« Zenek: Reedycja. Jak to się zaczęło... Madrygał spod ciemnej gwiazdy »

Forty, czyli Charleston część druga.

Część 1 zakończyłam mapką i obietnicą, że w części 2 oprowadzę Was po fortach.

Ograniczę się tylko do paru wybranych faktów związanych z fortami,
a resztę mam nadzieję dopowiemy sobie wspólnie w komentarzach.
Historia nigdy nie była moją mocną stroną, więc jeśli ktoś coś dopowie lub poprawi będę wdzięczna.

FORT SUMTER

Tu rozpoczęła się wojna secesyjna.

W 1860 roku na prezydenta USA został wybrany Abraham Lincoln, zdecydowany przeciwnik niewolnictwa. W odpowiedzi na ten wybór 11 stanów południowych w 1861 roku ogłosiło secesję i utworzyły Skonfederowane Stany Ameryki. Prezydent Lincoln uznał secesję za bezprawną. Doszło do wojny, w wyniku której śmierć poniosło 620 tysięcy ludzi.

Fort Sumter znajduje się na wyspie. Płynie się do niego takim statkiem. W komentarzu wprowadzającym jest zdjęcie zrobione w drodze między statkiem a fortem.

Można sobie pochodzić trochę po forcie albo podpytać o coś takiego miłego pana. Ja z konieczności ograniczyłam się do zrobienia zdjęcia.

FORT MOULTRIE

Fort Moultrie chronił miasto Charleston i jego strategiczny port przez ponad półtora stulecia.

 26.12.1860 (6 dni po ogłoszeniu secesji przez Karolinę Południową) mały federalny garnizon opuścił fort Moultrie i przeniósł się do lepiej przygotowanego do obrony fortu Sumter. W słynnym ostrzale fortu Sumter, który rozpoczął wojnę secesyjną brali udział konfederaci znajdujący się w forcie Moultrie i forcie Johnson.
Armia USA zajmowała i utrzymywała fort Moultrie do 15.12.1947. Obecnie fort jest własnością National Park Service.

Na zdjęciu powyżej -XIX wieczne działa.

Teraz przenieśmy się na chwilę do White Point Garden w Charleston , gdzie znajduje się pomnik Williama Moultrie-35 gubernatora Karoliny Południowej . Nie ma on swojego pomnika w forcie, lecz właśnie w White Point Garden.

Był bohaterem wojny o niepodległość Stanów Zjednoczonych, dowódcą ochotników z Południowej Karoliny, a także generałem w armii Jerzego Waszyngtona. Pod jego dowództwem walczył i zginął w bitwie pod Savannah, całkiem niedaleko od Charleston, Kazimierz Pułaski – bohater obydwóch naszych narodów. Kazimierz Pułaski na kilka miesięcy przed swoją śmiercią po utworzeniu pierwszej samodzielnej jednostki kawalerii w armii amerykańskiej odniósł na jej czele pod Charleston wspaniałe zwycięstwo nad Anglikami.

Jak już jesteśmy w White Point Garden pokażę jeszcze dwa zdjęcia. To miejsce, gdzie mają swoje pomniki bohaterowie obu stron konfliktu wojny secesyjnej. Podkreślam -obu stron konfliktu!
Większość rozsądnych Amerykanów uważa, że ta koszmarna bratobójcza wojna nie miała wygranych i przegranych.

Aby wszystko to jakoś umiejscowić w przestrzeni — mapka Charleston.



Z tą właśnie mapą zwiedzałam Charleston w czasie, gdy Basia była w pracy.

White Point Garden

Z tego miejsca spacerkiem można dojść do Waterfront Park, czyli tam , gdzie znajduje się fontanna w kształcie ananasa, o której pisałam w części pierwszej.

Waterfront Park

Jak zerkniecie na mapkę, która kończyła 1 część zobaczycie jeszcze fort Johnson.
Znajduje tu się Park Zachodzącego Słońca — cudowne miejsce dla miłośników pływania, gdyż woda jest ciepła, trochę słona, ale nie ma fal, więc można pływać jak w jeziorze. Tu Makówka plażowała, pływała…eh! -cudnie było!

Są też tacy, którzy przychodzą tu, aby robić badania nad licznie tu występującymi bezkręgowcami morskimi .Albo zbierać muszle lub zęby rekina (mam jeden malutki na pamiątkę).

O tym, że jest to miejsce historyczne informują ustawione w parku gabloty.

Na koniec jedna z tych gablot dla tych, którym nie chciało się patrzeć na mapkę kończącą 1 część-przypomnienie wzajemnego usytuowania fortów.

