« Miś & Harpie . Gwiazda nad Tobą »

Ballada o Mumii

OkOk

239 komentarzy

  1. Wiedźma pisze:

    Dzień dobry ! 🙂 „… posłuchajcie, o dziatki, bardzo pięknej balladki….” Delighted

  2. Jasmine pisze:

    Skojarzyło mi się z Markizem który nas olał. 🙁 Balladka extra super sort. 😀

    Mało brakowało i bym Ci się wcięła Wiedźminko, gdyby nie Tetryk to… Ufff. 🙂

    Poznałam ci ja kiedyś Krakowiaczkacija. Poznań Roku Pańskiego kilka już lat temu. 🙂 I nie był to nasz Szef. 🙂

    I jak tu nie tęsknić do Krakowa ❓ 🙂

    Dobranoc. 🙂

  3. Bożena pisze:

    Dzień dobry 🙂 Mam nadzieję, że moje problemy z internetem minęły i bez przeszkód będę mogła z Wami pogadać 🙄

    • Incitatus pisze:

      Dzień dobry: )))
      Czasem mnie też ten wynalazek zawodzi, ale biorę go na wytrzymałość: ))

      • Bożena pisze:

        A mnie bierze cholera i zamykam kompa. Jest tyle innych miłych zajęć, po co się denerwować… Oh-Nie!

        • Incitatus pisze:

          Zamykasz…To znaczy, że używasz lapcia albo pochodzisz z moich stron!: )

          • Bożena pisze:

            Zgadłeś, mam lapcia. Ale dlaczego z Twoich stron? Czyżby słowo „zamykać” było używane regionalnie? 🙄

            • Incitatus pisze:

              U nas jakoś tak się przyjęło, chyba pod wpływem rosyjskiego, ze wszystko się zamyka i otwiera (nie wyłączając wyłączania) przez podobieństwo dwu rosyjskich wyrazów określających dwie zupełnie inne czynności:)
              Rosyjskie „otkryt'” – otworzyć i „zakryt'” zamknąć!
              Polskie „otworzyć” i „zamknąć”!
              W rosyjskim oba wyrazy są bardzo podobne, w polskim zupełnie inne.
              Po polsku otwieram zebranie i zamykam zebranie, dla Rosjanina powinno brzmieć wg reguł jego języka „otwieram zebranie” i „zatwieram zebranie”
              Może stąd u nas często spotyka się określenie „odmykam okno”, albo „zamykam telewizor”?: )))

        • Wiedźma pisze:

          Witaj Bożenko…. miłego dzionka, z kompem czy bez ! 🙂

  4. Incitatus pisze:

    Dzień dobry wszystkim Wyspiarzom: )))

  5. Incitatus pisze:

    Zaczynamy odliczanie!
    RAZ!

    • Bożena pisze:

      Do ilu doliczymy?

      • Incitatus pisze:

        Do końca Świata!: )))))

        • Incitatus pisze:

          PS Jednostka czasu dowolna, byle nie przekraczała jednego dnia!: )))

          • Alla pisze:

            Dzień dobry 😀 Melduje się.. Trzy 😀

            • Incitatus pisze:

              Dzień dobry!: )))
              Bardzo, bardzo ładnie!: )
              Wszystko co potrójne jest najlepsze,
              Sięgam wspomnieniem w lata jakże dawno minione i słabo bo słabo, ale pamiętam, że za studenckich czasów nasze potrójne stosunki seksualne były tak aktywne, że po wszystkim nawet sąsiedzi wychodzili zapalić.

              • Alla pisze:

                Senatorze!!! Taż normalnie pogubiłam się 😀 Co Pan
                nawijasz, hę?? Nie lubię lądować w chruśniaku 🙁

                • Incitatus pisze:

                  No toż Rzymianie mawiali, że wszystko co potrójne jest najlepsze. Ty napisałaś „Trzy”, a mnie się to automatycznie skojarzyło ze wspomnieniami z młodości!: )
                  Wiesz, w pewnym wieku to już wszystko się kojarzy!
                  Ale napisałem szczerą prawdę!: ))))

