Archiwum autorskie:  Alla

List Antoniego Czechowa do brata Aleksandra…

13 października 1888, Moskwa
Pijaku!
[…] Suworin mnie powiadomił, że ponoć wyłoił Ci skórę jakiś oficer, który odgrażał się, że zabije przy okazji także Fiodorowa i Suworina. Oznajmiając mi ową miłą familijną nowinę, Suworin dobrodusznie, a la stryjek Mitrofan, zapytał:

Żagiel..

Samotny żagiel w niebios toni

Bieleje na błękicie fal.

Skąd płynie? dokąd? za czym goni;

Ku jakim brzegom biegnie w dal?

 Wrą fale, wicher oszalały

Ze skrzypem czoło masztu gnie…

I nie od szczęścia żagiel biały

Ucieka, nie ku szczęściu

Ze wspomnień Ewy Felińskiej, zesłanej do Berezowa na Syberii

18 sierpnia 1839 roku

[…] Szamany są to kapłani wywierający wielki wpływ na umysły Ostiaków, tak przez posiadanie pewnych sekretów, jak przez swe proroctwa. W rodzie szamanów przechowuje się z pokolenia w pokolenie nauka pewnych sztuk kuglarskich, które uderzając swą

Z dziennika W.Broniewskiego..

18 września 1919
Od tygodnia miej więcej żyję w jakimś cudownym odrętwieniu, przeżywam może najrozkoszniejsze chwile w życiu. Rozpętanie najskrytszych marzeń, pełne zadowolenie pożądań dała mi kobieta. Ale zacznijmy od początku.
Miasteczkowy doktor szyrwincki K[…] wspomniał kiedyś, że przyjechała jego

List Kazimierza Rudzkiego do dyrektora „Orbisu”

Warszawa, dnia 4 września 1958 roku
P.T.
Dyrektor Naczelny
CZPU „ORBIS”
w miejscu
Szanowny Panie Dyrektorze!
Proszę darować mi pełen nerwowej niepewności charakter pisma, ale trudno zdobyć się na opanowanie, jako że w okresie 12 VIII—l IX br. brałem razem

Antoni Słonimski, Kronika tygodniowa..

„Wiadomości Literackie”, nr 16, 20 kwietnia 1930 roku”
[…] Mało kto zdaje sobie z tego sprawę, że najpoczytniejszym autorem w Polsce nie jest wcale ani Ossendowski, ani nawet Zarzycka, ale p. Z.M., autor Sennika egipskiego. Nakłady senników u nas biją

Opowieść dziadkowa o zaginionej hrabinie

Straśna okropność w Warszawie się stała,

Jak opisuje nasza prasa cała,

Zjadły hrabinę jakieś ludożerce,

Srogie morderce.

Coś upatrzyły sobie te bandyty

Do nieszczęśliwej bezbronnej kobity,

Nic jej nie pomógł bilet pirszej klasy:

Okropne czasy!

Wlazła ci za nią jedna

Groch z kapustą…

O pożyczaniu książek 
 
Książek pożyczonych nie należy oddawać, aby pożyczających odzwyczaić od pożyczania. Jeżeli się komu powyższy paradoks wyda egoistyczny czy antydemokratyczny, to trudno… doświadczenie nauczyło nas, że w 99 wypadkach na 100 książka pożyczona komuś jest książką straconą. Nie

Polowanie na kurdle..

Instrukcja dla cudzoziemców
 
Kurdel jako zwierzyna łowna stawia najwyższe wymagania tak walorom osobistym, jak i sprzętowi myśliwego. Ponieważ zwierzę to w trakcie ewolucji przysposobilo się do opadów meteorytowych, wytworzywszy pancerz nie do przebicia, na kurdle poluje się od środka. 
 
Do

NIE TYLKO „CÓRKA GRABARZA”:))

Cyganka wróży z kart najdłuższą z ludzkich dróg
Na końcu której jest ponury gmach
Tam właśnie czeka mnie centralna tiurma gdzie
W chłopakach budzi się śmiertelny strach.

Taganko co noc płomienie mi się śnią
Taganko ty zmarnowałaś młodość mą
Taganko

Antoni Słonimski, Recenzja „Panny służącej” C. M. Hennequina

 8 września 1925 roku

Brednia na temat stosunków płciowych między głupcami. Idiota zdradza żonę-kretynkę z głupkowatą kochanką. Głupkowata, porzucona przez idiotę, wkrada się do jego domu jako panna służąca. Do tego samego domu przyjeżdża z Kongo kolonista francuski, który szuka

List Antoniego Czechowa do Aleksego Suworina

25 lipca 1888 r Suchum

Piszę z Abchazji! Noc spędziłem w klasztorze Nowy Afon, a dziś od rana jestem w Suchumie. Przyroda zdumiewająca — do szaleństwa, do rozpaczy. Wszystko zaskakujące, bajkowe, głupie i poetyckie. Eukaliptusy, krzewy herbaciane, cyprysy, cedry, palmy,

Skok wzwyż..

Słowa: W.Wysocki, tłumaczył: W.Młynarski

Ta sama piosenka w tłumaczeniu J.Kofty

Rozpędzam się, wybijam idę w górę,
Poprzeczkę strącam, nie wyszło, niech to szlag
Te dwa czterdzieści stoi twardym murem.
Odpadłem, choć niewiele było brak.

Tak to jest, gdy uprawia się

Jakisiowanie…

Szerzy się u nas ostatnio,

Zwłaszcza na małym ekranie,

Pewien specjalny rodzaj bełkotu,

Mianowicie:

Jakisiowanie.

Robią z facetem wywiad. Przyjemna rzecz te wywiady.

Gość siedzi w studio od rana,

Jest cały mokry,

Blady,

Od reflektorów mu słabo,

Mało co nie

Taniec ogrodowy…


Ewa rozbierała się ciekawie
w jej ruchach było tyle spokoju
a piersi jej tak łaskawe
szybko umiały oswoić się w słońcu

Znałem ją czasem z tej nagości
niby aż tak wiele że wcale
a jeszcze ten kroczny kogucik
z nęcącym

Cholerny sztorm…

Modlitwa o śmiech…

Śmiechu mi trzeba
na te dziwne czasy
śmiechu zdrowego
jak źródlana woda

niech mnie kołysze
w tej wielkiej podróży
i niech prowadzi
gdzie śmieszna gospoda

niech dźwięczy męczy
aż do zadyszki
śmiechu mi trzeba
przede wszystkim

niech się zatrzęsą
od

Cyberiada..

….. Klapaucjusz myślał, myślał, wreszcie zmarszczył się i rzekł:
 – Dobrze. Niech będzie o miłości i śmierci, ale wszystko to musi być wyrażone językiem wyższej matematyki, a zwłaszcza algebry tensorów. Może być również wyższa topologia i analiza. A przy tym

Czworokąt..

Jeżeli jeometria umysł wasz zaprząta,
To wam opowiem bajkę z dziejów czworokąta.
Był sobie kwadrat, a przy nim tuż obok
Leżał trapez, prostokąt i równoległobok.
A że każdy kłótliwym był chociaż troszeczka,
Wszczęła się sprzeczka.
Przedtem się za równych mieli,

Są takie dni w tygodniu… /w oczekiwaniu na Senatora/ ;)