DYREKTOR: Obywatele pracownicy! Pragnę dziś przemówić do was jak równy do równych! (oklaski) Dziękuję! Stoję tu oto przed wami, aby powiedzieć wam, że jestem z wami! (oklaski) Że byłem z wami! (oklaski) I że będę z wami! (oklaski) I mam nadzieję, że wy będziecie ze mną! (oklaski) Dziękuję. Uważam to za obietnicę z waszej strony, za obietnicę pomocy i współpracy! (oklaski) Bo tylko razem wy, urzędnicy, i ja, wasz wicedyrektor, możemy stworzyć coś pięknego! (oklaski) Dążmy więc razem do wspólnego celu! (oklaski)Nie zrażajmy się przeciwnościami! (oklaski, nagle w połowie przerwane) Nie straszne nam żadne przeszkody… (cisza) Nie straszne nam, powiadam, żadne przeszkody… (cisza) No, co tam jest do jasnej ciasnej??? (kroki) Ej, Macieju, a kto wam pozwolił zabierać magnetofon z oklaskami???
MACIEJ: A dyć muszę, panie wicedyrektorze. Pan dyrektor naczelny także samo chce sobie poprzemawiać…





To przemówienie coś mi przypomina.
Niech będzie przerywnikiem, bo poprzednie pięterko było już za wysokie.
Oczywiście, jak się domyślacie, tekst Andrzeja Waligórskiego
Oklaski!

Dziękuję w imieniu Autora
Oklaski!
Aż nie zabiorą magnetofonu
Witam.
Właściwie czemu ograniczać się wyłącznie do oklasków:):
https:/home/u194284526/domains/madagaskar08.pl/public_html/www.youtube.com/watch?v=-tJYN-eG1zk
Tupanie i ta znamienna liczba mnoga podmiotu lirycznego też pięknie się w klimat „Przemówienia” wpisują:
„Poruszymy tłum!
Rozbujamy was!”
Pozdrawiam:)
Ale w każdej zwrotce jest też przynosisz hańbę…
No i też pasuje dzisiaj….

Owszem, Tetryku.
Ale to tylko jeden ze zwrotkowych niuansów (dialogu między pojedynczym głosikiem realisty a rozentuzjazmowanym tłumem), na które spokojnie można nie zwrócić uwagi:)
Pozdrawiam:)
Dzień dobry po południu, fajrant i zdaje się, że przerwa.
Byłem u lekarza, stwierdził zapalenie gardła i zapisał antybiotyk. Więc biorę i czuję się na razie coraz gorzej, zamiast coraz lepiej.
Zobaczę, co dalej.
Ja też wróciłam, ale nie od lekarza.
Kwaku, czy lekarz przepisał Ci coś osłonowego z tym antybiotykiem? Jeśli nie, to jedz jogurt. Też pomaga.
Tak, przepisał, biorę, dzięki.
Łoj Panie Q 🙁
Trzymaj się
Trzymam się, ale dzisiaj to już ze mnie pożytku nie będzie.
Zdrowiej szybko Panie Q!

Mistrzu Q, zdrówka życzę
Taki jeden, z naszych podatków, ma do dyspozycji telewizję i dobrze opłacanych klakierów. I tak pierniczy jak potłuczony
Ja nawet nie otwieram tej wiadomej stacji, szkoda czasu
Piękny, ciepły wieczór, mimo to z przyjemnością wyciągnę moje kosteczki, dobranoc
Dobranoc Skowronku.
Nie żal Ci takiego wieczoru? Ja bym sobie chętnie posiedziała na Twojej huśtawce
A żal, Bożenko, tylko jakoś nie za bardzo neurologia dała mi posiedzieć
Jak wszystko ułoży się po naszej myśli, to i zadaszenie nad tarasem jesienią stanie.
Wiesz, często Cię wspominam, zwłaszcza teraz gdy nadciągnęły gorące dni. Mogłabyś się relaksować bujaniem ze swoją nieodłączną krzyżówką
Będzie jeszcze milej
Ja też już się pożegnam, a Wam życzę pięknych snów
Trochę kurowania się, trochę zmęczenia gorącym dniem, i tak powoli Wyspa zacicha… Pewnie koło północy zjawią się jeszcze Wiedźma z kagankiem, i Makówka po udanej imprezie
No i ja wróciłam ! Oklaski!!! (cisza..) Hi hi

