Archive for Cykle opowiadań

Opera Lovecraftiana. Kwestia czasu

– Panie Philips, sprawa jest prosta – pomarszczony, schludnie ubrany staruszek z promienną twarzą mógłby być pastorem jakiejś kongregacji. Levi Cravtz był jednak antykwariuszem, i to jednym z najlepszych w Nowej Anglii. Jego bostońskie biuro było celem pielgrzymek miłośników americanów …

Kapitan Cook słusznie poniósł śmierć

Wink

Gdy czerwone słońce spoglądało przez wysokie, gładkie pnie palm kokosowych na spokojne morze, jak czerwony na twarzy opój spogląda przez pręty miejskiego aresztu, zszedłem na dół i stanąłem nad samą krawędzią wody, na płaskiej skale, na której stał kapitan Cook,

Opera Lovecraftiana. Poranek

Budzę się, nie wiedząc, gdzie jestem. Powieki mam sklejone, głowę rozrywa potworny ból. Z trudem otwieram usta… Gdzie ona się podziała? Słychać tylko niski jęk, dopiero po dłuższej chwili jestem w stanie sformułować słowa. – Ossh’iya! Ossh’iya!!! Odpowiada mi głucha …

Miś i Harpie .

Zadowoleni ? – Kneź zimnym wzrokiem omiótł ekipę –

Miś & Harpie .

Służba świńskim truchtem pobiegła w jeden z korytarzy, dało się słyszeć podniesione głosy i brzęk tłuczonych talerzy i niebawem na stół wjechał strasząc gołymi żebrami dzik i podobnie sponiewierany wołek.
– Co to jest ? – Kneź zakipiał gniewem –

List

Pułkownik Michał Wołodyjowski
do
Pana Hetmana Wielkiego Koronnego Jana Sobieskiego,
we Jaworowie,
powiat Iwanofrankiwsk,
gmina Tarasoszewczenkiwsk,
poczta Bogdanochmielnickiwsk.

Wasza Wysokość

Realizując Pańskie rozkazanie, przeprowadziłem tu ostatnio dyskusyją na temat obowiązującego hasła „Ojczyzna – matką wszystkich Polaków”, na co pan Ketling …

W oparach białego dymu

Tego dna Zenek położył się spać zmęczony. Dzień niby nie był ciężki, a jednak uczucie zmęczenia przez jakiś czas nawet przeszkadzało zasnąć; wreszcie zapadł w kamienny sen.
Obudziły go śpiewy. Nie, bynajmniej nie czuł się wypoczęty, choć miał wrażenie że …

Przemówienie

Przemówienie
DYREKTOR: Obywatele pracownicy! Pragnę dziś przemówić do was jak równy do równych! (oklaski) Dziękuję! Stoję tu oto przed wami, aby powiedzieć wam, że jestem z wami! (oklaski) Że byłem z wami! (oklaski) I że będę z wami! (oklaski) I …

Miś i Harpie

– Furda mi tam wasza misja, wasze Harpie, kiedy sam drżę z trwogi i miejsca sobie znaleźć nie mogę – załkał Kneź .
– A detalicznie, to o co się Waćpanu rozchodzi – spytał Dziadek, wśród nagle zapadłej ciszy .

Miziak i byk Kreteński

– Czy wiecie, kapralu, czym ostatnie wybory różniły się od poprzednich? – spytał Miziak, mający zwyczaj egzaminować swój jednoosobowy personel z wiedzy politycznej.
– Melduję, że nie wiem! – odrzekł szczerze kapral Modliszka, nie przeczuwając nawet, iż wyraża nie tylko …

Dwanaście prac Herkulesa Miziaka

Miziak i łania kerynejska

– Zdaje się, kapralu, żeśmy paskudnie nawalili! – powiedział
osowiały sierżant Miziak do kaprala Modliszki, który po zakończe-
niu służby rozbrajał się w kącie komisariatu.
– Rany boskie, a w jakiej sprawie? – zmartwił się kapral …

Miś i Harpie .

Weszli do ogromnej tonącej w półmroku komnaty, potężny żeliwny świecznik zwisający z sufitu na grubych łańcuchach dawał niewiele chybotliwego światła świec .

– Zapalić pochodnie – zakomenderował Kneź – Chyba elektrownia odcięła mu prąd – szeptem zakomunikowała Ptasia Pani –

Miś i Harpie .

Powoli pod szyb windy ściągało towarzystwo i o wyznaczonej godzinie byli wszyscy, tłum pod windą zgęstniał niewyobrażalnie, setki oczu wgapiało się w malowniczą ekipę ekspedycyjną, ekipa patrzyła na gapiów z wyższością, przybierając wystudiowane znudzone miny .
– Wszyscy są ?

Lajkonik i ważne figury

Pan Ignacy Lajkonik przeciągnął się z lubością jak wielki kot. Uwielbiał te chwile zaraz po zakończeniu zlecenia. Dopinał wszystko na ostatni guzik, przeglądał całość projektu przed przesłaniem do klienta, pisał uprzejmego e-maila, wysiłkiem woli przypominał sobie w ostatnim momencie o …

Miziak i ptaki stymfalijskie

180
Miziak i ptaki stymfalijskie

– Wiecie, kapralu, że filozofowie to szczególni ludzie! – tą trafną obserwacją przywitał sierżant Miziak powracającego z obchodu kaprala Modliszkę.
– Święte słowa – zgodził się Modliszka. – W Korkowcach-Zdroju, gdzie kiedyś służyłem, przebywał na kuracji …

Lajkonik i pełna pięćdziesiątka

Pan Ignacy Lajkonik złapał w dłoń opadający płatek śniegu. Ponieważ dłoń odziana była w rękawiczkę, śniegowa gwiazdka nie stopniała od razu, ale pozwoliła panu Lajkonikowi podziwiać przez chwilę swój kształt. Sześciokątna symetria jak zwykle zachwyciła pana Ignacego; przez chwilę myślał …

Miziak i stajnie

– Patrz pan, dalej nie zagłuszają! – powiedział kapral Modliszka do wchodzącego właśnie sierżanta Miziaka.
– I dobrze robią! – odrzekł Miziak, odpinając pas z kaburą zawierającą wysłużony pistolet P-64, na którego rękojeści widniały nacięcia, upamiętniające ilość schwytanych przestępców.
– …

Koniec świata

W miarę zbliżania się granicznej daty 21 grudnia nadchodzący koniec świata stawał się coraz bardziej dominującym tematem rozmów w biurze Zenka. Przeważała tonacja drwiąca, ale sama częstość poruszania tematu wskazywała, że jednak nurtował on kolegów, a zwłaszcza koleżanki. Wszyscy zgłaszali …

Miś & Harpie .

Misiek otaksował z aprobatą bojową postawę tropiciela, ubranego w skórzana kurtkę typu flyers, włożoną na prostą czarna koszulkę T – Shirt, skórzane spodnie i ciężkie bojowe buty, całości dopełniała katana za szerokim pasem i  wakizashi, na głowniach których spoczywały dłonie

Zenek i czarny kot

W miarę, jak jesień mijała, a zima zbliżała się nieuchronnie, poranne wstawanie do pracy było dla Zenka coraz trudniejsze, coraz bardziej przykre. Kto to widział, żeby w środku ciemnej nocy wychodzić z łóżka, emigrować do przytomności, może nawet robić sobie …