« Rok pod psem Tęsknota za wiosną... »

Rok Leśmiana

Tak, tak – wiem, Wysoka Izba nie zaakceptowała tego patronatu, wszak Wisła, królowa rzek polskich jest jej zdaniem o wiele bardziej godna uhonorowania – zwłaszcza po tym, jak przytuliła Wandę, co nie chciała Niemca.
Ale – nie uzurpując sobie prawa do ustaleń ogólnopolskich – tu, na Wyspie, możemy wszak podjąć tę inicjatywę i rok Leśmiana obchodzić. Proponuję, abyśmy raz na miesiąc zamieszczali wybrany przez siebie wiersz Poety. Aby nawiązać jednak – tu ukłon w stronę Wysokiej Izby – do Wisły i Wandy, proponuję na początek TOPIELCA.

TOPIELEC

W zwiewnych nurtach kostrzewy, na leśnej polanie,
Gdzie się las upodobnia łące niespodzianie,
Leżą zwłoki wędrowca, zbędne sobie zwłoki.
Przewędrował świat cały z obłoków w obłoki,
Aż nagle w niecierpliwej zapragnął żałobie
Zwiedzić duchem na przełaj zieleń samą w sobie.
Wówczas demon zieleni wszechleśnym powiewem
Ogarnął go, gdy w drodze przystanął pod drzewem,
I wabił nieustannych rozkwitów pośpiechem,
I nęcił ust zdyszanych tajemnym bezśmiechem,
I czarował zniszczotą wonnych niedowcieleń,
I kusił coraz głębiej – w tę zieleń, w tę zieleń!
A on biegł wybrzeżami coraz innych światów,
Odczłowieczając duszę i oddech wśród kwiatów,
Aż zabrnął w takich jagód rozdzwonione dzbany.
W taką zamrocz paproci, w takich cisz kurhany,
W taki bezświat zarośli, w taki bez brzask głuchy,
W takich szumów ostatnie kędyś zawieruchy,
Że leży oto martwy w stu wiosen bezdeni,
Cienisty, jak bór w borze – topielec zieleni.

Bolesław Leśmian, 1920

185 komentarzy

  1. Tetryk56 pisze:

    Jeżeli koleżeństwo akceptujecie moją propozycję, proponuję aby każdy wybrał sobie ulubiony wiersz poety i jakoś uzgodnimy obdzielenie się miesiącami Wink

    • Krzysztof z Gdańska pisze:

      Dzień dobry

      Rewelacyjny pomysł Approve

      a do tego rewelacyjny wiersz Buziaczki

      Tylko żeby nie zapomnieć w nawale codzienności (tym bardziej, że idą nam ciężkie czasy) Amazed

  2. Wiedźma pisze:

    Witaj Ukratku Hi3 ! Ja owszem, chętnie się zapiszę, może być na luty… A jeśli o Leśmianie mowa, to pan rejent był, jak pewnie wiecie, drobnej postaci, co skłoniło Słonimskiego do takiej uwagi: „Zajechała pusta dorożka i wysiadł z niej Leśmian”.
    Nieustająco mnie to bawi. Wink

  3. Wiedźma pisze:

    Mam nadzieję, ze ta piosenka będzie wyrazem poparcia dla pomysłu Ukratka Happy

  4. Bożena pisze:

    Witam na nowym pięterku Delighted Dobry pomysł, Ukratku! Brawo! Chętnie się przyłączę.

  5. Tetryk56 pisze:

    Witajcie!
    Cieszę się, że pomysł się podoba! Fala

  6. Zoe pisze:

    Dzień dobry zimowo. Chyba śpię bo przywitałem się na poprzednim piętrze.

  7. Rena pisze:

    Pomysł jak najbardziej słuszny. Jak ja się cieszę,że trafiłam na Madagaskar niechcący. Tyle tu interesujących wyspiarzy. Nie macie pojęcia kochani Wyspiarze ile mi radości sprawiacie.. Buziaczki

  8. miral59 pisze:

    Dzień dobry Happy-Grin
    Pomysł zacny Brawo! Chętni, jak widać, są, czyli mamy zapewnione nowe pięterko przynajmniej raz w miesiącu Happy-Grin

  9. miral59 pisze:

    Wczoraj próbowałam się dostać na Wyspę In-pain
    W końcu tak mnie to wkurzyło, że zrezygnowałam…
    Co prawda raz wlazłam, ale gdy usiłowałam napisać komentarz, wywaliło mnie w kosmos Mad Dobrze, że dziś jakoś działa Delighted I mam nadzieję, że działać będzie i te problemy już się skończyły… Wystarczyło się przespać Wink Happy-Grin

  10. Tetryk56 pisze:

    AZ, nasz dostawca, miał w Sylwestra awarię którą, jak się wydaje, usunął po godzinie na skróty. Być może wczorajsze kłopoty były związane z właściwą naprawą problemu. Oby!

