W lipcu wybrałem się na tydzień do New Jersey. Tak nawiasem mówiąc, nie miałem dłuższego wolnego od wyjazdu do Polski w 2005 roku:) Znalazłem tam bardzo fajny, rozległy park, w którym przez 3 dni urzędowałem. Sporo zdjęć w tym czasie udało mnie się zrobić, a najciekawsze oczywiście, prezentuję poniżej.
| « Moraine Hills State Park. | Ogród przedziwny » |




Zapraszam do oglądania.
Witajcie!
Do zdjęć oczywiście wrócę w wolniejszej chwili, a na razie odnotuję tylko, że za oknem solidny deszcz, którego nie odnotowuje ŻADNA prognoza.
Pani Gieniu, poproszę koniecznie kawę!
Wpadłam na herbatę, bo fajfy za chwilę. I całkowicie się podpisuję pod reklamacjami pogodowymi. Ja nie wiem, co się w tym roku dzieje, ale ŻADNA prognoza nam się nie sprawdza.
Akurat dzisiaj jeszcze całkiem lato, ale w weekend było kompletnie nieprzewidywalnie. I jak tu planować jakiekolwiek imprezy plenerowe? 🙁
Ciężko. Ja co chwilę zmieniam chłopakom wytyczne.
Witam na pięknym, kolorowym pięterku!
Jestem już, dobranockę pewnie zamieszczę jeszcze piętro niżej, a teraz już do zdjęć!
Ten czerwony kwiatek wygląda jak jakiś gatunek malwy, chociaż łodyga i liście zupełnie nie. Google mówi, że to hibiskus bagienny.
Wróbelki na zdjęciu rodzinnym. W Polsce coraz częściej w miejscu, gdzie przedtem były „zwykłe” wróble domowe, spotykam mazurki.
Dzięcioł kosmaty bardzo czujny!
Czapla posągowa; nie wiem, czy to pan czy pani, ale na zdjęciu statycznym wygląda jak szacowny jegomość.
Kaczka to już taki nastolatek, widać cechy pisklęce, ale proporcje już bliżej dorosłego ptaka.
Ważki świetne, na niektórych zdjęciach jak z porcelany. Z Kaszub też będę miał, ale nie takie piękne!
Dymówki ślicznie złapane. We wsi na Kaszubach też były! (A w Wielkopolsce zdaje się oknówki). Na późniejszych zdjęciach widać, że brzuch ma bardziej brązowy niż te polskie.
Druga czapla wręcz bojowa. Wspaniałe zdjęcia w locie, z tymi pazurami z tyłu.
Kormorany, mewy i kaczki zupełnie jak u nas. To są kosmopolityczne gatunki.
Rybołów po prostu majestatyczny
Trzy gatunki czapli podczas jednej sesji? W Egipcie się zdarzało, ale nie w Polsce 🙂
Gołąb karoliński sprawia wrażenie nieco zagubionego…
Strzyżyk błotny jeżeli głośny, kojarzy mi się z naszym trzciniakiem. Parę lat temu nadawały nad jeziorem chyba 24/24.
Podwójne ważki jak dwuwirnikowy helikopter, np. Chinook 😉
Rybitwa bardzo elegancka, zwłaszcza w locie!
(Dobranocka i lampka jeszcze piętro niżej)
Dobry wieczór.
Witajcie, dzień się kroi pełen aktywności.
Pani Gieniu, poprosimy, żeby podołać!
Witajcie!
Za oknem szaro, buro. Dobrze, że można oczy nacieszyć kolorowymi zdjęciami Rivera.
Uf, to był pracowity dzień – najpierw udane zakupy, potem Sopot i wędrowanie po mieście od miejsca do miejsca i od straganu z książkami do straganu. I potem jeszcze conieco do zrobienia w domu.
Ale już jestem i idę po dobranockę.
Dobranocka.
Dzisiaj rodem z Muppet Show.
Snów z bagien Luizjany 🙂 albo spod tęczy.
U mnie też pracowity dzień -wyrzucanie tzw „przydasi”. Ileż tego wszędzie jest!
Do nas mają przyjść burze, a jutro kolejny pracowity dzień, właściwie przez większość dnia będę w Sopocie.
Dlatego zostawiam lampkę, znowu dobrze osłoniętą przed wiatrem i deszczem, i mówię dobranoc!
Dobranoc!
Dobry wieczór!
Witam i umykam.
Dobry wieczór.
Weekend mam słoneczny i gorący, 30 stopni jak nic.
Popołudniu przyjechałam do Stróży.
Było słońce, deszcz, słońce.Teraz zimno…
Lato,lato gdzie jest lato?
Byłem przez cały dzień w Sopocie, mnóstwo rzeczy się działo, jutro następny taki dzień, mam nadzieję tylko, że już mniej intensywny, zmęczony jestem jak pies po bieganiu za piłeczką, ale jednocześnie pozytywnie naładowany 🙂
Idę po dobranockę.
Dobranocka.
Dawno nie było pana Vollenweidera – a ten utwór brzmi trochę jak „Andreas Vollenweider zasłuchał się w muzykę Clannad do serialu o Robin Hoodzie” 🙂
Snów łączących różne dobre rzeczy!
Jeszcze jutro do Sopotu i potem już tylko do następnego tygodnia w Gdyni (festiwal Miasto Słowa i Nagroda Literacka Gdynia), więc blisko, więc nawet jak będę wychodził po pracy, to szybko wrócę.
A dzisiaj już papa i lampka.
Dobranoc!
Jutro już chyba wraca Tetryku i opowie nam o swoich wojażach.
Opowie albo i nie.Zobaczymy!
Witajcie, zaniedługo znów wyruszam do Sopotu. A chwilowo kawa i coś tam do niej.
Jestem z powrotem. I na przerwę.
Dobry wieczór.!
Hej! Właśnie szedłem po dobranockę 🙂
Dobranocka.
Taka muzyka, w sumie chyba dość nowoczesny fusion jazz.
Snów dobrze łączących elementy.
Dobry wieczór, wróciłem!
A witamy, witamy z powrotem!
Zakładam, że powrót był bezpieczny!
Całkowicie!
Super!
Zrobisz pięterko z wyjazdu?
Właściwie nie mam materiału. Pogoda nie była zbyt proplenerkowa, zdjęć zrobiłem bardzo niewiele i nie byłoby z tego porządnego pięterka. Może ty napiszesz coś w rodzaju „Moje Stróżowanie”?
Też by się coś znalazło -trzy małe wycieczki, ale ciekawe (dla mnie) Ale mam lepszy temat -Szczecin i Międzyzdroje, ale teraz muszę ogarnąć inne sprawy i jednak ograniczać patrzenie w ekran.
Dobrej nocy, Wyspo!