1- to miejsce gdzie stoją gabloty i gdzie jest wymarzone miejsce do kąpieli

2 -fort Johnson

3-fort Sumter

4-fort Moultrie

5- Charleston

Forty Sumter i Moultrie są częścią kompleksu cennych zabytków historycznych oraz ciekawą atrakcją historyczną.

W Krakowie też mamy Szlak Twierdzy Kraków.
Jednak oprócz pasjonatów nadal mało osób się nim interesuje. Składa się on z 38 dużych fortów, z których 3 są bardzo zdewastowane, 9 jest w dobrym stanie, 7 jest zagospodarowanych, a 6 ma szansę na adaptację.

Szlak Twierdzy Kraków

W różnych miejscach z tej mapki byłam, a Rajsko to częste miejsce moich spacerków, o czym nieraz wspominałam w komentarzach.

Zainteresowanych tematem odsyłam tu: http://www.twierdza.art.pl/fortress.htm

Zakochana w Charleston nie zapominam nigdy o jedynej mojej miłości -rodzinnym Krakowie.

202 komentarze

  1. Makówka pisze:

    Makówka i fort Sumter zapraszają na 2 część o Charleston (fort jest widoczny za moimi plecami).

    Fort Moultrie i Johnson też się wprosiły na wycieraczkę.

    Szlak Twierdzy Kraków brzęczał za uszami „cudze chwalicie, swego nie znacie…”
    Znamy, ależ znamy odpowiedziała obruszona Makówka.

    Zapraszam Roses-are-red

    • Makówka pisze:

      Tu jest link, który nie wiem czemu na pięterku nie jest aktywny. Jak widać nie umiem robić aktywnego linka w tekście.

      http:/home/u194284526/domains/madagaskar08.pl/public_html/www.twierdza.art.pl/fortress.htm

      Zachęcam do kliknięcia. Mapka w tekście była tylko na zachętę skoro nie udało mi się zrobić aktywnego linka. Jest tam dużo informacji i zdjęć.

      • Tetryk56 pisze:

        Aby wstawić link, najlepiej w edytorze zmienić wyświetlanie akapitu w tryb HTML i tam wpisać zwykły kod linku postaci:
        <a href=”pełny_adres_sieciowy_zasobu„>treść_odnośnika</a>

  2. Bożena pisze:

    Piękne i pouczające pięterko, a właściwie wysokie piętro. Oczywiście jeśli kogoś interesuje historia Ameryki. Wink

    • Makówka pisze:

      Dziękuję Bożenko!

      Wysokie piętro powiadasz? W Charleston byłam raptem tydzień, właściwie 5 dni, jednego dnia przyleciałam wieczorem, a 7 już rano odlatywałam.
      Pierwotnie planowałam zrobić jedno pięterko o Charleston, a potem przenieść się do jakiegoś innego Stanu.

      Czyli napisać o fortach, łodzi podwodnej, plantacji i coś tam jeszcze.
      O ananasie napisałam pod wpływem wiersza zapodanego przez Ciebie, gdyż nie miałam tego w planie.

      No i tak się rozrosło.

      Potem jak fort Moultrie to jego pomnik itd.

      Na plantację bawełny też chciałabym Was zabrać…zdecydujecie więc czy zechcecie trzecią część Charleston kiedyś?

      • Bożena pisze:

        Plantacja bawełny? To może być ciekawe… Thinking

        • Makówka pisze:

          W okolicy Charleston jest ich parę do zwiedzania. Nasz wybór padł na jedną z nich, gdyż odbywał się tam akurat festiwal szkocki. Dodatkowa atrakcja dla Makówki mało bywałej w świecie.
          Dlatego dla mnie wszędzie jest ciekawie!

          • Alla pisze:

            A co robiłaś na tejże plantacji?? Przytargałaś ze sobą jakąś belę bawełny np. na pamiątkę ?? Wink In Love

            • Makówka pisze:

              Hm…niech się zastanowię…

              • Makówka pisze:

                Alla! Podumałam, podumałam jedząc hm…śniadanie. O tej porze śniadanie?
                Wczoraj poszłam TYLKO oddać klucze od mieszkania chłopaczków, którymi się zajmowałam ostatnio, a zostałam na gadanie przy naleweczce.
                Chyba jakieś Porto też było?

                No więc podumałam i jednak wymyśliłam, że ciekawiej byłoby, abym umiała wymyślać zabawne historie, które mi się wydarzyły, ale jednak nie umiem. Mogę tylko relacjonować fakty.

                Ząb rekina to prawda – dał mi jakiś zbieracz na plaży.

                • Alla pisze:

                  Łoo matusiu… ależ Maczku, ja tylko żartobliwie zapytałam Smile

                • Makówka pisze:

                  Ależ Skowronku przecież wiem. Czasem na żartobliwe pytanie można odpowiedzieć serio, a poważne pytanie obrócić w żart.