  11. Rena pisze:

    Zawsze mnie rozśmieszycie. Bo sobie wyobraziłam pijany serwer. Z czkawką pijacką w tle… Overjoy

  12. Gimi**** pisze:

    Bardzo dobry pomysł;-)
    Może jakąś kolejkę trzeba by ustalić;-P

  13. Rena pisze:

    Ja też. Do łóżeczka idę. Bo jakoś dzisiaj śpiąca jestem…No to idę. GoodNight

  14. Tetryk56 pisze:

    Rurowanie zakończone, sprzątanie prawie zakończone – można wystawiać dobranockę. W ramach Roku i zaskoczeń, jakich pełna jest poezja Bolesława Leśmiana, dwuznacznik: utwór instrumentalny, a z tekstem!

    Spokojnych, poetycznych snów!

  15. Bożena pisze:

    Dzień dobry Delighted Czy te jest styczeń, czy listopad? Zaczynam się zastanawiać…

  16. Zoe pisze:

    Dzień dobry. Jednak styczeń Happy

  17. Tetryk56 pisze:

    Witajcie!
    Nareszcie choć trochę biało! Tak, to przypomina zimę. Sytuacja na ulicach też Wink

  18. Alla pisze:

    ” Lubię szeptać ci słowa, które nic nie znaczą –
    Prócz tego, że się garną do twego uśmiechu…” Do Twego uśmiechu. Panie Ukratku In Love Że se tak Bolusiem polecę Delighted
    Dzień dobry, niech będzie..
    Zima, zima proszę Szan.Państwa się szarogęsi. I to w styczniu! Kto to widział Conceited
    I do pracy, bo czas goni… Jak zwykle w styczniu. Każdego roku Wink

  19. Bożena pisze:

    Ludzie! Czy to już wieczór się zbliża? Pociemniało za oknami, chyba niedługo światło włączę. Ulewa i wichura coraz większe http:/home/u194284526/domains/madagaskar08.pl/public_html/pu.i.wp.pl/k,ODQwNjkzOTQsNTExOTQwOTQ=,f,18_Q6_orig.gif

    • miral59 pisze:

      U mnie jeszcze ciemno, także i tak światło włączone Wink Ale ma być słonecznie i chłodno (-8C), ale śniegu nie zapowiadają. Jak znam życie, spadnie najwcześniej po połowie stycznia… tak tutaj jest często Pleasure

  20. Rena pisze:

    Dopiero teraz wysłuchałam dobranocki i łzy mi stanęly w oczach. Jak na zimnego niewrażliwca niespodziewana reakcja.
    Też ciemno za oknem chociaż południe. Bardzo pracowita byłam dziś rano..
    I trochę znowu rozbita bo znowu mi się jakieś głupoty śniły. Ja chyba zacznę książkę pisac pt. Moje sny..Wyk Happy-Grin azują one o wiele więcej kreatywności niz ja wżyciu realnym.. Happy-Grin

    • miral59 pisze:

      Czytałam kiedyś, że nasze sny są odzwierciedleniem naszego życia. Śni nam się to co było, to czego się boimy, albo nasze marzenia… nawet te niewypowiedziane Pleasure Dlatego zaleca się przed snem relaks. Myślenie o czymś przyjemnym (a nie o problemach) ma bardzo duży wpływ na senne marzenia. Happy
      A ja wiem jedno. Jak się za dużo najem przed snem, to też mi się śnią jakieś głupoty i rano wstaję bardziej zmęczona, niż się kładłam Wink Happy-Grin I to bez względu o czym myślałam przed snem…

  21. miral59 pisze:

    Dzień dobry Happy-Grin
    Wczoraj mi się nie chciało nawet gęby otworzyć, a co dopiero mówić pisać. Wróciłam z pracy tak późno, że tylko zjadłam co mąż ugotował i do łóżeczka Tired

    • Max pisze:

      Raz tylko ugotowałem dla rodziny zupę na obiad i mam zakaz wstępu do kuchni . Mnie smakowała , więc potraktowałem to jako bunt przeciwko ojcu i nie narzekam Happy-Grin

      • miral59 pisze:

        Ja bardzo chętnie widzę męża w kuchni, bo sama nie znoszę gotowania Wink Co ugotuje, to zjem, pochwalę i absolutnie nie narzekam… jeszcze by się zraził i już nigdy więcej nie wszedł do kuchni Happy-Grin
        Też fakt, że on głównie piecze ciasta i za obiad bardzo rzadko się bierze… ale jak wczoraj wróciłam po 20, to trudno, żeby głodny siedział tak długo. A jak on się najadł, to i dla mnie zostało Happy-Grin

  22. miral59 pisze:

    Wczoraj dzwonił zrozpaczony Carl. Margaret uśpiła Elly. Po ciężkiej nocy, gdzie żadne leki nie pomagały, powiedziała „dość” i uśpiła. Szkoda psa, ale rak wątroby jest bardzo bolesny i faktycznie nie było potrzeby tak męczyć suni. Dla Carla to było jedyne towarzystwo… został teraz sam Sad