  6. Alla pisze:

    Dzień dobryyyy… żyję, nooo żyję.. się uszczypnęłam 😀

  7. Alla pisze:

    Donoszę, że bezwietrznie, z nieba nic nie kapie, zatem czekam jedynie na pierdyknięcie komety (?)/ jak zwał tak zwał/ lub przewrót naszej matusi 😀

  8. Alla pisze:

    Kochani, komu w drogę, temu…??
    Jakoś Senator o sznurowadłach zawsze nawijał 😀
    Do później.. 😀 papa 😀

  9. Incitatus pisze:

    Listę zakupów mam pod nosem. Same szczypiorki, rzodkiewki, sałata i reszta tej boćwiny!: ((
    Jechać po to czy forsę przez okno wyrzucić?
    Toż jak koniec Świata to mnie Senatorowa za brak jakiegoś ogórka nie utłucze…..
    SIEDEM!

  10. Jasmine pisze:

    Dzień dobry 🙂

    Na razie końca świata nie obstawiam, poczekam aż się Mireczka wypowie na temat. 😆 U Niej już był. 😆

    • Wiedźma pisze:

      Witaj Jaśminko….liczymy na znakomitych uczonych ?:)

      • Jasmine pisze:

        Liczę na relację z pierwszej ręki Wiedźminko. Przeżyje i powie jak było. Może liczyć nie warto bo już mniej niż jeden ❓ Pożyję, zobaczę. 🙂
        Tata robi kiełbasę, będą zapasy w razie czego. 😆

    • Incitatus pisze:

      Witaj, Jasminko: ))) To jak to – każdy ma swój koniec Świata, nie wszyscy jeden??: )

    • miral59 pisze:

      Dzień dobry 🙂
      Jasmineczko, ja chętnie opowiem, jak mi się zdarzy Wink Problem w tym, że u mnie nie wcześniej, a o 7 godzin później niż w Polsce Delighted

      • miral59 pisze:

        I tu jest pytanie: czy ten koniec świata ma być według czasu europejskiego, amerykańskiego, czy może jeszcze innego? Bo w sumie tych czasów jest kilka Thinking

        • Jasmine pisze:

          W Poland mogą mieć koniec świata więcej niż raz. 🙂 Skopiuję fragment tekstu. 🙂

          Poland, to mała wioska w zachodniej części wyspy Kiritimati, należącej do państwa Kiribati na Oceanie Spokojnym. Jest największą wyspą na Pacyfiku, należącą do tego państwa. Jednocześnie jest to największa wyspa koralowa na świecie. Położona bardzo blisko równika w strefie klimatu równikowego łagodzonego przez wiejące tam passaty. Uważana jest za raj na ziemi.

          To tajemnicze miejsce, o blisko nam brzmiącej nazwie znajduje się w pobliżu Międzynarodowej linii zmiany daty, umownie biegnącej wzdłuż południka 180 stopni. Mieszkańcy Poland, choć chyba nie Polacy, a raczej obywatele Kiribati, jako pierwsi świętują Boże Narodzenie. To tam obchodzi się Nowy Rok, zanim na sąsiednich Hawajach zacznie się 31 grudnia. Mała wioska Poland, należy do największego atolu na Pacyfiku, który ma blisko 4 tysiące kilometrów szerokości. Dawniej przez jego terytorium przebiegała linia zmiany daty, co sprawiało, że w Kiribati obowiązywały dwie różne daty. Trudno zarządzać takim państwem i trudno wyobrazić sobie problemy mieszkańców. To spowodowało, że konieczne było przesunięcie linii zmiany daty na wchód, tak aby cała republika miała te sama datę. Ta zmiana sprawiła, że ta linia skręca, tworząc duży uskok, omijając atol. Dlatego w tym niezwykłym miejscu, wracasz do minionego dnia, płynąc nie tylko z zachodu na wschód, ale też z południa na północ i odwrotnie.

