« Haiku Jak zatrzymać tę chwilę... »

Księga ubogich

Wi­taj­cie, ko­cha­ne góry,
O, wi­taj dro­ga ma rze­ko!
I oto znów je­stem z wami,
A by­łem tak da­le­ko!

Dzie­li­li mnie od was lu­dzie,
Wrza­skli­wy roz­gwar mia­sta,
I owa śmiesz­na cier­pli­wość,
Co z wy­rze­cze­nia wy­ra­sta

Od­dal­ne to są prze­strze­nie,
Pust­ko­wia, bez­płod­ne głu­sze,
Prze­ry­wa je tyl­ko tę­sk­no­ta,
Co ku wam pę­dzi du­szę.

I ona mnie wresz­cie przy­gna­ła,
Że wi­dzę was oko w oko,
Że sły­szę, jak szu­misz, ty wodo,
Sze­ro­ko i głę­bo­ko.

Tak! Cho­dzę i pa­trzę, i słu­cham –
O jak­żeż tu miło! jak miło! –
I śle­dzę, czy coś się tu może
Od kie­dyś nie zmie­ni­ło?

Nic, jeno w cha­cie przy­droż­nej
Zmarł mój przy­ja­ciel le­ci­wy
I uschły dwie wierz­by nad ro­wem,
Straż­nicz­ki wio­sen­nej niwy.

A za to świe­żym się li­ściem
Po­kry­ły na­sze je­sio­ny
I ja­skry się zło­cą w tra­wie
Zie­lo­nej, nie po­ko­szo­nej.

A za to pły­ną od pola
Twór­cze po­dmu­chy wiecz­no­ści,
Co śmierć na ży­cie prze­twa­rza
I ścież­ki my­śli mych pro­ści.

Wi­taj­cie, ko­cha­ne góry,
O, wi­taj, dro­ga ma rze­ko!
I oto znów je­stem z wami,
A by­łem tak da­le­ko!

Jan Kasprowicz

252 komentarze

  1. Bożena pisze:

    Nareszcie mi się udało. Zapraszam do mojego ulubionego wiersza. Kto go zna?

  2. Makówka pisze:

    Piękny wiersz.

    Dzięki Bożenko za przypomnienie. Buziaczki

    Bardzo on pasuje do mojego nastroju, przemyśleń i …makówczynych wędrówek.

    A co do zmian…pięterko ostatnio udało mi się zbudować, ale już dodać kategorii -nie.
    Tetryk coś pisał o zmianach.

      • Makówka pisze:

        Ostatnio dużo rozmyślam o przemijaniu, o śmierci.

        Z przyjaciółką parę dni temu wspominałam jej zmarłą córkę, którą znałam prawie od dziecka. Jak się dowiedziałam o jej śmierci byłam akurat w szpitalu tuż po zabiegu cybernoża. Zaczęłam tak bardzo płakać, że pacjentki z pokoju pobiegły po pielęgniarkę, że coś się ze mną dzieje dziwnego.

        W czwartek zmarła koleżanka ze studiów, to co kiedyś pisałam o rozmowach z jej mężem, też kolegą z naszego roku.

        Wczoraj na wycieczce koleżanka z turystycznych szlaków opowiadała mi jak zmarł jej mąż, zostawiając ją z trójką malutkich dzieci.

        Dlatego ten wiersz wpasował się w mój nastrój, to nie był grzecznościowy frazes Bożenko.

        Góry, pagórki, strumyk, w ogóle przyroda , te wycieczki, te spacerki w tym szukam odskoczni.

        • Bożena pisze:

          Bardzo współczuję Tobie, że tyle przeżyłaś. Nie wiedziałam o tym, ale czytając ten wiersz, pomyślałam o Tobie, że do Ciebie pasuje.

          • Makówka pisze:

            Każdy przeżył, przeżywa, będzie przeżywał takie życie jest.

            Ale faktycznie dobrze pomyślałaś -ten wiersz pasuje do mnie, do mojego nastroju, szczególnie ostatnio. Dziękuję!

  3. Lena Sadowska pisze:

    Świetny wybór, Bożenko:)

    Znam, oczywiście, tak jak i inne wiersze z „Księgi Ubogich”.
    Bo to przecież nie tylko tytuł wiersza, ale całego tomiku:)
    Pozwolę sobie może zatem przytoczyć wstęp, którym te utworki opatrzył Poeta:

    „Poezje, zawarte w „Księdze ubogich”,
    powstały w obliczu Tatr, na codziennych,
    samotnych przechadzkach w polu.
    Niema między niemi ani jednego wiersza,
    któryby miał jakiekolwiek pokrewieństwo — z biurkiem.
    Tem się tłomaczy charakter tej „Księgi”
    zarówno pod względem treści jak i formy —
    notatnik i ołówek,
    użyte na ukojenie siebie i innych.”