    • Bożena pisze:

      Współczuję Carlowi, wiem co to znaczy gdy człowiek musi się rozstać z ukochanym psem. To jakby członek rodziny odszedł… Tears

      • Max pisze:

        Zgadzam się . W ub.roku w styczniu na Mazurach zostawiłem na wieczną wartę Lunę , piękną sunię z owczarków niemieckich . Łza się kręci na wspomnienia po wielu latach wspólnych wypraw , zabaw i wielkiej mądrości zwierzęcia .Ach …. Cry

        • Bożena pisze:

          Kocham psy i one to czują. Wszystkie z sąsiedztwa się do mnie garną…
          Niestety nie mogę mieć już własnego… Sad

        • miral59 pisze:

          Ja też współczuję Carlowi, bo wiem jak ciężko rozstać się z kochanym zwierzakiem. Elly była w tym domu od szczeniaka… ponad 11 lat. A Carl jest chory i nie opuszcza domu. Nie tylko ma problemy z poruszaniem się, ale i od dziecka ma lekki niedorozwój umysłowy. Jego rozwój zatrzymał się na poziomie dziesięciolatka. Pies był dla niego jak terapia. Miał do kogo zagadać, o kogo się troszczyć… Sad Chlip

          • Bożena pisze:

            Może skuteczną terapią by było nabycie nowego psa? Wiem, że o Elly nie zapomni, że nowy pies mu nie zastąpi ukochanego, ale szczenię, takie rozkoszne, milutkie, pomogłoby mu uśmierzyć ból?

            • Wiedźma pisze:

              Happy To jest dobra rada Bożenko,( gdy płakałam po mojej Mili powiedziano mi ” miłośc za miłość” i jest Amisia). ale Carl nie opuszcza domu, a wychowanie szczeniaka to jednak sporo roboty. Lepiej byłoby wziąć starszego psa ze schroniska, tak mi się wydaje.

              • miral59 pisze:

                Tak w zasadzie, to Elly nie należała do Carla, tylko do jego siostry, Margaret. Carl tylko się sunią opiekował. Od niedzieli wieczór, do piątkowego popołudnia, kiedy Margaret wracała z pracy i zabierała psa do siebie. On jest na rencie ze względu na swoją chorobę i nie sądzę, że byłoby go stać na utrzymanie psa. To nie tylko jedzenie i podatki, ale też i weterynarz. A ten kosztuje majątek. Weary
                U Mary, drugiej siostry Carla jest Josh. Pies sąsiadki. Sąsiadka zachorowała i już nie mogła wrócić do domu. Mieszkała sama (tylko z psem). Nie było wiadomo co z nim zrobić, bo sąsiadka musiała pójść do domu opieki, a tam nie wolno mieć zwierzaków. Mary przygarnęła sierotę, żeby się po obcych ludziach nie plątał i mieszka u nich już kilka lat. Carl mógłby się nim zająć, ale to mały pies i Carl ma kłopoty z doczepieniem go do linki. Nie da rady się tak zgiąć. A jakoś psa na podwórko wypuścić trzeba…
                Margaret ma w domu młodego psa – Pete (wołają na niego „pit”). Ale ten z kolei to „szalona pałka”. Rozhukany, trochę szalony, młody pies. Uwielbia ludzi i nic tylko go głaszcz i drap Happy-Grin I głównie dlatego Margaret boi się, że Carl sobie z nim nie poradzi. Elly była delikatna, jak dama, a ten jak źrebak. Nigdy nie wiadomo co mu do łba strzeli Wink Margaret też nie za bardzo umie sobie z nim poradzić. Chyba trochę dla niej za duży Delighted
                Szkoda mi ich… Margaret, zanim podjęła decyzję o uśpieniu, przepłakała ponad tydzień. Carl rozpacza… ale takie jest życie… nie zawsze miłe i rozkoszne Sad
                Zanim cokolwiek im poradzę (przekażę Wasze rady), poczekam co wymyślą siostry Carla. One wiedzą jak będzie mu ciężko. Chociaż najstarszy z nich (skończył 69 lat), jest pod stałą opieką sióstr od śmierci rodziców. Mieszkają blisko siebie. Carl i Margaret mają wspólny podjazd, a domy stoją tuż obok siebie. Mary mieszka trzy domy dalej… Pleasure

                • miral59 pisze:

                  Trochę się rozpisałam. Jak zwykle Wink Happy-Grin
                  Ale czuję się zaangażowana. Znam ich wszystkich i lubię. Elly też lubiłam, chociaż to nie mój pies.
                  Futrzaki kocham. Wychowywałam się z psami i kotami. I mam wrażenie, że i one mnie lubią. Nawet te, które mnie nie znają. Tak jak ten w niedzielę, który małżonka tylko obwąchał, a mnie polizał po ręce i próbował polizać po twarzy Pleasure Zwierzaki czują i im nic mówić nie trzeba.
                  Elly zawsze tuliła się do mnie, czym wzbudzała zazdrość Margaret. Do niej nie chciała. Owszem, pozwalała się głaskać, ale już objąć nie za bardzo. Margaret powiedziała mi nawet, że Elly tego nie lubi… dziwne. Ze mną szukała kontaktu, bliskości. Kilka razy mnie ugryzła. Nie dlatego, że była na mnie zła. To takie „miłosne ukąszenia” Wink Nie zawsze, ale czasami miałam siniaki od tej jej miłości Pleasure Szczególnie gdy ją drapałam, była w takiej ekstazie, że starała się lekko, ale czasami gryzła całkiem mocno. Happy-Grin
                  Niby tylko pies, a jednak żal…

  23. Wilma pisze:

    A ja, jeśli mogę, tradycyjnie W malinowym chruśniaku.
    Niżej Turnau zaśpiewał swoją wersję tego wierszu.

  24. Alla pisze:

    Zamiast chruśniaku łopata i odśnieżanie Tired
    Dowaliło białego puchu, oj dowaliło. Zapraszam na białe szaleństwo Wink

    • Bożena pisze:

      A tu ani płatka… wprawdzie trochę poprószyło, ale zaraz się rozmyło.Tylko ten wiatr szalony wieje w różne strony…

      • Alla pisze:

        Dostaniecie swój przydział bieli Wink

      • miral59 pisze:

        U mnie też nie wiadomo kiedy znowu będzie biało. Pleasure
        Ale u mnie już było biało i jakoś dziwnie nie tęsknię Wink Jak dla mnie, wiosna mogłaby już przyjść. Zima była, śnieg i mrozy też, to koleją rzeczy powinna być wiosenka Happy-Grin
        Mogłabym szaleć w ogródku, przycinając moje krzaczki agrestu i porzeczek. Przystrzygłabym też bez i swoje bazie. Jak na razie mam ochotę na strzyżenie krzaków Wink Overjoy Tylko w styczniu, to stanowczo za wcześnie… Wink Delighted

  25. Alla pisze:

    Wszyscy mają media?? Bo jakby co, to ja mogę wiaderko prądu podrzuć Whistling
    Dobrej nocy, z kordełką. Oczywiście kordelka

  26. Wiedźma pisze:

    Dobry wieczór ! Obiecują mi śnieg… sie zobaczy! Thinking

  27. Wiedźma pisze:

    W skupieniu wysłuchałam obu wersji piosenki i tako rzekę : Alla, jesteś pewna, że to Magda Umer ?? Bo ja myś Worry lę, ze to jednak Krystyna Janda .
    A Grzegorz Turnau ? Inna melodia, inny styl i chyba jednak piosenka mniej seksowna, za to bardziej liryczna.

    • Alla pisze:

      Nie odsłucham teraz Wiedźminko, bo nie ma warunków, a w domu też nie było. Od trzech tygodni dworzec autobusowy/kolejowy, albo inszy Pondering
      A ja chcę spokoju. Już Cry-Out
      Pewnie masz rację. Nie zawsze można wierzyć słowu pisanemu Wink

  28. Bożena pisze:

    Ja też się już pożegnam GoodNight kordelka

  29. Tetryk56 pisze:

    Dotarłem 🙂
    Widzę, że malinowy chruśniak opanował wyobraźnię pań! Nie to, żeby mnie to dziwiło…

  30. Tetryk56 pisze:

    Dziś na dobranoc modlitwa o boskie wsparcie w dziele zrozumienia: Nina Simon.
    Intencja jakże dzisiaj na czasie! Weary

  31. Ultra pisze:

    To i ja zimowo:
    (…)
    „Ktoś go ulepił z tego śniegu,

    Co mu na imię: biel i nic…

    Na głowę śmieszną wdział czapulę,

    A w bok żebraczy wraził kij –

    I w oczy spojrzał mu nieczule

    I rzekł na drwiny: „Chcesz – to żyj!”
    (…)
    „Bałwan ze śniegu” – B.Leśmian

  32. Tetryk56 pisze:

    Spokojnej nocy, mimo mnogości bałwanów 😉

  33. Zoe pisze:

    Dzień dobry. Sypie… Happy

  34. Tetryk56 pisze:

    Witajcie!
    Sypie. Zamiata. I co jakiś czas obserwujemy bum motoryzacyjny…

  35. Alla pisze:

    Dzień dobry Delighted
    Dojechałam do pracy całkiem, całkiem spokojnie Pleasure
    Jeno mi kuferek delikatnie pchnięto na podjeździe Happy-Grin

  36. Alla pisze:

    A tera do pracy, Rodacy Bye

    • Max pisze:

      No proszę , u Bożenki ani płatka , u Skowronka nadmiar , nawet więcej niż taczka i kto za taką niesprawiedliwość odpowiada ? Trudna sprawa . Mojżesz , kiedy odchodził po rozmowie z Bogiem z góry Synaj usłyszał : Pamiętaj o tym , że kobiety nigdy nie są zadowolone ! Wziął to sobie do serca i kiedy dotarł do swojego haremu ( tak ,tak , miał harem ), to usłyszał od panienek tyle różnych plotek o moralności , że kazał wymordować wszystkich opiekunów męskich tej instytucji . Mojżesz jako pierwszy złamał przykazanie : nie zabijaj . Jeśli mógł bym coś poradzić w problemie Bożenki i Skowronka , to najprościej będzie zamienić się na jakiś czas miejscem zamieszkania i będzie po problemie . Pozdrawiam na dzień dobry . Tears

  37. Bożena pisze:

    A teraz lulu do łóżeczka GoodNight Bye

  38. Quackie pisze:

    Dobry wieczór. Wrócę niedługo, wszystko na razie pod kontrolą, chociaż przesadnie łatwo nie jest. Jutro jestem przy komputerze, natomiast w sobotę raczej nie, chyba że jakoś późnym popołudniem. Całusy dla Pań, męskie uściski dla Panów.

    PS. Junior właśnie jest w drodze powrotnej!

  39. Wiedźma pisze:

    Przypudrowało mi okolicę Delighted Będę miała zimę az do niedzieli… jeśli prognozy się sprawdzą. Już tak nie duje pólnocny wiatr i jest pięknie!

    b

    Takiego śniegowego koleżki nie damy rady ulepić z braku śniegu. innych – jak słusznie zauważył Ukratek- jest ci u nas dostatek.

  40. Tetryk56 pisze:

    Turnau i Miśkiewicz, a gdzieś w tle jeszcze Anioł Stróż… znaczy, pora na dobranockę 🙂

  41. Zoe pisze:

    Ale ekstra fotki z lat 80 (Chris Niedenthal).
    Polecam obejrzeć:
    http:/home/u194284526/domains/madagaskar08.pl/public_html/www.vintag.es/2017/01/50-astonishing-color-photographs.html

    • Tetryk56 pisze:

      Ile to już lat…

    • Alla pisze:

      Z sentymentem obejrzałam Pleasure
      Dzieciaki z umorusanymi, obdrapanymi kolanami. Dzieci, które nie siedziały przed monitorami i inną elektronikom.
      Pan Tadeusz K. ze swym wrednym Iwanem Happy-Grin
      Dopiero na zdjęciu zauważyłam, że Iwan jest b. podobny do naszego Tofisia, który równie potrafi być wredny, jak Iwan.
      Oto fotka leniwca i młodej Tośki, którą mocno pokiereszowaną uratowała wielbicielka kotów. Mała broi okrutnie, że się jej czasem chce przyłożyć bez łeb Wink

      • Alla pisze:

        Uffff…. Tired
        ale się udało wstawić. Wstawianie zdjęcia, to na pewno nie jest jazda na rowerze, której się nie zapomina Happy

  42. Tetryk56 pisze:

    sądząc po dzisiejszym dniu, moje lampki nie działają zbyt rozlegle! Niechaj chociaż Wyspę koją do snu… choć brak tu Wiedźminkowych czarów…

  43. miral59 pisze:

    Dzień dobry Happy-Grin
    Późno i padnięta Tired

  44. Bożena pisze:

    Świąteczne dzień dobry Delighted mamy więc sześciu króli
    http:/home/u194284526/domains/madagaskar08.pl/public_html/pu.i.wp.pl/bloog/84069394/51194094/_5_DO_orig.gifhttp:/home/u194284526/domains/madagaskar08.pl/public_html/pu.i.wp.pl/bloog/84069394/51194094/_5_DO_orig.gif

  45. Alla pisze:

    Śnieżne dzień dobry bardzo Delighted

  46. Alla pisze:

    Kto zamieścił onegdaj na Wyspie ten wierszyk?? A kto go napisał?? Delighted
    Ach, dajcie kawy hektolitry,
    niech ze snu wyrwę się uścisku,
    a potem to już będę chytry,
    inteligencji pełen błysków,
    trzeźwy, życzliwy, spolegliwy,
    pieśni radosne będę nucił,
    znaczy – po prostu będę żywy,
    kiedy ta kawa mnie docuci.
    Kawa1

  47. Bożena pisze:

    Olśnienie! Już wiem, to przecież wierszyk Bobika! I-got-an-idea A przyniósł go na Wyspę nasz Ukratek 🙂

    • Quackie pisze:

      No proszę, a ja myślałem, po frazie i stylistyce sądząc, że to Mistrza Waligórskiego. Ale to pewnie pomyłka wynikająca stąd, że on też napisał parodię „Zegarmistrza Światła” (dużo bardziej zjadliwą niż wiersz o kawie).

  48. Quackie pisze:

    Dzień dobry. Gdynia zasypana śniegiem, a Junior czeka już w Londynie na samolot do Warszawy. Reszta spraw też do przodu.