          Więcej tu:
          http:/home/u194284526/domains/madagaskar08.pl/public_html/swieta.onet.pl/w-podrozy/tam-podroze-w-czasie-sa-mozliwe,5331751,w-podrozy-detal.html

      • Jasmine pisze:

        Witaj Mireczko. 🙂
        Znowu pokićkałam. Sad Czyli… To Ty się dowiesz od nas. 🙂 W razie gdyby to zgaś światło na Wyspie. Happy-Grin

        • miral59 pisze:

          Czyli ten koniec świata ma iść falowo? Według stref czasowych ? Thinking To oznacza, że u Was będzie koniec, a ja będę musiała na to czekać 7 godzin? W strachu? Afraid Nic z tego Happy-Grin dajcie znać, to sobie urządzę 7 godzinną imprezę Cheers Żeby ten koniec przeszedł bezboleśnie Overjoy

        • miral59 pisze:

          A światła gasić nie trzeba Delighted I tak nie będzie rachunku za światło Wink Niech się pali Overjoy

  11. Wiedźma pisze:

    Dzień dobry! SIEDEM… to nic, że Senator już sobie zagospodarował :)…

  12. Quackie pisze:

    Dzień dobry. Czynaście? Bo ja zasadniczo jak Bożenka, z Poznania, mimo że z Gdyni.

    Piosenka Chyły to moje dzieciństwo, odtwarzana regularnie jeszcze z singla lub maxi-singla (nie pamiętam kolejności, ale oprócz ballady o mumii była jeszcze ballada o kneziu Dreptaku i jego żonie, o tym, jak wszyscy święci szli z nieba… i jeszcze coś) na gramofonie, adapterem zwanym.

    A teraz udaję się sami-wiecie-dokąd.

    • Wiedźma pisze:

      Witaj Kwaku ! 🙂 Tobie po znajomości przypadł mendel 🙂

      • Incitatus pisze:

        Un to ma wejścia! |Jak po stole, a innym cyferki z gardła wyrywają!!
        Bym się przy tym mendlu upierał, bo on nie zawsze 15 szt. liczy, ale żem człek do szpiku kości zgodliwy to niech mnie będzie
        MENDEL CHŁOPSKI!

    • Bożena pisze:

      Czynaście jest moje, Ziomalu.
      A pamiętasz balladę o cysorzu?

      • Quackie pisze:

        Tak, jest, to był ten czwarty utwór, jak mogłem zapomnieć! Ale mam wrażenie, że w wersji ocenzurowanej? Na pewno Chyła na płycie nie zaśpiewał tych dwóch wersów:

        Słychać bębny i fanfary,
        Prezentują broń ułani

        A potem jeszcze czterech:

        Salonowiec sport to miły,
        Lecz cesarska pupa – tabu!
        On ich może z całej siły,
        A oni go muszą słabo…

        I pod koniec jeszcze nie kojarzę tego:

        Sam popije – starej niańce
        Da pociągnąć dla ochoty.
        A kiedy już jest na bańce,
        To wymyśla różne psoty

        Mimo, że samo zakończenie się zgadzało:

        Potem ciotkę otruć każe
        Albo cichcem zakłuć stryjca…
        …dobrze, dobrze być cysorzem,
        Choć to świnia i krwiopijca!

    • Quackie pisze:

      No to jest właśnie wersja z wyciętymi wersami, której słuchałem, sądząc po trzaskach – z tego samego winyla.

  13. Incitatus pisze:

    Dostanę kota, czyli inaczej mówiąc zeświruję do końca!!
    Niech się święci 1-szy Maja!!: (((

  14. Incitatus pisze:

    Rozszerzamy repertuar!

    • Max pisze:

      DWADZIEŚCIA-jeden pożyczony punkt,oddaję Bozence.W okresie glorii Chyły,polscy specjaliści od wykopalisk w Egipcie,w rejonie Tamy Asuańskiej wykopali „mumię”. Nad rozpoznaniem obiektu meczyło się wielu egiptologów,w końcu zapadła decyzja-wysłać do Moskwy,towarzysze radzieccy pomogą.Faktycznie,jeszcze tego samego dnia,kiedy przesyłka dotarła do Moskwy,przyszła odpowiedż:Ramzes 13.Zaskoczeni badacze wysłali prośbę w wyjaśnienie,jak do tego doszli.Odpowiedż była natychmiastowa:Sam się przyznał !!! Pondering

      • Incitatus pisze:

        : ))
        Cóż, widać zadziałała słynna siła perswazji!: )
        Overjoy

        • Bożena pisze:

          Na wszystko jest sposób, a naród Radziecki zdolny był… Liar

          • Incitatus pisze:

            Pewnie. Pomyśl, wszyscy twierdzą, że radio wynalazł Marconi, a tymczasem radzieccy historycy dawno dowiedli, że razem z nim, równiutko, zrobił to Rosjanin Popow! Aleksandr Stiepanowicz Popow! Była między tymi urządzeniami tylko jedna, mało istotna różnica – to Marconiego grało!!