    Jan Kasprowicz

    🙂

    • Bożena pisze:

      Zgadza się Leno, Kasprowicz był zakochany w Tatrach, podobnie jak ja, gdy po nich łaziłam. Tylko że ja nie potrafiłam tak pięknie pisać jak On, więc pokochałam Jego wiersze.

      • Lena Sadowska pisze:

        Ja jestem zakochana w lasach i jeziorach, po których wciąż jeszcze się plączę. Najczęściej – niczym jakaś zmierzchnica – po nocach;)

        Podzielę się z Tobą fragmentem „Wstępu do życia” rodzimego poety, który swój późniejszy los związał z Krakowem:):

        „Jeśli nie tu to gdzie jestem
        Złote słońce las przenika
        Trawa śpiewa nad mą rzeką
        I w strumieniach drży muzyka

        Byłem cały pod chmurami
        Wśród osiczyn pokrzyw białych
        Teraz mą ojczyzną Kraków
        Tu nie cały tam nie cały…”
        (L. A. Moczulski)
        🙂

  4. Lena Sadowska pisze:

    A tak w ogóle, chcę się pochwalić, że udało mi się umknąć przed gradem:)
    Dosłownie w ostatniej chwili. I teraz siedzę sobie w kuchni i słucham, jak grzechoce o parapety, a piekarnik pełga sobie cichutko, bo naszła mnie wena na pieczenie bułeczek z serem:)

    • Bożena pisze:

      No to smacznego Leno. Szkoda, że tak daleko od siebie mieszkamy Delicious

      • Lena Sadowska pisze:

        Dziękuję.
        Też żałuję. Samotne jedzenie największych nawet przysmaków odbiera im połowę smaku:)

        • Tetryk56 pisze:

          To może urządzimy kiedyś Wyspozjazd u Leny? Wink Delicious

          • Bożena pisze:

            Może kiedyś…

          • Lena Sadowska pisze:

            Witaj, Tetryku:)

            Zapraszam:)
            Buł z serem Wam napiokę, chleba zagniotę, kartaczy uwarzę, kiełbach nakręcę i jakoś przetrwamy:)

            • Makówka pisze:

              Jejku jak to cudownie i smakowicie brzmi…

              • Lena Sadowska pisze:

                Dziękuję.

                I nawet umiem to wszystko zrobić, nie tylko – pisać o tym;)

                Dobry wieczór, Makówko:)

                • Makówka pisze:

                  Dobry wieczór Leno!
                  Aż sprawdziłam co to są kartacze.

                • Lena Sadowska pisze:

                  Jako że nasz region kartoflą stoi, musi to być cóś z tejże:)

                • Makówka pisze:

                  Nie znałam tej nazwy. Ja to znałam jako pyzy.

                • Lena Sadowska pisze:

                  Nasze pyzy są mniejsze i dodaje się do nich mąkę.
                  Kartacze to głównie ziemniaki gotowane i surowe w różnych proporcjach. Już kiedyś o tym pisałam.
                  My robimy dwa rodzaje, bo część z nas lubi jeden rodzaj, część – drugi: 1:1 gotowane i surowe (te surowe się tarkuje i wyciska) oraz takie z samych surowych. Potem zagniata się z tego ciasto, robi kule, nadziewa się je mielonym mięsem i gotuje w wywarze z mięsa. Można nadziewać surowym mięsem (wtedy trzeba robić dodatkowy bulion) albo gotowanym (wtedy wystarczy ten bulion z gotowania mięsa do farszu):)
                  Wreszcie polewa się kartacze skwarkami z boczku smażonymi z cebulką i są gotowe do jedzenia. A coby się nie zapchać – popija się wszystko bulionem z gotowania:)

                  *Zapomniałam dodać, że ciasto się doprawia, w bulionie też muszą być przyprawy i świeże warzywa, a farsz także trzeba odpowiednio podrasować:)

            • Tetryk56 pisze:

              O rany! Poezja… Delicious

  5. Bożena pisze:

    Kartacze z mięsem…https:/home/u194284526/domains/madagaskar08.pl/public_html/encrypted-tbn0.gstatic.com/images?q=tbn:ANd9GcSRmW-CObRN8fUgQDd9KXoNYNL2CNfE7KpiMA&usqp=CAU
    Tak to wygląda.

    • Lena Sadowska pisze:

      Tak:)
      Te są robione z gotowanymi ziemniakami. Kartacze z surowych są bardziej szkliste, mają delikatniejszą strukturę:)
      I farsz jest tu z gotowanego mięsa:)
      Smaczniejszy jest z surowego, bo kartacz staje się pojemniczkiem dla rosołu, którego przy gotowanym farszu ni ma:(

  6. Tetryk56 pisze:

    Na dobranoc coś o górach 🙂

  7. Bożena pisze:

    Dziękuję za dobranockę, będzie mi się dobrze zasypiało z widokiem Tatr kordelka
    Dobranoc

  8. Tetryk56 pisze:

    Dobrej nocy, Wyspo!

