień.
          Wiele lat temu też taki dostałam i zastanawiałam się, czy trzy dni mi wystarczy na wyleczenie. Wystarczyło. To znaczy samo zdrowienie trwało trochę dłużej, ale nie potrzebowałam już antybiotyku. Pleasure
          Zdrówka życzę!!! Obyś jak najszybciej doszedł do siebie I-Wish

  36. Alla pisze:

    Dzień dobry Delighted
    Jeść, jeść, jeść.. znaczy głodna jestem!! Trza sprawdzić zawartość lodówki Delicious

  37. Makówka pisze:

    Witam!

    Bożenka podała kawę, ale ja jednak zawołam kelnereczkę, która oprócz kawy poda herbatę i zimne napoje. Oraz ziółka na bolące gardło Q.

    Kelnereczka

  38. Quackie pisze:

    Kochani, kompletnie nie mam ochoty, ale zaniedługo wybywam i będę z powrotem w niedzielę po południu.

  39. Wiedźma pisze:

    Dzień dobry Hi Właśnie się dowiedziałam, że leki przeciwbólowe działają tez nasennie….Jednak najlepiej zdrowym być ! Wink

  40. Makówka pisze:

    Już po 14, a ja jeszcze nie wykokosiłam się, aby WRESZCIE wyjść z domu!
    Najpierw chmury wybawiły mnie od dylematu czy iść na Bagry.
    Potem już miałam iść kupować prezent Imieninowy (dziś idę do Aleksandry, która Imieniny obchodzi w Anny, a wszyscy mówią do niej „Danusiu!”.
    Dowiedziałam się, że część gości robi składkę na prezent grupowy -dołączyłam się.

    I tak oto krzątam się po domu odrabiając zaległości i …wisząc na telefonie:
    -życzenia Annom.
    -życzenia Krzysztofom, o których zapomniałam.
    -obdzwanianie licealnego koleżeństwa celem zorganizowanie spotkania z kolegą z Finlandii, który do 6 sierpnia jest w Krakowie.

    A w domu jedna kromka chleba, a w lodówce przestronne pustki.
    Chyba się muszę kopnąć w d…ę!

  41. Bożena pisze:

    Wróciłam do domu i zaraz idę spać, bo jestem zmęczona.
    Mam nadzieję, że jutro pojawi się nowe pięterko. Dobranoc lulu

  42. Tetryk56 pisze:

    Dawno nie było nic po włosku! Zatem, z życzeniami Una Notte Speciale śpiewa dla państwa Alice 🙂

    Niech będzie dobra! I niech będzie specjalna!

  43. Alla pisze:

    Spokojnej I-m-in-love

  44. Makówka pisze:

    Wróciłam. Imieniny były super, ale teraz …spać, spać, spać…

    Miło mi, że ktoś chciałby zobaczyć ze mną Majorkę, ale ja jeszcze nie zdążyłam przegrać zdjęć z komórki na laptop.
    Będzie, ale nie umiem obiecać kiedy …

    Dobranoc!

    kordelka

  45. Wiedźma pisze:

    Słodka dobranocka, więc wzorem Makóweczki ; spać, spać lulu , spać

  46. Makówka pisze:

    Taka byłam śpiąca i co?
    Do tej pory nie zasnęłam… Cry
    Chlip

    • miral59 pisze:

      Mam nadzieję, że już śpisz, Makóweczko? Misio
      Nie wiem co to bezsenność, bo zasypiam w „locie”… czasami małżonek mi zazdrości, że tak szybko…

  47. miral59 pisze:

    Dziś (w piątek) zaspałam szpetnie…
    Planowałam wstać o 5, a wstałam o 6:20 Weary
    Do ogródka wyszłam z opóźnieniem (o 6:30). W dzień, jak słońce smali nie da się nic zrobić, a po zmroku trudno wyrywać chwasty Worry
    Ale opieliłam wszystko, nawet pozbyłam się tych, które nam wyrosły między płytkami Happy-Grin I to wszystko zanim to żółte zaczęło przygrzewać!!!
    Potem już na spokojnie, nie śpiesząc się, mogłam zjeść śniadanie i wypić kawę Delicious

  48. miral59 pisze:

    Zapraszam na nowe pięterko Happy-Grin
    Nic specjalnego, ale zawsze ma trochę miejsca na komentarze (nawet nie na temat Wink ) i nie trzeba latać po drabinie Overjoy

Skomentuj Tetryk56 Anuluj pisanie odpowiedzi

Twój adres e-mail nie zostanie opublikowany. Wymagane pola są oznaczone *

[+] Zaazulki ;)