Archive for Cykle opowiadań

Lajkonik i niewidzialne kłopoty

Pan Ignacy Lajkonik właśnie rozmawiał przez telefon, kiedy okazało się, że musi zapisać pewne Strasznie Ważne Informacje, a zwłaszcza Niebywale Istotne Liczby. Sięgnął więc w miejsce, gdzie zawsze leżał dyżurny długopis i złapał w dłoń… powietrze. Nastąpiło gwałtowne przegrupowanie myśli …

Czyściec Rozdział 7

Zwiedzanie piekła.

Streszczenie poprzednich odcinków : Po doprowadzeniu Czyśćca do stanu używalności nastąpiło doniosłe i bezprecedensowe wydarzenie – wizyta Anioła z Raju.

Obecność gościa z Raju zamieniła życie w naszym sektorze w nieustające święto

http://www.youtube.com/watch?v=6xv4fV9DJ8U&feature=related

Po kilku dniach które Rajska …

Lajkonik i niespodziewana konsultacja

Pan Ignacy Lajkonik zmierzył wzrokiem długi, wysoki regał pełen słoików i skrzywił się. Nienawidził po prostu wizyt w superhiperekstramarkecie, a tym razem niestety był do tego zmuszony. Zakupy tam gdzie zwykle, czyli na targu, nie doszły do skutku. Jesienna atmosfera …

Lajkonik i poetyka wakacji

Pan Ignacy Lajkonik prowadził samochód po rozpalonej słońcem włoskiej autostradzie, wśród setek innych samochodów, między którymi zdarzały się wielkie ciągniki siodłowe, zwane tirami, holenderskie kampery – zawalidrogi, ale także supersamochody, niskie, sportowe, o opływowych kształtach… Zazwyczaj pan Ignacy widział w …

Czyściec, rozdział 6

Streszczenie poprzedniego odcinka. Przygotowania do pierwszego w historii urlopu, jaki Anioł spędzi w Czyśćcu idą pełną parą. Przygotowano hotel, obmyślane są atrakcje turystyczne i:

„Jeszcze tylko udekorowaliśmy kwieciem bramę do Czyśćca i gotowe”

 

Diabła tam. Wcale nie było gotowe. …

Lajkonik i świat nieocalały

Pan Ignacy Lajkonik spoczywał na pasiastym leżaku, pamiętającym jeszcze czasy jego dzieciństwa. Prawdę mówiąc, obzieleniał się bezwstydnie, ale ponieważ pogoda temu sprzyjała – nie miał z tego powodu żadnych wyrzutów sumienia. Spikerzy w telewizji podczas prognozy pogody z grobowymi minami …

Czyściec rozdział 5

Streszczenie poprzednich odcinków. Brak procedur spowodował opóźnienie w przyjmowaniu dusz na stan poszczególnych sektorów. Stąd powstała konieczność zwałowania skompresowanych dusz i schładzanie ich, aby nie nastąpiła reakcja łańcuchowa masy krytycznej . Jednak dzięki wzmożonym wysiłkom rozwiązywanie problemu się rozpoczęło i

…

Czyściec, rozdział 4

Streszczenie poprzednich odcinków.

Czyściec okazał się słabo przygotowany na przyjęcie mrowia dusz. Aniołowie odpowiedzialni za werbunek wprawdzie się wywiązali nad podziw dobrze, ale odpowiedzialni za całą logistykę kiepsko, a nawet wcale. Dusze trzeba było skompresować, bo Czyśćcowy Beton nie pozwalał …

Siła perswazji

Siła perswazji

 

W ten wtorek Krycha poszła na nocną zmianę; brydż u kumpla spełzł na niczym, bo się gospodarz gwałtownie pochorował, a partner Zenka został wysłany w delegację. W dodatku kablówka wyłączyła sygnał – awaria miała potrwać do pojutrza. …

Czyściec, rozdział 3

Bzy już rosły w najlepsze, słowiki kląskały aż w sercu coś łkało . Pewnego dna czołgałam się w tych bzach na czworakach i pieliłam chwasty. Posuwałam się powoli z kubełkiem i motyczką, kiedy usłyszałam rozmowę. To była Żonlilia z Psiaporą.…