  3. Quackie pisze:

    Dzień dobry na nowym pięterku.

    Z tych fortów poza oczywiście całością historii bardzo mi się podobają armaty, które zawsze mi się kojarzą z ilustracjami Daniela Mroza do powieści Verne’a. Jak je oglądałem, to myślałem, że to kompletnie fantastyczne wizje, przecież prawdziwe armaty (takie z dwudziestowiecznego uzbrojenia LWP, na przykład) wyglądają zupełnie inaczej! A tu się okazało, że faktycznie, w USA można spotkać taką artylerię całkiem realną.

    A skąd wziął się taki kształt działa i czemu to praktycznie służyło, można przeczytać tutaj: https:/home/u194284526/domains/madagaskar08.pl/public_html/pl.wikipedia.org/wiki/Działa_Dahlgrena

    • Makówka pisze:

      Dziękuję Panie Q za dodatkowe informacje. Na to właśnie liczyłam, że pięterko będzie mieć więcej współautorów.

      THANK-YOU

      Każdy komentarz poszerza temat, ale najcenniejsze są dla mnie takie jak Miralki (własne wspomnienia z pobytu w Holland) i Bożeny( zdjęcia noclegu w młynie) na pięterku o Holland albo Twoje w Charleston (łącznik między ananasem a łodzią! i inne)
      Oczywiście nie umniejszając roli innych osób.
      Wszystkich zapraszam do współautorstwa!

      • Quackie pisze:

        Wiesz, to też jest sztuka, tak skomponować wpis, żeby każdy znalazł coś dla siebie i miał z czego rozwijać kolejne gałązki w komentarzach.

        • Makówka pisze:

          Staram się, aby tak było panie Q! Tym razem postanowiłam być poważna i ten wpis zrobił się dość monotematyczny, więc dla niektórych zapewne nudny.

          Tears

          Charleston część 3 myślę, że uda się, aby była większa różnorodność.

  4. Quackie pisze:

    Oraz bardzo mi się podoba mapka. Położenie fortu Sumter faktycznie jest kluczowe, nie ma się co dziwić, że tak go chcieli zdobyć, praktycznie kontroluje wejście do wnętrza zatoki, a te boczne tylko go uzupełniają.

    A teraz fajrant i przerwa.

    • Makówka pisze:

      Dlatego uznałam, że mimo że mapka była w 1 części warto ją powtórzyć w części 2, gdyż to pokazuje, dlaczego zdobycie fortu Sumter było takie ważne. Dlatego też dopisałam cyferki, bo na pomniejszonym zdjęciu trudno byłoby odczytać podpisy.

      Co ciekawe mimo intensywnego (przez dwa dni) ognia w czasie walki o fort Sumter nikt nie zginął po żadnej ze stron. Obyczaje wojenne były jeszcze wtedy pełne poczucia rycerskości. Jednak już w czasie trwania Wojny Secesyjnej miało się to bardzo poważnie zmienić…

      To jeszcze jedno zdjęcie z folderu, który otrzymują zwiedzający fort Sumter.

  5. Quackie pisze:

    Dobranocka.

    Chwilę nie było Andreasa Vollenweidera, to niechże dzisiaj będzie. Wyjątkowo z ludzkim głosem, a konkretnie należącym do amerykańskiej wokalistki folkowej Elizy Gilkyson. Trochę chwilami rozkołysane, może zbyt gwałtownie ucięte, ale w sumie bardzo ładne.

    Snów nie bez wad, jednak ogólnie pozytywnych.

    • Wiedźma pisze:

      No tak, a ja umieściłam dobranockę u Zenka uważając Forty za młodziutkie pięterko. Happy-Grin

      • Makówka pisze:

        Taaaa. Młodziutkie tak jak i ta, co to pięterko napisała!
        Sama młodzież.

        ROTFL

        • Wiedźma pisze:

          Raptem 20 komentarzy Makóweczko ! I to z moim marudzeniem o dobranocce. Happy-Grin

          • Wiedźma pisze:

            Ozorek aż tak się utożsamiasz a pięterkiem ?

            • Makówka pisze:

              Wiedźminko!

              Trochę się utożsamiam, bo jednak bezczelnie zawsze piszę o swoich wrażeniach, odczuciach, przemyśleniach.

              Jednak dla każdego coś miłego -taki wybór!
              Jedni dalej komentują u Zenka, a inni -forty!

              • Alla pisze:

                Bezczelnie?? Uff.. Maczku Pondering

                • Makówka pisze:

                  Cóż taka już jestem! Zamiast z dystansem relacjonować bezosobowo.
                  Taki Maczek, eh!
                  Jednak ten wpis postanowiłam, aby był poważny, bo wojna secesyjna to złożony i trudny temat. Nie dotyczy to oczywiście Waszych komentarzy, w których im więcej zabawy, tym lepiej.