            • Max pisze:

              Drogi Senatorze,obaj wiemy jaka była propaganda,ale kiedy porówna się dorobek intelektualny Europy i carskiej Rosji,a pózniej ZSRR,to trzeba obiektywnie przyznać,że ZSRR dokonał olbrzymiego wysiłku w niwelacji tej różnicy. Amazed

        • Max pisze:

          We wszystkich słynnych procesach z lat 50-tych w ZSRR,prokuratorzy nie mieli co robic.Podsądni sami „dobrowolnie” przyznawali się do winy.To był porzadek,mozna tylko pomarzyc. Wink1

          • Incitatus pisze:

            Tobie to się nie podoba?: ))

            • Max pisze:

              Marzy mi się porządek.Jest zamach ? Jest prokurator Macierewicz ? Jest podsądny ? No to rach ciach i po bólu.A tu się wszystko ślimaczy,jakies ekspertyzy,konferencje,debaty,badania laboratoryjne,próbki,srubki,komisje rzadowe,dwa sledztwa prokuratorskie w sprawie prostej jak sznurek w kieszeni: Niedouczeni,kandydaci na mistrzów w pilotazu samolotu przy zerowej widoczności,pieprzneli w drzewo i krzyknęli: o k..wa kiedy urwało im się skrzydło.Opatrzność nie pozwoliła lecieć na jednym skrzydełku ? A w środku było 12 biskupów…..Rozpacz. Amazed

              • Incitatus pisze:

                Popatrz prawie tylu co apostołów. Brakowało jedynie Judasza!
                Ty, Maxiu, a jak to on akurat piłował to skrzydło?? Może by to gdzie zgłosić? Zawsze to kolejna koncepcja więcej:)
                A poważnie – „Pierwszy” musiał dolecieć, pilot musiał znaleźć ziemię i wszystko poszło dokładnie tak jak obaj musieli. Jeden doleciał do celu, a drugi ziemię znalazł. I o co ten wrzask??: (

                • Bożena pisze:

                  Judasz nie mógł piłować skrzydła, bo był jednym z dwunastu.

                • Incitatus pisze:

                  Zawsze byłem przekonany, że było ich trzynastu, a po odrzuceniu Judasza zostało dwunastu!
                  Braki w nauce religii dają o sobie znać. Od drugiej bodajże klasy szkoły podstawowej nie miałem możliwości zgłębiać głębin tej nauki!

                • Max pisze:

                  Tak,czy siak,Judasz mówił do Apostołów,aby nie słuchali Jezusa,bo ten jak sobie popije,to zawsze do niego się przyczepia.Wredota,ten Judasz.

                • Bożena pisze:

                  Trzynastu łącznie z Jezusem zasiadło do ostatniej wieczerzy, może dlatego Ci się pomyliło, Senatorze. Później Judasz odszedł i przy stole zostało dwunastu.

                • Jasmine pisze:

                  Korzystając s przedświątecznej atmosfery powiem wszystkim znany dowcip o Apostołach.
                  Jedzcie, pijcie a po stołach nie rzygajcie.

                • Incitatus pisze:

                  Tylko gdzie, Jasminko??: ))

                • Jasmine pisze:

                  Jak sił nie ma do kibelka rzygać można do wiaderka.

                  Było jeszcze np. o jabłonce. Miałam ci ja błonkę.
                  I o dźwigu było. Dźwi gówniarzu zamykaj.
                  I o Jacusiu było. Ja cuś tu wódki nie widze.

                  Więcej nie pamiętam.

                • Incitatus pisze:

                  A o zegarze??