Spokojnej! Również umknę 🙂
Witajcie, powoli zbliżam się do końca bieżącego zlecenia, następne czeka w kolejce.
Pani Gieniu, poprosimy na nowy tydzień!
Słonecznie witam!
Witajcie!
Wyplatałem się z prackowego wirku, powoli wkręca mnie knujwirek 😉
A ja niestety dziś muszę wracać do KRakowa.Jutro do lekarza z głupim kaprysem,że nie chcę widzieć podwójnie i chcę wiedzieć dlaczego tak się dzieje.
Ou, a cały czas widzisz podwójnie?
A jak zasłonisz oko, to drugim jak widzisz???
Jak zasłonię jedno -widzę normalnie. Jak zasłonię -drugie -też normalnie. Jak patrzę oboma wszystko podwójnie. To by raczej świadczyło nie o sprawie olulistycznej (bo mało prawdopodobne, aby naraz oba oczy coś miały). Tylko niestety -neurologicznej. Tu jest dużo możliwości niestety. Również np myopatia. Albo kolejny udar. Albo?
W mojej Przychodni nie było możliwości zarejestrowania się do internisty, zarejestrowali mnie do innej. Do neurologa na ten rok nie ma miejsc, na przyszły jeszcze nie rejestrują.
Po pracy, już końcówka. I na przerwę.
Dobranocka.
Taki pan Stanisław Soyka.
Snów z niepamięcią w tle.
Jestem w Krakowie, w domu.
Świetnie!
To może dzisiaj ja – spokojnej wszystkim!
Dobranoc!
Dobranoc!
Witajcie 🙂
Pani Gieniu, poprosimy o dostawę!
Witajcie!
Pogoda taka, że tylko na p. Gienię liczyć można… 😉
Witajcie!
Gienia z rozgrzewającą herbatą pilnie potrzebna
Mam nadzieję, że się zjawiła wedle zamówienia (przynajmniej herbata, nie wiem, jak Gienia).
Tu się jakoś wyludniło, czy mi się tylko wydaje?
No orzemy jak możemy 🙂
Może jakaś pomoc by się przydała?
No zawsze!
Pomoc bardzo mile widziana!
Bardzo, bardzo by się przydała , bo Wyspa coraz częściej przypomina bezludną.
Po pracy i załatwieniu paru ważnych rzeczy (w tym wizyty u pewnego sześćdziesięciopięciokilowego psa 🙂 ). I na przerwę.
Dobranocka.
Dzisiaj tak.
Snów spokojnych i krzepiących.
Po pracy, po knuciu, po kolacji… wreszcie w domu i na Wyspie! 🙂
No i pięknie! 😀
Trzeba jednak pomalutku pomyśleć o spaniu. Dobrej nocy, Wyspo!