      • Quackie pisze:

        Czasami, wyjątkowo, nie ma dobranocki w ogóle, dzisiaj są dwie – średnio wychodzi jedna!

        A ja się tak zadomowiłem w tym forcie, że jakoś naturalnie tutaj zapodałem.

        Ale lampka niech już tam zostanie, rzecz jasna.

        Już na dzisiaj zemknę.

        • Makówka pisze:

          To są prawa statystyki -jedna ręka we wrzątku, druga w lodowatej wodzie = statystycznie miła ciepła kąpiel!

          A Makówka bezczelnie będzie wędrować z jednego pięterka na drugie i będzie WSZĘDZIE, bo u Zenka też mi się podoba!

      • Wiedźma pisze:

        Andreasa posłucham z dużą frajdą… jak zawsze . Wink

  6. Makówka pisze:

    Dobranoc Państwu!

    kordelka

    Może mi się przyśni Anioł Stróż na armacie Dahlgrena?

  7. Bożena pisze:

    Dzień dobry Delighted Jakoś dzisiaj dospać nie mogłam, może to rajzefiber? Ale ważne że pogoda dopisuje Happy

  8. Alla pisze:

    Dzień dobry Delighted
    Noożesz te XIX wieczne armaty robią wrażenie! Znaczy ich wielkość, zwłaszcza w porównaniu z człowiekiem.
    Żadnych wojen, nigdy!!!
    Wiem, mogę sobie życzyć! Ale tylko – życzyć Sad
    Pięknie opisałaś swoje wrażenia i napracowałaś z wyszukaniem dodatkowych informacji o bezsensownej wojnie. Bezsensownej jak każda wojna niezależnie na jakim kontynencie trwa.

    • Bożena pisze:

      To się zgadza. Rządzący chcą więcej władzy i toczą wojny, a szary człowiek cierpi i ginie. Sad

      • Alla pisze:

        Prawda, Bożenko.
        Pomyślałam, że jak w naszym kraju byłaby broń tak dostępna jak w Stanach, to ilu tych od parasolek by jej użyło przeciw białym różom np. Sad

        • Makówka pisze:

          Wojna secesyjna to przykład na to, do czego doprowadza bratobójcza wojna. Przyjaciel strzela do przyjaciela, brat do brata…
          Powinno nas to wszystkich uczyć…

    • Makówka pisze:

      Dziękuję Alla za pochwałę mojej …pracowitości. Cmok

      Też wolę oglądać kwiatki wokół wiatraka w Holland i też wolałabym, aby wojen nie było, ale cóż wojny były, są i będą.

      Okrutne i bezsensowne.

  9. Alla pisze:

    Słoneczko świeci, kelnereczka uroczo zaprasza, Gospodynię wątku przede wszystkim Delighted
    Kelnereczka

  10. Alla pisze:

    Kawa1 Proszę się częstować pysznościami! Nie tuczą, zapewniam Wink

  11. Makówka pisze:

    Witam !

    Kawka

    Słońce! Tu u mnie w Krakowie! Błękitne niebo!

  12. Quackie pisze:

    Dzień dobry! Pogoda takasobie, a mnie czeka dzisiaj wyjście, i to niejedno – poza tym będę.

    Oraz.
    Jest.
    Spokojnie.

  13. Tetryk56 pisze:

    Witajcie!
    Dziś mocno spóźniony, muszę się usprawiedliwić. Wczoraj o piątej zaczęliśmy Walne Zgromadzenie Spółdzielni Mieszkaniowej, które zakończyło się… dziś przed pierwszą! Weary
    W efekcie na plac na zakupy pojechaliśmy późno, a więc straciliśmy tam więcej czasu niż zwykle. No, ale już jestem po śniadaniu i po wizycie w Charleston. Brawa dla autorki! Brawo!

  14. Quackie pisze:

    A ja wybywam, będę, mam nadzieję, popo łudniu.

  15. Makówka pisze:

    Z Mogilan pozdrawiam.
    Bawcie się dobrze

  16. Bożena pisze:

    Witam! Jestem na miejscu, pogoda piękna, ale z podłączeniem kompa miałam problemy. Nie chciał mnie zalogować. Mam nadzieję, że już teraz będzie dobrze.

  17. Quackie pisze:

    Jestem. Wszystko się poprzesuwało, ale jestem z powrotem, cały i zdrów.

  18. ajw pisze:

    Tyle tu luf, ze aż poczułam się nieswojo.. Happy-Grin Happy-Grin

  19. Alla pisze:

    Strzeliłam i mogę iść się oczyścić Wink
    Dobrej nocy SzanPaństwu I-m-in-love

  20. Quackie pisze:

    Dobranocka.