  9. Lena Sadowska pisze:

    Miłej nocki, Wyspo:)

  10. Makówka pisze:

    Wszyscy się pożegnali to i ja mówię dobranoc:)

  11. miral59 pisze:

    Dzień dobry Happy-Grin
    Piękny wiersz, Bożenko Approve

  12. Bożena pisze:

    Dzień dobry Delighted To już wtorek – jakby się kto pytał…

  13. Tetryk56 pisze:

    Witajcie!
    Pamiętacie taki film Jeżeli dzisiaj wtorek, to jesteśmy w Belgii ?

  14. makowka9 pisze:

    Witam!

  15. Makówka pisze:

    22.02.2022 -fajna data dziś.

  16. miral59 pisze:

    Dzień dobry Happy-Grin
    U mnie „plusowo”, tylko jeszcze w nocy przymrozki… czyżby wiosna? W lutym?

  17. Bożena pisze:

    Nie tylko u Ciebie… Wink

  18. Makówka pisze:

    Ale nam przylalo!
    A teraz już słońce.

    • miral59 pisze:

      U nas też leje od samego rana… ale to chyba dobrze, bo wszędzie jest niesamowicie sucho Worry
      Tylko słońca nie ma, nawet na lekarstwo… Pondering

  19. Lena Sadowska pisze:

    Przedspacerkowe dobry wieczór, Wyspo:)

  20. Makówka pisze:

    Bilety odebrane.Jestem poniżej poziomu Rynku i czekam na spektakl.
    Już wiecie gdzie jestem?

  21. Tetryk56 pisze:

    Dobranockę wystawię dziś wcześnie, żeby Bożenka mogła posłuchać przed snem. Coś o górach i o wędrowaniu…

    • Makówka pisze:

      Tetryku bardzo, bardzo dziękuję za tę Dobranockę. Ciepły głos Mroza wprawia mnie w dobry nastrój, wywołuje miłe wspomnienia.

      Piosenka oddaje nastrój tego, co czuje się chodząc po górach, bo śpiewają ją ci, którzy wiele po nich chodzili.

      Byłam na wielu koncertach Mrozów. Również ich slajdowiskach. Obydwoje robią piękne zdjęcia (co widać powyżej), a Maryla bardzo ładnie potrafi opowiadać o odwiedzanych miejscach.

  22. Bożena pisze:

    Dziękuję Tetryku za tę dobranockę… Góry i wędrówka po nich, to coś, co kiedyś bardzo kochałam. Niestety, teraz zostały mi tylko wspomnienia…

  23. Bożena pisze:

    A teraz wsłuchana w dobranockę, idę spać…
    Dobranoc Spanko

  24. Tetryk56 pisze:

    Zrobiło się cicho i sennie… Czas zatem dołączyć 🙂

  25. Makówka pisze:

    Dziś był udany i miły dzień. Słoneczno -deszczowy spacer po Sierczy, a wieczorem bardzo udany spektakl pt. „Wstyd” na Scenie pod Ratuszem.

    Teraz więc najwyższy czas się pożegnać.

    DOBRANOC!

  26. Bożena pisze:

    Dzień dobry Delighted Za oknami jeszcze ciemno, ale dni robią się coraz dłuższe. Już nam dziś przybędzie 2 godz. i 44 min.

  27. Makówka pisze:

    Witam Wyspę!

  28. miral59 pisze:

    Dzień dobry Happy-Grin
    Po wczorajszym całodniowym deszczu, dziś sypie śnieżek. Taki delikatny… a że się ochłodziło, to może coś tam napada Wink
    Wczoraj byłam w Elgin. Niby niedaleko (raptem trochę ponad 50km), ale byłam zdumiona ile w nocy gradu tam spadło Amazed U nas ani jedna kulka, a tam wszystko pokryte lodową warstwą. Nawet deszcz nie był w stanie tych kulek rozpuścić… a przynajmniej nie tak szybko.

    • Bożena pisze:

      U nas trwa przedwiośnie…

      • Max pisze:

        Dzień dobry 🙂 Z pamięci : Na szczytach Tatr , na sinej ich krawędzi ,króluje w mgłach świszczący wiatr i ciemne chmury pędzi .A w Warszawie ? Na osiedlowych trawnikach dzisiaj już kwitną białe i żółte krokusiki . Można by się cieszyć , ale pogoda zmienną jest i kwiatki mogą zostać zamrożone . Pozdrowionka lutowe ze Stolicy dla pięknego poetycznego Madagaskaru . Bukiet Rose

      • miral59 pisze:

        U nas też jakby coś takiego Wink Co prawda mamy dziś przymrozek (ok. -10C), ale w dzień pewnie będzie cieplej… oby słonecznie Pleasure

  29. Bożena pisze:

    Czy ktoś wie co się dzieje z Tetrykiem? Czy może coś przeoczyłam?