Kochani, umykam już na dzisiaj! Spokojnej nocy wszystkim!
Dobry wieczór:)
Dobry wieczór Rivierze!
Dziś biegałam między Przychodniami, potem biurowe knucie, a po knuciu piwo ze znajomymi.
Jutro rano do krwiopijców (jak nie zaśpię)
Dobranoc!
Witajcie!
Dziś przynajmniej nie pada. Może przed zachodem pojawi się słoneczko?
Nie mogę się dobudzić. Jedyna nadzieja w Geni.
Albo kurierze z przesyłką… bo mój dzwonek „piłuje” póki się nie podniesie domofonu… Gdzie się podziały te miłe dzwonki z jednym brzdęknięciem?
A budzik w komórce?
APAGE!
Też dziś nie mogłam wstać na badania i dobiegłam zdyszana do okienka o godzinie do której pobierają krew. Na styk.
A ja pospałem dosłownie parę minut dłużej 🙂 z potrzeby chwili.
Dzień dobry!
Praca (i niewielkie zakupy w okolicy) dość męcząca – robienie przypisów. Jeżeli to cytat, trzeba sprawdzić, czy dana pozycja wyszła po polsku (są do tego katalogi), znaleźć egzemplarz (najlepiej cyfrowy, przeszukiwalny) i sprawdzić, jak to zostało przełożone. Obowiązku niby nie ma, ale etyka zawodowa tak nakazuje.
A najlepsze, jak się okazuje, że ja mam cytat z rozdziału 12, a polski przekład ma ich 11 (przekład był z innego, wcześniejszego wydania 🙂 ) wtedy odkrywam, że mogłem dany fragment od początku przełożyć sam (byłoby szybciej).
A teraz już na przerwę.
To coś jak z księgami „Pana Tadeusza”… 😉
Chciałbym, to by przynajmniej była rozrywka, a nie rozczarowanie! 😀
Długo w Krakowie nie zabawiłam, bo chyba lada moment znów wyjeżdżam
Dobranocka.
Dzisiaj tak, było, ale bardzo dawno temu.
Snów na wysokich tonach 🙂 no dobra, najwyżej trochę ściszycie.
La la la la la…
Zobaczymy, jak te wysokotonowe sny zadziałają… Dobrej nocy, Wyspo!

Spokojnej wszystkim!
Dobry wieczór!.
DOBRANOC!
Witajcie, Wyspiarki i Wyspiarze 🙂
Poprosimy panią Gienię z aprowizacją i aparycją!
Ja mam dość.
Czego masz dość?
Aprowizacji? Aparycji? Gieni?
Gieni bym nie śmiała.
A nawet jeśli, to w życiu bym tego nie wyartykułowała. No way.
Mam dosyć tak generalnie. I całościowo. Życia mi się wyczerpały.
Oj,ja też!
Witajcie!
Dziś po pracy padłem i dopiero się budzę…
Zaraz po pracy wybyłem na festiwal Miasto Słowa, dobrze, że mam niedaleko (spacerkiem), jutro też idę, takoż w sobotę. Ale już jestem i biegnę po dobranockę.
Powiem ci, że tęsknię za Gdynią. No w życiu bym nie pomyślała, a jednak…
Mewy nadal w formie, jakby się kto pytał 😉
Dobranocka.
Biegłem szybko, to i szybko wrzucam 🙂
Dzisiaj takie plumkanie.
Snów spokojnych, w tempie dostojnym!
Gość w dom, Bóg w dom — dlatego dzisiaj jestem jeszcze bardziej z dala od Wyspy. Ale życzenia dobrej nocy zawsze warto złożyć i magiczną lampką poświecić 😉

