Archiwum autorskie: Alla |
List Antoniego Czechowa do brata Aleksandra…
Żagiel..
Samotny żagiel w niebios toni
Bieleje na błękicie fal.
Skąd płynie? dokąd? za czym goni;
Ku jakim brzegom biegnie w dal?
Wrą fale, wicher oszalały
Ze skrzypem czoło masztu gnie…
I nie od szczęścia żagiel biały
Ucieka, nie ku szczęściu …
Ze wspomnień Ewy Felińskiej, zesłanej do Berezowa na Syberii
18 sierpnia 1839 roku
[…] Szamany są to kapłani wywierający wielki wpływ na umysły Ostiaków, tak przez posiadanie pewnych sekretów, jak przez swe proroctwa. W rodzie szamanów przechowuje się z pokolenia w pokolenie nauka pewnych sztuk kuglarskich, które uderzając swą …
Z dziennika W.Broniewskiego..
List Kazimierza Rudzkiego do dyrektora „Orbisu”
Antoni Słonimski, Kronika tygodniowa..
Opowieść dziadkowa o zaginionej hrabinie
Straśna okropność w Warszawie się stała,
Jak opisuje nasza prasa cała,
Zjadły hrabinę jakieś ludożerce,
Srogie morderce.
Coś upatrzyły sobie te bandyty
Do nieszczęśliwej bezbronnej kobity,
Nic jej nie pomógł bilet pirszej klasy:
Okropne czasy!
Wlazła ci za nią jedna …
Groch z kapustą…
Polowanie na kurdle..
NIE TYLKO „CÓRKA GRABARZA”:))
Cyganka wróży z kart najdłuższą z ludzkich dróg
Na końcu której jest ponury gmach
Tam właśnie czeka mnie centralna tiurma gdzie
W chłopakach budzi się śmiertelny strach.
Taganko co noc płomienie mi się śnią
Taganko ty zmarnowałaś młodość mą
Taganko …
Antoni Słonimski, Recenzja „Panny służącej” C. M. Hennequina
Brednia na temat stosunków płciowych między głupcami. Idiota zdradza żonę-kretynkę z głupkowatą kochanką. Głupkowata, porzucona przez idiotę, wkrada się do jego domu jako panna służąca. Do tego samego domu przyjeżdża z Kongo kolonista francuski, który szuka …
List Antoniego Czechowa do Aleksego Suworina
25 lipca 1888 r Suchum
Piszę z Abchazji! Noc spędziłem w klasztorze Nowy Afon, a dziś od rana jestem w Suchumie. Przyroda zdumiewająca — do szaleństwa, do rozpaczy. Wszystko zaskakujące, bajkowe, głupie i poetyckie. Eukaliptusy, krzewy herbaciane, cyprysy, cedry, palmy, …
Skok wzwyż..
Słowa: W.Wysocki, tłumaczył: W.Młynarski
Ta sama piosenka w tłumaczeniu J.Kofty
Rozpędzam się, wybijam idę w górę,
Poprzeczkę strącam, nie wyszło, niech to szlag
Te dwa czterdzieści stoi twardym murem.
Odpadłem, choć niewiele było brak.
Tak to jest, gdy uprawia się …
Jakisiowanie…
Szerzy się u nas ostatnio,
Zwłaszcza na małym ekranie,
Pewien specjalny rodzaj bełkotu,
Mianowicie:
Jakisiowanie.
Robią z facetem wywiad. Przyjemna rzecz te wywiady.
Gość siedzi w studio od rana,
Jest cały mokry,
Blady,
Od reflektorów mu słabo,
Mało co nie …
Taniec ogrodowy…
Ewa rozbierała się ciekawie
w jej ruchach było tyle spokoju
a piersi jej tak łaskawe
szybko umiały oswoić się w słońcu
Znałem ją czasem z tej nagości
niby aż tak wiele że wcale
a jeszcze ten kroczny kogucik
z nęcącym …
Modlitwa o śmiech…
Śmiechu mi trzeba
na te dziwne czasy
śmiechu zdrowego
jak źródlana woda
niech mnie kołysze
w tej wielkiej podróży
i niech prowadzi
gdzie śmieszna gospoda
niech dźwięczy męczy
aż do zadyszki
śmiechu mi trzeba
przede wszystkim
niech się zatrzęsą
od …
Cyberiada..
– Dobrze. Niech będzie o miłości i śmierci, ale wszystko to musi być wyrażone językiem wyższej matematyki, a zwłaszcza algebry tensorów. Może być również wyższa topologia i analiza. A przy tym
Czworokąt..
Jeżeli jeometria umysł wasz zaprząta,
To wam opowiem bajkę z dziejów czworokąta.
Był sobie kwadrat, a przy nim tuż obok
Leżał trapez, prostokąt i równoległobok.
A że każdy kłótliwym był chociaż troszeczka,
Wszczęła się sprzeczka.
Przedtem się za równych mieli,…