  30. Tetryk56 pisze:

    Witajcie!
    Wirek, niestety! Niby lubię zagadki, ale… 🙁

  31. Lena Sadowska pisze:

    Jak wstałam, był sobie śnieżek, a jak niedawno wracałam – było sobie błotko:)

    Dobry wieczór, Wyspo:)

    • Tetryk56 pisze:

      Którą dłużej trzeba było kąpać? Thinking

      • Lena Sadowska pisze:

        Witaj, Tetryku:)

        Nie wiem, jak odgadłeś, ale rzeczywiście dziś był ten dzień – dzień psiej kąpieli:)
        Umęczyłam się, naganiałam, bo ona bardzo nie lubi momentu wsadzania do wanny. Potem natomiast współpracuje rewelacyjnie:)
        Bez biegania, z wycieraniem i rozczesywaniem trwało to około godziny.
        Ja kąpię się krócej ale – częściej;)

        • Tetryk56 pisze:

          Bardzo rozsądne zróżnicowanie! Approve
          A swoją drogą to ciekawe, że wytaplanie się w kałuży jest dla psa OK, a wizytę w wannie odbierają jako obciach i skaranie boskie…

          • Lena Sadowska pisze:

            Myślę, że to z powodu zapachu kosmetyków. One są przecież aromatyzowane pod człowieka, żeby chociaż trochę zniwelować naturalny zapach psa, dość nieprzyjemny z ludzkiego punktu widzenia.
            Chociaż ta nasza kąpie się chętnie, podstawiając nawet bez proszenia niektóre części ciała:) Tylko zapędzać do mycia trzeba ją dość długo. W zasadzie mogłabym zrobić to siłą, wywlec ją z którejś ze skryjd (ma trzy i każdą musi zaliczyć przed kąpielą przynajmniej dwa razy) i zanieść do wanny, ale nie chcę.

            • Tetryk56 pisze:

              …jak przystało na specjalistkę od negocjacji! Overjoy

              • Lena Sadowska pisze:

                „Wy nie wiecie, a ja wiem,
                Jak rozmawiać trzeba z psem,
                Bo poznałam język psi,
                Gdy mieszkałam w pewnej wsi…”
                („Jak rozmawiać…” – J. Brzechwa)
                😉

  32. Bożena pisze:

    Na mnie czas do łóżeczka.
    Dobranoc kordelka

  33. Ultra pisze:

    Bożenko, uraczyłaś nas świetnym wierszem ilustrującym piękno gór. Jakiej miłości trzeba, aby po jakimś czasie niewidzenia, oglądać i zauważać różnice, a to uschły dwie wierzby, a jesiony dostały nowe liście, a to opustoszała przydrożna chatka, gdy wiekowy przyjaciel odszedł był w zaświaty. Twórcze podmuchy wieczności J. Kasprowicza wydobyłaś na światło dzienne 🙂

  34. Makówka pisze:

    Jako chwila oddechu od prozy życia, znów kąsającej i zaskakującej przykrościami byłam dziś na spacerku nad Bagrami.

    Na pięterku o pięknie gór ja dla kontrastu -zdjęcie jeziorka w środku miasta.

  35. Tetryk56 pisze:

    Pozostanę jednak przy tematyce gór. Na dobre spanie!

  36. Tetryk56 pisze:

    Późno się robi, zapalę lampkę!

  37. Lena Sadowska pisze:

    I ja się pożegnam.
    Nie idę jeszcze spać, ale koraliki wołają: „Skończ nas, skończ nas!”:)

    Miłej nocki, Wyspo:)

    • Tetryk56 pisze:

      Dobrze, że nie: Skończ Waćpanna, wstydu oszczędź! Wink

      • Lena Sadowska pisze:

        🙂

        Nie skończyłam jeszcze, to żmudne zajęcie:) A najgorsze jest przewlekanie na prawą stronę uszytych sznurków. Bardzo tego nie lubię robić, ale jak się jest sadystką-szczególistką i chce się, by w s z y s t k o do siebie pasowało, to się potem siedzi i przewleka:)

        Dobry wieczór, Tetryku:)

  38. Makówka pisze:

    Dobranoc Wyspo!

  39. Bożena pisze:

    Dzień dobry Delighted No to już mamy Tłusty Czwaartek Delicious

  40. Tetryk56 pisze:

    Witajcie!
    I tak – niespodziewanie! – kończy nam się karnawał.
    Oby nawał kar też się skończył! Wink

    • Makówka pisze:

      Informacje z nocy wskazują, że wręcz przeciwnie.
      Wszystko idzie w złym kierunku, globalnie, w szczegółach i tak personalnie (dla mnie).
      Jakoś w tym roku nie miałam nastroju na karnawał.
      Pączków chyba też nie będę jadła.

  41. Bożena pisze:

    A to słusznie, ale kary głównie od nas zależą. Wink1

  42. Makówka pisze:

    Słonecznie witam!