Czyściec, rozdział 2

Skoro jesteśmy pierwsi i możemy się urządzać, to wybraliśmy sobie trzy klitki, ładnie położone, trochę na uboczu, z widokiem na dość rozległy plac. Cały następny dzień sprzątaliśmy te trzy klitki. Oraz czwartą, dla pickupa. W magazynie było wszystko, co potrzeba. …

Czyściec, rozdział 1

Tytułem wstępu. Po podziale Raju, z całej rzeszy dusz zakwalifikowanych do Czyśćca, zostałam wraz z dwójką znajomych wyłowiona z kolejki przez Psiaporę, mojego dawnego konsultanta, potem współpracownika i w ogóle przyjaciela i komfortowo zawieziona na miejsce przyszłej pokuty.

Droga się …

Raj rozdział 14

Rozpad Raju

Znowu minęło trochę czasu. Jak było do przewidzenia, na Raj nie zasłużyłam. Piloty były wyłączone, ogłoszenia były nadawane przez głośniki, a ich teksty były wyświetlane na wielkich telebimach, widocznych z każdego miejsca. Stałam w ogromnym, nieprzeliczonym tłumie w

…

Raj rozdział 13

ratowanie własnej skóry (?)

Minęło trochę czasu, od kiedy Psiapora, zmieniony na twarzy, przyszedł i wyjaśnił mi, że wszystko się pozmieniało. Na taki stan, jaki istniał przed reformą. Znowu będzie Raj, Czyściec i Piekło. Teraz trwają negocjacje, co się  do …

Raj, rozdział 12

oficjalne dementi. A guzik

Po  wyjściu Gammaela myślałam o jego opowieści. Ale niedługo. Uważałam go za mitomana i sensata i nawet zastanawiałam się, gdzie naprawdę mógł się nabawić tych obrażeń. Potem, zajęta bieżącymi sprawami, przestałam zaprzątać sobie tym głowę.

Jakiś …

Raj, rozdział jedenasty

incydenty na granicy

Raj, rozdział jedenasty – incydenty na granicy

Wracałam właśnie z biblioteki i spotkałam  go w korytarzu. Szedł wspierając się na lasce, jedno skrzydło, przewiązane chustą trójkątną wlokło się po posadzce, wzrok jeszcze bardziej  nieobecny, niż zwykle, włosy …

Raj, rozdział dziesiąty

Spotkanie z matką

Znowu łapię się na tym, że robię to, czego nie powinnam. Tak jak za życia, jestem na każde zawołanie innych, a swoje sprawy zaniedbuję.

Korzystając więc z okazji, bo Diabełki zorganizowały pierwszą długą wycieczkę i wiedziałam, że …

Raj rozdział 9

 

Audiencja u św.Józefa – firma

Po dwóch tygodniach Psiapora otrzymał wiadomość, że święty Józef go oczekuje go o 11 przed południem w swoim gabinecie w Nowym Raju, pokój 111.

Poszliśmy oboje, bo jak chyba wspomniałam, miałam być prokurentem. Święty …

Raj, rozdział ósmy

wycieczki Gammaela

Anioł Gammael wszedł. Nie, wpłynął. Był nieziemsko piękny. Spowity bielą. Aureola lśniła, błękitne oczy wpatrywały się w przestrzeń.  Uśmiechnął się i powitał mnie swoim melodyjnym głosem.

– Czy mogłabym się dowiedzieć, jaką jest obecnie oferta wycieczek na Ziemię?  …

Raj, rozdział siódmy

biura raju. Jean Delannoy* to też wiedział

Po tych wszystkich przeżyciach, wzruszeniach, wspomnieniach czułam się wyczerpana. Owinięta mgłą, której biel już mi nie przeszkadzała, drzemałam, budziłam się, posilałam, znowu zapadałam w jakąś nirwanę. Coś tam się marzyło, coś tam …