    Dosiadam się do kawy powyżej!

  49. Tetryk56 pisze:

    Witajcie świątecznie! Delighted
    Ktoś mi tłumaczył, że w ten wydłużony weekend przypada prawosławne Boże Narodzenie, można więc nawet pokolędować! 😉

  50. Zoe pisze:

    Mroźne dzień dobry. Słońce przedziera się przez chmury przy lekkim śnieżki.

  51. Alla pisze:

    Żeby nie było, tyle od wczoraj nasypało i dalej sypie. Koniec świata, proszę Szan.Państwa Happy

    • Bożena pisze:

      Ładnie u Ciebie Happy A tu chmury zniknęły i słońce się śmieje całą gębą 🙂

      • Max pisze:

        Miły Skowronku , wczoraj proponowałem abyś parę taczek białego puchu podrzuciła Bożence , a Ty tylko chwalisz się ile tego towaru posiadasz …. Podziel się jak opłatkiem , z okazji swieta Trzech ( wróć !) Sześciu Króli wg. Bożenki . Tears

        • Quackie pisze:

          Ja się też chętnie podzielę, trudno mi co prawda ocenić, ile jest tego białego do podziału, ale na pewno wystarczająco!

          • Max pisze:

            Mamy w Parku Moczydło ładną górę z gruzów po Powstaniu Warszawskim. Był tam nawet wyciąg narciarski … Dzisiaj , jedne sanki tatusia z dzieckiem – pustka ….Wymiotło warszawiaków w Alpy austriacki czy co ? Śniegu kilkanaście centymetrów , na niebie ani jednej chmurki , zapowiada się mrozna noc , ale w domku ciepełko (budynek ocieplony) po remoncie .. Amazed

            • Quackie pisze:

              Hm, ale ferie się jeszcze nie zaczęły? A znów szkolna przerwa świąteczna się już skończyła? (Bo akademicka jeszcze trwa, jak sądzę.)

              • Max pisze:

                Pustka na stoku parkowej góry . Może publiczny ” Marsz Trzech Króli ” zaangażował mieszkańców ? Trzech Króli , święto władców z dawnej epoki … Znalazłem ciekawą wypowiedz znanego kanclerza RFN Willy Brandta nt. współczesnej demokracji : demokracja nie powinna iść tak daleko , żeby w rodzinie większością głosów decydować , kto jest ojcem ….Warto się nad tym poważnie zastanowić, przy ocenie naszego dnia powszedniego …. Tears

                • Quackie pisze:

                  Hm, obstawiałbym, że może długi weekend jako taki, a jak nawet nie wyjazd, to przewaga kanapy i telewizora nad wypoczynkiem na świeżym powietrzu?

                  Natomiast co do demokracji, to populizm wydaje się podpiłowywać gałąź, na której sam siedzi. Bo jak ludzie mogą wybierać, to wybierają tych, którzy robią im najlepiej, niekoniecznie tych, którzy będą rządzili mądrze. Ale jak w związku z rządami populistów (w opozycji do tychże) dojdzie do głosu jakakolwiek władza autorytarna, to populiści będą jęczeć tak samo jak wszyscy inni, ale już nie będą mogli liczyć na powrót na stołki. Wydaje mi się więc, że to działanie na krótki dystans.

            • Bożena pisze:

              Warszawiacy pewnie przestraszyli się mrozu, bo 12*C, to nie przelewki Worry

  52. Max pisze:

    U podnóża góry w Parku Moczydło znajduje się pięknie wkomponowany w otoczenie parterowy budynek baru : Diabelski Młyn . Można tam zjeść , popić różności ciepłe ,zimne i gorące , a nawet w sytuacji awaryjnej – przespać się . Na co dzień , często goszczą tam różne ekipy filmowe i jest okazja do obejrzenia niektórych twarzy z ekranu . Zaliczyłem dzisiaj w Diabelskim Młynie uroczyście Trzech Króli i bardzo jestem zadowolony .Amen …. : Approve

  53. Alla pisze:

    Noo kochani moi, święto mamy podwójne. Nasi skoczkowie dokonali cudu Cheers
    Niech im wiatr zawsze sprzyja!! Tylko Kotka żal… chlip… Mielibyśmy Trzech Króli Happy-Grin
    PS Maxiu, śniegu jest o wiele więcej niż na tym zdjęciu. Bo ten jest tylko z jednego dnia. Zapraszam na białe szaleństwo.

    • Bożena pisze:

      Widziałam, podziwiałam i nie bądźmy zbyt zachłanni, dwa pierwsze miejsca to też pięknie Brawo! A czwarte to przecież też nieźle.
      Jedna uwaga – czy nikt z zagramanicznych nie wie w jakim temie gra się mazurka? Ten dzisiejszy przypominał raczej marsza pogrzebowego Wink1

      • Alla pisze:

        Smakowite, a wiadomo, że apetyt rośnie w miarę jedzenia, czegoś pysznego Happy-Grin
        Nie wiem skąd wytrzasnęli taką wersję naszego hymnu. Czyżby Austriakom zasilanie siadło?? Wink Bali się chóralnego śpiewu polskich kibiców Happy-Grin
        Przeczytałam, gdzieś na forum, że jest to wersja dawnego hymnu Jugosławii. Nie wiem czy to prawda.