  15. Bożena pisze:

    Ciemno się robi… to już chyba nadchodzi… zachód słońca 😉

  16. Quackie pisze:

    Dzień dobry, jestem już, jak widać wyżej i pobędę, tylko marginalnie odrywając się od Wyspy, chyba że wieczorem.

    Co do apostołów, to o ile dobrze pamiętam, było dwunastu, W TYM Judasz, a kiedy ten zdradził Jezusa i się powiesił (nie pamiętam, czy to apokryf, czy jeszcze któraś ewangelia), na jego miejsce, żeby się liczba zgadzała, przyjęto diachronicznie trzynastego, ale synchronicznie – znów dwunastego.

    • Bożena pisze:

      Tak, ten wybrany na miejsce Judasza to Maciej. A śmierć Judasza opisuje Mateusz w ewangelii 27 rozdziale.

      • Incitatus pisze:

        Z pamięci czy ze ściągi??

        • Bożena pisze:

          Ten rozdział musiałam sprawdzić, resztę wiedziałam. 🙂

        • Incitatus pisze:

          PS Ciekawe jak Maciej brzmi po hebrajsku!
          Najpierw znalazłem staroruskie Matfij, a później hebrajskie Mattatyah!
          Nu, to kto od kogo zerżnął??

          • Quackie pisze:

            To w ogóle jest tajemnicza sprawa. Nie wiem, czy czasem Maciej i Mateusz to nie są dwa warianty tego samego imienia, które wędrowały do Polski różnymi drogami.

            • Quackie pisze:

              O, proszę – ciocia Wiki: „Do XVI wieku imiona Maciej i Mateusz nie były w języku polskim rozróżniane”

              • Quackie pisze:

                A teraz to się zdenerwowałem naprawdę. Jakim prawem przeniesiono imieniny Macieja z 24 lutego na 14 maja???

                • Incitatus pisze:

                  Jeśli się dowiemy kto to zrobił, to będziemy wiedzieć jakim prawem!
                  – Szukamy??

                • Quackie pisze:

                  „Kto”, to się akurat domyślam, zapewne Kościół Rzymskokatolicki, bo to on zawiaduje dniami, w których się czci poszczególnych świętych. Ale kiedy i po co?

                • Incitatus pisze:

                  Ciocia Wiki:” Rozmaite były w końcu terminy, w których czczono pamięć Macieja: 4 marca (Koptowie), 9 sierpnia (Grecy i Syryjczycy), 24 lub 25 lutego (Zachód). Ten ostatni termin ustalił się dopiero w w. XI. Ponieważ często koliduje on z wymogami liturgii wielkopostnej, w ostatnim kalendarzu rzymskim wspomnienie Macieja przeniesiono na dzień 14 maja…
                  Ostatnim kalendarzem rzymskim był kalendarz juliański – kalendarz słoneczny opracowany na życzenie Juliusza Cezara przez astronoma greckiego Sosygenesa i wprowadzony w życie w roku 709 AUC (tj. 45 p.n.e.) jako kalendarz obowiązujący w państwie rzymskim. Obowiązywał w Europie przez wiele stuleci: w Polsce do 1582, w Rosji od 1700 do 1918 (wcześniej stosowano kalendarz bizantyjski, w którym rok zaczynał się 1 września), a w Grecji aż do 1923. ..
                  No i proste – znowu narozrabiał Julek Cezar i następstwa jego czynów odbiły się na Macieju!!
                  No no, być posuniętym przez samego J. Cezara…Duża rzecz…..

                • Incitatus pisze:

                  Jedziemy pod drugą ścianę, bo tu to nam już nawet tynk do gołej cegły się wytarł: (

              • Bożena pisze:

                W j. hebrajskim inne imiona też brzmiały inaczej, np. Jezus – Jeszua. Maria – Miriam. Reszty nie wiem.

                • Incitatus pisze:

                  Ciekawe jak Mahomet?

                • Incitatus pisze:

                  Znalazłem tylko hebrajskiego Abrahama, późniejszego islamskiego Ibrahima! A sporo innych postaci z judaizmu w islamie znajdziemy…Jezus jest w nim prorokiem, jeśli dobrze pamiętam: )

    • Incitatus pisze:

      Wiesz Quackie, słyszałem, że pozostali apostołowie nie mieli pretensji do Judasza, że sprzedał Jezusa! Całe odium spadło nań za to, że zrobił to zbyt tanio!

