Słońce zgasło. O, jakże zwinne są i młode
Zmierzchy czerwca, nim w północ głuchą się przesilą!
Po wargach twoich dłonią, kształt czującą, wiodę,
Jak po koralach, morzu wydartych przed chwilą…
Spleć stopy, przymknij oczy – i nazwij to cudem,
Żeśmy razem, dalecy od dziennego znoju!
Jakże łatwo zwiać szczęście, z takim oto trudem
Rozniecone w ciemnościach twojego pokoju!
Łatwiej, niż rozpleść złotą warkocza zawiłość,
Niepojętą dla zmierzchów, co zgadnąć nie mogą,
Czemu te słowa: cisza i wieczór i miłość –
Napełniają mi serce zabobonną trwogą?…
Czemu ciebie. poległą snem na mej rozpaczy,
Pieszczę tak. jakby w szczęścia przepychu dostatnim
Każdy mój pocałunek miał być już – ostatnim…
Słońce zgasło… O, błagam, nie całuj inaczej !…




Może to nieco smutny wiersz, ale odzwierciedla nastroje listopadowe od samego początku. Dzisiaj wprawdzie pogoda wiosenna, ale ona długo niestety z nami nie zostanie.
Nie traćmy nadziei! Poeta pokazuje, że w warunkach obiektywnie fatalnych też można dostrzec piękno – trzeba tylko chcieć je zauważać.
Dzień dobry dopiero teraz, wcześniej miałem uparcie błąd 503 – myślałem, że może znów jakiś duży obrazek?
[…] – ta część komentarza nieaktualna 😉
Tym razem chyba problem był pomiędzy tobą a dostawcą – to również mogło blokować obrazowanie niektórych emotikonek.
U mnie też były przed południem takie przeszkody. Nie mogłam wejść na Wyspę.
Ważne, że już wszystko jest w porządku – i Wyspa, i emotki.
Bardzo przepraszam, to chyba jednak nie jest Leśmiana. Otworzyło się to tam, gdzie powinny być Jego wiersze,http:/home/u194284526/domains/madagaskar08.pl/public_html/poezja.org/utwor/159170-listopadowa-noc/?tab=comments#comment-2034796 ale teraz już nie jestem pewna autora…
Popatrzcie sami. Nie wiem co z tym zrobić
Chyba faktycznie nie ma. Ale to nic – zostaw tytuł wpisu, w końcu mamy listopad. I może wybierz jakiś inny nocny wiersz Leśmiana.
Mam 3 propozycje:
https:/home/u194284526/domains/madagaskar08.pl/public_html/wolnelektury.pl/katalog/lektura/napoj-cienisty-noca-umowiona.html
http:/home/u194284526/domains/madagaskar08.pl/public_html/poezja.org/wz/Leśmian_Bolesław/5564/Noc_bezsenna
http:/home/u194284526/domains/madagaskar08.pl/public_html/literatura.wywrota.pl/wiersz-klasyka/39340-boleslaw-lesmian-noca.html
Oj. Z pierwszego linka ucięło cyferki na końcu.
Podmieniłem linka na przyjaźniejszy 🙂
Faktycznie, wiersz nie w Leśmianowym stylu, choć wg mnie dobry…
Podmienisz na Leśmiana?
Podmienię, ale tytuł też muszę zmienić. Będzie „O zmierzchu”.
No, udało się. Mam nadzieję, że ten też Wam się spodoba.
Bardzo.
Ale teraz muszę ocenzurować wcześniejszy komentarz.
Wybacz, że nie skorzystałam z Twoich propozycji. Całkiem się pogubiłam, a ten wiersz bardzo mi się spodobał.
Ależ nic się nie stało. Do tego innego komentarz też nie pasuje, więc i tak bym go musiał przystrzyc.
Oddalam się na dłuższą chwilę. Odkurzacz o mnie pyta.
„Mamo, znowu rozmawiałaś z Delmą!”