  43. Bożena pisze:

    Chyba wszędzie jest słonecznie Happy-Grin

  44. miral59 pisze:

    Dzień dobry Happy-Grin
    Jak to dobrze, że jest Wyspa – nawet bym nie wiedziała, że to dziś Tłusty Czwartek Overjoy
    Amerykanie mówią na to „paczki day” i sami nie wiedzą, czy to ma być w czwartek, czy we wtorek Overjoy W razie czego obchodzą obydwa dni… czyli w nasz Tłusty Czwartek i w „Ostatki” Wink

  45. miral59 pisze:

    Powstrzymałam męża od robienia pączków. On nie umie zrobić kilka, jak już robi, to z 50 sztuk. I kto to będzie jadł? Jest nas tylko dwoje, a 25 nie zjem, żebym nawet spuchła… To już lepiej kupić w sklepie ze dwa i po sprawie Delicious
    A jak się nie kupi, to też będzie dobrze. W sklepach kolejki (a przynajmniej tak było w ubiegłych latach), bo i Polacy i Amerykanie kupują tego na tony (to znaczy po 20-30 sztuk). Kto to zjada – nie wiem…

    • Lena Sadowska pisze:

      Witaj, Miralko:)

      Też wyperswadowałam sobie smażenie pączków, ponieważ, podobnie jak Twój Mąż, nie umiem zrobić kilku sztuk:)
      Było mi jednak jakoś tak niesłodko i wpadłam na pomysł, by upiec rogaliki z czekoladą (ciasto francuskie miałam zamrożone z kiedyś), bo to i szybciej, i mniej…
      Tego… wyszło mi trzydzieści dwie sztuki, z konfiturą różaną, ponieważ „w trakcie” zmieniły mi się preferencje…
      Mam niecny plan – jutro zwabię Brata-Łasucha…
      🙂

      • miral59 pisze:

        Witaj Leno Delighted
        My nawet za bardzo nie mamy kogo zaprosić, żeby pomógł nam zjeść. Córka mieszka daleko, aż w Kolorado, a syn jest na diecie, bo za bardzo urósł wszerz Wink
        Mój Brat – Łasuch, mieszka w Białymstoku, a to jeszcze dalej niż do córki Wink
        Mój mąż ma zakaz pieczenia, bo za dobre rzeczy robi Delicious
        I potem trzeba to zjeść. Jego ciasta są wyborne i tak pyszne, że trudno przerwać jedzenie i powiedzieć sobie „dość”…

        • miral59 pisze:

          Kupiłam dziś 4 pączki (po dwa na głowę). Brałam co akurat było, bo nie chciałam czekać, aż kolejne się upieką. Chciałam być wcześniej w domu, bo chciałam zrobić obiad. To ważniejsze niż wszystkie pączki razem wzięte Delighted
          Dobrze, że mąż wracając z pracy zadzwonił, bo też chciał kupić pączki… i kto by je jadł… Wink
          Co prawda kupowałam w sklepie, do którego mąż nie wejdzie (nawet nie wiem czy i pod groźbą śmierci), bo go bardzo nie lubi. Ale że jest to najbliższy polski sklep, czasami robię tam zakupy spożywcze. Sama. Nawet jak mąż jest ze mną, to czeka w samochodzie… ale pączki zjadł Overjoy

  46. miral59 pisze:

    U mnie pochmurno (na razie tego nie widać, bo dopiero minęła 5 rano)… i tak ma być cały dzień. Nawet ma trochę śnieżyć (ma napadać ze 2 cm)… ale to są prognozy. Jak będzie – zobaczymy Pleasure

    • Bożena pisze:

      Czyli u Ciebie jeszcze zima… U nas już wiosna Fala

      • miral59 pisze:

        Ze względu na plusowe temperatury – powiedziałabym, że raczej przedwiośnie Wink
        Chociaż w lutym ma prawo być jeszcze zima Delighted

        • Bożena pisze:

          Prawda, to są anomalia. I te tajfuny, to też nienormalne… Obawiam się, że będą się powtarzać.

          • Lena Sadowska pisze:

            Dobry wieczór, Bożenko:)

            U nas cały dzień było słonecznie, a na wieczór przywiało wietrzysko i rozrabia:)

          • miral59 pisze:

            Tutaj są tornada… i całe szczęście nas omijają. Wcale nie jestem ich ciekawa i nie chcę widzieć. Szczególnie tych najpotężniejszych… F4 czy F5, całe szczęście są one bardzo rzadkie, ale są i budzą we mnie grozę Amazed
            Prędkość wiatru, które one wywołują (przy F5) ponad 500km/godz., jest przerażająca Amazed
            A anomalie pogodowe były, są i będą. Globalne ocieplenie pomału, z roku na rok, daje o sobie znać. Niektórzy nie wierzą w to, ale historia nas uczy, że Ziemia przechodziła różne okresy. Od globalnego ocieplenia, po globalne oziębienie…

  47. Quackie pisze:

    Hej, u nas wszystko w porządku, w sensie: nic się tutaj nie dzieje niedobrego. Oczywiście Rosjanie i Ukraińcy raczej ponurzy.