Oklaski, oklaski.
A dobrym nastroju ?
Oczywista oczywistość
Czas zacząć wracać do domu. Autobus + tramwaj + autobus+ autobus i już będę!
Wróciłaś z wsi sielskiej, anielskiej i spokojnej?
Dobranocka.
Esperanza Spalding o czarnym złocie i wcale nie węglu. Rytmicznie, ale dość spokojnie.
Snów egzotycznych, czyli na Wyspie w sam raz.
Dobrych snów! Choćby o czarnym złocie!
W końcu Esperanza to Nadzieja!
Nadzieja matka głupich, ale lepiej mieć głupią nadzieję niż być beznadziejnie głupim
Dobranocka wyspiarze
z lekka obolała po bliskim acz niekontrolowanym kontakcie z glebą grzecznie mówię : dobranoc !
Obolała, ale nic poważnego Wiedźminko?
Wróciłam, impreza była super!
Mam nadzieję, że to nic poważnego, Wiedźminko?




Małżonek też padał z pierwszego stopnia drabiny… niby drobnostka, a od dwóch miesięcy nie da rady podnieść prawej ręki… jedynie do wysokości barku.
Trzeba uważać z tym padaniem
Ja wiem, że nikt specjalnie nie „zaliczy gleby”… nawet jest powiedzenie… „jakby człowiek wiedział, że upadnie, toby usiadł, a nawet się położył…”, ale czasami nawet niewinne padanie może być paskudne w skutkach
Zdrówka życzę, bez żadnych komplikacji po tym „niekontrolowanym kontakcie”
Dzie Ty łaziłaś??

Hmm, ja po przywitaniu wyspiarskiej braci, już po godzinie na tarasie bęcnęłam, znaczy byłam upadłą kobietą, jak to Bożenka określiła
Mam nadzieję Wiedźminko, że uszczerbków na zdrowiu, oprócz stłuczeń, nie ma??
Trochę siniaków i trochę boli nadgarstek, ale wytrzymał i się nie połamał. Dzięki za troskę
. Starsze panie powinny zwolnić tempo ? 
Skoro nadgarstek wytrzymał to znaczy, że kości w dobrym stanie.
Oj tam, oj tam …zwolnić tempo? Nigdy! Młodym też się zdarza potłuc.
Szybkiego gojenia życzę. Nadgarstek nieśmiało sugeruję oszczędzać teraz.
Z uwagą i z godnością, ale we własnym tempie!

Ważne że kości całe, reszta się zgoi. Ja już o moim upadku zapomniałam. To był test na osteoporozę. Nie mamy jej, huraaa!
Mam nadzieję, że wszystko ok?
Tam gdzie byłam na Roztoczu były strasznie strome schody i jedno dzieciątko spadło, ale na szczęscie nic się nie stało, ale tak sobie pomyślałam, że jakby dorosły zleciał, to nie byłoby co zbierać 😉 Także masz dobre kości, kochana
Miałam niestety okazję to potwierdzić
Dzień dobry