Spokojnej wszystkim, również umykam!
Witajcie, jeszcze troszkę i weekend! 🙂 co prawda będzie to ostatni weekend wakacji, ale ponieważ żadne z nas nie wraca do szkoły, to niekoniecznie powinniśmy się tym przejmować 🙂
Pani Gieniu, poprosimy o zaopatrzenie jeszcze dziś.
OOO… odszkoliliście się już w komplecie?
No, to już jakiś czas temu, moje dzieci to rocznik 1998 i 1999 🙂 Miałem na myśli nas tu na Wyspie 😉
Raczej małżonkę miałam na myśli, bo dzieci to wiadomo 😉
Witajcie w piąteczek!
Genia zaliczona. Znaczy teina od Gieni. Teraz do roboty by trzeba, ale udaję, że nie. Bo po ostatniej rehabilitacji już wprawdzie mogę się ruszyć, ale nadal przypominam stłuczone jabłko. To się dekuję. Znaczy… OSZCZĘDZAM!
Widzę gdzie indziej, że byłaś SAMA na zakupach – to sukces!
Byłam! Wprawdzie potem mnie wyłączyło, ale byłam!
Brawo!
Wróciłem z wojaży po bibliotekach w poszukwaniu źródeł cytatów – z tarczą, wszystko ogarnięte.
I zaraz idę na ciąg dalszy Miasta Słowa, wracam wieczorem.
Ja wysłuchałem webinaru, a za chwilę wrócą goście 🙂
Po spotkaniach, po przerwie – idę po dobranockę.
Dobranocka.
Zabawa słowem i melodią w piosence zespołu Chłopcy kontra Basia 🙂
Snów zabawnych!
Wymiękam, proszę Państwa, na dziś. Spokojnej nocy wszystkim!
Dobrej nocy, Wyspo!

Witajcie, z tej strony leje 🙂
Przydałoby się coś pokrzepiającego. Kawa i coś jeszcze? Poprosimy!
U nas od rana lało. Potem łaskawie pozwoliło wyjść. Po pączki… To ten fart życiowy Kuby chyba
Coś w życiu trzeba mieć, najlepiej mieć szczęście…. 😉
Ja bym jednak stawiała na zdrowie!
Pójdę na kompromis: fart + zdrowie + jakieś zasoby finansowe. Nie jestem minimnalistką 😉
Wybywam do Miasta Słowa, nie wiem, o której wracam 😉
Dzień dobry wieczór.
U mnie od jakiegoś czasu w ogóle nie pada. Tak jak przedtem deszcz był w zasadzie codziennie, tak teraz susza. Temperatury w granicach 25-30 stopni.
Dawno nie było dobranocki country. Dzisiaj więc Shania Twain i Dolly Parton w balladzie o matczynej miłości…
Czy ja dziś witałam?

Jakoś nie wiem czemu zapominałam zaglądać na Wyspę.
Zajrzałam teraz i bardzo mnie ucieszyła aktywność Jo.
Hej hej!
Ja tu będę częściej wpadać, tylko później. Bo teraz muszę ogarnąc nas wyjazdowo i nie wiem, w co ręce wsadzić. Jeden gaci nie ma, drugi szczoteczki do zębów… klasyka…
A co do pogody to rano padało,a potem było słońce ☀️.
Ale już tak jesienne,bez upału.
Spokojnych snów, Wyspo!