Dzień dobry
Tamten wiersz też był piękny
Niechby były dwa…
A może nie trzeba było podmieniać, a tylko dołożyć
Ale tamten nie był Leśmiana, a kto chce go przeczytać, może kliknąć w link, który zamieściłam wyżej.
Wiem, że nie był Leśmiana, bo przecież to wyjaśniłaś
No właśnie. A to pięterko ma być poświęcone tylko Leśmianowi
Uwaga! Komunikat!
Nieśmiałego czytelnika (brak komentarzy) korzystającego z Neostrady z okolic Środy Śląskiej proszę o kontakt w komentarzu lub poprzez link u góry strony.
Kochani – zmykam pod kordełkę. Nie przeżyję kolejnej nieprzespanej nocy.

Paaa!
Nieprzerwanie spokojnej!
Dobranocka.
Bossanova za mną łazi. A tu Aga Zaryan z piosenką „Here’s to Life”, całkiem świeżym standardem jazzowym, w tle właśnie takie rytmy. Przepiękny, oszczędny kawałek, z ciepłym głosem.
Snów ciepłych i mocnych, żeby ich byle co nie przerwało.
Ja też się pożegnam, życząc wszystkim dobrej nocy
Spokojnej!
Skoro księżyc już zaszedł, a dziewczyny w łóżeczkach, to chyba już pora na magiczny blask…

Dzień dobry


Dzisiaj ja śpię godzinę dłużej
Rano wybieramy się na kolejne zakupy
Dzień dobry
Nikt mi nie powie do której mogę spać 
Trzeba się napić kawy
Czy się ktoś przyłączy?
Coś słodkiego?

Dobra myśl
Och. Trafiłeś w moje czułe miejsce. Od czasu do czasu też robimy, znika z prędkością światła.
Witajcie!
Piękny dzień, ma być wcale ciepło. Kawy, owszem, chętnie.
Dzień dobry. Zapowiada się w miarę spokojna niedziela – trochę pracy, trochę nie.
Aaaabsolutnie przyłączam się do kawy.
U mnie też słonecznie od rana. Oby tak się utrzymało do wieczora…
No to idę pobiegać. Do popołudnia…
Pomyślności!
Dzień dobry

Jeszcze nie wiem jaka będzie u mnie pogoda, bo ciemno
Macie jakieś zaćmienie?
Coś musieliście namieszać, teraz Ziemia się obróciła i to u nas jest ciemno. Proszę to naprawić, tak żeby za jakiś czas znów było jasno!
Dziń dobry w południe
U nas słoneczko i chmurek troszkę i…zimno. 10 stopni. No granda normalnie. Podgrzewam się w domu. I dochodzę do siebie po wczorajszej katorżniczej pracy, (instalacja „antycznego” durszlaka jako lampy w kuchni). 
O rany, pokażesz na zdjęciu?
Ale ja nie wiem jak się to robi…
w komentarzach…
A ja na dłuższą chwilę wybywam…
Powodzenia. A ja melduję mój powrót
I ja też
Właśnie się dowiedziałem, że Najjunior, który właśnie wraca od pani swego serca z drugiego końca kraju, przywozi od niej jakieś paskudne grypsko żołądkowe. Jakąś kwarantannę bym mu zafundował, żeby nas nie pozarażał…
Czyli wraca z prezentem
Och, synowie starego Budrysa też nie tylko żony z wojaży przywozili…
No ja dziękuję za takie prezenty. Chociaż tyle, że przynajmniej powiedział, to będziemy wiedzieli, skąd i co nas siekło. W nadchodzącym tygodniu przewiduję armagedon.
Wcale nie musicie się zarazić. Wystarczy higiena wręcz do przesady i będzie dobrze.