    Dzisiaj „Niebieska Patelnia”, ale nie w wykonaniu zespołu Piwnicy Pod Baranami, bo YouTube nie pozwala, tylko Ewy Wnukowej (dobranocka została edytowana). Rzecz znana, nie będę opisywał, ale tylko powiem, że dzisiaj wieczorem na niebie ma być widać (tam, gdzie nie ma chmur), „pociąg Muska” – rządek sztucznych satelitów, jak paciorki albo właśnie barany, jeden za drugim. Już za godzinkę, między 22:38 a 22:47. Gdzieś na południowej stronie niebieskiej patelni.

    Snów po obejrzeniu baranów, niekoniecznie policzeniu!

  21. Quackie pisze:

    A w ogóle to chciałem powiedzieć, że tytuł wywołuje u mnie tzw. dysonans poznawczy, bo „forty” to po angielsku 40. Ja oczywiście wiem, że to po polsku, ale zawodowe przyzwyczajenie puka mnie cały czas w potylicę i pyta „Jak to odcinek 3, skoro tytuł zaczyna się od 40?” Happy-Grin

    • Tetryk56 pisze:

      Kiedyś, patrząc na plakat zapraszający na „Ich troje” – film produkcji NRD usilnie starałem się przypomnieć sobie, co znaczy niemiecki czasownik „trojen”…

      • Quackie pisze:

        Kiedyś uczyłem się niemieckiego w Austrii, w ramach stypendium Uniwersytetu Wiedeńskiego, i rozbawiłem nauczycielkę, traktując przyimek „zwischen” („pomiędzy”) jako czasownik, i odmieniając:

        Ich zwische
        Du zwischt
        Er/Sie zwischt…

        • Makówka pisze:

          Gramatycznie wydawałoby się ok, gdyby zwischen było czasownikiem.
          A ona niedobra się śmiała!

          • Quackie pisze:

            No, skoro to dla facecji zrobiłem, to niekoniecznie niedobra. Miała ogromne poczucie humoru.

            I w ogóle podczas tego pobytu odniosłem wrażenie, że Austriacy to tacy trochę inni Niemcy.

            • Makówka pisze:

              Chyba całkiem inni Niemcy. Moja babcia miała austriackie pochodzenie.
              Miała na imię Hermina. Urodziła się we Lwowie.

              • Bożena pisze:

                Przypomnieliście mi moją naukę niemieckiego. Mieliśmy po kolei odmieniać przez osoby jakieś czasownik w czasie przyszłym. Co ja sobie przygotowałam jakiś czasownik, to go ktoś mi już zabrał. Na ostatni moment spojrzałam w górę na lampę i pomyślałam że ona wisi. No to będę „wieszać”. I zaczęłam odmieniać: Ich werde hängen, du wirst hängen…
                Tu miałam przerwane… „jakie makabryczne myśli ma pani?! Co pani odmienia?” No to mówię – ja będę wieszać, ty będziesz wieszać… Nie! Pani mówi – ja będę wisieć, ty będziesz wisieć… Śmiechu było do końca lekcji. Co ktoś na mnie spojrzał, dusił się ze śmiechu.

    • Makówka pisze:

      Ty to masz skojarzenia, dysonanse i takie tam inne Panie Q! Brawo!

      Wskrzesiciel narodu,

      Z matki obcej; krew jego dawne bohatery,

      A imię jego będzie czterdzieści i cztery.

      A tymczasem ani 40, ani 44.

      Charleston część 2, natomiast 6 wpis z mapką USA, bo lubię opowiadać o mojej przygodzie z Ameryką.

      Licząc ile było tych amerykańskich pięterek naliczyłam, że to już (chyba?) 23 raz Was zanudzam. Zaskoczyło mnie to, że tak się rozgadałam na Wyspie!

      Ozorek

  22. Makówka pisze:

    Dziś byłam w paru miejscach przez chwilę:

    -spacer w Mogilanach

    -spacer po Zarabiu -widać jak wzburzona i duża jest Raba

    -obiad, a potem kolacja w chatce (Alla! Dziś zdjęć w Stróży nie robiłam).

    -W drodze powrotnej znów Mogilany, a tu anioły i balony

  23. Ultra pisze:

    Lubię wpisy Makówki, bo zawsze zaskoczy tematyką i zdjęciami. Miałam okazję zobaczyć te działa, armaty i lufy, także swojskie forty na miejscu. Makówka o wszystkim pamięta. <3

    • Makówka pisze:

      Dziękuję Ultra za miłe słowa.

      Buziak1

      Póki jesteśmy na tym pięterku jako Gospodyni zachęcam Ciebie i innych raz jeszcze do obejrzenia mapki Szlaku Twierdzy Kraków. Bardzo pomysłowo zrobiona -najazd na dany fort otwiera wyczerpujące o nim informacje wraz ze zdjęciami.