Jak widać nic się nie zmieniło… można wynająć klakierów, albo puścić sobie taśmę (oklaski)…
Te koła, które zatacza historia, jakoś dziwnie się zmniejszyły…
Powiadają,że historia się powtarza jako groteska. No to widzimy, niestety
Dzień dobry
Następny męczący, gorący dzień przed nami 
Dzień dobry Poranna Pani, Bożenko
Zakupy zrobione?? Nowe krzyżówki są??
Witaj Skowronku
Dziś nie muszę nigdzie wychodzić i całe szczęście, bo gorąco 
Dzień dobry
Się przywitam, szybko się ogarniam i po zakupy lecę, bo i temp. odpowiednia, i zaparkować jest gdzie.
Witajcie!
Poranne Wyspiarki dziś w komplecie!
Świat ma jednak swoje dobre strony!
Niooo… i Pana.. też … gdy nie widzę, nie wzdycham nie płaczę, nie tracę zmysłów, kiedy Pana zobaczę, Jednakże gdy Pana długo nie oglądam,
Czegoś mi braknie, kogoś widzieć żądam…o!
Adaśko M. wybaczy mi tę przeróbkę
Ale przeróbka ładna i prawdziwa…
Super ta przeróbka!
Właściwie mogłabym zastosować do wszystkich stałych bywalców Wyspy.
Przecież tak się dzieje, gdy ktoś NIEZAPOWIEDZIANIE zniknie.
No jasne! Wszak Wyspiarze to jedna rodzina
…a kiedy Pani długo nie usłyszę,
kręcę się, wiercę, przeklinając ciszę
patrzę w telefon, dręczy mnie pytanie:
czas na dzwonienie, czy nie pora na nie?
Super!
Oklaski…
Brawo Mistrzu !
Brawa dla Mistrza T.!
Skowronku, chyba Ci trochę zazdroszczę, tak troszeczkę…
Ukratek wiele talentów posiada, to wiemy

A jaaa?? Łeee.. tylko se mogę
Nie wiem dlaczego Pan się wiercisz, kręcisz,
zamiast natychmiast numer mój wykręcić!
Pan jest przecież przyjacielem moim wielkim,
co to jest zawsze blisko mej pamięci!!
Uff, Mistrzu T, taż szczątki Adasia się w grobie przewracają
Dobrze mieć telefon z wszystkimi przyjaciółmi z Wyspy. Ja mam tylko trzy numery, ale mam nadzieję, że będzie ich więcej.
Ja mam tylko dwa. Mój pozwalam udostępniać każdemu z Wyspiarzy, ale sama nie śmiem się narzucać z prośbą o podanie swojego numeru takiej gadule jak ja.
Chętnie mój numer prześlę Ci gołąbkiem. Chcesz?
Albo poproś Skowronka lub Wiedźminkę żeby Ci podała.
Prześlij, ja Ci odeślę mój nr, bo jednak na Wyspie lepiej nie pisać nr telefonu. Pewnie, że chcę!
Zgadza się, dobrze mieć ze sobą kontakt i dziękuję za Twój
Mieć kontakt i usłyszeć głos,prawda Bożenko?

Masz rację Makówko, miło mi było Cię usłyszeć
Witajcie, przeżyłem noc, lekarstwa pomogły trochę pospać. Zobaczymy, co dalej, na razie nie wiem nawet, czy i jak dam radę pracować (lekarz odradzał, ale terminy nie słuchają).
Czyżbyś nie miał prawa do choroby?
Życzę rychłego powrotu do zdrowia
Witam Państwa!
Ja odsypiałam imprezę, a Gienia też ?
Kawa, herbata, ziółka na obolałe gardło! Gienia również ma dobre maści na potłuczenia dla obolałych. Zimne napoje -również!
Ziółek ani maści nie potrzebuję, ale kawa jak najbardziej pożądana.
Dzię
kuję, skorzystam 
Poczęstowałem się ukradkiem!
Zapatrzona w Kanał i Zapatę, zapomniałam o Wyspie i Gieni…
Niestety, przelot się nie udał, ale za pomysł i odwagę oklaski…
Najważniejsze, że jemu nic się nie stało! Będzie przypuszczam próbować znowu …
Z całą pewnością i oby mu się udało.
Niech mu się powiedzie
Dzień dobry
Dawno nie było makówczyne nie na temat. Oto więc malutka relacja z wczorajszej imprezki.
Było to zadzidzie urodzin Gospodarza (15 lipiec) i jego Imienin (20 czerwiec). Oraz przeddzidzie kolegi z koła PTTK -Imieniny -dziś. Potem dołączył brat Gospodarza, który dziś obchodzi Imieniny i który jest moim kolegą z ZHP.
Koledzy umówili się na wódkę, ale poprosili mnie…hm …wszak kobiety łagodzą obyczaje i w ten sposób nikt nie wypił za dużo.
Miejsce było za miastem, wśród kwiatów i makówek.
W towarzystwie kotów.
Bożenka i Waligórski wybaczą komentarz odbiegający od tematu?
Soperowe fotki! Zwłaszcza z tymi dwoma kotka
mi !
Każda odskocznia jest nieraz wskazana, zwłaszcza tak miła
Malutki tak kroczył dzielnie za mamą…
Rozkoszny widok
To jeszcze dwa zdjęcia kotka:
Czarne śliczności
Ale, ale ile tam botwiny i selerów, a nawet koperek prosi o zerwanie piórek!!
Śliczne czarnulki
Co tu taka cisza? Już wszyscy śpią? Więc i ja się pożegnam…