Kiedyś też złapałam i nie dałam swoim chłopakom. Wykazałam się wyjątkowym samolubstwem… ale jakoś nie narzekali
Najjuniorowi szybkiego powrotu do zdrowia życzę
Na sugestywną prośbę Tetryka zamieszczam zdjęcie mojej nowej/starej lampy kuchennej 🙂

Sekundkę, zdjęcie piękne, ale strasznie duże. Pozwól zadziałać chwilę.
O, już. Mam nadzieję, że nic się nie wysypie teraz.
ok, dziekuję to mój debiut w komentarzach tutaj 🙂
Dzięki, bardzo oryginalna konstrukcja! 🙂
W pierwszym „locie” miał być miedziany czajnik… ale stanęło na durszlaku
Hmm, z czajnikiem też by mogło cudnie być – refleks żarówki od wypolerowanej miedzi…
Świetny pomysł na lampę do kuchni!!! Gratuluję pomysłu!!!

Oryginalna i niepowtarzalna
Takiej lampy, to ja jeszcze nie widziałam. Bardzo pomysłowa
Czasem tak mam
Szczerze gratuluję. Ja bym na to nie wpadła
Dobranoc
Dobrych snów! 🙂
Dobranocka.
Taki duet sprzed lat: Kate Bush i Peter Gabriel – „Don’t Give Up”, czyli żeby się nie poddawać. Wolne, melodyjne, z tekstem. I teledyskiem.
Snów niezłomnych.
don’t give up, you still have us

Duet sprzed lat, a przesłanie wciąż aktualne…
Dokładnie o to mi szło!
Dzień dobry
Witajcie w mokry poniedziałek…
Witam pogodnie poweekendowo.
Witajcie!
Znowu się lato skończyło?
Dzień dobry. Jeszczem się nie dobudził, a już jedną drobną sprawę miałem do załatwienia, tyle że na komputerze.
A teraz – kawa!
Albo herbata
Oj, kawa przyda się na poprawę samopoczucia przy takiej pogodzie, że źle psa wygnać
Uuu, aż tak? Tutaj ponurawo, ale bez przesady.
A tu deszcz, wiatr… Zupełnie inaczej niż wczoraj. Ale ciśnienie rośnie, może jeszcze wróci złota, polska jesień…
Dzień dobry

A nas słoneczko i bezchmurnie!
Balkon otwarty szeroko
Witaj!
Ta pogoda ma jutro do nas zawitać
Dzień dobry

U nas idą przymrozki. Jutro ma być -6C. Dobrze, że tylko w nocy
Smutna wiadomość. Zmarł Roman Bratny, mój ulubiony pisarz. Miał 96 lat.
Bratny, to właściwie jego pseudonim konspiracyjny. Właściwie nazywał się Roman Mularczyk. Podczas okupacji wraz z matką i młodszym bratem, Andrzejem, późniejszym scenarzystą filmowym, mieszkali w podwarszawskim Konstancinie.
I czytam, że również Marek Frąckowiak.
Zgadza się. Miał 67 lat.
Dobry wieczór. Fajrant. Przerwa. A wieczorem jeszcze fucha, więc na pewno wrócę.
Cóż, że lato się skończyło, jak wiersz grzeje i rozpala zmysły, a zmierzch i wieczór kojarzy się z jednym, niestety, albo i stety.
Mnie wieczór kojarzy się z jednym, powiedzieć dobranoc i przykryć się kordełką…
Spokojnej!
A otóż i jestem – i siadam do fuchy. Poglądając na Wyspę.
Tak, każdego roku mam coraz silniejsze uczucie, że w tym roku jakoś więcej znanych mi (z ekranu, literatury itd.) ludzi odchodzi. Zapewne to złudzenie…
Bo pojawiają się nowi, tyle że ciężko, żeby dorównali tym znanym nam, i ich godnie zastąpili.
Dobranocka.
Bardzo wczesny Sting, z pierwszej solowej płyty. Spokojny, niemal transowy. „We Work The Black Seam”. Jeszcze jedną nogą w The Police… ale saksofon Branforda Marsalisa już nowy. A jednocześnie kawałek chłodny, jesienny. Może nie?
Snów z nowej, solowej płyty.
Spokojnych snów!