    W sobotę mam nadzieję wrócić, może nawet jeszcze w ciągu dnia się uda.

  48. Lena Sadowska pisze:

    Pospacerkowe dobry wieczór, Wyspo:)

    Wiatr, zimnica… Zmarzłam na kość:)

  49. Bożena pisze:

    A ja idę spać, nie czekając na dobranockę. Zamykają mi się patrzałki.
    Dobranoc lulu

  50. Tetryk56 pisze:

    Dobranocka dzisiaj nie z gór, ale niestety w temacie okrutnie dziś aktualnym…

    • Lena Sadowska pisze:

      Znalazłam tłumaczenie, bez informacji – czyje, niestety, ale pozwolę sobie dodać:

      Cisza już nad rzeką, nastała noc ciemna,
      Śpi zaczarowany bór
      I cicho szepce tę bajkę tajemną
      Wzdycha wierzb płaczących chór
      I cicho szepce tę bajkę tajemną
      Wzdycha wierzb płaczących chór

      Noc rozsypała gwiazdy złociste
      Widać je w rzece na dnie
      A tu płaczą brzozy srebrzyste
      Jęczy ktoś ciężko we śnie
      A tu płaczą brzozy srebrzyste
      Jęczy ktoś ciężko we śnie

      To jemu się marzy dola szczęśliwa
      W burzliwych momentach żywotu
      Może to właśnie szczęście zdradliwe
      Płacze i szuka powrotu
      Może to właśnie szczęście zdradliwe
      Płacze i szuka powrotu

  51. Makówka pisze:

    Wróciłam z Solarisa. W tym roku byłam parę razy w teatrze, ale żadna sztuka nie wywarła na mnie takiego wrażenia, tak głęboko nie poruszyła.
    Książka też kiedyś zapadła mi w pamięci, ale to nie tylko o to chodzi.
    Widownia siedziała na scenie to potęgowało wrażenie, że jesteśmy współuczestnikami, „współodczuwaczami” przemyśleń (czy to były tylko przemyślenia?) bohaterów.

  52. Lena Sadowska pisze:

    Dobrej nocki, Wyspo:)

  53. Tetryk56 pisze:

    Dobranoc!

  54. Makówka pisze:

    To i ja dobranoc!

  55. Bożena pisze:

    Dzień dobry Delighted Piękna była wczoraj dobranocka, niestety, odsłuchałam dopiero dzisiaj…

  56. Tetryk56 pisze:

    Witajcie!
    Na razie nie potrafię skomentować dnia…

  57. Bożena pisze:

    Wczorajszego, czy dzisiejszego? Bo to co było wczoraj, trudno skomentować.

  58. Makówka pisze:

    Witam, bo „dzień dobry” jakoś nie pasuje.

  59. Makówka pisze:

    Wychodzę…do popotem.

  60. Makówka pisze:

    Wróciłam z kafejki prawnej. Adam Michnik i krakowski bard Leszek Wójtowicz byli gośćmi.
    Temat Ukrainy zdominował spotkanie.

  61. Lena Sadowska pisze:

    Zmęczone dobry wieczór, Wyspo:)

  62. Tetryk56 pisze:

    Dziś proponuję nietypową dobranockę — modlitwę…

  63. Bożena pisze:

    Piękna dobranocka, no to i ja idę spać z nadzieją, że modlitwy pomogą…
    Dobranoc Spanko

  64. Lena Sadowska pisze:

    Dobranoc, Wyspo:)

  65. Tetryk56 pisze:

    Dobranoc! Idę i ja już spać!

  66. Bożena pisze:

    Dzień dobry Delighted Dobudzić się dziś nie mogłam…

  67. makowka9 pisze:

    Witam Wyspę!

  68. makowka9 pisze:

    Słońce.Ja już na Salwatorze czekam na następny autobus.
    A Wy śpicie?

  69. Tetryk56 pisze:

    Witajcie!
    Ja też już jakiś czas w ruchu 🙂 A teraz siadam i śniadam.

  70. Quackie pisze:

    Witajcie z powrotem na Wyspie Pleasure bezpiecznie wróciłem, nadaję już z domu.

    Wstępnie widzę materiał zdjęciowy i do relacji na jakieś trzy wpisy, z tym że muszę się najpierw ogarnąć.

  71. Makówka pisze:

    Witaj Quacku!

    Fala

    Czekamy na relacje.

    A ja wróciłam z takiej malutkiej wycieczki z kołem PTTK, taki spacerek wlaściwie po dolince Mnikowskiej i okolicach. Byłam tam niedawno, ale wędrowałam trochę inną trasą, po śniegu i w innym towarzystwie.

  72. Quackie pisze:

    Dobranocka.