      • Quackie pisze:

        Hmm. I się nie podzielił, szuja. I pierwszy wpadł na ten pomysł.

        Jak w tej rozmowie dwóch katorżników przy budowie Biełomorkanału:
        – Za co cię tu wysłali?
        – Opowiadaliśmy sobie ze znajomym dowcipy polityczne.
        – No i?
        – No i on pierwszy zdążył z donosem…

  17. miral59 pisze:

    Miłego popołudnia życzę Happy-Grin i uciekam do swoich zajęć Bye

  18. Incitatus pisze:

    PERSKIE OKO!!

    • Quackie pisze:

      Takie? Wink1

      • Incitatus pisze:

        Nie, takie: DWADZIEŚCIA DWA!! (22)
        Ty nie odliczasz do końca Świata?: ) Thinking

        • Quackie pisze:

          Nie mam na to czasu, szczerze mówiąc. Poza tym co mnie koniec świata, jak mi imieniny przenieśli, nie powiadamiając? No jak tak można?

          • Incitatus pisze:

            Normalnie można, a co, o zdanie Cię mieli pytać, a po co??
            Ty się ciesz, że co tydzień nie masz, wiesz jaki to ekspens, gdy co bardziej operatywni sklerozę zaczną symulować i na kielicha + wyżerka co siedem dni przyłazić z badylkiem w lewej garści i z serdecznie wyciągniętą do uścisku prawicą??

        • Quackie pisze:

          Aha, jak to „odliczasz”? Odlicza się do zera, a tu wyraźnie coraz większe liczby padają zamiast coraz mniejszych?

          • Incitatus pisze:

            Zda mi się, że się mylisz!
            W wojsku nie byłeś i srogiego polecenia:”kolejno, odlicz!!” nigdy nie przyszło Ci wykonywać!
            Swoją drogą – przecież na uczelni musiałeś mieć SW! To jak to z tym u Ciebie??

            • Quackie pisze:

              Ha, nie miałem. Bodaj właśnie od 1990 już nie było, przynajmniej u nas na roku na pewno.

              • Incitatus pisze:

                Tyle szczęścia Cie ominęło!!
                To jaki Ty masz wojskowy stopień??

                • Quackie pisze:

                  Eee, a trzeba jakiś mieć? Nie wiem, prawdopodobnie szeregowy rezerwy, książeczki wojskowej nie ruszałem chyba ani razu od przemeldowania do Gdyni.

                • Incitatus pisze:

                  Aha. No to stańcie no, (bez stopnia??), w pozycji nieco mniej niedbałej…: ))
                  Pewnie jesteś „przeniesiony do rezerwy bez odbycia służby wojskowej”!
                  To już wiem czemuś, bidaku, bezbronny wobec pantofelka…! Wojska wina, że w was…(bez stopnia??) zachowań obronno-zaczepnych nie wykształciło!
                  I znowu wszystko przez naszą dzielną armię!: ((

                • Quackie pisze:

                  To w wojsku uczą, jak się z żoną obchodzić???!?!?

                • Incitatus pisze:

                  Tam uczą wszystkiego! Nawet jak rozebrać karabin, bo ten – paskuda jedna – nie żona, sam się nie rozbierze…
                  Może to i dobrze……: )

  19. Quackie pisze:

    @imieniny – a, no to już wiadomo, jakiemuś Maciejowi nie pasowało, że za często ma imieniny w Wielkim Poście, a że był ustosunkowany u papieża, to sobie załatwił przeniesienie na połowę maja i teraz będzie mógł łączyć z majówką. A gdzie miejsce na tradycję, ja się pytam?

    • Jasmine pisze:

      Niczego nie przenosili. 😛 Tylko Ewy jest RAZ w roku, nawet Adama 2. A Maciej może świętować 4 razy w roku. 🙂

      Maciej obchodzi imieniny 4 razy w roku:
      30 stycznia
      24 lutego
      14 maja
      11 listopada

      Najpopularniejsze imieniny Macieja wypadają w dniu:
      14 maja

      Zwyczajowo wybiera się termin najwcześniejszy od dnia swoich urodzin. 🙂

      Sprawdzałeś w Wiki ❓ 🙂

      • Incitatus pisze:

        A jak się wyprać nie da, bo marnie pierny??

