Kapitan Ćpałka i bosman Ćpach

Wink
Kapitan Ćpałka i bosman Ćpach
      Słoną wodę mieli wręcz w krwioobiegu.
Żeglowali przez morza ( to był w końcu ich fach)
       Od jednego do drugiego brzegu.
 
Wciąż do brzegu – tyle da się zrobić
        W ramach morza; taki los żeglarzy.

ODSZEDŁ 25 PAŹDZIERNIKA 2008 R.

W me milczenie niech nie wierzy nikt,
Bo gdy nawet zabraknie mnie już,
Nie odejdę ot tak, w szarą ziemię, o nie!
Ja nie w nią, ale w swą pójdę pieśń.

Jabłoń jesień spotyka co rok,
Gwiazdy płyną na ziemię

NO TO POŚPIEWAJMY!!

No, chórem!!

Przerywnik muzyczny

Miał najwięcej opuszczonych godzin lekcyjnych. Był przystojny, bardzo zdolny i miał w sobie to coś, dzięki czemu wszyscy wszystko Mu wybaczali. Nauczyciele też. Na koncerty Pearl Jam jeździł w czasach gdy jeszcze zespół nie nagrał pierwszej płyty „Ten”. Był wtedy

Szczęśliwy, który łąką o świtaniu bieży i na jesiennym niebie widzi gwiazdy maja.

 

Plejady

I
Plejady to gwiazdozbiór już październikowy.
Błyszczą jak winne grono wśród innych gwiazd roju,
W ich świetle las pożółkły niby rumak płowy,
Co polem do srebrnego biegnie wodopoju.
I zdaje się, że w cieniu popielatym sarny
Przebiegają przez

List Antoniego Czechowa do Lidii Mizinowej..

lidia27 marca 1894 roku, Jałta 

Droga Liko, dziękuję za list. Chociaż straszy mnie Pani, że wkrótce umrze, chociaż droczy się, że dałem Jej kosza, mimo to dziękuję. Doskonałe wiem, że Pani nie umrze i że kosza nikt Pani nie dawał.

PIF-PAF!!!

 

Cd

  

       No, jestem u siebie, na swoim stanowisku znaczy i trzeba się pomału przygotować. Patrzę w prawo – jeden jest, patrzę w lewo – jest i drugi…. Znaczy – sąsiedzi są. Podnoszę rękę…Zareagowali obaj. Dobrze, można duło załadować.  

     Teraz

Wrzesień

                Pogoda rozległa, wysoka i wczesny dzień.
                Dzień jakiś krągły i szklanny jak bania.
                Smugą fioletu, która ze zboczy się słania,
                W głębie rozpadlin spływa cień.
Dojrzały dzień jesienny, szadzią pokryty jak śliwa,
Mruży świetliste rzęsy w pajęczej plącząc je tkani….

STANISŁAW WYSPIAŃSKI


Poezja

W spuściźnie Wyspiańskiego zostały rónież wiersze liryczne. Najcześciej pisal je poeta, bez zamiaru ogłaszania, jako listy prywatne do przyjaciół. Poniżej znajduje sie wiersz, który poeta wysłał jako list i wyraził w nim swoje marzenia o monumentalnym teatrze, który dawałby

Czekamy na Jasminkę…

Wciąż stoi między nami
cień uschniętego drzewa
pożytek z niego żaden –
ptak nawet nie zaspiewa

  A my nadziei pełni
  wkurzeni odrobinkę
  czekamy, aż się spełni:
  czekamy na Jaśminkę

Dochodzą do nas echa
że sprzęt się nowy grzeje,
że drzewo …

Przyciąganie jest piękne

Nie wiem, może za rzadko chodzę do kina… albo za dobrze zadziałały efekty 3D… albo nie powinenem pić kawy na godzinę przed seansem… dość, że w kinie siedziałem jak pięciolatek, trzymając się fotela i klnąc pod nosem, a czasem i …

Julian Tuwim do K.I.Gałczyńskiego

                                                                                   Anin 4.VIII.1950
 
 
O, Konstanty !
Jestem pełen entuzjazmu dla Twego przekładu, za który bardzo Ci dziękuję, podwójnie dziękuję: jako po prostu czytelnik i jako kierownik teatru.Nareszcie będzie można czytac i słuchać ze sceny oszałamiającego Dream’a przełożonego jasnym, prostym, a poetyckim

PAF!!!

Polowanie….. Niegdyś sposób na pozyskanie pożywienia, później już w znaczącej większości rozrywka… I prawda to i nieprawda.. Ale o tym potem.

   

     Na razie szanowny ojczulek zawiadomił mnie w sobotę, że jedziemy w niedzielę na zbiorowe polowanie w naszym kole –

Naszym wspaniałym Autorom dedykuję: list J. Tuwima do Janiny Konarskiej – Słonimskiej

                                                                                        Anin.30.III.1951
 
Kochana Janeczko !
Z Twego listu do Stefci wynika, że jestem świnią. Byłbym jeszcze jedną, gdybym zaprzeczył. Zarzucasz mi, że dotychczas nie przysłałem Ci przekładu tych wierszyków o zegarach. Obiecałem ,że będę w lutym, a tu już koniec marca…..

Rozmyślania….

 Nie ma tam, mociumpanie, lepszej rzeczy w świecie,
Jak, panie dobrodzieju, w wieczór chłodny, słotny,
Piwka sobie, ten tego, troszkę, jak to wiecie,
Kiedy człek, psiakrew, siedzi, jak kołek samotny.

Papierosika, owszem, zapalić nie wadzi,
Pociągnąć, panie tego, z kufelka

„Do Jesieni” William Blake .

O Jesieni, pod owocem zgięta, zaplamiona krwią
Dojrzałych winnych gron, zostań tu, nie mijaj.
Pod mym cienistym dachem siądź, przebywać ze mną chciej,
Użycz wesołych tonów mojej fletni za to.
I wszystkie córki roku pójdą wtedy w pląs!
Ty mi

List Juliana Tuwima do Franciszka Halasa

             
                                                                                Warszawa 6.XI.1934
 
Kochany Poeto !
Jeżeli już dostatecznie dobrze znasz język polski, to pozwalam Ci nazwać mnie ostatnią świnią. Zresztą, możesz mi to samo oświadczyć po czesku, a ja nie tylko się nie obrażę, ale przyznam Ci rację – przyjadę

Sous le ciel de Paris

Z podziękowaniami dla
żyjącego Michela Calonne
za „Piłeczkę do golfa”,
nieżyjącego Borysa Strugackiego
za „Poszukiwanie przeznaczenia albo 27 twierdzenie etyki”
i Edith Piaf – za tytuł, klimat i całokształt

Kiedyś to był piękny dom. Zalotna, smukła sylwetka, stojąca w ogrodzie …

Miś i Harpie .

– No dobra – Rumak przerwał ciszę – zbierać manele, koniec postoju – zanim ktokolwiek zdołał zaprotestować, woda w jeziorku znowu zabulgotała żywo i na powierzchnię wypłynęła kłoda drewna z grubsza przypominająca człowieka . Kłoda oświetlona silnym reflektorem dopłynęła, miarowo

Coś z Waligórskiego

Na Księżycu
Cieszą się wszyscy, nawet starcy na wózkach
bo nareszcie, wyobraźcie to sobie –
dwie rakiety: amerykańska i ruska
wylądowały na Srebrnym Globie.
W każdej byli czterej kosmonauci
ubrani w metalowe skafandry i spodnie.
Nikt nikogo nie bił i