Jeszcze siedzę na tarasie,ale zimno.To już chyba ostatnie chwile takie?
Pewnie tak 🙁
Dobranoc!
Spokojnej wszystkim!
Witajcie, obudził nas nieziemski smród palonego plastiku – połowa Gdyni w zanieczyszczeniach po pożarze 🙁 https://www.trojmiasto.pl/raport/Pozar-w-hurtowni-zabawek-w-Gdyni-rt488085.html
W tej sytuacji przyda się coś aromatycznego, np. kawa. Poprosimy!
Współczuję!
Witajcie!
W Krakowie mamy słoneczną niedzielę.
Z powodu smrodu (a prawdę mówiąc również wcześniejszych planów) wybraliśmy się na spacer do rezerwatu Beka, a potem jeszcze do Mechelinek. W Bece akurat nie tyle ptaków, ile by sobie można życzyć, i nie takich, ale w sumie całkiem do rzeczy.
Teraz już w domu (i na Wyspie).
Dzień dobry.
Dziś z rana pojawił się deszcz. Ma być również jakaś burza, ale nadal ciepło, w tej chwili jest 21 stopni.
Dzień dobry! Tutaj tak było wczoraj, po deszczu (2 x) nic się nie ochładzało. Mniej więcej taka temperatura jak u Was.
Czołem!
My mieliśmy burzę poprzedniej nocy, a gdzieś tak od sobotniego południa wróciło lato 🙂
Wybywam za miasto na parę godzin.
Witajcie ze słonecznej Stróży.
Dobranocka.
Spacerek na dobranoc?
Snów słonecznych i dobrotliwych!
Kąpiel w Rabie chyba ostatnia w tym roku.
Potem na Zarabiu pokaż rzemiosła średniowiecznego, husarów, sokolników itd.
Jutro muszę wracać do KRakowa,bo we wtorek internista.
Pewnie nic nie wymyśli, odeśle jak ten poprzedni do neurologa,okulisty itd.,a przecież terminy są jakie są.
Jednak jest coraz gorzej z tym moim widzeniem.
Może na razie noś opaskę na jednym oku i co jakiś czas zmieniaj oko?
Też o tym myślałam,ale wtedy kłopot z czytaniem na komórce.
No i problemem jest znalezienie przyczyny.
W okularach do czytania oboma oczami czytać i pisać mogę.
Nie mam okularów do chodzenia po ulicy,nigdy nie miałam.
Może powinnam?Ale to stało się nagle.
Mimo wszystko i mimo to życzę Wszystkim Dobrej Nocy.
Spokojnej. I rychłego wyzdrowienia (czyli pewnie również szybkiej wizyty u lekarza).
Może już czas na te drugie albo progresywne?
Może?
Współczuję, bo od dwóch tygodni też po lekarzach chodzę, bo mi oczy wysiadły. I też guzik wiedzą.
Dobrych snów, Wyspo!

Spokojnej. Też umykam!
Dobranoc!
Witajcie, nowy tydzień i trzeba przyspieszyć. A na przyspieszenie najlepsza kawa! Pani Gieniu, szybciutko poprosimy!
Witajcie!
Weekend był miły, ale minął. Zatem – do pracki…
Słonecznie witam!

Zapowiadają deszcz,ale póki co może pójdę na hamak?
U nas pada od popołudnia. Cudem Jasiek zdążył wrócić z wyjścia (pojechał rowerem).
Przynajmniej podlewać ogródka nie trzeba 😀
A tak serio: to co się z Wyspiarzami porobiło podczas mojej nieobecności? Bo teraz doliczam się sztuk czterech, a jakieś większe tłumy bywały? To tak czasowo, czy w ogóle?
Wyspa ma to do siebie, że ludzie przypływają i odpływają; zawsze tak było.
Dobrze się doliczyłaś. Ale TERAZ już jest pięć! Więc zaglądaj jak najczęściej, prosimy.
Jeszcze zagląda Ultra, ale tylko komentuje, nie stawia pięterek.
Po pracy, zakupach, załatwieniu rzeczy paru zdalnie (przez telefon). Czyli jak zazwyczaj.
A teraz na przerwę.
Dobranocka.
Lato tak nam wędruje, wędruje i prawie przewędrowało, a w każdym razie jest już na wylocie.
Snów wędrownych!
Odbyłem grę edukacyjną w temacie „jak sobie staruszkowie radzą w internecie”, wytworzoną i testowaną przez autorkę, magistrantkę mojej córki. Zabawne!
O, to lokalne, czy dostępne online?
Na razie tylko na laptopie autorki — faza testów.
Dobry wieczór.
Dzisiaj u mnie jest duszno, parno i burzowo. A poza tym to wczoraj zabrali mnie internet na pół dnia. A byłem taki grzeczny:)
Tu też było porno i dusno, jak mawiają górale 😉
Dobry wieczór. Tu się zasadniczo wypadało (na dzisiaj). A jutro się zobaczy.
Dobrej nocy, Wyspiarze!

Spokojnej wszem wobec!