    Bardziej melodeklamacja niż piosenka, sytuacja katastroficzna, ale dobrze się kończy. Czego i (ościennemu) państwu życzę.

    Snów o pozytywnych zakończeniach.

  73. Bożena pisze:

    Fajna dobranocka…No to teraz mogę pójść pod kordełkę.
    Dobrej nocy wszystkim kordelka

  74. Tetryk56 pisze:

    Dobranoc! I szczęśliwych rozwiązań w bliższych terminach niż 40 dni…

  75. Makówka pisze:

    Witajcie Wyspiarze!

  76. Bożena pisze:

    Dzień dobry Delighted Zaczyna świtać…

  77. Makówka pisze:

    A ja już poza Krakowem.

  78. Bożena pisze:

    Reszta jeszcze śpi? To ja idę pogadać na zoomie i wrócę w południe.

  79. Quackie pisze:

    Dzień dobry, chyba odespałem. Nieco.

  80. Tetryk56 pisze:

    Witajcie, ja już po SPAnku i śniadanku… Wink

  81. Makówka pisze:

    Ale piękna zima

  82. Tetryk56 pisze:

    Właśnie wróciłem z krakowskiego targu… pardon: Rynku. Było nas kilka tysięcy luda. Słoneczko też było…

  83. Max pisze:

    Słoneczko też było ,tylko zabrakło nadziei na spokój u Sąsiada . Jako obserwatorzy wydarzeń przedstawianych na ekranach telewizorów cierpimy Wszyscy , bo nie sposób zrozumieć motywów tej tragedii . Podobno w cierpieniu uszlachetnia się nasza dusza ,ale jest to argument dla ogłupionego naiwnego społeczeństwa Smutne to wszystko Thinking

    • Quackie pisze:

      Motywy faktycznie trudno zrozumieć, komentatorzy wszakże wypowiadają się, że może chodzić o przykrycie problemów wewnętrznych Rosji.

      • Max pisze:

        Były prezydent USA D. Trump w swoim przemówieniu dotyczącym Ukrainy ,uważa ,że winne są również amerykańskie Elity Globalizacyjne , które do USA przywędrowały z Wielkiej Brytanii . Przyznaję ,że nie bardzo wiem o co chodzi i trudno jest o tym polemizować . Rozpoczęły się rozmowy Ukraina-Rosja . Może skończy się ten Dramat . Thinking

        • Tetryk56 pisze:

          Dramat się skończy, gdy Rosjanie odsuną Putina…

          • Quackie pisze:

            Może, miejmy nadzieję. Gorzej, że układ przemysłowo-wojskowy zostanie, z tym że z częścią wojskową zapewne osłabioną.

            • Tetryk56 pisze:

              No, tak od razu Nawalny prezydentem nie zostanie. Chociaż, wspomniawszy Wałęsę…

              • Quackie pisze:

                Jeżeli dobrze pamiętam rozmaite popularne analizy, to w Rosji przez ostatnie 100 lat było jakoś tak, że ścierały się interesy władzy cywilnej/partyjnej (z KGB jako ramieniem wykonawczym) i wojskowej (z GRU w analogicznej roli). Trudno mi powiedzieć, czy oligarchowie zastąpili/ uzupełnili tę pierwszą władzę, czy też chodzą na jej pasku. I kto mógłby dojść do wniosku, że (na przykład) Nawalny będzie dobrym kandydatem na prezydenta.

          • Makówka pisze:

            Dlatego moim zdaniem oprócz wspierania Ukraińców równie ważne jest wspieranie tych Rosjan, którzy mają odwagę protestować przeciwko wojnie.

        • Quackie pisze:

          Nie, też nie wiem, o co mu chodzi. I nawet się nie spodziewam zrozumieć. On ma b. specyficzny tok wypowiedzi, nie ośmielę się wysuwać hipotez nt. tego, co się dzieje w jego głowie.

          • Max pisze:

            Znany z dawnych dyskusji na Forum Onetu : Chermes ,mieszkający w Toronto , doskonale zna D. Trumpa , ale porównuje go do naszego Suskiego . Oceniając wypowiedz D. Trampa w sprawie Ukrainy podkreślił , że Trump był przeciwny w wysłaniu w ub. roku na Ukrainę wojskowych szkoleniowców z Kanady ,USA i Wielkiej Brytanii. Uważa tę grupę za Eltę Globalizacyjną odpowiedzialną za losy świata . Obecnie Republikanie tłumaczą sie z tej wypowiedzi D. Trumpa… Thinking

            • Max pisze:

              Dzisiaj ukazała się informacja , że Wielka Brytania wysyła do Estonii 2500 swoich żołnierzy . Może zatem D. Trump ma trochę racji w ocenie Brytyjczyków ? A pomoc Polsce w 1939 roku ? Thinking

  84. Makówka pisze:

    Jestem w domu, wykąpana, w łóżku, po kolacji.
    Była cudna zima, ale bez dobrej widoczności. Tak więc ci, co wyszli na Pilsko nie mieli oszałamiającego widoku, a ja mało straciłam wychodząc tylko na Halę Miziową.