Ja oglądnęłam całkiem przyjemny film.
Spokojnej Bożenko.
Dobranoc SzanPaństwu

PS Niektóre kwiaty upieczone, a rododendrony zwijają liście
Gdybym był kwiatem, też bym zwijał…
Ja bym była podobna do róży, ale mam trochę łeb za duży
A ja dopiero dotarłem do domu. Małe spotkanie z kolegami z pracy, a potem demonstracja solidarności z tęczowym Białymstokiem.
A ja dziś :
-Przychodnia
-mama
-z Rynku Głównego pod Urząd Miasta Krakowa.
Tłum ludzi, dużo młodych z tęczowymi flagami, czyli jak Tetryk napisał
demonstracja solidarności z tęczowym Białymstokiem.
http:/home/u194284526/domains/madagaskar08.pl/public_html/krakow.wyborcza.pl/krakow/7,44425,25029381,tlumy-krakowian-na-wieczorze-solidarnosci-z-osobami-lgbt-ten.html?fbclid=IwAR3KK4VT2RbfgXRF
Mimo że wydarzenia w Białymstoku budzą grozę i przerażenie dziś pod UMK było tęczowo i radośnie. Oprócz przemówień była również muzyka, a niektórzy nawet tańczyli.
Coraz wyraźniej rysują się granice dwóch Polsk
Coraz wyraźniej. Własnie obejrzałam zdjęcie pobitego dziennikarza- bo nie podobały mu się homofobiczne napisy jakiegoś faszysty na bulwarach we Wrocławiu.
Też to widziałam i …słów brak.
Nie widziałam i nie jestem pewna, czy chcę zobaczyć

Homofobów wszędzie pełno. Uważają, że mają prawo „meblować komuś życie” według własnych zasad. Do tępych głów nie dociera, że ktoś może myśleć i postępować inaczej. A jeszcze KK „podbija bębenek” i wspiera bandytyzm, chociaż w swoim gronie mają wielu homoseksualistów… czyżby stara zasada – „łapać złodzieja”?
Niestety
Przed chwilą dziennikarza pokazywali w TV, wygląda strasznie…
A propos KK.
https:/home/u194284526/domains/madagaskar08.pl/public_html/krakow.naszemiasto.pl/wstyd-mi-za-moj-kosciol-demonstracja-przeciw-nienawisci/ga/c1-7273085/zd/45080515?fbclid=IwAR3BVXQCuOaZNiolDgaqdbnvMZaY6xJuef9wgNC29t_TzE8JtMi6qAqrCis
Jak sobie przypomnę, co się działo w moim mieście, to aż mnie trzęsie