Dzień dobry
znów wtorek, ale czy pogodny będzie? Za oknami ciemno, jeszcze nic nie widać 
Za oknami widać chmury. Tak więc pochmurne dzień dobry.
Witajcie!
Uśmiech na dzień dobry wystarczy?
Dzień-dobry-i-póki-co-nawet-całkiem-optymistyczny. Bo słońce świeci, aż piszczy (uprzedzając pytania, piszczy każda osoba bez okularów przeciwsłonecznych). Aczkolwiek mimo optymizmu wypada trzeźwo stwierdzić, że chmury od zachodu widać ponure i powoli nadciągające, więc pewnie nie na długo tego słońca wystarczy.
Kawa, anyone?
Bo ja tak. I banan.
No i oczywiście herbata dla teinistów.
Yes, please.
A, właśnie. Jak to jest w różnych językach? Bo po włosku mówi sìę: „sì, grazie” nie „sì, prego”. U nas raczej „poproszę” niż „dziękuję”. A jak u innych?
Zielonego pojęcia nie mam.
Czy to ważne jak mówią inni? Ja mówię – dziękuję, chętnie się poczęstuję kawą
Nie, nie jest jakoś specjalnie ważne. Zaintrygowało mnie z czysto lingwistycznego punktu widzenia, dlaczego w jednych językach stosuje się prośbę, a w innych podziękowanie. Ja czasami mam takie językowe jazdy, sorry.
Miałam zresztą kiedyś zabawną wpadkę językową 😀
Po włosku mówi się „mam (io ho) 20 lat”. Po angielsku: „jestem” (I am). No i ja na początku mojej włoszczyzny palnęłam w konwersacji ćwiczebnej do mojej siostry: „Io sono venti anni.” czyli zrobiłam kalkę z angielskiego (jestem 20 lat). Bardzo z siebie zadowolona, że coś mi się udało wydukać.
A ona patrzy na mnie, patrzy i mówi: „To teraz powiedz to po włosku.”
A może Rena i Maradag będą wiedziały, jak to się mówi po niderlandzku?
A jak to będzie po angielsku?
U nas „chętnie, dziękuję” też będzie zrozumiane jako „chcę” 😉
Oczywiście, że będzie. Być może tu mogą dojść jeszcze regionalizmy, ale generalnie chodzi mi o najpopularniejszą, pierwszą, szybką, krótką odpowiedź.
Zresztą podobnie jest z innymi rzeczami, nie tylko z kawą.
– Czy chce pani torbę (w sklepie)?
Si, grazie.
Tak, poproszę.
Po niederlandzku proszę to alstublieft w stosunku do osoby obcej a do swojej alstjeblieft. Je to forma ty.
Poza tym Holendrzy jak i Niemcy „wszystko mają ” więc nie powiedzą – jestem głodna tylko powiedzą ik hebt honger..czyli ja mam głód.
Na poczęstunek powiedzą dank u wel of dank je wel w zależności do kogo się zwracają. :)) Jednym słowem prosty język
Na pytanie – koffie? odpowiadasz graag(chętnie )dank je wel
Jeszcze nie widziałam Holendra ,który by odmówił kawy..
To zupełnie jak we Włoszech!
Pewien Polak zapytał znajomego Anglika, czy jest żonaty. Zamiast jednak „czy masz żonę” wyszło mu „czy miewasz…”. Zdziwił się szczerą odpowiedzią:
– Tak, od czasu do czasu…
Ach te lingwistyczne subtelności
Fajna ankieta:

http:/home/u194284526/domains/madagaskar08.pl/public_html/8values.m4sk.in
i moje poglądy jakby się ktoś pytał:
Poprawiłem ci linka, bo niezbyt wyraziste te poglądy były 😉
Czekam na inne ankiety. Chcę wiedzieć z kim mam do czynienia:-)
Sprytne.
No co, no co
Niektóre pytania są niejednoznaczne, ale wyszło mi, że jestem pacyfistycznie postępową centryczną liberałką. W sumie się zgadza.
Wykonam w domu, ale wydaje mi się, że będzie podobna! 🙂
A ja jestem lekką socjalistką, zbalansowaną, pośrednio neutralną – cokolwiek to znaczy.
Bardzo mi się podoba „pośrednio neutralna”.

A nie mówiłem, że będzie podobna?