  54. Alla pisze:

    Dobranoc lulu
    Polska białoczerwoni, Polska białoczerwoni Shout

  55. Tetryk56 pisze:

    Quacku, masz w zanadrzu jakąś muzyczkę?

  56. Quackie pisze:

    Zdarzyli się dzisiaj goście, do jutra. Dlatego wieczór spędziłem z nimi, nie na Wyspie. Jutro razem jedziemy dalej, a my wracamy na popołudnie do domu.

    Dobranocka.

    Całkiem świeżynka, dla odmiany. Współczesny piosenkarz delikatny, Ed Sheeran i jego „Shape of You”. Singiel z najnowszego albumu, co to zaraz będzie miał premierę. Dość rytmiczny, ale jednocześnie na tyle spokojny, że można zagrać.

    Snów spokojnych, jak nie z dzisiaj na jutro, to chociaż z jutra na pojutrze?

  57. Bożena pisze:

    Dzień dobry! Delighted Sobota… Happy

  58. Quackie pisze:

    Dzień dobry przelotne!

    Pogoda jako taka i bardzo dobrze, bo ruszamy dzisiaj na kolejną niewesołą okazję. Poza Trójmiasto. Dam znać wieczorem.

  59. Alla pisze:

    Dzień dobry z błękitem nieba i mrozem -22°, hej! Delighted
    Trza wystawić czubek nosa za drzwi i sprawdzić jak akumulatory się trzymają. Mam nadzieję, że jeszcze zipią Wink

  60. Tetryk56 pisze:

    Witajcie!
    Jak wyjeżdżałem rano na zakupy, termometr był nieco poniżej 20-tu… Teraz słoneczko świeci, i trochę ogrzewa okolicę 🙂

  61. Rena pisze:

    Dzień dobry. U mnie rewelacja – -2,albo 3 albo coś koło tego i biało . Niesamowite. Miałam jechać do kina ale po tej ślimacznicy po drodze rowerem to raczej dzisiaj nie. Bo kurcze u mnie jak u mnie ale u siostry to gorzej z rękami i utrzymaniem kierownicy .
    Nie dziwcie się, że sie tak podniecam bo wszędzie podają ,że wietrznie, śnieżnie, mrożno a tu po prostu przyjemnie… Wink

  62. Max pisze:

    Dzień dobry 🙂 Sobota , dzień po święcie Trzech Króli ,symbolu mądrości i władzy (?) Przy okazji warto przypomnieć, co na ten temat mówił Napoleon Bonaparte : Władcy lubią tylko tych , którzy są im przydatni , i tylko tak długo , dopóki ich potrzebują. I jeszcze jeden cytat : w polityce głupota nie jest przeszkodą w rządzeniu . Za parę dni można oczekiwać na sprawdzian tych cytatów w naszej rzeczywistości… Tears

  63. miral59 pisze:

    Dzień dobry Happy-Grin
    U mnie dziś ma być już cieplej (-8C) Pleasure To dobrze, bo ostatnie dwa dni, to mroziło całkiem nieźle. Ale śniegu nie ma…
    Dziś wraca synek ze swoich wczasów u dziewczyny Wink I oczywiście już zaczynam się martwić, bo jak wczoraj pokazywali w TV, w Bostonie (stamtąd leci do Chicago) pada śnieg… Niby lotniska mają swoje ekipy odśnieżające, ale zawsze to trudniejsze warunki startu… Weary

  64. miral59 pisze:

    Powinnam jechać do warsztatu. Coś mi wysiada ogrzewanie w samochodzie. To znaczy… od strony kierowcy trochę grzeje, ale od strony pasażera dmucha powietrzem z zewnątrz. Co przy dużych mrozach przyjemne nie jest. Nie tylko małżonek mi marznie podczas jazdy, ale i jak jadę sama, to dużo gorzej jest nagrzać samochód. Weary Boję się, żeby mi całkiem to ogrzewanie nie wysiadło… I nie tylko chodzi o to, że będzie mi zimno, ale i szyby będą się nadmiernie parowały. A jak jechać, gdy nic nie widać. Po omacku się nie da… Sad

    • Tetryk56 pisze:

      Mogła ci się rura nawiewu obluzować albo rozsypać… to może być drobna naprawa, ale zrób ją jak najszybciej. Niesprawne auto to nie żarty!