      • Quackie pisze:

        Grrr. Czy to znaczy, że w Wiki ktoś umieścił (celowo?) błędną informację? „Maciej obchodzi imieniny: 30 stycznia, 14 maja (przeniesione z 24 lub 25 lutego), 3 czerwca i 11 listopada.” http:/home/u194284526/domains/madagaskar08.pl/public_html/pl.wikipedia.org/wiki/Maciej i wyżej też to, co Senator cytował: „Ponieważ często koliduje on z wymogami liturgii wielkopostnej, w ostatnim kalendarzu rzymskim wspomnienie Macieja przeniesiono na dzień 14 maja.”

        • Incitatus pisze:

          Na jeszcze raz, bo widzę żeś przegapił!:”Ciocia Wiki:” Rozmaite były w końcu terminy, w których czczono pamięć Macieja: 4 marca (Koptowie), 9 sierpnia (Grecy i Syryjczycy), 24 lub 25 lutego (Zachód). Ten ostatni termin ustalił się dopiero w w. XI. Ponieważ często koliduje on z wymogami liturgii wielkopostnej, w ostatnim kalendarzu rzymskim wspomnienie Macieja przeniesiono na dzień 14 maja…
          Ostatnim kalendarzem rzymskim był kalendarz juliański – kalendarz słoneczny opracowany na życzenie Juliusza Cezara przez astronoma greckiego Sosygenesa i wprowadzony w życie w roku 709 AUC (tj. 45 p.n.e.) jako kalendarz obowiązujący w państwie rzymskim. Obowiązywał w Europie przez wiele stuleci: w Polsce do 1582, w Rosji od 1700 do 1918 (wcześniej stosowano kalendarz bizantyjski, w którym rok zaczynał się 1 września), a w Grecji aż do 1923. ..
          No i proste – znowu narozrabiał Julek Cezar i następstwa jego czynów odbiły się na Macieju!!
          No no, być posuniętym przez samego J. Cezara ….. Duża rzecz…..

          • Quackie pisze:

            Właśnie NIE przegapiłem, tylko pod jakim hasłem w Wiki jest ten tekst, bo na pewno nie pod „Maciej”? A poza tym nie piszą, kiedy przeniesiono?

            • Incitatus pisze:

              Pod hasłem: „ostatni rzymski kalendarz”

              • Quackie pisze:

                Poproszę link.

                • Incitatus pisze:

                  A wklepać w wujka Googla to już się nie chce?? Cóż za pokolenie…
                  Proszę: http:/home/u194284526/domains/madagaskar08.pl/public_html/pl.wikipedia.org/wiki/Kalendarz_julia%C5%84ski

                • Quackie pisze:

                  Senatorze, kiełkuje we mnie podejrzenie, że mi jakąś białą oślicę podsuwasz 😉

                • Incitatus pisze:

                  Kliknij link w moim poście!!

              • Incitatus pisze:

                Jeszcze raz!
                http:/home/u194284526/domains/madagaskar08.pl/public_html/pl.wikipedia.org/wiki/Kalendarz_julia%C5%84ski

                • Incitatus pisze:

                  Jak to kliknę, to mnie się otwiera, jej Bohu!!!

                • Incitatus pisze:

                  Mulicę, jeśli dobrze Wańkowicza pamiętam!: )

                • Incitatus pisze:

                  Ale jak Ci chciałem artykuł skopiować na dowód, że istnieje to mnie takie cóś wylazło: Błąd 404: Nie znalazłem strony

                  Strona, której szukasz, nie istnieje lub została usunięta. Użyj menu lub funkcji wyszukiwania aby trafić tam, gdzie chciałeś

                • Quackie pisze:

                  No dobrze, faktycznie mulica. Ale po kliknięciu w link mnie się wyświetla cuś innego. Nie ma w „moim” artykule nic o Macieju ani o kolizji z wymogami liturgii wielkopostnej.

                  Majstrze Tetrykuuu!