Dobry wieczór. Fajrant i oczywiście przerwa, ale zdołałem jeszcze zrobić test.
Ciekawe, czy ktoś się pochwali zdecydowanie innym obrazkiem?
Nie wiem jak go wstawić…
Tak jak Bożenka nie umiem wstawić tego obrazka, ale w sumie nie ma po co, bo i tak podobny do Waszych. „Centrysta, pokojowy, liberał i postępowy”…
No i widzicie dlaczego Wyspa taka pacyfistyczna!
Jak zwykle o tej porze życzę wszystkim spokojnej nocy i…
Ja też!

Spokojnej obu Paniom!
Pokojowość Tetryka oraz Mr.Q. jest identyczna. Podejrzane:-)
No cóż ja na to mogę poradzić?
Ha! Zrewiduj nieco swój nacjonalizm i dołącz do nas!
Dobranocka.
Jeden pan, podpisujący się jako trio, i jego gitara. Nawet sekwencerów tam nie widzę. Ale za to jak to brzmi! Może chwilami nawet nieco zbyt dziarsko, ale trudno.
Snów właściwie zagranych.
Nieco burzliwy ten ocean – ale może trzeba się zacząć przyzwyczajać, aby polubić?

Samo życie – na nieco mniejszą skalę jest tak i tu, nad morzem.
Dobranoc
Dzień dobry
Dzień dobry
To już środa 🙂
Dzień dobry. Wyglądam za okno i u mnie też środa.
Dzień dobry. Tak jak i u Was, tutaj też środa. W dodatku będzie biegająca, co z pewnością namiesza mi w robocie. Dlatego szybka kawa iii… do pracy.
Ja jednak Gienię poproszę. Dzień dobry.

I słusznie. Dzisiaj bez kawy ani rusz. Ewentualnie herbaty – mocnej.
Zgadza się, bo bez kawy, człek niemrawy 🙂
Witajcie!
Epidemia środy?
Na szczęście krótkotrwała. Jutro będzie po problemie.

Ale już za tydzień przeżyjemy nawrót!
A co to? Środa Wam nie odpowiada?
Nie odpowiada. Jakby się ktoś pytał dlaczego to odpowiadam: BO TAK.
Bardzo wyczerpująca odpowiedź.
Oczywiście bez obrazy. Jeśli zabrzmiało niegrzecznie..
Ależ przecież pochwaliłam tę wypowiedź
Zjadłabym czekoladę, ale nie mam.
Martini też nie mam, jakby kto chciał zapytać.
Czekoladą też bym nie pogardziła, ale gorzką.
Nie byłabym wybredna. Wzięłabym i czekoladę, i wino.

U mnie wino stoi, nie ma kto wypić
A ja znowu wybywam na cały wieczór. Nie ma nawet czasu na wino 🙁
Ja też zaraz wybywam, ale na dobranockę wrócę 🙂
Protest czy rozrywka?
Knucie 🙂
Popieram knucie. Bez knucia nie da rady.
Będziecie knuć, będziecie knuć
Jak się pozbyć Tuhajbejowicza!
Żaden protest, żadne knucie, tylko miłe spotkanie z przyjaciółmi.
Ale wróciłam żeby Wam pożyczyć spokojnej nocy i idę pod kordełkę
Spokojnej! (ale ja zrozumiałem, że to Tetryk wybierał się na małe knucie).
Knujmy. Wszyscy. Póki jeszcze możemy.
No i tak: właśnie wróciłem ze spotkania przedstudniówkowego Najjuniora (bo jestem w kumitecie organizacyjnym), do dokończenia mam jeszcze część roboty zasadniczej (około ćwierci), a potem fuchę (całość). W ciągu dnia też było jeszcze bieganie w innych sprawach. Ale będę zerkał na Wyspę.
Zastrzeżenie dla tych, co zerkają tutaj, żeby znaleźć jakiegoś haka na mnie: nie skarżę się na nadmiar roboty, po prostu wyjaśniam, dlaczego mnie dzisiaj tak mało tutaj.
Dobranoc.
Spokojnej!
Dobranocka.
Ten duet się już pojawiał i pewnie jeszcze nie raz. Tuck&Patti – miksują po swojemu dwie piosenki, a całość bardzo przystępna, spokojna i delikatna, w sam raz przed zaśnięciem.
Snów w zamkach na piasku, ze skrzydełkami, więc o lataniu…
Każde knucie kiedyś się kończy… W tym przypadku kolacją i łóżeczkiem 😉