    Jestem zmęczona, odreagowana i zawstydzona, że zamiast demonstracji w Rynku wybrałam wycieczkę.

    • Quackie pisze:

      No chyba nie masz czego się wstydzić. Ilu demonstracji NIE opuściłaś? A człowiek dla siebie samego też musi od czasu do czasu coś zrobić.

      • Makówka pisze:

        Bywało, że rezygnowałam z wycieczki lub wyjazdu za Kraków z powodu demonstracji, akcji ulotkowo -namiotowych, bycia obserwatorem w wyborach. Teraz z perspektywy tamte sprawy były błahe wobec wojny.

        Jednak teraz mam ten mój personalny stres trwający już parę miesięcy i rozpaczliwie potrzebuję odreagowywać. Przyroda + dobre towarzystwo to najlepsze sposoby, jakie znam.

        Jestem w takiej rozsypce, że włączam egoizm.
        Choć mój stres jest niczym wobec tego co przeżywają tamci ludzie.

  85. Quackie pisze:

    Dobranocka.

    Taki łagodny temat od zespołu Clannad.

    Snów spokojnych zdecydowanie.

  86. Bożena pisze:

    Ja nie byłam nigdzie, ale też zmęczona jestem. Mało spałam ubiegłej nocy, więc idę pod kordełkę.
    Dobrej nocy wszystkim życzę… kordelka

  87. Makówka pisze:

    Dobranoc Bożenko, dobranoc Wyspo!

  88. Makówka pisze:

    A lampka?

  89. Tetryk56 pisze:

    Jest i lampka 😉

  90. Quackie pisze:

    Umykam także!

  91. Bożena pisze:

    Dzień dobry Delighted Zima wraca?

  92. Tetryk56 pisze:

    Witajcie!
    Tylko -3 stopnie, płatki śniegu co parę metrów… Zima w wersji light Wink

  93. Quackie pisze:

    Mmmbry. Wracam do rzeczywistości. Niewielki plusik za oknem, 3 stopnie od ulicy, 1 od podwórza.

  94. Bożena pisze:

    U mnie też +1 i pełne słońce. Czyli wiosna chyba wraca…

  95. Makówka pisze:

    Witam !

  96. Makówka pisze:

    Cisza na Wyspie. Słońce się schowało, a zresztą i tak są ważniejsze sprawy na dziś.

    Jednak w domu jak jestem nie potrafię nie śledzić co się dzieje na Ukrainie.

    • Bożena pisze:

      Wolę o tym nie myśleć, i tak nic nie poradzę … Mam tylko nadzieję, że zbuntują się Rosjanie, bo też nie wszyscy popierają tego mordercy.

  97. Makówka pisze:

    Jestem domowa z małą przerwą na krótki spacer w okolicy Chorągwicy.
    Zimny wiatr był, pochmurno, ciemne chmury straszyły, ale nie padało.
    Taka mała odskocznia, bo faktycznie jak Bożenka napisała może lepiej próbować nie myśleć o wojnie. Próbować, bo jednak nie potrafię.

  98. Quackie pisze:

    No i nie zameldowałem się na koniec pracy, bo od razu się zaczęły telefony i załatwianie mnóstwa spraw naraz.

    Ale już jestem, zaraz dobranocka i potem jeszcze muszę pokręcić. Gdyż tydzień wczasów w efekcie oznacza 2 tygodnie diety w plecy Weary

  99. Quackie pisze:

    Dobranocka.

    Dzisiaj w nastroju kocim, więc – chwilami – żwawa dobranocka z „Kotów”.

    Snów kocich, ponieważ koty ponoć śpią 16 godzin na dobę (w przypadku kotki Najjuniora nie zauważyłem, ale ona ma dopiero rok).

  100. Bożena pisze:

    Piękna, kocia dobranocka.
    Miłych, spokojnych snów
    Bye kordelka

  101. Tetryk56 pisze:

    Trochę się niestety zająłem czym innym, i niestety coraz bardziej brakuje mi czasu — na lekturę, na spokojne przeglądanie nowości, a czasem nawet na zastanowienie się, co mam zrobić… 🙁

    • Quackie pisze:

      No więc niestety mam podobnie. Tyle że podczas pedałowania trochę czytam, 50 minut dziennie, 5-6 razy w tygodniu… trochę mało.

  102. Tetryk56 pisze:

    Mamy tu już tyle komentarzy, że zastanawiam się, czy już dzisiaj nie zaproponować patronackiego wiersza…

  103. Tetryk56 pisze:

    Zapraszam zatem do pana Jeremiego na nowym pięterku. A sam zmykam…

Dodaj komentarz

Twój adres e-mail nie zostanie opublikowany. Wymagane pola są oznaczone *

[+] Zaazulki ;)