![]()
Idę ulicą – ktoś mi się kłania. Oddaję ukłon –
znam przecież drania: ta twarz, ten uśmiech i
ten błysk w oku… To miły facet, znam go od
roku. Jakże u diabla on się nazywa?… Dziura
w pamięci. Czasem tak …
![]()
Idę ulicą – ktoś mi się kłania. Oddaję ukłon –
znam przecież drania: ta twarz, ten uśmiech i
ten błysk w oku… To miły facet, znam go od
roku. Jakże u diabla on się nazywa?… Dziura
w pamięci. Czasem tak …
…Wielką zaletę człowieka urodzonego w dniu 26 marca jeśli chodzi o zdolności towarzyskie jest jego umiejętność prowadzenia rozmowy.
Jest w tym mistrzem, ponieważ ponadto, że jest bardzo elokwentny i ma wszechstronne zainteresowania, o których potrafi bardzo zajmująco opowiadać, ma też …
Zwykle na nową wycieczkę wybieramy się po obejrzeniu map naszej okolicy. Tej bliższej i dalszej. Czasami inspirację czerpię z opowieści moich znajomych… Tak było i tym razem. Rozmawiałam z Rickiem o naszym ostatnim wyjeździe do Batavii i rozczarowaniu, że nie …
…Uprzejmość i wielka życzliwość okazywana w stosunku do wszystkich to dominujące cechy w przypadku osoby urodzonej 23 marca. Ponadto jest to człowiek bardzo uczciwy i niezwykle lojalny. Zawsze jest do wszystkich nastawiony w pełni pokojowo i nie przejawia złości czy …
Aleksander Mikulin był rosyjskim konstruktorem silników samolotowych. Gdy miał 50 lat zachorował na niewydolność układu krążenia, lekarze dawali mu 2- 3 lata życia i wskazówki, aby unikał ruchu. Nie pogodził się on jednak z takim „wyrokiem” ani tez nie zastosował …
Do tej wycieczki skłoniło mnie stwierdzenie nieznajomego z parku w Elgin. Widział on w Batavii kaczkę, która żyje w zasadzie w euroazjatyckiej i północnoamerykańskiej tundrze. U nas bywa rzadko i tylko przelotem… Long-tailed duck – czyli po polsku lodówka. Nie …
Wierszyk, w którym autor udowadnia, że nie wypadł sroce spod ogona
Tyle się dzieje na świecie, mój Boże,
W Kurdystanie trwają zamieszki,
Polarnicy wypływają w morze,
Tropiciele wychodzą na ścieżki,
Wojownicy giną na wojnie,
Zofia Loren autografy rozdziela,
Tylko ja …
Z okazji sympatycznego święta sympatycznego narodu, którego emigracja jest równie rozległa jak nasza, pozwolę sobie zaprosić TUbylców do rytmicznego tańcowania:
Irlandczycy potrafią tańczyć nie tylko na estradzie: tak wyglądała w sobotę dublińska ulica:
A kto tańczyć nie chce, lub nie …
Niedziela była pięknym dniem. Co prawda słoneczko co chwilę kryło się za chmurami i wiał lodowaty wiatr, ale co to szkodzi… Powiedziałam małżonkowi, że chciałabym pojechać do Downtown i pokazać mu parę rzeczy. Oczywiście zaproponowałam, że pojedziemy do Rosemont i …
1. Trzeba było wyjść rano. – Ale mogłem wrócić wcześniej. Mogłem coś napisać. Ale poddawałem się nerwom, wiosennemu lenistwu, otępieniu bez przyczyn i z wielu przyczyn.
2. Śmierci nie możemy sobie tak samo wyobrazić jak życia …
![]()
Dzieje mojej głupoty wypełniłyby wiele tomów.
Jedne byłyby poświęcone działaniu wbrew świadomości,
jak lot ćmy, która gdyby wiedziała
I tak musiałaby dążyć do płomienia świecy.
Inne zajmowałby się sposobami tłumienia niepokoju,
Szeptu, który ostrzega, ale nie zostaje wysłuchany.
Osobno traktowałbym
Na tą „wycieczkę” wybierałam się z nerwów. Dostałam z tutejszego urzędu papiór na podatek za dom. I to nawet dwa. Tylko adres się zgadzał.
Kupiliśmy szeregówkę w 2008 roku i co pół roku dostawaliśmy taki papierek. Raz do roku było …
Już od pewnego czasu – oglądając przeróżne zawody sportowe, najczęściej w telewizji –zastanawiam się nad genezą i fundamentami dyscyplin sportowych. Praprzyczyny uprawiania sportu jako takiego, nie tylko wyczynowego, ale rekreacyjnego, można streścić w kilku hasłach: szlachetne współzawodnictwo, kanalizacja instynktów, każących …
Jak już pisałem, znalazłem taki drobiazg w archiwach, kędyś na dysku. To scenariusz etiudki, bardziej na zasadzie żartu niż czegokolwiek innego, bo nie miałem nigdy planów (nie mówiąc już o możliwościach), żeby to sfilmować.
_____________
Wnętrze supermarketu w godzinach wczesnopopołudniowych. …
„Zawsze trzeba podejmować ryzyko i tylko wtedy uda nam się pojąć, jak wielkim cudem jest życie,gdy będziemy gotowi przyjąć niespodzianki, jakie niesie nam los” – Paulo Coelho
Codziennie rano wstaję. Noszę się czysto i o wszystko staram się dbać. Ze …
Kiedy was nie ma – to jakby nagle
Zabrakło w moim życiu muzyki
Kiedy Was nie ma – to czas mnie straszy
Że przeminę, że będę chwilą
Kiedy was nie ma – to jakby niebo
Miało się rozstać na zawsze …
Wciągam wicher jak rumak, gdy na step wybieży,
wicher od Tatr wiejący, bystry, ostry, świeży – –
zda mi się, że potargam wszystkie ziemskie sidła,
że mi u ramion rosną długie orle skrzydła
i poniosą mię w przestwór… Słońce się …