A ja właśnie jeszcze fuszę.
Dobranoc.
Dzień dobry
A więc knujmy dalej 
Dzień dobry. Przedweekendowo.
Witajcie!
jeszcze dziś, piąteczek i święto!
A w Poznaniu imieniny ulicy i rogale świętomarcińskie
U mnie piąteczek wolny. Dlatego napisałem przedweekendowo.
Fajnie!
Dzień dobry. Siedziałem do późna, wstałem wcześnie, a teraz robię za zombiego.

Herbaaaatyyy
Dzięki.
Jestę dziś kotę.
Ale nie żadna kicia-kicia, tylko ten I-hate-you kot internetowy.
Grumpy cat
That’s it!
A ja robię za siebie i piję kawę.
A gdzie czwartek??co się stało??
To jest ekspresowy czwartek. Do godziny 12ej mamy jeszcze czwartek. Po godzinie 12ej jest już piątek.
No proszę ,coś się u mnie dzieje nie tak…Najpierw czwartku nie było a teraz jest.hmmm
Czwartkowe dzień dobry


Muszę wziąć się w garść, bo rozłożę się na dobre 
Też czekam na weekend, jak kania dżdżu
Najchętniej, to już dziś nie poszłabym do pracy…
Jakoś tak zaczyna mnie w gardle drapać i głowa zrobiła się za duża i za ciężka
To ja się na dziś pożegnam chyba. Zaraz idę gotować do Maksiminy i jak sądzę wrócę wykończona, woniejąca wszystkimi przpyrawami świata i nawitaminozowana po dziurki w nosie. W związku z tym pozostanie mi tylko skromny drink przed snem ..
Zdrowa koncepcja!
Ponury ten dzień. Pomyśleć, że już za godzinę i trochę zacznie się ściemniać… A do połowy grudnia ubędzie nam dnia blisko półtorej godziny… Ufff, byle do wiosny
Okropnie jest.
OK.
Jest Martini. I parmigiana. Jakoś do świąt dociągnę.
Smacznego 🙂
Dobry wieczór 🙂 Leśmian poeta , tak pisze w swoim wierszu : Po wargach twoich dłonią , kształt czującą , wiodę …Pisze tak w ubiegłym stuleciu i nie wzbudza żadnego społecznego zgorszenia . A co dzieje się dzisiaj w sprawach obyczajowych np. w Anglii i USA ? Minister Obrony Anglii podaje się do dymisji , bo przypomniał sobie , że przed piętnastu laty na urzędowej kolacji , nieopatrznie jego dłoń , znalazła się na kolanie sekretarki . Uznał to za wielki błąd i poprosił o dymisję . W USA natomiast ,jednego z producentów filmowych oskarża o molestowanie seksualne kilkadziesiąt pokrzywdzonych Pań . To nawet nie jest śmieszne , tylko świadectwo jakiegoś totalnego zidiocenia . Może podesłać na amerykański rynek trochę polskiej poezji ??
Ja myślę, że Amerykanie są tak oburzeni Trumpem, że kopią Weiberga i Spaceya… Młynarski się kłania:
Wiesz Maksiu… tak sobie myślę, że gdyby tym paniom oskarżającym znane osoby trochę przetrzepać zadki, to nie byłoby ich tyle. W ubiegłym roku była afera. Była dziewczyna znanego hokeisty Patricka Kane, oskarżyła go o gwałt. Mało brakowało, a ten młody człowiek trafiłby do więzienia. Ona chciała ugody i oczywiście kasy. Sprawa się wydała dzięki monitoringowi. To było zwykłe wyłudzenie kasy. Nikt jej nie zgwałcił! I co? I nic. Po przedstawieniu dowodów niewinności, Patricka uniewinnili. Tylko ja uważam, że babę powinni wsadzić do pierdla, za fałszywe oskarżenia. Może gdyby karali za takie coś, mniej tych bab zgłaszałoby się po kasę za nic.

