Choć twej młodości jasny płomień
Iskrami bucha oszołomień,
Zmysły
O Piękna ma,
Nie kusi mnie twych wdzięków wiosna,
Kiedy promienna i radosna
Ku życiu drga…
Spoglądam z dala obojętny,
Jak w żądzy szczęścia zbyt namiętnej
Zatracasz gust —
I patrzę …
Archiwum autorskie: Alla |
Choć twej młodości jasny płomień
Iskrami bucha oszołomień,
Zmysły
O Piękna ma,
Nie kusi mnie twych wdzięków wiosna,
Kiedy promienna i radosna
Ku życiu drga…
Spoglądam z dala obojętny,
Jak w żądzy szczęścia zbyt namiętnej
Zatracasz gust —
I patrzę …
cały w miłości, w słodyczy.
Zielono dzień się zaczyna,
błękitnie zamierzchu godzina:
wieczorem drżą gwiazdy modre,
chrzęści złoty pas nad biodrem,
a w pasie szmaragdy chowa
dziewczyna, panna majowa.
Lśni w gwiazdach majowa panna
jakoby perska …
25 sierpnia 1838 roku
Drogi Adamie! Cały czas na wsi-m siedział – oczekiwałem, by do nóg przenieść ból z mózgu. Z trzysta kuropatew lewą ręką strzelając zabiłem. Położenie moje w niczym się nie polepszało, owszem, coraz bardziej względnie do Ojca …
17 kwietnia 1888 roku (wtorek)
W niedzielę przez całą noc była u mnie Zosia. Spać z facetką w jednym łóżku – gorzej jest niż być konduktorem tramwaju… Jaki łotr siedzi we mnie, jaki łajdak! Na drugi dzień spotkałem się z …

Twoje imię – ptaszyna w rękach ,
Twoje imię – zimno sopelka,
Jedno jedyne ust poruszenie,
Twoje imię – sylaba, drgnienie,
Schwytana w locie piłeczka,
W ustach srebrny dźwięk dzwoneczka.
Kamień rzucony na dno strumienia
Pluszcząc zapłacze twoim imieniem.
W wielu rzeczach świat po prostu
Jest podobny do loterii:
Nie wybierasz swego wzrostu
Ani swojej peryferii.
Tak byś wolał czy inaczej,
Chcesz być cienki, chcesz być gruby,
Rośniesz, jak ci traf przeznaczy,
Prima vista, ot, bez próby.
Nim się …
Gromadę dziś się pochwali,
Pochwali się zbiegowisko
I miasto.
Na rynkach się stosy zapali
I buchnie wielkie ognisko,
I tłum na ulice wylegnie,
Z kątów wypełznie, z nor wybiegnie
Świetować wiosną w mieście,
Świętować jurne święto.
I Ciebie się pochwali,…
8a. Avenida „A” 7-98
Zona 2
Guatemala – Guatemala, C.A.
19 marca 1958 roku
Kochana moja, najdroższa Kiciuniu!
Dostałem wczoraj Twój list i ucieszyłem się, że przynajmniej Ty nie byłaś chora. Bo już się bardzo niepokoiłem. No ale chwała Bogu. …
Poznań, 4 lipca 1960 roku
Droga Pani,
dziękuję serdecznie za wierną pamięć i niech się Pani nigdy nie tłumaczy, dlaczego Pani nie pisała. Trudno – ciągle pisać, w ogóle telegraf i telefon zupełnie wypierają korespondencję i wkrótce wymiana listów stanie …

Oczekiwanie jest naszą porą
a najlepiej jest czekać na Ciebie
tyle wieczorów
zakwitło na roześmianym niebie
jesteśmy tacy sami
trzymamy się za ręce
i nawet kot pod piecem zamilkł
i słucha jak pada deszcz
pluszczą krople – to twoje nogi…
Warszawa, dnia 11 lutego 1966 r
Tadeuszu,
[…] „Modiglianiego” [książka Wittlina] czytam sobie teraz dokładnie z wielką rozkoszą. Lubię tę epokę, która właściwie otarła się o nasze dzieciństwo i do której tak bardzo tęskni się dzisiaj w czasach cybernetyki, …

Serdeczne, szczere życzenia z serca płynące Mistrzu!! Przyjmij od Wyspiarzy :Happy-Birthday3: :Birthday-Boy: …
Kraków, 18 października 1951 roku
Kochany Kocie!
Masz 100% racji. Bijemy się w piersi, wątrobę, puzon i całą dróbkową perkusję, lecz Helas! Ezop przychodzi zawsze tak późno, że nie mamy czasu po politycznym zadiustowaniu go przysłać Ci (wiersze) do literackiej …
[Częstochowa, 26 I 1958] niedziela
Anni Kochanie!
Czasem żałuję, że moja Mamcia nie ma odrobiny Twojego opanowania. Wprawdzie, gdyby posiadała owo (zważ, że piszę piękną poprawną polszczyzną), zrodziłaby córkę o równie stalowych nerwach i wtedy to już nie byłoby takie …
List Andrzeja Bobkowskiego do Anieli Mieczysławskiej
Bardzo droga Pani Anielu,
Dziękuję najserdeczniej za list. Co znaczy krótka znajomość, ja się pytam? Myśmy się znali, jak jeszcze nie znaliśmy się. Pani droga — do niewielu ludzi jestem przywiązany jak do Pani, …

….Niech się zatrzęsą
od śmiechu ściany
niechaj na zawsze
będę nim pijany
Nie okrutnego
nie cynicznego
śmiechu mi trzeba
bardzo ludzkiego…
A.Z
…
Nie śpię, spać ci nie daję,
palę papierosy;
na stole: budzik, chleb, dwie żółte chryzantemy,
listopadowy wiatr krzyczy wniebogłosy,
ja jestem niemy,
tylko na kształt krzywego drzewa,
wykrzywiam się na ten wszechświat….
Śpij, moja dobra, moja rzewna,
ja nie śpię.…
Straszna historia o balu Pod Baranami.
W brzydki dzień zimowy, pomimo błota i deszczu, od rana można było spostrzec ruch niezwyczajny w Krakusowym grodzie. Grupy gapiów od wieczora stały przed wielką bramą pałacu Potockich, opowiadając sobie, że dziś u Hrabiów …
„Kobieta od początku świata uważana była za istotę wstrętną i złośliwą. Stoi ona na tak niskim poziomie rozwoju fizycznego, moralnego i umysłowego, że do potępienia jej i wyśmiewania rości sobie prawo każdy, nawet nie mający żadnego prawa łajdak i używający …