Nikt nie każe wszystkim być homoseksualistami, ale odrobina tolerancji przyda się każdemu… a tego właśnie brak.
Znam osobiście kilka homoseksualnych par i są to przemili ludzie. Bardzo ich lubię.
Także chętnie bym się przyłączyła do tego marszu wsparcia tęczowego Białegostoku.
Dla mnie nie jest ważne jakie kto ma preferencje seksualne, jaką wyznaje religię (czy żadną), jaki ma kolor skóry, itd, itp… ważne jakim jest człowiekiem i jaki jest jego stosunek do bliźnich i zwierzątek.
Miralko otóż to!
Są niestety tacy, którzy muszą mieć jakiegoś wroga, aby wyładować na kimś swoje frustracje i zwalić winę za własne niepowodzenia.
A PIS (ze wsparciem części KK niestety) wyzwala, hołubi i daje przyzwolenie na to.
Dobry wieczór. Mimo gardła w stanie agonalnym zdecydowałem się dzisiaj iść na spotkanie ze znajomymi, z którymi nie widzieliśmy się od zimy. było warto, mam nadzieję. Gardło opatuliłem.
Zaraz dobranocnę.
Dobranocka.
Taka przyjemna niespodzianka, spodziewałem się jakiejś (wcześniejszej?) wersji hardrockowego utworu grupy Kiss, a tu całkiem spokojny i dobranocny kawałek. Marlena Shaw – „Feel Like Makin’ Love”, z 1974 roku, więc całkiem szacowny utwór.
Snów przyjemnie zaskakujących.
Faktycznie dobranockowy ten kawałek jest…aż mi się zaczyna chcieć spać…
No nareszcie mi się udało!
I nawzajem

Północ minęła, pora na lampkę – tym razem całuśną ! I żeby nikomu nic nie dolegało, a sen był głęboki i regenerujący …
Wiedźminki trzeba słuchać…
Dobranoc!
Dzień dobry

Czy już kiedyś wspominałam, że nie lubię dni wolnych od pracy? Zawsze się urobię jak koń dorożkarski
Wszystkie zaległości z tygodnia odrobiłaś?
Niektóre to i z miesiąca
Moje wróbelki w budce lęgowej wyprowadzają już kolejny lęg
I bardzo się z tego cieszę 
Dwa zdjęcia pani wróbelkowej…
Tak trochę zalotnie…
Czymś zainteresowana…
I ważka. Latała po moim ogródku. Przysiadła na paliku od papryki. Dopiero na zdjęciu zauważyłam, że ma wiele pasożytów… szkoda jej…
Jakby ktoś nie wiedział, pasożyty, to te żółto-pomarańczowe kulki przy jej skrzydłach…
Słabo je widać…
Słabo widać, to fakt. Ale te pasożyty są malutkie i zwykle widuję je zaraz za głową…
Ten zalotny cudnie nastroszył na głowie piórka!!
„Wróbelek jest mała ptaszyna,
wróbelek istota niewielka,
on brzydką stonogę pochłania,
Lecz nikt nie popiera wróbelka
Więc wołam: Czyż nikt nie pamięta,
że wróbelek jest druh nasz szczery?!
kochajcie wróbelka, dziewczęta,
kochajcie do jasnej cholery!”
No przecież, że Mistrz KIG
Ta zalotna… gwoli ścisłości


A wróbelki bardzo lubię, chociaż dziewczyną już nie jestem
W moim malutkim ogródku mam dla nich 4 poidełka. Nie tylko piją, ale i się kąpią. Nie tylko one z resztą
Zdjęcia wróbelka wyglądają tak, jak robione w studiu filmowym, jakoś tak w latach 50′. Kompletnie nierealne oświetlenie!
Prawda, Mistrzu Q? Między innymi dlatego nie umiałam się opanować i je pokazałam
Chociaż to nie moje pięterko i trochę się wcięłam nie na temat…
Cudne te zdjęcia Miralko!
Dziękuję Makóweczko
Dzień dobry
Nocne Marki jeszcze śpią, to ja sobie kawkę zaparzę. 
Dzień wstaje gorący…
Dziękuję

Witajcie!
Niektóre nocne Marki już dotarły do pracy. przy kawce Bożenki kończąc śniadanie 🙂
Nie zdążyłam życzyć – smacznego