      • miral59 pisze:

        Małżonek zamówił na jutro rano wizytę w warsztacie i mają to naprawić. Zobaczymy ile to będzie kosztowało Weary Jak znam życie, tanie nie będzie… ale przynajmniej przy tych mrozach nie będę w samochodzie domarzała. Coś za coś Worry

  65. Tetryk56 pisze:

    Passa trwa…

    Jerzy Kossela nie żyje…

  66. Quackie pisze:

    Dobre popołudnie! Już jesteśmy z powrotem, cali i zdrowi, mimo padającego w powrotnej drodze i zawiewającego śniegu. Prognozy z różnych źródeł zgodnie wskazywały, że śnieg ma padać po 22:00, tymczasem jak zaczęło około 13:00, tak pada do teraz. Jak bym tych synoptyków złapał!

  67. Bożena pisze:

    Ruch tu dzisiaj jak w Rzymie… jeden śpi, drugi drzymie 🙂
    No to ja też idę spać. Dobranoc… kordelka

  68. Zoe pisze:

    Właśnie kończę prace domowe. Wziąłem się za malowanie. Ufff. I nie było to malowanie Mony Lizy tylko korytarza.

    • Tetryk56 pisze:

      A nie lepiej było wziąć się za Monę? Thinking

      • Quackie pisze:

        Może wtedy Pan Z. malowałby z uśmiechem? Pondering Bo to „Uff” nie brzmiało wesoło.

        • Zoe pisze:

          Jedna trzecia pracy za mną. Uffffff:-) Klatka schodowa przede mną. Na suficie zrobię sobie „Stworzenie świata”. Dla niepoznaki wszystko na biało.

          • Tetryk56 pisze:

            Sztuka Yasminy Rezy p.t. „Sztuka” zaczyna się od słów:
            Mój przyjaciel Serge kupił sobie obraz. Płótno wielkości 4 na 5 stóp przedstawia białe ukośne pasy na białym tle.

    • miral59 pisze:

      Mąż też mi zaczął jakieś remonty, ale go pognałam od tej roboty. Szlifowanie podłogi, gdy nie można otworzyć okien i chociaż w części „wydmuchać” ten kurz, to przesada. Można zaczekać z tym do wiosny Shout Tym bardziej, że potem koniecznie to trzeba pomalować, bo inaczej się zabrudzi i trzeba robotę powtórzyć. A kto zimą lakieruje podłogi?!!! Disapproval I kto jest w stanie znieść ten smród? A jak na zewnątrz jest -20C, to trudno trzymać okna otwarte… toż na dobre pozamarzamy…

  69. Rena pisze:

    Ja też pod kocyk. I przed ociekający krwią kryminał. A potem nyny.. do łóżeczka lulu

  70. Quackie pisze:

    No ładnie, położyłem się na pół godzinki, bo tak mnie morzyło po tym dniu pełnym wrażeń, i jak wstałem to było już teraz.

    To zaraz idę poszukać czegoś ładnego na dobranoc.

  71. Quackie pisze:

    Dobranocka zatem.

    Dzisiaj mam ochotę na coś bardzo znanego i ciepłego, więc będzie Dire Straits i „So Far Away”. Tak daleko (a tak blisko, chciałoby się dodać). I mruczący głos Marka Knopflera (z chórkiem w tle). O gitarze nie wspominając.

    Snów o bliskości.

  72. Tetryk56 pisze:

    Idę śladem Bożenki i Reni, na szczęście not too far away…
    Dobrej nocy!

  73. miral59 pisze:

    Synek miał być dziś o 19, ale lot został odwołany. Powaliło nam to wszystkie plany na jutro. Oczywiście nie mam pretensji do synka, bo to nie on odwołał Wink Najpierw powiadomił, że będzie na O’Hare jutro o 14, ale coś tam zmienili plany i ma być o 11:20. To i tak dla nas za późno, żeby jechać do Starved Rock Sad Jest bardzo zimno i wszystkie rzeki pozamarzały. Pewnie już bieliki zleciały się nad tamę… Wodospady też pewnie zamarzły i wyglądają cudnie Sad A jak patrzyłam na prognozy pogody, to przyszły weekend ma być deszczowo-śnieżny. Czyli znowu się nie wybierzemy… Żal, ale takie jest życie Sad

  74. miral59 pisze:

    Z tych nerwów zbudowałam nowe pięterko i zapraszam na górę Happy-Grin

  75. Bożena pisze:

    Dzień dobry Delighted Trochę posypało na biało…

  76. Malina_M pisze:

    POŚWIĄTECZNIE I PONOWOROCZNIE WITAM,
    JAK MNIE NIE WYRZUCICIE TO ŻYCZENIA SPÓŹNIONE PRZYMNIJCIE
    Ashamed

    Pomysł z wierszami super – jak jeszcze można to się zapisuję w kolejkę – z „Malinowym chruśniakiem” oczywista oczywistość

Skomentuj Bożena Anuluj pisanie odpowiedzi

Twój adres e-mail nie zostanie opublikowany. Wymagane pola są oznaczone *

[+] Zaazulki ;)