                • Quackie pisze:

                  A cytat o przeniesieniu ze względu na liturgię wielkopostną jest, ale gdzie indziej w sieci. Koniec świata, proszę państwa!

                • Quackie pisze:

                  No dobrze, być może była to jakaś wersja artykułu, która została usunięta.

                • Incitatus pisze:

                  No to jednak nadchodzi!!!

                • Wiedźma pisze:

                  Link się otwiera na kalendarzu juliańskim! Jednak nie nadejdzie 🙂

      • Jasmine pisze:

        W Wielkiej Księdze Imion jest jeszcze większy wybór dat. 🙂
        30 stycznia, 24, 25 lutego, 14 maja, 3 czerwca, 18 września, 11 listopada, 17 grudnia.

  20. Bożena pisze:

    NO I DZIE TEN KONIEC ŚWIATA? NO DZIE??? Amazed

  21. Tetryk56 pisze:

    Witajcie w świecie nieskończonym! Happy-Grin

    Do dyskusji powyżej chciałbym dołączyć nazwiska najbardziej znanych radzieckich wielkich z zakresu kultury i nauki:
    – matematyk Pietia Goras
    – malarz Iwan Gog

  22. Wiedźma pisze:

    Dobry wieczór Kochani… tyle tematów, a nikt nie zauważył, że od dziś mamy legalną i regularną zimę ?:) Delighted

  23. Wiedźma pisze:

    no to czytam….. a jest co, chwalić Wyspiarzy, podskakując 🙂

  24. Quackie pisze:

    Muszę się na chwilę oddalić, Juniorom obroku zadać…

    • Incitatus pisze:

      Kalendarz juliański – kalendarz słoneczny opracowany na życzenie Juliusza Cezara przez astronoma greckiego Sosygenesa i wprowadzony w życie w roku 709 AUC (tj. 45 p.n.e.) jako kalendarz obowiązujący w państwie rzymskim. Obowiązywał w Europie przez wiele stuleci: w Polsce do 1582, w Rosji od 1700 do 1918 (wcześniej stosowano kalendarz bizantyjski, w którym rok zaczynał się 1 września), a w Grecji aż do 1923. Został zastąpiony przez kalendarz gregoriański, jednak niektóre Kościoły wciąż jeszcze posługują się kalendarzem juliańskim, by podkreślić odcięcie się od katolicyzmu

      • Incitatus pisze:

        No dobra, a gdzie reszta??? To długaśne jest!!:(((

        • Quackie pisze:

          Właśnie że nie ma reszty i stąd mnie się nasunęła biała mulica.

          • Incitatus pisze:

            Ale jak kliknę na link w moim poście to mnie się otwiera całość!!
            Czy ja mam wrzasnąć? Całość!!

            • Quackie pisze:

              Ale tego fragmentu koło Macieja nie widzę. A co jakiś czas widzę, że nic nie widzę, czyli 404. Może tobie, Senatorze, się otwiera treść z pamięci podręcznej? Ale widzę, że artykuł ostatnio edytowany 12 grudnia, więc nie wiem. Tu mądrzejszej głowy trzeba!

  25. Wiedźma pisze:

    Usiłowałam dziś, drogą kupna, nabyć buty w rozmiarze 36 i to nieprzemakające….. Sick

  26. Incitatus pisze:

    Dobranoc: )))

  27. Alla pisze:

    O matusiu, człekowi nogi do zadka wchodzą, 5cm krótsze się zrobiły, a Panowie cały dzień przegadali.. Nie mam siły czytać. Ale jutro? 😀 W końcu, końca świata nie będzie, co nie?
    Dobranoc 😀

  28. Quackie pisze:

    Czas na mnie już. Dobranoc, i proszę już nie kończyć świata, bo co to za koniec po ciemku, jak nic nie widać?

  29. Tetryk56 pisze:

    Swego czasu w Trójce wystąpił słuchacz, niejaki Grudzień – twierdził, ze według Grudniów koniec świata będzie w maju! 🙂

  30. Wiedźma pisze:

    Dobranoc….. przyniosłam magiczną lampkę na tę mroźną noc….

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Wymagane pola są oznaczone *

[+] Zaazulki ;)