      We wpisie odwoływałam się do Kazimierza Pułaskiego -bohatera obojga narodów. Zdecydowanie mniej znanego jednak jak Tadeusz Kościuszko, który uznawany jest za bohatera narodowego Polski, Stanów Zjednoczonych Ameryki oraz Białorusi i ma swoje pomniki na obu półkulach.

      Tu
      http:/home/u194284526/domains/madagaskar08.pl/public_html/www.twierdza.art.pl/kosciuszko.htm

      można znaleźć zdjęcia fortu Kościuszko. To miejsce bardzo charakterystyczne znane nie tylko Krakusom.

      • Ultra pisze:

        Dziękuję, jesteś wielka wiedzą! Link już przeglądam, bo niezmiernie ciekawy. Do tej pory nie interesowałam się twierdzami i dopiero Ty uświadomiłaś mi, że na ten temat niewiele wiem.

        • Makówka pisze:

          Ultra!

          Dziękuje. THANK-YOU

          Wojny, twierdze, forty, armaty to nie jest coś czym się interesuję.
          Jednak być w Charleston i nie zobaczyć miejsca, gdzie rozpoczęła się wojna secesyjna to jakoś głupio byłoby.

          Podróże kształcą, ale zawsze uważam, że warto zwiedzać obce kraje, ale trzeba też coś wiedzieć o tym, co pod nosem.

          Zauroczona Ameryką podkreślam, że tu w Polsce też mamy mnóstwo ciekawych rzeczy i piękną przyrodę.

          Uff…przynudziłam…to ze zmęczenia.

  24. Quackie pisze:

    To ja już się udaję na spoczynek 🙂

    • Makówka pisze:

      Dobranoc Panie Q !

      Tylko nie śnij o armatach!

      • Quackie pisze:

        No i skojarzył mi się taki toast, który wznosiła jeszcze moja śp. Babcia: „Żeby nam się dobrze działo, a że działo to armata, żeby nam się armatało!”

        To już wiem, co mi się będzie śniło dzisiaj.

        Happy-Grin

        • Makówka pisze:

          Ja słyszałam w wersji „aby nam się armaciło„.

          Czyli Mistrz Q będzie śnił o działach, a Makówka o Aniołach z Mogilan ?
          A pozostali Wyspiarze?

        • Alla pisze:

          Iiii… co Ci się śniło??
          Czy jestem nietaktowna?? Wink

          • Makówka pisze:

            Nie wiem co mi się śniło,nie pamiętam. Natomiast wiem, że spałam za krótko i jestem niewyspana!

        • Tetryk56 pisze:

          Będę zgadywał… śniła ci się jakaś lufa?

          • makowka9 pisze:

            A propos lufy przed SP,w której obserwuję wybory stoi sobie jakieś działko,lufa czy coś takiego.Wieczorem pokaże Wam,bo zrobiłam zdjęcie.

            • Quackie pisze:

              Hyhy, za PRLu był kłopot z pomnikami tego typu, z czołgami, armatami etc., żeby lufy, broń Boże, nie celowały na wschód! Happy-Grin

              • Makówka pisze:

                A teraz?

                • Quackie pisze:

                  A teraz to się chyba już nie stawia takich militarnych pomników. A w muzeach to już różnie stoją, jako eksponaty.

                  W Gdańsku czołg stoi jeszcze jak z PRL, z lufą na południowy zachód (https:/home/u194284526/domains/madagaskar08.pl/public_html/goo.gl/maps/ajECJmMY4i85dat59), ale wydaje mi się, że nikt do tego nie przywiązuje uwagi.

                  Kojarzę jeszcze taki pomnik wdzięczności Armii Czerwonej w Kielcach (już nieistniejący, zdjęcia i opis tutaj – https:/home/u194284526/domains/madagaskar08.pl/public_html/fotopolska.eu/Kielce/b86560,Pomnik_wdziecznosci_Armii_Czerwonej.html), gdzie armaty były skierowane na… wschód, ale to chyba dlatego, że na zachód od niego była katedra i pałac biskupów, a nawet w PRLu chyba nikt by sobie nie pozwolił na taki jednoznaczny gest, jak ustawienie armat lufami w stronę katedry. Dzisiaj na jego miejscu jest pomnik Armii Krajowej, już bez żadnych armat.

                • Makówka pisze:

                  Przed szkołą, w której obserwuję.

                • Makówka pisze:

                  Pierwszy budynek tejże szkoły (1901 rok) wyglądał tak.

                • Quackie pisze:

                  Hmmm, no i w którą stronę świata
                  Ma lufę ta armata*?
                  _______
                  *) zdewastowana.