Tak samo było z Billem Cosby. Gdy słuchałam zeznań co poniektórych bab, wątroba mi się przewracała. Jedna z nich opowiadała, że była z Billem w hotelowym pokoju. Była tylko w szlafroku, a on dosypał jej coś do wina i wykorzystał seksualnie. A było to niemal 30 lat temu… Po pierwsze, kto przyjmuje gości w samym szlafroku, jeśli nie nastawia się na coś? Po drugie, czemu nie krzyczała wcześniej? Po niemal 30 latach sobie przypomniała? Po tak długim czasie nikt nic nie pamięta. Nie ma świadków. Jest tylko słowo przeciw słowu.
Podobnie z częścią drużyny bejsbolowej. Barmanka w hotelu, w którym się zatrzymali, oskarżyła 6 graczy o gwałt zbiorowy. Dostała milionowe odszkodowanie. Tylko moim zdaniem zupełnie niesłusznie. Zgodziła się na seks z dwoma, a w pokoju okazało się, że jest ich 6. Jak twierdziła, czuła się poniżona i wykorzystana… Sędzia przyznał jej rację i zasądził od każdego ogromną kasę. Tylko nikt z gości nie słyszał jej wołania o pomoc. Nie oponowała, gdy się za nią brali. Dopiero później złożyła wniosek do sądu… Jak dla mnie, gołym okiem widać, że baba chciała zarobić. No i udało się
Takich przykładów jest masa. Wkurza mnie, że tyle kobiet próbuje zarobić na oskarżaniu różnych znanych osób. Często zdarza się też, że jakaś zapomniana gwiazdka chce w ten sposób o sobie przypomnieć… i to jest właśnie to, o czym napisałeś – totalne zidiocenie. I nie sądzę, żeby polska poezja w tym mogła pomóc. Nawet ta najpiękniejsza. Kasa jest najważniejsza i jeśli da się ją z kogoś wyciągnąć, to nie ma żadnych hamulców…
Wniosek – nosić monitoring przy sobie…
Teraz można, ale wyciągają sprawy sprzed 20-30 lat. Wtedy nikt nie myślał o noszeniu monitoringu ze sobą

W uzupełnieniu z polskiej łączki, spot Ministerstwa Zdrowia o ” króliczkach ” , w miejsce poezji miłosnej . Dobra zmiana – to dobra zmiana , nieprawdaż ??
Prawdaż
Rozmowa dwóch aktorek : Czy wiesz , że nasz reżyser obiecał mi Oskara ? I co , dotrzymał słowa ? Cholera , w przyszłym roku pójdzie już do szkoły…
Słowny reżyser.
Dobry wieczór. Zombie się zgłasza. Dzisiaj się nie opowiadałem z fajrantem, bo niemalże padłem na nos po nocce. Ale pobędę, tyle że niedługo, bo muszę jednak trochę odespać, bo jutro ciąg dalszy, do tego zaczyna się niewielkie odświeżenie domu…
Dooobraaaanooooc
Spokojnej!
Ja też dobranoc
to ja też – spokojnej!
…słoońce juuuuż
zeszło z gór, zeszło z chmur, zeszło z mórz
w ciiiiichym śnieeeeee
zaaaaśnij już!
Dobranocka.
Głęboko sięgamy dzisiaj. Nagranie sprzed 80 lat. Billie Holiday z 1937 roku – „Me, Myself And I”, czyli ja, ja i jeszcze ja. Klasyka jazzbandu. Kiedyś być może bardzo rozrywkowe, dzisiaj w sam raz na dobranockę.
Snów o tym, że warto czasem zadbać o siebie.
No to zachęcony przykładem Billie całą trójką (Me, Myself and I) idziemy również do łóżeczka 😉