A co Pan pałaszowałeś??
Och, jak zwykle – 3 niewielkie kromeczki popijane herbatą…
Taka duża menszczyzna i tak mało je?
Może Ukratek lubi duże kolacje ?
Albo solidne obiady?
Zakupy zrobione. Trzeba się spieszyć przed upałem. A Nocne Marki jeszcze śpią?
Bladym świtem ogród wężem podlany, odkurzone mieszkanie i taras też, Proszę Szan.Pani
Tak myślałam, że Ty już nie śpisz i przy pracy
Pani Poranna i Pani Skowronek zapracowane od bladego świtu
Dzień dobry, chyba jeszcze działają „nocne” leki, bo jakoś chwilowo lżej na gardle, ale powracający kaszel rozwiewa złudzenia :/
A może ból się już zmniejsza? Czyli leki zaczynają działać. Dzień dobry zdrowiejący Panie Q
Bardzo bym chciał, ale jestem raczej nieufny, to znaczy dostałem antybiotyk „trzydniowy” i to może być za mało (za krótko) jak na moje gardło. Zobaczymy. I dzień dobry.
Najprawdopodobniej dostałeś silny antybiotyk o wydłużonym działaniu. Trzy dni może być wystarczające, bo będzie działał przynajmniej przez tydzień.

Wiele lat temu też taki dostałam i zastanawiałam się, czy trzy dni mi wystarczy na wyleczenie. Wystarczyło. To znaczy samo zdrowienie trwało trochę dłużej, ale nie potrzebowałam już antybiotyku.
Zdrówka życzę!!! Obyś jak najszybciej doszedł do siebie
Dzień dobry

Jeść, jeść, jeść.. znaczy głodna jestem!! Trza sprawdzić zawartość lodówki
Witam!
Bożenka podała kawę, ale ja jednak zawołam kelnereczkę, która oprócz kawy poda herbatę i zimne napoje. Oraz ziółka na bolące gardło Q.
Może te ziółka coś poradzą, dzięki wielkie…
Życzę Ci rychłej poprawy. Może w końcu antybiotyki pomogą?
Proponuję płukać gardło łagodzącymi ziółkami -rumianek, szałwia itp. Dobra jest mieszanka — Bronchisan -do picia i do płukania. Jest saszetkach -do stosowania w przeziębieniach z towarzyszącym kaszlem. Jednak trochę rozgrzewająca, więc przy tej pogodzie -hm -może tylko do płukania?
Zdrowiej szybko!
A na kaszel proponuję zmorzoną cukrem cebulę. Ale musi ona trochę postać, aż puści sok.
Jako dziecko bardzo tego nie lubiłam, ale to było niezawodne lekarstwo.
Tak, znam i stosuję. Ale tym razem to za mało.
No dobra, wziąłem ostatnią dawkę antybiotyku i zobaczymy
Bo to już Stańczyk zauważył: najwięcej w Polsce jest medyków…
Taka jest prawda, ale jak się nie podzielić doświadczeniem z cierpiącym człowiekiem?
Ja bym proponowała zmianę klimatu 🙂
Nooo!!! To jest myśl, Wiedźminko!!! Niech przyjedzie do mnie
Kochani, kompletnie nie mam ochoty, ale zaniedługo wybywam i będę z powrotem w niedzielę po południu.
Twoje gardło o tym wie Panie Q?
Wie, między innymi dlatego nie mam ochoty, ale w tym przypadku nie bardzo jest inna możliwość.
Uważaj więc na siebie i swoje gardło!
Mam nadzieję, że sobie nie zaszkodzisz.
Też mam taką nadzieję. Biorę szalik, ten z Andaluzji, oraz baterię leków.
Trzymam kciuki. Moje anginy swego czasu zostały wyleczone usunięciem migdałków.a potem zaczęły się
inne przypadłości.”Szlachetne zdrowie”….
Dzień dobry
Właśnie się dowiedziałam, że leki przeciwbólowe działają tez nasennie….Jednak najlepiej zdrowym być ! 
Bo – jak mawiał mój kolega – grunt to zdrowie i wszy w katanie, a drapanie samo nastanie
Już po 14, a ja jeszcze nie wykokosiłam się, aby WRESZCIE wyjść z domu!
Najpierw chmury wybawiły mnie od dylematu czy iść na Bagry.
Potem już miałam iść kupować prezent Imieninowy (dziś idę do Aleksandry, która Imieniny obchodzi w Anny, a wszyscy mówią do niej „Danusiu!”.
Dowiedziałam się, że część gości robi składkę na prezent grupowy -dołączyłam się.
I tak oto krzątam się po domu odrabiając zaległości i …wisząc na telefonie:
-życzenia Annom.
-życzenia Krzysztofom, o których zapomniałam.
-obdzwanianie licealnego koleżeństwa celem zorganizowanie spotkania z kolegą z Finlandii, który do 6 sierpnia jest w Krakowie.
A w domu jedna kromka chleba, a w lodówce przestronne pustki.
Chyba się muszę kopnąć w d…ę!
Żebyś sobie przy tym tylko nogi nie zwichnęła!
Zakupy zrobione. Spotkanie klasowe uzgodniony dzień, godzina, miejsce.
Kopnąć w d…udało się dokonać bez zwichnięcia nogi.
Czas się zbierać na Imieniny.
Pa, pa…wrócę jak …wrócę…
Przyjemności. Ja też zaraz wychodzę. Wrócę wieczorem
Natomiast nogę można będzie zwichnac jak nikt wkrótce nic nie zbuduje.165 komentarzy!
A gdzie Makówkowa Mallorca? Hę?
Obiecała a nie dała…
Będzie, ale nie w tym tygodniu…Zanim wrócę do domu…, a jutro rano chyba wyjazd…
Jestem objedzona, opita,nagadana i poznałam nowe osoby…
Przecież winda jest
z boku 
Oprócz Ań, 26 lipca imieniny obchodzą również Grażyny i Mirosławy
Ha! Cóż można dodać…