                • Makówka pisze:

                  Lufę ma na wschód.A było tak również za czasów komuny.

                  ROTFL

                • Quackie pisze:

                  No proszę, więc może to tylko jakiś mit, że starali się nie ustawiać tych luf na wschód?

  25. Makówka pisze:

    Na Dobranoc dla Wyspy balon z Mogilan.

    Spanko

  26. Mora59l pisze:

    Dzien dobry Happy-Grin
    Pisze z iPoda, wiec wychdzi jak wychodzi…
    Pagoda jak na razie more byc. Cieplo I dosc slonecznie. Opisze wszystko, jak wrote do domu.
    Milego weekendu zycze Delighted

  27. Bożena pisze:

    Dzień dobry Delighted Zaczyna się pogodna niedziela na wsi Happy

  28. Alla pisze:

    Słoneczne dzieńdobry bardzo Delighted
    Niedzielimy się?? Leniwie, przynajmniej mam taki zamiar Pleasure

  29. Alla pisze:

    Śpijcie, śpijcie… Słońce w oczęta zaświeci i SzanPaństwa obudzi, a tymczasem kelnereczka zaprasza
    Kelnereczka

  30. makowka9 pisze:

    Witam!

    Kawka

  31. Tetryk56 pisze:

    Witajcie!
    W tę niedzielę obijam się i odsypiam, ile mogę, bo noc spędzę na obserwacji komisji wyborczej 🙂

    • makowka9 pisze:

      Tym razem nie potrwa to tak długo jak ostatnio.A ja już obserwuje.Komisja przywitał a mnie bardzo życzliwie.

      • makowka9 pisze:

        a mi uciekło.Tak się pisze z komórki.To obserwowanie bywa zabawne.Przed chwilą był pan, który chciał głosować przy stole,gdzie siedzi Komisja ,aby mu doradzili na kogo ma głosować . Hihihi!

  32. Quackie pisze:

    Dzień dobry, dość pogodny. Troszeczkę, symbolicznie dzisiaj popracuję, potem (a właściwie w trakcie) zagłosuję…

  33. Bożena pisze:

    A ja idę do altanki z krzyżówką, trzeba rozruszać szare komórki Pleasure

  34. makowka9 pisze:

    A teraz pan, który na Przewodniczącego chciał nasłać Policję.Pan był wczorajszo- dzisiejszy.Oczywiscie ten co chciał nasłać,nie Przewodniczący.Przewodniczacym jest uroczy brodacz z kucykiem.

    • Quackie pisze:

      Obserwowanie z przygodami!

      • Makówka pisze:

        Z przygodami, ale w miłej atmosferze na styku Komisja -ja.

        Przewodniczący -inteligentny, dowcipny i do tego wysoki, brodaty, z kucykiem i w muszce w kotwice!

        Zapytałam, czy żegluje. Zdziwiłabym się, gdyby odpowiedział, że nie, ale OCZYWIŚCIE -tak!

        Gdybym ja młodsza była, eh! Who-s-the-man

        • Quackie pisze:

          Też sobie czasem tak myślę. O sobie, rzecz jasna.

          • Makówka pisze:

            ZAZWYCZAJ panowie wolą młodsze kobiety. Więc stara baba ma marne szanse. Natomiast starszy interesujący pan ma zawsze szanse.

            Ten Przewodniczący młodszy od moich synów. A jego zastępca -jeszcze młodszy!

  35. Tetryk56 pisze:

    Wedle doniesień wp.pl, głosowałem prawie równocześnie z p. Różą, ale w innej komisji… No i ona nie głosowała na mnie! Wink

    • Makówka pisze:

      Uważaj, bo ten komentarz może sugerować na kogo głosowałeś !

      Cisza Panie Kolego! No ! Ssshh

      Natomiast wolno mówić o frekwencji. Tam, gdzie obserwuję -16% o godz.12, a tam, gdzie głosowałam -jeszcze wyższa, bo 17%.

      • Quackie pisze:

        My jeszcze nie, pójdziemy bliżej 16.00.

      • Tetryk56 pisze:

        A skąd, ja tylko piszę, kto na mnie nie głosował…

        • Makówka pisze:

          Uhmu…
          Tetryku,ja na Ciebie też nie głosowałam i co?

          Ozorek

          Nigdy nic nie wiadomo -ten pan co robił awanturę i groził wezwaniem Policji miał pretensje o wywieszenie informacji o frekwencji wyborczej na godzinę 12.

          Akurat byłam przy tym, bo stałam obok Przewodniczącego. No nie dlatego, że przystojny i inteligentny, ale robiłam zdjęcie tejże kartki z frekwencją.

  36. Makówka pisze:

    Mała zmiana tematu. Dziś Dzień Matki.

