Archive for Podróże małe i duże

Ballada autostopowa


Na początku lat dziewięćdziesiątych spędzałem wakacje w Anglii. Nie muszę objaśniać, że były to wakacje pracowite, więc na koniec miałem odłożone trochę funtów. Do Polski mogłem wracać autokarem (samoloty były wtedy poza moim zasięgiem) ale zdecydowałem się na autostop i …

Makówka i Wyspy Książęce.

(część 2 cyklu „dwie Ewy i Danka”)

W części pierwszej https://madagaskar08.pl/2024/10/14/makowka-i-bizancjum/ opisałam pierwszy dzień pobytu w Stambule, czyli 25.09.24.

Na drugi dzień płyniemy na Wyspy Książęce.

W starożytności zwano je Demonnesoi – Wyspy Ludu, w Bizancjum – Papadanisia – Wyspy …

Italia di Quacco III: Trentino – woda i góry

Z Toskanii ruszyliśmy na północ, znów przez Modenę, lecz nie zatrzymując się tym razem w Museo Enzo Ferrari (a mijaliśmy je względnie niedaleko!). Kierowca i nawigatorka poprowadzili nas bardzo korzystnie – kiedy trzeba, autostradami, a kiedy korki – drogami obok, …

Makówka i Bizancjum.

(część 1 cyklu „dwie Ewy i Danka”)

24 września 2024 na lotnisku w Balicach spotykają się trzy koleżanki z jednej klasy SP.

-Ewa z Chicago (Illinois, USA)
-Danka z St. Louis (Missouri, USA)
-Ewa (Makówką lub Makiem zwana) z Krakowa.…

Italia di Quacco II: Toskania i okolice

Z Wenecji ruszyliśmy na zachód i południe, ale najpierw na zachód (a dlaczego, o tym zaraz w galerii). Jednak ostatecznym kierunkiem było południe, Toskania i nawiedzany po raz kolejny (winiarski) region Chianti. Mieszkaliśmy tam w środku niczego, ale był to …

Italia di Quacco I: Perła Adriatyku

Ruszyliśmy spod Poznania praktycznie w nocy, koło 3.00, a do tego w Czechach i Austrii obyło się bez większych korków, więc na parkingu w Wenecji na Isola Nuova zameldowaliśmy się koło 17.00 (tu oklaski dla kierowców, państwa Szlaczków, którzy zmieniali …

Contenuti czyli spis treści

To nie będzie przesadnie długi wpis, raczej sygnał, gdzie byłem i co robiłem, kiedy mnie nie było tutaj.

Otóż więc wybraliśmy się najpierw pod Poznań do znajomych, zostawiliśmy u nich nasze jeździdełko, po czym w czwartek bladym świtem ruszyliśmy do …

Tam gdzie zawsze

To już jest pewna tradycja: niemal co roku jestem nad jeziorem na Kaszubach, w tym samym miejscu – i fotografuję ptaki oraz rozmaite inne stwory, w większości latające. W tym roku pogoda słabo dopisała, ciepło było w pierwszy weekend po …

Takie tam wycieczki, spacerki …

Nie trzeba jechać daleko. Wystarczy wsiąść w samochód, autobus MPK, pociąg lub tramwaj, aby miło spędzić czas. W wąskim gronie lub z większą grupą. Liczy się miłe towarzystwo i obcowanie z przyrodą.
Poniżej krótki opis paru takich moich wyjazdów blisko …

Postrzyżyny

Nie jestem uznanym neurologiem, co to, to nie. Nie jestem też neurologiem nieznanym albo co gorsza wyklętym, po prostu nie jestem i nigdy nie byłem neurologiem, dlatego nie pytajcie mnie, jak to się dzieje, że w komórkach mózgu spoczywają sobie …

Sarajewo, Mostar, Blagaj i narty – część druga.

Tytuł Sarajewo, Mostar, Blagaj i narty zobowiązuje. W pierwszej części spacerowaliśmy po Sarajewie. Teraz czas uzupełnić.

Część drugą zaczniemy od nart, gdyż zasadniczo był to wyjazd narciarski.

Sarajewo otoczone jest górami Jahorina …

Sarajewo, Mostar, Blagaj i narty – część 1


O tym, że Makówka uwielbia jeździć na nartach, wie każdy, kto mnie trochę zna.

Oczywiście nie mogłam odmówić, gdy padła propozycja wspólnego wyjazdu na narty – tym bardziej że w świetnym towarzystwie, gdyż wyjazd był organizowany przez ZNP AGH. O …

Narzekanie, ptaki, ryby i Egipt

Wszelkie znaki na niebie i ziemi zapowiadały, że to nie będzie udany wyjazd ☹

Najpierw, dwa dni przed wyjazdem (czyli w czwartek) przyszedł e-mail: hotel zawiadamia, że w związku z nagłą awarią rozpoczął się remont całej strefy basenowej. Do tej …

Jak poznawać nowych ludzi? Jeździć na nartach.

W jakąś sobotę lub niedzielę byłam z synem na nartach na górze Chełm.
Na górę wyjeżdża się 4-osobowymi kanapami, wyjazd trwa ponad 10 minut, więc Makówka zazwyczaj zagaduje do „współkanapowców”.
I tak się kiedyś „zgadałam” z pewnym panem, że bywa, …

Kuracjuszka w Kołobrzegu.

Jak się złoży podanie o przyznanie sanatorium z NFZ, nie można wybrać ani miejsca, ani terminu.
Gdy przyszło pismo do domu, miałam mieszane uczucia — termin mi nie pasował (wybory, konieczność rezygnacji z OKW, konieczność przesuwania kontrolnej wizyty w IO), …

Makówka w Poczdamie

Kuracja w sanatorium trwała 3 tygodnie (12.10.23-2.11.23).

Od poniedziałku do soboty były zabiegi zlecone przez lekarza.
Niedziele były wolne, więc (po uprzednim zgłoszeniu) mogłam je wykorzystać dowolnie np. na wycieczkę.

22.10.23 zapisałam się w BP na wycieczkę do Poczdamu. Autokar …

Irlandzki zamek

Pewnej sierpniowej soboty namówiłem żonę i pojechaliśmy do Zamku Ardgillan leżącego ok. 35 km na północ od Dublina.  Najpierw jedzie się wypasioną obwodnicą M50, potem zjazd na autostradę M1, z niej na drogę lokalną główną, następnie na lokalną podrzędną, która …

Od Sappady do Wierzchosławic i Tarnowa.

13 lipca we wpisie o czerwcowych wyjazdach z Krakowa wspomniałam o moim pobycie w Wierzchosławicach 20-22.06.23. Obiecałam wtedy osobne pięterko z tych paru dni.

Wszystko zaczęło się w lutym tego roku w Sappadzie.

Tam w …

Adriatyckie okolice, cz. IV

No to zmierzamy ku końcowi opowieści. Nadal stacjonujemy w Portorož i nadal wyprawiamy się stąd na wycieczki, dalsze i bliższe. Jak już wspominałem, Słowenia ma króciutką linię brzegową, dlatego można się stąd błyskawicznie dojechać zarówno do Chorwacji, jak i do …

Adriatyckie okolice, cz. III

Z Chorwacji wróciliśmy do Słowenii, ale już nie w góry do Bledu, tylko nad morze, do Portorož. To miasto znane z europejskiego festiwalu filmowego, kurort, trochę podobny do Sopotu, tyle że Sopot nie graniczy z tak urokliwym (i starym) miastem …