Archive for Fotogalerie

Ptaki małe, większe i największe

To chyba najwyższy czas, żeby wyjaśnić cokolwiek na temat miejsca akcji: otóż jeździmy czasem do Bydgoszczy, gdzie mieszka (samotnie) moja teściowa. Mieszka w domku, który od tyłu ma nieduży ogródek, a od frontu – lokalną uliczkę. Jak jest odpowiednia pogoda, …

Luty w Gdyni z ptakami

Najpierw chciałem napisać tylko o niedzielnym spacerze, ale po zastanowieniu postanowiłem pokazać Wam również kilkanaście zdjęć zrobionych z okna w ciągu pierwszych dwóch tygodni lutego. W większości wyszły beznadziejnie, w związku z kiepskim oświetleniem – podwórko mamy od zachodu, a …

Styczniowe wycieczki

Wiem, że styczeń się jeszcze nie skończył, ale chciałam pokazać dwie wycieczki, jedną bliską, a drugą trochę dalszą…

9 stycznie wybraliśmy się nad Mallard Lake. Ten park nie jest daleko od nas, tak trochę ponad 30 km. Nie było przeraźliwie …

Grudniowe wycieczki.

Nie mogę powiedzieć, że w grudniu był urodzaj na spacerki po okolicy. Pogoda pod psem, a więc i zdjęcia do kitu…

13 grudnia wybrałam park, do którego już dawno chciałam zajechać, ale jakoś zawsze było nam nie po drodze, a …

Listopadowe wycieczki

W listopadzie byliśmy na niewielu wycieczkach. Nie tylko dlatego, że pogoda nie dopisała… byliśmy zajęci czymś innym…

Na pierwszą w listopadzie wycieczkę wybraliśmy się do Crabtree. Niby już tam byliśmy wiele razy, ale ptaszki nie są przyklejone do drzew i …

Październikowe wycieczki

Czas na kolejny miesiąc naszych wycieczek.

10 października wybraliśmy się do Zion. Często tam jeździmy. Raz, że to jeden z ulubionych parków, a dwa, jest po drodze do sklepu w Wisconsin, gdzie robimy znaczną część zakupów…

W sumie byłoby fajnie, …

Nasze wrześniowe wycieczki

Kolej na wycieczki z września, który już się skończył…

Nasz wyjazd pod namiot do Wyalusing State Park w Wisconsin opisałam, więc nie będę do niego wracać. Weekend po wyjeździe też spędziliśmy w domu. Trzeba było zająć się domowymi sprawami, które …

Sierpniowe wycieczki.

Sierpień już dawno minął… wiem o tym, ale jeszcze Wam nie opowiedziałam gdzie byliśmy w weekendy. Opowiem krótko, bo zdjęcia mówią same za siebie…

W parku w Zion byliśmy dwa razy. 1 i 23 sierpnia…

Już 2 sierpnia wybraliśmy się …

Od słonych do słodkich wód

Kiedy we wrześniu nie było mnie na Wyspie, najpierw pojechałem nad Zatokę Pucką, do Pucka właśnie, a potem do Rzucewa, natomiast ostatnie kilka dni (niedziela-wtorek) spędziłem w Żywcu, nadrabiając zaległości rodzinne, ale i nie zapominając wybrać się z aparatem na …

Powrót na Mazury

Po trzech latach nieobecności wróciliśmy na Mazury. Sporo zmian. Pierwsza i najbardziej nas dotycząca: inny typ jachtu – Antilla 24.4. Sasanki, na których pływaliśmy wcześniej, już zniknęły z oferty. Jacht jest większy, więcej bajerów – np. sonar głębokości, chłodziarka, …

Wyalusing State Park w Wisconsin

Tak jak mieliśmy zaplanowane, w piątek rano wyruszyliśmy do Wisconsin. Mieliśmy przed sobą trochę ponad 370 km… 4 godziny jazdy.

W tym roku, w związku z pandemią, zmieniły się zasady na campingu. Nie było „check – in”, czyli rejestracji na …

Magia obłoków

Wpis króciutki, mało tekstu i kilkanaście zdjęć. Tak jak w tytule: czasem człowiek podniesie głowę i nie posiada się z zachwytu. Niektóre podniebne krajobrazy przypominają wszechocean z „Solaris” Lema (ale nie z filmów, bo chyba żaden filmowy adaptator nie był …

Na zet, żet i ziet

Ten wyjazd na Kaszuby był również udany, jeśli chodzi o fotołowy. Wyglądało to tak, że siadałem rano na tarasie i czekałem, aż zjawią się kolejne ptaki, dosłownie tak – zimorodek na pomoście, kos z rodziną (i paszkotem?) na trawie, mniejsze …

Lipcowe wycieczki.

Nie chcę się za bardzo rozpisywać. Powiem więc krótko.

W parku w Zion, byliśmy dwa razy. 3 lipca i 18. Nic w tym dziwnego, bo to jeden z naszych ulubionych parków.

W parku Greenbelt byliśmy dwa razy. 5 i 25 …

Pliszki i pleszki

Jeździmy tam od ponad ćwierć wieku, niemal w to samo miejsce. „Nasze” jezioro na Kaszubach zawsze mnie intrygowało, bo ptaków uwijało się tu mnóstwo! Ale przez lata nie miałem czym ich fotografować, a i za bardzo mi się nie chciało… …

Czerwcowe wycieczki…

Nie bardzo wiedziałam, którą z wycieczek opisać, bo według mnie na każdej zdarzyło się coś ciekawego… opisałam więc wszystkie trzy!

I tak w kolejności chronologicznej pierwsza w czerwcu (06-06) była na Goose Lake Prairie State Natural Area w Morris, Illinois. …

Sielska wieś i ptaki

Ojcowizna Emilki nie leży wprawdzie daleko od szosy, ale najbliższa szosa nie jest szczególnie ważna ani bardzo uczęszczana, a wokół rozciągają się łąki, lasy i stawy. Zocha, która pojawiła się tam kilka dni wcześniej, wykorzystała wolne chwile, aby pobuszować …

Świętowanie wczesnego lata

Coroczne spotkanie blogerskie pod patronatem Watry zostało odwołane, podobnie zresztą jak nasze planowane z początkiem lipca. Aby wyrwać się z miasta i nie zmarnować tego długiego weekendu, wymyśliliśmy spotkanie w znacznie mniejszym gronie na skraju małej wsi – jak zobaczycie, …

Moraine Hills

30 maja wybraliśmy się do Moraine Hills State Park. Byliśmy tam już wiele razy, ale w zasadzie nigdy nie szliśmy tamtejszymi trasami. Jadąc drogą po parku mówiłam, gdzie jeszcze zajedziemy… myliłam się. Nie zajechaliśmy w tym parku już nigdzie…

Dojechałam …

Pre tekstowo

To była niedziela wyzwań. Wspięliśmy się na Kamienną Górę – górę, dzielnicę willową i park w jednym. W tym parku właśnie ufotopolowałem sam nie wiem, co. Może czyżyka?

Wszystko naokoło kwitło i się radowało: złotokap, pies ganiający za szyszką i …