    Wszystkiego Najlepszego dla wszystkich mam!

    • Quackie pisze:

      Bardzo ładne zdjęcie i przypomnienie! Dzisiaj „tylko” zadzwoniłem, ale w zeszłych latach wysyłałem, owszem, kwiaty.

      I nawet zostałem nagrodzony 🙂 bo pewnego razu za zakup kwiatków można było wziąć udział w loterii, na której wygraliśmy tablet!

    • Wiedźma pisze:

      Ona mi pierwsza pokazała księżyc
      i pierwszy śnieg na świerkach,
      i pierwszy deszcz.

      Byłem wtedy mały jak muszelka,
      a czarna suknia matki szumiała jak Morze Czarne.

      Fragment ze „Spotkania z matką” KIG, oczywiście….

  37. Tetryk56 pisze:

    Co tam armata! W Krakowie, na osiedlu Górali stoi kompletny czołg IS-2, z lufą skierowaną mniej-więcej ma północny wschód.

    • Bożena pisze:

      Szkoda że nie RUDY Wink

    • Quackie pisze:

      Łoo, myślałem, że na cokoły stawiali tylko T-34 (bo serial, bo najpopularniejszy czołg, bo względnie mały i względnie lekki), a takich ciężkich to już nie!

    • Makówka pisze:

      Więcej takich zdjęć by się znalazło,ale musiałabym poszukać w moich plikach,co mogę zrobić tylko w laptopie,czyli w domu.

      No i dalej „armacimy”.

  38. Wiedźma pisze:

    Dobry wieczór! Hi Internet oddali. Nareszcie I będzie lampka w stosownym czasie. Happy

  39. Wiedźma pisze:

    Głosowanie bez atrakcji, wygląda na to, że frekwencja niezła !
    Długi dziś miałam dzień, bo wnuczek zadawał szyku w przydużej albie.
    Rodzinne party trwało dość długo, więc czuje się nieco znużona. Wink
    Nie przepadam za biesiadami….

  40. Wiedźma pisze:

    Obie osobiste mamy ( te starsze) dostały po wielkim bukiecie, mama ” komunisty” też, a pozostałe mamy obdarowano śliczną, kremową różą. A ja, niegodna, pomyślałam, że chciałabym te kremowe. I jak tu dogodzić kobiecie.

  41. Quackie pisze:

    Przerwa, a potem pewnie wieczór wyborczy.

  42. Bożena pisze:

    A ja się wkurzyłam wynikiem wyborów. Ludzie znów dali się przekupić…
    Idę spać, dobranoc. kordelka

  43. Quackie pisze:

    Jestem, ale nos mam bardziej na kwintę.

  44. Alla pisze:

    Trzymajcie mnie!! Ta pani ze Świebodzic dostała się Sad
    Spokojnej, mimo wszystko!

  45. Ultra pisze:

    I ja jestem smutna…

  46. Wiedźma pisze:

    Nie ma powodu do radości, bo to wstępne wyniki. i pewnie się zmienią…
    Z drugiej strony – ile kosztował ten wynik ? Zapłacimy, nie ma wątpliwości.

  47. Quackie pisze:

    Dobranocka.

    Coś uspokajającego. Dużo głosu, a nawet głosów, w hołdzie Leonardowi Cohenowi, „Tower of Song”. Częściowo śpiewane, częściowo mruczane albo deklamowane.

    Snów mimo wszystko spokojnych.

  48. Wiedźma pisze:

    Mimo wszystko dobrej nocy.

  49. Quackie pisze:

    Też zmykam, dzisiaj może wcześnie, ale smętnie nieco się zrobiło. W realu w każdym razie.

  50. Wiedźma pisze:

    No to zapraszam na nowe pięterko. PukPuk

  51. Makówka pisze:

    Dopiero wróciłam do domu. Oczywiście, że wynik nas zmartwił, ale razem wśród znajomych i przyjaciół nie popada się w smutek tylko mówi o mobilizacji przed jesienią.

    W czasie wieczoru wyborczego nie ulegaliśmy złym nastrojom. Wręcz przeciwnie był śmiech i wino, a nawet śpiew. Ci, co tam byli mówili, że nie należy załamywać rąk, ale po małym odpoczynku zabrać się do pracy.

    O północy nie ma do mnie jak dojechać inaczej jak taksówką. Za kółkiem siedziała bardzo sympatyczna pani, która okazało się myśli, jak i my.

    Dobranoc Wyspo!

    To był męczący dzień…
    Jednak na osłodę jak wróciłam czekały na mnie czekoladki na Dzień Matki.

Skomentuj Quackie Anuluj pisanie odpowiedzi

Twój adres e-mail nie zostanie opublikowany. Wymagane pola są oznaczone *

[+] Zaazulki ;)