Oj, moje gapiostwo…
z całego serca…
Wszystkiego co najlepsze życzę Tobie Mireczko
Dziękuję Wam serdecznie, chociaż imienin od lat nie obchodzę

Ja też nie obchodzę imienin, ale kto to może wiedzieć. A szczere życzenia są zawsze miłe, chociaż moim zdaniem dobrze życzyć trzeba przez cały rok.
Wróciłam do domu i zaraz idę spać, bo jestem zmęczona.
Mam nadzieję, że jutro pojawi się nowe pięterko. Dobranoc
Dobrej nocy Bożenko.
Dawno nie było nic po włosku! Zatem, z życzeniami Una Notte Speciale śpiewa dla państwa Alice 🙂
Niech będzie dobra! I niech będzie specjalna!
Cudne lata 80-te
Spokojnej
Wróciłam. Imieniny były super, ale teraz …spać, spać, spać…
Miło mi, że ktoś chciałby zobaczyć ze mną Majorkę, ale ja jeszcze nie zdążyłam przegrać zdjęć z komórki na laptop.
Będzie, ale nie umiem obiecać kiedy …
Dobranoc!
Słodka dobranocka, więc wzorem Makóweczki ; spać, spać
, spać

Taka byłam śpiąca i co?

Do tej pory nie zasnęłam…
Mam nadzieję, że już śpisz, Makóweczko?
Nie wiem co to bezsenność, bo zasypiam w „locie”… czasami małżonek mi zazdrości, że tak szybko…
Dziś (w piątek) zaspałam szpetnie…

I to wszystko zanim to żółte zaczęło przygrzewać!!!
Planowałam wstać o 5, a wstałam o 6:20
Do ogródka wyszłam z opóźnieniem (o 6:30). W dzień, jak słońce smali nie da się nic zrobić, a po zmroku trudno wyrywać chwasty
Ale opieliłam wszystko, nawet pozbyłam się tych, które nam wyrosły między płytkami
Potem już na spokojnie, nie śpiesząc się, mogłam zjeść śniadanie i wypić kawę
Zapraszam na nowe pięterko
) i nie trzeba latać po drabinie 
Nic specjalnego, ale zawsze ma trochę miejsca na komentarze (nawet nie na temat