Dzień dobry
Ciemno, zimno, czy to już dzień?
Witajcie!
Po chwili namysłu stwierdzam, ze to jednak już…
Dobry! Dzisiaj się zaczyna ciekawie, bo zaniedługo wchodzi malarz do kuchni i łazienki, czyli newralgicznych miejsca w domu…
Współczuję. Ale napij się kawy, to Ci ulży
Zdążyłem sobie zrobić kawę w ostatniej chwili, już właśnie wszystko zafoliowane, zastawione, nie wchodzić, nie przeszkadzać – nielzja!
O! Dzień dobry. Malarz w mojej osobie wchodzi dziś do wiatrołapu. Będzie tam Dulux mroźny poranek
Dzień dobry. Ale dlaczego nie Złota Polska Jesień?!
Jakby co – to będzie Twoja wina!
Jesu co znowu. Nikt nic w piątek nie pisze?? Może mi ktoś powie co się dzieje?
Wystarczy odświeżyć stronę (F5) – do tego czasu oglądasz zapisaną lokalnie zawartość z poprzedniego przeglądania…
popatrzcie – ledwie coś napisałam piątek się pojawił. Od wczoraj tak mam. Nie wiem , co się dzieje
Czyżbym znowu coś namieszała w moim własnym komputerze???
Jej, jak ja bym tak chciał! Coś napiszę, a tu bęc, piątek i weekend w perspektywie!!!
Dzień dobry
Zamarzło! Jak się rozwidni będę musiała to zrobić 
U mnie w nocy przymroziło i to solidniej. A ja nie podłączyłam poidełka ptaszków do prundu
Eee, elektryczne poidełko? Jak krzesło elektryczne, tylko mniejsze i dla ptaszków???
Coś w tym rodzaju
Będę sadzała, robiła zdjęcie rozczochranemu prundem pierzastemu i puszczę wolno (ale nie jak góral teściową) 
W listopadzie pada śnieg, a w styczniu znowu będzie 20C na plusie 
A tak już bez żartów… spadł nam śnieg. U mnie nie tak dużo, ale zawsze trochę…
Co za popieprzona pogoda!!!
Dobry wieczór, to był wyczerpujący dzień i tydzień. Fajrant i przerwa.
Też miałam wyczerpujący dzień, więc się już pożegnam. Dobrej nocy Państwu

A może ktoś się zlituje i zmieni pięterko?
Wszyscy zalatani widać. Może jutro ktoś coś ..
Gotowanie wczoraj było smakowite. nie powiem. Zupa z dynii, jagniecina duszona w sosie z marchewki,patata i rozmaitych ziól, czosnek itp, do tego sałatka niby tyż z marchewki i pomidorów i papryki na ciepło i deser – śmietana z malinami i sokiem zamiast koniaku( te muzułmanki są gorsze niż ich mężowie pod tym względem).
Efekt był taki pomarańczowy i chyba nie lubię kolendry. Za to mięsko – pychotka…No dobrze – nrobiłam Wam smaku i z godnościa oddalam się pod kocyk
Nie cierpię kolendry.
Zalatuje mi pluskwami.
Jutro Święto Odrodzenia – proponuję tradycyjnie odśpiewanie paru pieśni na nowym pięterku.
Najjunior mnie wykolegował z pokoju z komputerem, wyobrażacie to sobie? Zaraz wrzucam dobranockę.
Zerknąłem do śpiewnika piętro wyżej i kwestia dobranocki sama się rozwiązała.
Jacek Wójcicki zaśpiewał „Miejcie nadzieję” w filmie „Ostatni dzwonek”, bardzo ważnym dla mnie – chociaż nie lubię tego określenia – przeżyciu pokoleniowym. Zresztą do dzisiaj jak widzę aktorów z tego filmu w różnych dziwnych rolach, to sobie myślę, że nie tak to miało wyglądać. A jednak.
Snów o nadziei, wtedy i teraz.
Miejmy nadzieję – i tę nadzieję wspierajmy. Nie tylko we śnie 😉
